forum.wszystkookawie.pl
Poradniki - czyli jak mam to zrobić? => Serwis, konserwacja sprzętu i tuning => Wątek zaczęty przez: Jeżyk w 06 Maj 2014, 23:53:52
-
Witam. Zainspirowany przez znajomych, którzy sprawili sobie zabawkę w postaci Rocketa R58 z dyszą do spieniania mleka, która NIE PARZY rąk, postanowiłem coś takiego sobie zrobić. Nie mam bladego pojęcia jak skonstruowana jest taka dysza, przez którą przepływa para o temperaturze ponad 120 *C ale cóż, coś trzeba wymyślić. Otóż mój ekspres ma rurkę do pary o średnicy 10mm a wewnątrz około 8,5 - 9mm. Znalazłem w swoich zbiorach silikonową rurkę o średnicy zewnętrznej 8mm i jakoś ją wtłoczyłem do środka mojej rurki od pary. Zakręciłem przegub z jednej strony a z drugiej końcówkę z otworkami, zostawiłem około 0,5 cm dłuższą rurkę z silikonu niż moja rurka od pary. Po to, żeby się nie przesuwała i żeby była w miarę szczelna. Załączyłem ekspres, chwila na zagrzanie wody, puściłem parę przez około 2 minuty i...... rura ma taką temperaturę, że można ją śmiało dotknąć i na dłoniach nie powstają bąble. Oczywiście zimna to ona nie jest, ale wystarczająco chłodna, żeby się nie poparzyć. Rura osiąga wyższą temperaturę niewspółmiernie wolniej niż przed założeniem tej z silikonu wewnątrz. Dlaczego rurka silikonowa a nie teflon? Ano dlatego, że taką akurat miałem pod ręką a silikon jest odporny na temperaturę pary w ekspresie a nawet wyższe bo są foremki do pieczenia ciasta zrobione z silikonu. Bez wkładki silikonowej (jakkolwiek dziwnie to brzmi) rurka była bardzo gorąca już po paru sekundach i czasem zdarzyło mi się o nią oparzyć. Moim zdaniem jest nawet nieco chłodniejsza po spienieniu dzbanka mleka niż ta w Rockecie moich znajomych. Jak się będzie sprawować w dłuższym użytkowaniu? Tego nie wiem, po kilku tygodniach opiszę wrażenia z tej "modyfikacji". Pozdrawiam.
-
Dla mnie problemem nawet nie jest "parzenie" rurki co znakomite przywieranie mleka do nagrzanej powierzchni i potem konieczność czyszczenia jej z zaschniętych resztek - a takie zjawisko występuje już po kilku sekundach >:(
-
Jeżyk fajny pomysł, czekam na info za miesiąc/dwa jak to się sprawuje.
Krzyśku - a czym wycierasz resztki? Ścierką? Ja jakoś nie mogłem się nigdy przekonać do tego typu rozwiązania i od "zawsze" używam ręczniki papierowe
(http://www.kerambhp.pl/duze/srodki_czystosci/reczniki/reczniki_papierowe_biale.jpg)
kupowane w makro. Po lekkim zmoczeniu ściągają resztki mleka "jak ta lala".
-
Jakaś ściereczka gąbczasta od Jana Niezbędnego - wilgotna daje radę (na szczęście zlewozmywak blisko). Niby mam ją dedykowaną tylko do mleka ale i tak zastanawia mnie aspekt higieniczny takiego rozwiązana.
-
@Jeżyk - w Ascaso wewnątrz stalowej rurki jest taka o sporo mniejszym przekroju - z jakiego s elastycznego, twardego tworzywa - silikon to nie jest.
