forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: metaal w 19 Kwiecień 2019, 12:08:38
-
Hejka
Pierwszy post i od razu z prośbą o poradę!!!!
Ja i moja lepsza połowa lubimy kawy mleczne. Czasem dla rozbudzenia czarną.
Na tą chwilę robię kawy z aropressa. Lubię ten rytuał, chwilę odpoczynku właśnie przy parzeniu kawy. Mleko też spieniam ręcznie.
Kawa jak na mój smak, wychodzi bardzo fajna. Pilnuję by kupować świeże paczki kawy. Cieszy mnie jak wpada ktoś i prosi bym zrobił mu "tej dobrej kawy".
Nie jesteśmy koneserami i może nie wyczuwam tych specyficznych smaków w kawie. Ale kawa mi smakuje i lubię ją pić.
Chciałem zakupić jakiś fajny ekspres kolbowy by rytuał pozostał i jeszcze może udało by mi sie pobawić w late art. Cholernie mi się to podoba.
Już byłem zdecydowany na ekspres, Ekspres ciśnieniowy SAGE SES500BSS do momentu gdy nie zacząłem szukać wiadomości i opinii. Mętlik zrobił się straszny i zastanawiam się czy jest sens kupowania ekspresu.
Jaki ekspres byłby dla mnie "najlepszy" głównie do kaw mlecznych, z możliwością spieniania mleka. Dwie kawy dziennie i trochę więcej w weekend. Z możliwością rozwoju o ART Late.
Dzięki za wszelkie podpowiedzi. I wszystkim WESOŁYCH ZDROWYCH ŚWIĄT i mokrego poniedziałku
Postrufka
-
Moja propozycja jeśli dla dwóch osób to ASCASO UNO PROF Black. Jeśli chcesz mieć parę do spieniania dostępną niezależnie do kawy, w każdym momencie i w dużych ilościach to DUO PROF Black. Szczególnie biorąc pod uwagę szybki czas nagrzewania, stabilność temperaturową oraz parę dostępną non stop po załączeniu.
Również Zdrowych, Wesołych Świąt !
-
Wszystko fajnie, tylko meakulpa. Nie napisałem miałem wydać około 2000 później- no jeszcze trochę mogę pogłaskać świnkę na 2500 I czytając porady wychodzi że w takiej cenie nic nie idzie zdziałać.
Na ekspres może to i nie jest mała kwota, ale na fajne capucino we własnym domu, to już nie wystarcza. Czy tylko DB ekspresy będą podawać dostatecznie dużo pary?
Postrufka
-
Aeropress i ręczne spienianie też pozwalają w latteart, to nie ekspres maluje, tylko Ty ;)
-
Chciałbym na początku zaznaczyć, że TO NIE JEST REKLAMA ;) Posiadam ekspres kolbowy marketowej marki Kr***. Używam go z Nivoną 130, okazjonalnie z Feldgrindem 2 (po co mi espresso z niego, skoro mam Kompresso :) ). Jest okropny, jeśli chodzi o robienie kawy - wibruje, przesuwa się, jest głośny, ale ma bardzo fajny spieniacz - wystarczy zdjąć tę metalową nakładkę. Jeśli chcecie mogę powstawiać zdjęcia tego, co można na nim zrobić. Miałem przez długi czas możliwość spieniać na La Cimbali Juniorze, teraz na Appi dwójce (spienia strasznie szybko :) ) i póki co najfajniej wychodzi mi na Kr***** Jeśli chcesz naprawdę fajny zestaw do spieniania, to proponuję Kompresso do espresso (rytuał!) i model ekspresu, który posiadam do spieniania (model mogę Ci wysłać na priv, żeby nie robić chamskiej reklamy). Możesz też zrobić coś takiego: https://www.kennethballard.com/?p=524 wyjdzie tanio, nauczysz się robić fajne latte arty (serio, na dyszy dużo fajniej i łątwiej, niż we French Pressie, przynajmniej dla mnie)...
-
2500 na nowy sprzęt dla latte art nie wykonalne. Na pchlim masz bardzo fajne la spaziale. Zostanie tobie 900 zł, na twoje potrzeby latte art za te kwota już można kupić nowy młynek ascaso. A jak pozniej stwierdisz ze jednak ze ten mlynek jest za slaby na espresso to zawsze mozesz go wymienic bo dobry ekspres juz bedziesz mial. DB tylko pozwala tobie jednocześnie robić espresso i spieniać mleko. W jednoboilerowych musisz poczekać ok 40-45 sekund
Ja mam la pavoni domus bar, da się na tym zrobić latte art, tyle że muszę czekać 40 sekund po ekstrakcji na parę.
