forum.wszystkookawie.pl
Dział Organizacyjny => Aktualności i ogłoszenia => Wątek zaczęty przez: donkiszot w 08 Kwiecień 2014, 18:31:20
-
Puk, puk, to już, już. :taniec: :pycha: :taniec:
Nie będę powielał informacji, wstawię linki:
- Coffee Fest na FB (https://www.facebook.com/coffeefestkrakow)
- Strona mistrzostw, harmonogram, listy startowe, karty sędziowskie itd. (http://mistrzostwapolskibaristow.wordpress.com/)
Ktoś się wybiera? ktoś startuje?
-
Najprawdopodobniej jako wolontariusz
-
Nie wiem czy jeszcze są miejsca, ale okazja nie byle jaka:
Drodzy bariści , miłośnicy kawy mamy dla Was super wydarzenie!
10.04. tj. po zakończeniu eliminacji do Mistrzostw Polski Cup Tasting
zapraszamy na mega cupping perełek z Brazylii Cup of Excellence.
Cupping będzie podzielony na trzy etapy :
1.)Stół pierwszy: -kawy według rankingu na miejscach od 21 do 30 –koszt 10zł
2.)Stół drugi: kawy według rankingu na miejscach 11 do 20 - koszt 15zł
3.)Stół trzeci „Top Ten” : kawy według rankingu na miejscach 1 do 10 -koszt -20zł
Chętnych na ten jakże niecodzienny cupping proszę o przesyłanie zgłoszeń wzięcia udziału na adres : elzbieta.citak [at] coffeeproficiency.com
E.C.
-
Na różnych Coffee Festach za granicą w zasadzie się nie płaci za takowe przyjemności...
-
Ale za bilet i tak by wyszło drożej ;)
Nie mi to oceniać, może płaci się dlatego, żeby była jakaś selekcja, bo ziarna mało? Może płaci się, bo... nie wiem, nie znam się, nie orientuję się. Byłem i u nich na darmowych cuppingach. Widać tym razem się płaci.
-
Oho, widzę, że zainteresowanie przekracza oczekiwania.
-
ja byłem wczoraj po południu ;) .... dzisiaj także będę.
@Antonio, nie na wszystkich :)
-
No i po zawodach. Robusty na stołach cuppingowych nie było, Leszka też nie było (był duchem i SMS-ami), nawet Makiato tak szybko między stolikami biegał, że go widać nie było, to i cisza zrozumiała.
Rok temu po zawodach powstał temat (nie)zamknięty świat kawowy? (http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=287.0). Przeczytałem go sobie raz jeszcze i się zastanawiam czy coś się zmieniło? Na lepsze? Na gorsze?
Ktoś coś? Czy nasze forum również zmierza w stronę zamkniętego świata?
-
@donkiszot, Makiato (Marcin) jest z Leszkkiem na DC Campus, więc także go nie było :)
szkoda że się nie ujawniłeś ;)
-
Przecież Krzysiek (konferansjer) wielokrotnie powtarzał, że jest ;) że jest tak szybko i tak wszędzie, że go nie ma. ;)
A skoro już mowa o Krzysztofie, to kawał dobrej roboty za mikrofonem. Może i kilka wewnętrznych żartów (niezrozumiałych dla publiki) za dużo, ale poza tym pełen profesjonalizm.
-
Tam gdzieś był Marcin? :o
Też przeczytałem i myślę, że na lepsze to raczej się nie zmieniło. Gdzieś tam się obiło o uszy, że mogą to być ostatnie Mistrzostwa w PL na kilka następnych lat (coffeedilemma też o tym wspomniała w najnowszym poście). Myślę, że w tym światku kawowym jest za mało takich ludzi jak Kasia, Karolina, Ika czy Błażej, aby myśleć o zmianach na lepsze.
-
Tam gdzieś był Marcin?
Duchem i logiem ;)
-
...Myślę, że w tym światku kawowym jest za mało takich ludzi jak Kasia, Karolina, Ika czy Błażej, aby myśleć o zmianach na lepsze.
