forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Alternatywne urządzenia do parzenia kawy => Wątek zaczęty przez: goorek w 07 Maj 2014, 18:24:20
-
Witam na forum. Moja historia zaczęła się niedawno, można by nawet powiedzieć ze jeszcze nie w pełni.
Jestem totalnym laikiem, od pewnego czasu jednak zacząłem unikać rozpuszczalnych syfow, starając się poznać jakieś ciekawsze smaki na mieście. Nie toleruje laktozy, a po kilku latach rozpuszczalnej bez cukru jakoś jego brak mi nie przeszkadza. Na początku było to espresso, ale widocznie mój żołądek poza awersja na mleko jest jeszcze delikatny, bo czasami strasznie źle reagował na tak mocny wywar. Dlatego w tym czasie Americano wydawało się kompromisem, wiec wypiłem trochę tego rozwodnionego espresso.
Pewnego ranka jednak zamawialem go w budce kolo wrocławskiej Politechniki, i barista zapytał mnie czy może lepiej nie wolałbym dripa. Z ciekawości wziąłem, i stwierdziłem ze musze zgłębić temat. Tak oto trafiłem na forum, przebrnalem przez 14 stron tematu o dripach, i kiedy myślałem ze wiem już w miarę tyle co potrzebuje, trafiłem na temat o Chemexie, zrobiłem sobie mętlik, stad ten temat.
Na początku - dripy zainteresowały mnie z jednego prostego względu - jestem studentem, dobry sprzęt do kawy kosztuje. Dripy wydają się metodą uzyskania jakości małym nakładem kosztów. Nie wiem też na ile to zainteresowanie zostanie, a poza tym 'alternatywne' rzeczy są tak modne w tych czasach... ;)
Do meritum:
- jaka metodę alternatywna polecalibyscie w moim przypadku, kiedy wiem mało, lecz gotów jestem się doszkolic, interesuje mnie filiżanka kawy rano, powiedzmy te 5 min znajdę, na weekendy czasami jest potrzeba przygotowania 4 filiżanek (dotychczas w domu ekspres przelewowy Bosch)
- budżet możliwie mały, jednak lubię mieć komplet pasujący do siebie (koszt zestawu Hario jest ok)
- jeśli o zestawie mowa - co wchodzi w skład idealnego zestawu, co jest niezbędne?
- jeśli dobrze zrozumiałem, do alternatywy nie potrzebuje bardzo drogiego mlynka? Jeśli tak, jakie się najlepiej nadają?
- skąd najlepiej zaopatrzyć się w kawę, i jaka?
Miałem tyle pytań w głowie ale jak przychodzi do pisania tylko tyle wykrzesalem.. Najwyżej dopytam w trakcie. ;)
-
Potrzebujesz młynek może być ręczny, dobrą i świeżą kawę no i oczywiście sprzęt - np. dripper.
Ciężko sprostać wszystkim Twoim wymaganiom. Chcemx ze względu na cenę odpada. W dripperze zaparzysz i mniejszą i większa ilość naparu, ale tu najlepiej potrzebny byłby czajniczek hario, który nie należy do najtańszych (chociaż nie jest to konieczność). Idealnym cenowym rozwiązaniem będzie Aeropress, spełni też wymóg małej wiedzy. Jest świetny jeśli chodzi o tolerancje na słaby przemiał (ręczy młynek nie daje najlepszych efektów). Jednak i tu jest problem - pojemność tego ustrojstwa to 200 ml więc na raz przygotujesz tylko kubek kawy. Aero jest bardzo proste w obsłudze, szybko zrobisz kawę, czyści się też bardzo szybko. Myślę, że właśnie aero będzie dla ciebie najlepszych rozwiązaniem.
E: Kawa - na pewno nie supermarket. Palarnie, polskie najlepiej. U nas na forum jest kilka sklepów ze świeżą dobrą kawą, są też palacze ze swoimi ofertami. W porównaniu ze sklepowymi mielonkami cena wydaje się wysoka, ale jeśli zasmakujesz w tym lepszym ziarnie nie będziesz w stanie wypić budżetowych kawek.
PS. Witaj na Forum :)
-
We Wrocławiu z pewnością znajdziesz lokal serwujący kawę z aeropressa - spróbuj czy będzie Ci odpowiadać. Ja bardziej preferuję dripa czy chemexa. I uwielbiam tygielek ;)
-
Faktycznie, AP się jeszcze nie przygladałem wcześniej, a po przeglądnięciu wątku o nim wydaje się dobrym kandydatem. Dripy wymagają większej wiedzy, a AP też można poeksperymentować, do tego Hario Slim wystarczy, a kawę ciężko zepsuć ;)
Z tego co wyczytałem, da się z AP uzyskać kawę bardziej w espresso, jak również da sie bardziej w drip? Myślę że na początek będzie dość dobry, Chemexa zawsze potem mogę sobie sprawić, ewentualnie pobawić się V60.
Co do kawy, oczywiście że z dobrej palarni, tyle już się zdążyłem nauczyć. ;)
Sprawdzanie AP w kawiarniach - tutaj nie wiem czy miałoby to sens, ponieważ mam małe doświadczenie, słabo wyuczony smak ;p jedynie na zasadzie 'smakuje mi'/'nie smakuje', ale te subiektywne rzeczy mogą się zmieniać z biegiem czasu.