@donkiszot ma rację, to nie ekspres maluje A tylko Ty. Zobacz tu.
htt ps://youtu.be/hywbrms5B1k
-
Przy dwóch kawach dziennie i nawet kilku więcej w weekendy Rancilio Silvia daje radę. Mleko jest spienione bardzo fajnie.
-
ART Late + ritual + 2000 zl = La Pavoni Europiccola
Nie zapomnij o młynku do kawy!
https://youtu.be/MUsC44lyHxA
-
;)
https://youtu.be/gzKq2-3zHSQ
-
:picardpalm: tylko Bond spienia mleko razem z kawą, ekstrakcja 5s :mrgreen: może to ekspresso wstrząśnięte nie spieniane :hihihi:
-
Ale zobaczcie na minę klienta (czy to Q?) gdy 007 wlewa mleko do filiżanki - klasyczny WTF :). Bond w wykonaniu Moore’a była zawsze najmniej przeze mnie lubiany, teraz to już w ogóle ...
-
a ja znowu najbardziej z lubiłem Moora, był tak idealnie nonszalancko brytyjski i był najnierealniej idealny, tak jak bonda chcę oglądać. Gdy przez pół filmu Creig dostaje "po pysku" a w scenie finałowej dosłownie walą go po jajach, to dla mnie był największy upadek serii.
A scena rewelacyjna, dziś dla nas prawdziwy rodzynek, nie spinajcie się na partacką kawę, to były początki product placement, wtedy przy całym filmie pracowało mniej ludzi, niż dzisiaj przy jednym odcinku serialu telewizyjnego. Wcale nie zdziwił bym się, gdyby kryła się za tym jakaś anegdotka jak to lokalny dystrybutor podrzucił ekspres i pojechał bo nie miał czasu na pierdoły :)
-
W ogóle obsadzenie Creiga, który mógłby grać rosyjskiego agenta, w roli Bonda to koniec serii.
-
Craig to Bond XXI wieku - ja go w ogóle w jednym rzędzie z resztą nie stawiam - inne czasy, inne kino, zupełnie inny film. Moim faworytem z tych klasycznych jest Sean Connery - taki dżentelmen z manierami z ulicy :).
A w temacie kawowego Product placementu sprzed lat - pamiętam scenę z Chemeksem w roli głównej - parzył w niej kawę protagonista grany przez Paula Newmana - pewnie podobne lata jak ta scena z Pavoni.
Edit - o tutaj: https://m.imgur.com/r/coffee/hIRkfP5 - scena drastyczna, nie dla delikatesów, człowiek zdesperowany.
-
@rubin przecież każda kawa z przelewów tak smakuje :jezyk:
-
I czytając porady wychodzi że w takiej cenie nic nie idzie zdziałać.
2500 na nowy sprzęt dla latte art nie wykonalne.
Wracam do tematu. Myli się autor tego wątku i myli się @rafal_ski . Do tego @rafal_ski w błąd wprowadza nowych, niewczytanych w Forum Forumowiczów. Da się za 2000 czy też 2500 zł kupić nowy ekspres dobrze spieniający mleko na latte art. Piszę to z pełną odpowiedzialnością i mogę to udowodnić. Twierdzenie że 2500 na sprzęt do latte art jest niewykonalne to jest twierdzenie całkowicie błędne i nie mające żadnego uzasadnienia. Wystarczy popatrzeć na filmiki z RS czy z ASCASO DREAM. W tym te nakręcane przez nas. W tym te z Targów i Festiwali Kawy. Proszę - chociaż w Święta piszmy zgodnie z prawdą i bez odstraszania innych. Dopiero co w piątek mieliśmy klienta przerażonego tym co na Forum wyczytał. Przerażonego że nie zdoła zrobić dobrego espresso i cappu na domowym ekspresie. Po 1,5 godzinnym treningu u nas wyszedł zadowolony.
-
Januszu drogi, moja odpowiedź polega na moich poszukiwaniach, ponieważ też byłem i nadal jestem zauroczony sztuka latte art. Czyli szukałem dwa boilery albo boiler i termoblok. za kwotę 2 tyś w grę wchodziła tylko uzywka (owszem wtedy nie znałem jeszcze ciebie) i taką używkę właśnie zaproponowalem. A z drugiej strony autor tego postu nie podał czy 2500 za całość czy tylko ekspres. Ja odebrałem że świnka z siebie może wydusić 2500 za całość czyli ekspres i młynek.