... i wielu, wielu inyych ludzi :) choćby sponsorów bez których ta impreza by się nie odbyła. Sponsorów, wolontariuszy itp ..... tak jak napisałem: wielu, wielu innych ludzi.
-
a Krzysiu B. to klasa sama w sobie ;) chociaż przywitanie uczestnika z US Coffee Fest było ...hmmmm.... wesołe :)
-
Z mojego ogródka widzę że coś się zmienia. Powoli, nawet bardzo ale ku dobremu idzie. Świadomość rośnie. Znajomi się pytają. Chcą pić lepsze kawy. Co najważniejsze - chcą sami mielić.
Pytanie jaki jest cel - czy organizacja imprezy i zawodów czy popularyzacja dobrej kawy. Jeśli impreza to jednak zmian nie ma - to chyba na zawsze zostanie zamknięty świat. A jak popularyzacja to tak jak powyżej, w pierwszym zdaniu. Zmienia się to dzięki nam z "zamkniętego świata". Sam dostaję często PW od forumowiczów nie piszących nic na forum a szukających wiedzy :kwiat:
-
A, byłbym zapomniał, genialny plakat (bilbord to nie jest, nie wiem jak się to nazywa) akcesoriów szybo-młynko-tygiel-czad :))
-
@donkiszot, cieszę się że podobały się roll-up'y :)
Zdjęcia z krakowskiego Coffee Festu (dzięki Kawopijcy.blogspot.com) znajdują się tutaj: >> klik << (http://kawopijcy.blogspot.com)
-
A skoro już po mistrzostwach krajowych i przygotowania do mistrzostw świata pewnie już ruszyły: robimy jakąś zbiórkę na kawę/mleko dla Agi?
-
Pod prośbą o zdjęcia i relacje, na FB pojawił się komentarz. Piotr Cymorek napisał:
czuję się jak uczeń wywołany do tablicy, odpowiadam-na zawodach byłem w piątek tj.na latte art, miło spędziłem czas oglądając zmagania młodych ludzi, gaworząc przy barze na tematy kawy, kosztując wspaniałych ciast byłem bardzo zadowolony, ale i to ale chodzi za mną cały czas. Były to Mistrzostwa Polski więc poziom i ranga zawodów wysoka, ale brakowało mi ze strony zawodników poszanowania, takiego szacunku do miejsca i wydarzenia. Wyobrażałem sobie stroje raczej klasyczne baristy czy barmana bo kawa którą dotykamy, z którą obcujemy wymaga troszkę dostojeństwa i szacunku. Gdy zobaczyłem zawodnika w szerokich spodniach z otwartą butelką piwa w kieszeni lekko zblazowanego po zapewne udanym wieczorze zrobiło mi się przykro i smutno. Wiem młodość ma swoje przywileje, ale może nie w tym miejscu i czasie. Dobrze, że taki obraz nie dotyczył wszystkich uczestników i to jest promyk nadziei, że będzie lepiej, a może już za stary jestem i nie ogarniam tego. W sobotę na coffee in good spirits było ok fajnie ubrani zupełnie inny odbiór. Pozdrawiam
A więc nadal starcie świata zewnętrznego z wewnętrznym światem kawowym wywołuje dysonans.
-
ale jakie starcie? przesadzasz.
-
Chodzi mi o wyobrażenie przeciętnego klienta o Mistrzostwach Polski Baristów, o zawodach najlepszych z najlepszych, o randze i prestiżu zawodów. Też miałem takie spostrzeżenia rok temu. Teraz więcej rozumiem i wiem więcej na temat tego jak to wygląda, dlatego przestaje mnie to dziwić, przestaję zwracać na to uwagę, przestaję to oceniać.