-
Właśnie o to chodzi - czy będzie Ci smakować. ;)
-
Między naparem z AP, a z drippera będzie różnica w konsystencji. Drip będzie bardziej 'wodnisty', czystszy, klarowny. Natomiast kawa z AP przy użyciu jednego filtru będzie bardziej 'brudna', będzie właśnie bliżej espresso (ale tylko w porównaniu do dripa czy chemexa). Przy AP oczywiście możesz też użyć kilku filtrów na raz co da efekt zbliżony do dripa. Wolniejsze przeciskanie też temu sprzyja.
-
Jeszcze - kawa przeznaczona do 'drip, Chemex', średnio ciemna, również nada się do AP?
-
A ja bym wtrącił się jeszcze z phinem - czyli tanio po taniości, przemiał akceptuje każdy, a kawa potrafi zaskoczyć. Mielisz kawę, wsypujesz zalewasz wodą i idziesz się golić - jak wrócisz masz szklankę kawy - bez fusów. Budżet ~25 PLN
Co do dripa to opcja tania to chyba oryginalne filtry - V02 czy te ze ściętym spodem (podobno V02 można wywijać stożkiem do góry - i najtańszy dripper jak lejek, czy inne cudo z allegro. Na smak najbardziej wpływa użyty filtr. Budżet ~20 PLN filtry (100szt) plus 5-25 PLN za lejek/dripper.
AP czy FP zakosztuj gdzieś "na mieście" - to może ci się spodobać, zwłaszcza FP który umożliwi zrobienie i 4 filiżanek kawy.
Zostaje kwestia - czym mielić. Jak piszą koledzy dripp nie wybaczy pyłu, FP też go za bardzo nie lubi choć już nie kaprysi. AP i phin przyjmie wszystko. Myślę że najważniejsze dla ciebie to czym tanio - i trwale - mielić. Kwestia czasu mielenia - jedna porcja to raz dwa - jak planujesz "grube" picie to się ręcznie zmachasz trochę. Poszukał bym czegoś elektrycznego raczej - coś jak SEVERIN KM 3874 , czy KM 3873 (droższy ale ponoć lepszy).
Albo "na wypasie" za 400 PLN używana Eureka (http://allegro.pl/nuova-simonelli-mcf-red-i4202660161.html) z dozownikiem - branodwana Nuova Simonelli. Zalety - jakość przemiału, dostępność części. Wady - trzeba się nakręcić do zmiany grubości przemiału.
-
Jeszcze - kawa przeznaczona do 'drip, Chemex', średnio ciemna, również nada się do AP?
Dripper/Chemex to raczej jaśniejsze ziarenka. A średnio ciemne w aeropressie dobrze się sprawdzają.
-
Zostaje kwestia - czym mielić. Jak piszą koledzy dripp nie wybaczy pyłu, FP też go za bardzo nie lubi choć już nie kaprysi. AP i phin przyjmie wszystko. Myślę że najważniejsze dla ciebie to czym tanio - i trwale - mielić. Kwestia czasu mielenia - jedna porcja to raz dwa - jak planujesz "grube" picie to się ręcznie zmachasz trochę. Poszukał bym czegoś elektrycznego raczej - coś jak SEVERIN KM 3874 , czy KM 3873 (droższy ale ponoć lepszy).
Właśnie jak zrobiłem podsumowanie, to młynek wyszedł najdrożej. Myślę że picia grubszego niź 3 kubki raczej nie będzie, pójdę chyba w stronę Hario Slima, bo na to mi budżet pozwala.
Dripper/Chemex to raczej jaśniejsze ziarenka. A średnio ciemne w aeropressie dobrze się sprawdzają.
Kawy na świeżopalonej mają obydwa oznaczenia razem.
-
Ziarenka średnio palone zaparzone w dripperze często mają goryczkę, moim zdaniem psującą smak naparu. Można ją trochę zniwelować niższą temperaturą parzenia, krótszym czasem parzenia, także grubszym mieleniem. A przy jasno palonych ziarenkach problemów z goryczką raczej nie ma. Trafiły mi się w dripperze smaczne kawy średnio palone, ale zwykle kapryśne, wymagające precyzyjnego dobrania parametrów parzenia.
-
Właśnie jak zrobiłem podsumowanie, to młynek wyszedł najdrożej. Myślę że picia grubszego niź 3 kubki raczej nie będzie, pójdę chyba w stronę Hario Slima, bo na to mi budżet pozwala.
Bo to jak silnik w samochodzie - co z tego że masz fajne auto, skóry, drewno i bajery jak pod maską serce od 126p się telepie ;)
Zobacz to (http://olx.pl/oferta/reczny-mlynek-do-kawy-tiamo-slim-CID628-ID5JEOt.html#7ae4aceb3d) ogłoszenie - wisi od jakiegoś czasu, może coś się z ceny uda jeszcze utargować.
-
Fajnym i kompaktowym rozwiązaniem może też być grindripper, choć nadaje się raczej tylko dla 1 osoby.
-
I uwielbiam tygielek ;)
Z jaka kawka?
-
Choćby Grand
-
Ja jednak wybrałabym dripa i najlepiej uzbierałbym na chemexa.
Dla mnie nie ma lepszej alternatywnej metody.
Grindrippera biorę w podróże, choć ostatnio często także z silikonowym składanym drippem ale to chyba przez filtry, kawa z nich baaaardzo mi odpowiada. Oczywiście ziarenka tylko jasno palone.
-
Och, nie pogadasz teraz z kimś takim ;). A pamiętam, jak niedawno jeszcze dyskutowaliśmy o pysznej robuście z Italii ;).
-
Ja nigdy nie powiem złego słowa na robuste.
Dobra robusta nie jest zła.
-
A może Porlex mini zamiast Hario Slim? Mniej pyli, ma stabilniejsze żarna.