forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: Panfred w 02 Czerwiec 2014, 19:49:09
-
Jako świeżak w poważnej zabawie z kawą mam do was drodzy koledzy parę pytań. Posiadaczem ekspresu Delonghi EC 850.M od dłuższego czasu lecz przez większość czasu kawę parzyłem w nim "na pałę". Wyczytałem na forum, że najlepiej do sitka wsypać tyle kawy, aby po wpięciu do grupy, kawa znajdowała się lekko poniżej prysznica. Sądzę że lekkie "zgięcie" na sitku symbolizuje ów poziom, lecz tu napotkałem się na pierwsze komplikacje. Gdy robię kawę w sitku do espresso, po preinfuzji (gdy następuje przerwa w podawaniu wody) lekkim ciurkiem kawa leci albo prawą, albo lewą wylewką. Natomiast w sitku do doppio cały proces zachodzi prawidłowo (kawa wylatuje dopiero podczas drugiego podawania wody). Oczywiście robiąc espresso naciskam przycisk z jedną filiżanką, a robiąc doppio przycisk z dwiema. Nie wiem czy może ten ekspres zapodaje za dużo wody parząc espresso, czy może sitko jest styrane/wadliwe, albo jestem po prostu głąb.
I drugie pytanie może się wydać banalnie proste ale wolę się upewnić. Czy zamawiając kawę u Antonia stopień mielenia wybrać espresso? Ew. jaką kawę możecie polecić od Antonia dla osoby pijącą americano raz z odrobiną mleka.
-
Ad1. To, że cieknie wg mnie oznacza, że ekspres daje za dużo wody, albo Ty dajesz za mało kawy. Może też być zbyt grubo mielona, ale tą opcje wyklucza prawidłowe doppio, chyba. To, że cieknie raz prawą raz lewą może mieć przyczynę w nierównym blacie na, którym stoi ekspres.
Ad2. Tak, mielić pod espresso. Jakie mieszanki? Antonio na pewno coś dobrego Ci zaproponuje. Jeżeli americano to chyba coś bardziej w stronę czekolady niż owoców.
-
Używałem kiedyś ec 820 - prawie to samo co twój. Sitka masz fabryczne? Najprawdopodobniej masz za grubo mieloną kawę na pojedyncze sitko, w przypadku braku młynka możesz próbować zwiększyć dozę i mocniej ubić. Mi nigdy nie udało się wyciągnąć niczego sensownego z małego sitka. "Zgięcie" na sitku nie ma nic wspólnego z odpowiednim poziomem kawy, musisz dojść doświadczalnie ile się mieści. Proponuję też pozbyć się drugiego dna z sitek.
-
Biorąc pod uwagę:
Młynek: Brak
oraz:
americano
proponuję sprzedać ten ekspres, kupić młynek i jakikolwiek sprzęt do filtrowania kawy.
:szampan:
-
Ogólnie czytając trochę różnych tematów tak sądziłem, że do americano lepiej można by wybrać sprzęt, ale ten ekspres to był prezent i nie tylko dla mnie, a druga osoba pija mocną intensywną kawę, więc ekspres raczej zostanie. Co do młynka i innej metody to się podpytam jak będę mieć coś uzbierane. A chwilowo poczekam może Antonio coś mi doradzi :)
EDIT: I oprócz wyboru dla mnie może jeszcze coś dla osoby pijącej mocną kawę, bez żadnych innych dodatków :)
-
W takim razie już siedzę cicho, a że doradzi to pewne, więc tym bardziej siedzę cicho.
-
Jeszcze tylko małe pytanko, czy jest sens kupowanie przeze mnie jakiegoś innego urządzenia do parzenia kawy czy dopóki nie będę mieć młynka nie mam co kombinować?
-
Młynek to podstawa, ale nie każdy młynek pasuje do każdej metody.
ps. co to znaczy mocna kawa? mówisz o espresso czy też o tym co możesz uzyskać z obecnego ekspresu plus sklepowe mielonki?
-
Niestety potwierdzam, w przypadku delonghi można kombinować z espresso ale prędzej czy później trzeba kupić prawdziwy ekspres ;)
Spróbuj wyciąć sitka albo dopasować jakieś z poprzedniej serii (7xx były jeszcze bez podwójnego dna) + zaopatrzyć się w odpowiednią kawę (świeżą i drobno mieloną) - powinieneś poczuć poprawę.
-
EDIT: I oprócz wyboru dla mnie może jeszcze coś dla osoby pijącej mocną kawę, bez żadnych innych dodatków
No o tygielku pomyśl...
To jest mocny napar.
Ja mam fazy, że ekspres idzie w odstawkę na rzecz tygielka.
Ale cukier warto dodać. Wtedy rewelacja.
-
Ja sobie już nie wyobrażam dnia w pracy bez tygielka ;)
-
Bo najlepiej, nie zawsze, mieć robotę w chałupie; espresso doppio, tygielek, rozpuszczalnik, plujka, piwko, winko, ...
;-)
-
Co do "mocnej" kawy to jest to doppio z dodatkiem około 150 ml wody.
Kawę to ostatnio kupiłem w lokalnym sklepie - 3 rodzaje świeżo mielonej (przy mnie na miejscu). Dwie z nich są, że tak powiem zwyczajne (nie czuje jakiś charakterystycznych posmaków), a trzecia lekko czekoladowa. Lekko czekoladowa z początku wydawała mi się jakaś słaba, ale zacząłem dodawać na oko dwa razy mniej mleka (zazwyczaj było to 30-40 ml) i był to strzał w dziesiątkę.
Przeszukując nieco zagraniczne strony piszą mniej więcej to co wy, czyli że bez młynka ani rusz. Więc na razie zadowolę się tym co mam i czekam na sugestie mieszanek Antonia :)
-
Co do "mocnej" kawy to jest to doppio z dodatkiem około 150 ml wody.
He, he...
Dobre.
-
No widzisz dla mnie to mocna bo akurat pijam słabszą :) No chyba ze w świecie kawy mocna kawa jest jakoś konkretnie określana :D
-
"Po góralsku" :lol2:
-
Za mocną można przyjąć łyżeczkę kawy, cukru i z 50 ml wody w tygielku.
Mniam.