Jednak, jeśli wrócimy do tematu popularyzacji kawy poprzez tego typu imprezy, to jest to nadal ważny aspekt i nie widzę tu przesady. Po prostu oczekiwania klientów są restauratorskie, a dziś świat kawowy to grupa kumpli z podwórka. W większości dobrych kawiarni (tych z dobrą kawą) usłyszysz Cześć, siema, co tam?, zamiast Dzień dobry, proszę bardzo.
CiGS silnie łączy się z barmaństwem, a to ma głębsze korzenie kulturowe, dlatego też tam zawodnicy w muchach, elegancko. Do tego prezentacja, stres też podnoszą powagę. Chciałbym aby barista na co dzień był równie poważny, profesjonalny i oficjalny w tym co robi. Oczywiście jest i miejsce na kumpelskie lokale i luźne kawiarenki.
Może po prostu dobra kawa nie trafiła jeszcze na salony i musi się ukrywać w swojej niszy?
Edycja:
A może dobrze, że jest jak jest, tylko trzeba chwili aby zrozumieć, że tak jest?
-
Donkiszocie, też mam podobne refleksje. Krótko mówiąc: nie cierpię pustego hipsterstwa. Naprawdę nie rozumiem, jaki sens ma partycypacja w Mistrzostwach Baristów... w podartych, wymiętych łachmanach. Wystarczy spojrzeć na ostatniego WBC, Peta Licatę, jaki przystojny jest i zawsze schludnie ubrany :).
-
Ja wam napiszę że mi to w sumie obojętne, nie szata zdobi człowieka a kulturę wynosi się z domu.
Nie wyobrażam sobie pewnej Pani w eleganckiej koszuli z apaszką :) :) :)
Gdybym ja starował, ubrałbym się:
- tak jak lubię i jak jest mi wygodnie
- odpowiednio do sytuacji, rangi wydarzenia
Jak czytam że ktoś wypowiada się źle o całych Mistrzostwach bo jedno do drugich mówią "cześć, siema" to mi ręce opadają.
Może wprowadźmy wtedy obowiązek zwracania się do siebie per Pan? To nic że np. z jednym lub drugim jestem prywatnie blisko zaprzyjaźniony itp. nie ma przecież znaczenia.
Ale żeby nie było, to mi także kilka rzeczy się nie podobało, napisałem o tym organizatorom bo uważam że w taki sposób się takie rzeczy powinno wyjaśniać, a nie anonimowo wylewać gdzieś żale.
- Nie podobał mi się brak informacji co gdzie i kiedy? gdzieś tam były porozwieszane kartki A4 ale to niepoważne jak na taką imprezę.
- Nie podobał mi się mega poślizg czasowy, nie wiem czemu ale u nas to już jest standard. Przecież zawodnicy się stresują, widownia czeka na występ "tego kogoś" itp. ... a jeśli poślizg już jest to powinna być uaktualniana lista startujących z podanym aktualnym czasem startu.
- Brakowało bardzo mocno 2 LCD w których publiczność mogłaby oglądać to co dzieje się "na stole" - latte art oglądałem na live stream, siedząc 5 metrów od startujących zawodników :(
- szkoda że jak zwykle było tak mało ludzi z zewnątrz.
-
Jaki to zaraz problem, że ktoś na cokolwiek się skrzywi... ;) Przecież zacytowana przez Donkiszota wypowiedź nie jest negacją całej imprezy, a jedynie uczestników. Myślę, że szata powinna być jednak przyzwoita, stosowna do zawodu i pracy... Chyba, że latte art itp. uprawia się dla jaj w wąskim gronie przyjaciół ;).
-
To, że moja wypowiedź miała nieco inny wydźwięk to raz, a dwa, pisałem, że się już przyzwyczaiłem. Miałem na to rok ;) Przeczytałem dziś powyższą wypowiedź i zauważyłem tylko, że nadal dla ludzi z zewnątrz to tak wygląda.
A teraz, zupełnie nie wiem czemu odpowiem:
[...]
- Nie podobał mi się brak informacji co gdzie i kiedy? gdzieś tam były porozwieszane kartki A4 ale to niepoważne jak na taką imprezę.