Wycieranie mleka - mam dedykowaną "superchłonną" gąbkę. Podczas spieniania zanim wrzucę mleko puszczam na nią parę z resztkami wody. Po spienianiu wycieram dyszę i łapię to co z dyszy się wydmucha. Gąbka jest regularnie "prana" w zmywarce :D - po praniu wygląda jak nowa. W Steelu mleko nie przywiera do rurki :P
-
To zapewne jest rurka z teflonu a ja miałem tylko taką silikonową. Teflonowa rurka będzie na pewno lepsza bo jest sztywna a skoro w Ascaso jest dużo cieńsza to i odprowadzenie ciepła do rurki zewnętrznej będzie mniejsze. Silikonowa jest wiotka i lepiej sprawdza się dokładnie dopasowana do wewnętrznej średnicy rurki metalowej. Prawdopodobnie gdyby końcówka kulista i z otworem w dyszy miały jakieś zakończenie gwintu w kształcie stożka to by to lepiej "siedziało" ale jak na razie po kilku dniach "mój" patent się sprawdza. Porównywałem temperatury tylko z ekspresem R58. I jest co najmniej podobnie a moje subiektywne odczucie skłania się do mojej rury. :mrgreen: Być może w innych ekspresach jest to lepiej izolowane niż w R58.
Ja używam do wycierania dyszy, prysznica i sitek ściereczki z rolki. Za każdym razem płuczę ją w wodzie z dodatkiem płynu do naczyń. Używam takiej ściereczki kilka dni a w rolce jest ich 50. Za 8 zł taka rolka wystarcza na bardzo długo. Jana N. kupiłem tylko raz i nie spełnił moich oczekiwań. Nie zbiera dobrze wody. Pewnie jest dobry do wycierania kurzu czy nasączania olejkiem mebli.
-
Zależy który produkt z JN :)
-
Taki z rolki. 8)
-
Ja używam tych gąbczastych pakowanych po 3 sztuki
-
Zgodnie z sugestią Krzycha opiszę działanie mojego "patentu" po ponad miesiącu użytkowania. Rura sprawdza się doskonale. Można ją trzymać dłonią przez cały czas spieniania mleka i nie oparzyć się. Sprawdziłem też temperaturę termoparą. Po 2 minutach puszczania pary rurka osiąga temperaturę 48*C więc jest nieźle. Oczywiście sama dysza i przegub nagrzewa się do znacznie większej temperatury ale o te elementy trudno się oparzyć przy normalnej eksploatacji a spienianie mleka trwa raptem kilkanaście sekund i wówczas rurka jest jeszcze chłodniejsza. Ogólnie jestem zadowolony, zwłaszcza że gdy para nie oddaje temperatury do metalowej rurki to para spieniająca mleko ma mniejsze straty i jest cieplejsza. Polecam to rozwiązanie każdemu, kogo irytuje gorąca rura.
-
Można zdjęcie poglądowe?
-
Hmm, zdjęcie czego? Rury w rurze? Nie wiem jak by to zrobić, można oczywiście odkręcić dyszę i zrobić zdjęcie jak rurka silikonowa wystaje 3mm z rurki pary ale chyba nie o to Ci chodzi. Ja mam rurkę pary średnicy zewnętrznej 10mm a wewnętrznej 8mm. Wcisnąłem rurkę silikonową 8mm zewnętrznej średnicy do środka tej metalowej. Wystaje około 3mm żeby się dociskała po wkręceniu do dyszy. Jest to w miarę szczelne i rzeczywiście działa, rurka pary jest bez porównania chłodniejsza niż przed modyfikacją. Polecam każdemu, wystarczy kawałek dopasowanej rurki silikonowej. Koszt żaden a efekt fajny. Najlepiej byłoby, gdyby końcówka gwintu dyszy i gwintu przegubu wchodziła do środka rurki silikonowej jakiś stożek na końcu albo coś takiego. Byłoby to szczelniejsze i pewniejsze, że podgięta silikonowa nie zatka niczego. Mnie sprawdziło się to rozwiązanie i jestem zadowolony. Pozdrawiam majsterkowiczów.
-
@manfred - Steel ma zimną rurke od pary. W srodku jest firmowa rurka. ;)
-
Macie jakiś patent do zatkania otworów w końcówce dyszy do spieniania mleka?
Zbyt rzadko spieniam mleko by opanować tą sztukę i zazwyczaj wychodzi mleko gorące niespienione.
Po zatkaniu 2-3 otworów wykałaczką jest już ok, ale brzydko to wygląda i wykałaczka "wylata" po pewnym czasie.
Najchętniej zmieniłbym końcówkę do Astorii, ale nie mogłem znaleźć w sieci.
-
Odkręć dyszę i użyj wykałaczki od wewnątrz.