-
Po 1,5 godzinnym treningu u nas wyszedł zadowolony.
Jest też legenda że jakiś klient dał radę spienić mleko na Ascaso bez szkolenia... A może to było z jakiegoś Bonda... ;-)
-
I czytając porady wychodzi że w takiej cenie nic nie idzie zdziałać.
2500 na nowy sprzęt dla latte art nie wykonalne.
Wracam do tematu. Myli się autor tego wątku i myli się @rafal_ski . Do tego @rafal_ski w błąd wprowadza nowych, niewczytanych w Forum Forumowiczów. Da się za 2000 czy też 2500 zł kupić nowy ekspres dobrze spieniający mleko na latte art. Piszę to z pełną odpowiedzialnością i mogę to udowodnić. Twierdzenie że 2500 na sprzęt do latte art jest niewykonalne to jest twierdzenie całkowicie błędne i nie mające żadnego uzasadnienia. Wystarczy popatrzeć na filmiki z RS czy z ASCASO DREAM. W tym te nakręcane przez nas. W tym te z Targów i Festiwali Kawy. Proszę - chociaż w Święta piszmy zgodnie z prawdą i bez odstraszania innych. Dopiero co w piątek mieliśmy klienta przerażonego tym co na Forum wyczytał. Przerażonego że nie zdoła zrobić dobrego espresso i cappu na domowym ekspresie. Po 1,5 godzinnym treningu u nas wyszedł zadowolony.
Z tego co tutaj czytam to forum znawców trochę jak na elektrodzie. dużo tutaj wyczytałem cennych rad, opinii, ale też masę wywyższających tekstów. Gaggia classic nie nadaje się do espresso, za 3k to nie zrobisz dobrego espresso, chyba że używanym sprzętem, itp itd. troche to przypomina elektrodę, niestety. Rozumiem, że najlepiej jakby każdy mógł sobie wydać 10k na sprzęt, ale realia są trochę inne.
-
"za 3k to nie zrobisz dobrego espresso"
@gall86 nie sądzę, żeby ktoś na forum coś takiego powiedział.
A te "10k", które napisałeś, to nie jakiś pejoratywny snobizm. Można kupić młynek i ekspres taniej i też będzie okay. Na następny rok przeznaczę ok.5tys. na ekspres pod espresso, a z czasem wymienię młyn w okolicach czterech i to będzie mój zestaw, który spełni moje oczekiwania. Zapewniam Cię, że nie będę się tym na około "snobizmował", tylko cieszył w zaciszu domowym z picia poprawnego espresso kawka.
-
Po 1,5 godzinnym treningu u nas wyszedł zadowolony.
Jest też legenda że jakiś klient dał radę spienić mleko na Ascaso bez szkolenia... A może to było z jakiegoś Bonda... ;-)
Henry, chyba nie pojąłeś w czym rzecz. Czyżbyś zaczął legendy pisać ? Wychodzisz z założenia, że papier (w tym przypadku internet, forum) wszystko zniesie ? Może i zniesie ale opinia o forum będzie coraz gorsza. O wypowiadających się w powyższy sposób też.
-
Po 1,5 godzinnym treningu u nas wyszedł zadowolony.
Jest też legenda że jakiś klient dał radę spienić mleko na Ascaso bez szkolenia... A może to było z jakiegoś Bonda... ;-)
Oj mówicie panie Henry trzy po trzy. Na Ascaso, nawet basic czy Arc, w dzbanuszku za 15zł, bez problemu spienie ci mleko. Nawet bez 1,5h szkolenia.
-
Po 1,5 godzinnym treningu u nas wyszedł zadowolony.
Jest też legenda że jakiś klient dał radę spienić mleko na Ascaso bez szkolenia... A może to było z jakiegoś Bonda... ;-)
Nie, to z mojego CV. Pierwsze cappuccino na nowym (wtedy nowym - jeszcze z boilerkiem) basicu sprawiło, że żona wpadła w kawę jak śliwka w kompot. I nie była to raczej zasługa kawy tylko mleka bo jeszcze nie miałem młyna (dostawa z Hiszpanii się opóźniła) i Janusz z ekspresem przysłał mi zmieloną na oko.