- Nie podobał mi się mega poślizg czasowy, nie wiem czemu ale u nas to już jest standard. Przecież zawodnicy się stresują, widownia czeka na występ "tego kogoś" itp. ... a jeśli poślizg już jest to powinna być uaktualniana lista startujących z podanym aktualnym czasem startu.
- Brakowało bardzo mocno 2 LCD w których publiczność mogłaby oglądać to co dzieje się "na stole" - latte art oglądałem na live stream, siedząc 5 metrów od startujących zawodników :(
[...]
Informacja pisana rzeczywiście kulała, ale słowną Krzysiek ogarnął moim zdaniem wzorowo. Informował przy każdej okazji co gdzie i kiedy.
Poślizg, raz był wynikiem rozpisania wszystkiego na styk, a dwa, i co ważniejsze, były problemy techniczne, nieprzewidziane i to one weszły w czas zawodnikom. Ociągania się nie zauważyłem. Czy 2 godziny to dużo na takiej 12-godzinnej imprezie (w zasadzie to 3 kolejnych imprezach, bo 3 finały były 3 dnia) to już pozostawiam indywidualnej ocenie. Słowna informacja co za ile się zdarzy była na bieżąco podawana, można było sobie dodać czas względem wstępnego grafiku.
Fakt, monitory byłyby super gdzieś na sali, ale balkon nad sceną spisał się nie gorzej niż monitory rok temu nad scenami.
Oczywiście, że lepiej byłoby gdyby tak nie było, gdyby wszystko było super, ale moim zdaniem było znacznie lepiej niż rok temu. Jest progres :brawa: ;)
-
Cześć, został tu przytoczony mój wpis na fb o Mistrzostwach Polski, więc jeszcze raz krótko jestem jednym z was koledzy próbuję robić dobre rzeczy staram się parzyć dobrą kawę, nie wszystko zależne jest od nas samych ale to co możemy zrobić róbmy profesjonalnie. Miałem tylko uwagę do niektórych uczestników,że może zbyt na luzie podeszli do zawodów, owszem na Proinfuzji czy innych warsztatach jak najbardziej luz i zabawa, jednak wydaje mi się że to wydarzenie powinno mieć bardziej elegancką oprawę. Telewizory, czy ekrany jak najbardziej byłyby na miejscu.
-
Jaki ten świat mały :))
-
to co napisał Antonio nie było z mojej strony negacji całej imprezy a tylko bardzo nielicznych jej uczestników, których niestety zobaczyłem i to mi się nie podobało. Więcej takich imprez czy pokazów i dobra kawa dotrze też na salony
-
Informacja pisana rzeczywiście kulała, ale słowną Krzysiek ogarnął moim zdaniem wzorowo. Informował przy każdej okazji co gdzie i kiedy.
Krzysiek ogarniał konferansjerkę tradycyjnie już wzorcowo, ale ludzie którzy przychodzili z zewnątrz, a nie stali w pierwszej linii przed występującymi, słabo słyszeli w całym gwarze to co było mówione. Stałem sporą część czasu z tyłu .... i słyszałem komentarze :)
Słowna informacja co za ile się zdarzy była na bieżąco podawana, można było sobie dodać czas względem wstępnego grafiku.
ranga tego typu imprezy nie powinna polegać na dodawaniu sobie czasu do czegoś wywieszonego w 3 punktach i wydrukowanych na A4. I znowu pojawia się LCD - powinien być wyświetlacz, i wtedy można podawać dokładnie czas ... jak na przystankach np. tramwajowych :)
balkon nad sceną spisał się nie gorzej niż monitory rok temu nad scenami..
żartujesz, prawda?
Na balkonie przy barierce "koczowały" cały czas te same osoby ... maksymalnie zmieściło się nie więcej niż 15 osób które mogły dobrze widzieć.
było znacznie lepiej niż rok temu. Jest progres :brawa: ;)
całkowicie się z Tobą zgadzam. Było naprawdę fajnie i miło ;) W ostatnich kilku latach naprawdę poszliśmy do przodu ... m.in Mistrzostwami (chociaż już bez tak dużych pieniędzy jak jeszcze 3 lata temu), proinfuzją, mlecznym dżemem itp. ... Dzieje się i dobrze. Ale i tak cały czas są osoby które tylko narzekają, ciągle narzekają, na wszystko ....
A Jeśli ktoś chce zobaczyć jak można zorganizować naprawdę fajny i sprawnie zorganizowany CoffeeFest to powinien pojechać do Bratysławy.
>> Strona www << (http://coffeefest.sk/)
>> profil FB << (https://www.facebook.com/CoffeefestSlovakia?fref=photo)
-
[...]I znowu pojawia się LCD - powinien być wyświetlacz, i wtedy można podawać dokładnie czas ... jak na przystankach np. tramwajowych :)
Obawiam się, że taka informacja na LCD to nieco trudniejsze zagadnienie, niż puszczenie wizji na ekran. Co nie zmienia faktu, że gdyby była, to byłaby przydatna.
żartujesz, prawda?[...]
Nie żartuję, rok temu tak samo było z ekranami. Były bezpośrednio nad sceną, stojąc dalej niż te 15 osób nie było nic na nich widać.
-
Tak tak, wciąż są osoby, które nie znoszą narzekania, nawet sympatycznego ;). Musi być jak w kompartii. Jednogłośnie.
-
Łatwiej jest narzekać niż zorganizować.
-
Racja. A jednak nie rozumiem wrażliwości, polegającej na oburzeniu wobec jakiejkolwiek refleksji niebędącej aplauzem i bezgranicznym poparciem.
-
Ta...Musi być jak w kompartii. Jednogłośnie...
nie, nie musi. Konstruktywna krytyka jest zawsze mile widziana i każdy ją szanuje.
Jednak jesli ktoś krytykuje wszystko i wszędzie to nie odbieram tego powaznie .....
-
Wszystko i wszędzie. Gdy ktoś robi z czyichś refleksji zawsze i wszędzie drastyczną i totalitarną krytykę, nie traktuję go poważnie...
-
Panowie! Idziecie troszkę w offtopa 8)
-
Eee... na marginesie wyjaśniamy sobie drobne sprawy :).
-
no widzisz, nawet jest różnica że ja: nie traktuje tego czyli krytyki poważnie - a Ty nie traktujesz go czyli osoby poważnie .... takie życie :) nie wiem dlaczego traktujesz to personalnie do siebie?
nie rozumiem Twojej odpowiedzi :( refleksje a krytyka to coś innego, tak jak ciągłe narzekanie ....
-
Refleksja czy krytyka może być wskazówką dla organizatorów, że coś było nie tak, że można coś poprawić.
A wygląd i zachowanie startujących jest wyrazem szacunku dla organizatorów, współzawodników, kibiców, rangi imprezy. Po prostu do rywalizacji o tytuł mistrza Polski w jakiejś dziedzinie trzeba dorosnąć/dojrzeć.
-
WS, masz całkowitą rację :)
-
He, he...
Do „kwasów" raczej w tych polemikach daleko. Dobrze, że odmienne zdania są, które mogą przyczynić się w przyszłości do tego, że będzie lepiej na imprezach takich czy innych, firmowanych przez Tego czy Tamtego.
Jeden aspekt wzbudził moje niedowierzanie, że ktoś na imprezie masowej, nie zamkniętej, paradował z napoczętym piwem.
To +/- tak, jak pójście na maturę w dresie, że tak subtelnie to ujmę.
Nikt gajerków nie wymaga, ale czyste, proste spodnie, nawet jeansy i biała koszula na pewno wzbudziłaby więcej szacunku.
;-)
-
To najprawdopodobniej była jakaś fritzkola czy coś. % to tam, oprócz CiGS i Mioduli na zdjęciach, nie było.
-
To, że alkohol nie był sprzedawany na imprezie nie znaczy, że go tam nie było ;)