forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: monry w 02 Marzec 2019, 17:02:18
-
Ciekawi mnie jakie są wasze doświadczenia jeśli chodzi o dostarczanie stosunkowo czystej wody i zapobieganie powstawaniu kamienia. Stosujecie oryginalne filtry producenta ekspresu i lejecie kranówkę czy raczej lejecie wodę z dzbanka Brita/Dafi itd. bez filtra w ekspresie?
-
A jesteś już po lekturze wątków o wodzie do kawy, osmozie i paru innych? :)
Mało kto ma na tyle fajną kranówkę, żeby mógł jej używać bezpośrednio do kawy...
-
Pafcio0
Ale jednak ludzie jej używają. Jeżeli wyjdzie się poza to forum to okazuje się, że zdecydowana większość używa kranówki. Nie oceniając czy to dobre czy nie, trzeba przyznać, że można. Ja się zgadzam, że odpowiednia woda jest bardzo istotna jeżeli chodzi o finalny smak kawy.
Jednak jest wiele czynników, które kształtują wybór. Niektórzy mają system odwróconej osmozy i to jest super. Ja takiego nie mam. Czasami leję wodę źródlaną (Krysztal Żywiecki), ale pojawia się czynnik zwany ochroną środowiska i wprowadzaniem mniejszej ilości plastiku do obiegu. Dla mnie jest to ważny aspekt. Dlatego sam najczęściej stawiam na filtr Brita. I szczerze, jestem zadowolony, kawa mi smakuje -zarówno przelew, także espresso.
Stosując wodę przefiltrowaną przez Brita nie mam problemu z kamieniem - przynajmniej w czajnikach. Nie odkamieniałem od prawie roku.
W kwestii ekspresu, który zakupiłem dwa miesiące temu - stosuję tylko wodę źródlaną z małą ilością minerałów lub krakowską przefiltrowaną wodę. Niestety nie mogę powiedzieć nic na temat efektów.
-
Ja od 3 lat używam wody butelkowanej Primavera lub Żywiec Zdrój (wg mnie są najbliżej zbliżone do wody wg Istituto Nazionale Espresso Italiano) i przepuszczam je przez Britę. Po 1,5 roku w czasie kontroli - zero kamienia. Ponieważ taką wodę leję też do czajnika to widzę także zero kamienia w czajniku. Trochę droższe niż "kranówka", ale cóż to znaczy dla dobrej kawy i braku problemów z kamieniem.
-
Ja od 3 lat używam wody butelkowanej Primavera lub Żywiec Zdrój (wg mnie są najbliżej zbliżone do wody wg Istituto Nazionale Espresso Italiano) i przepuszczam je przez Britę. Po 1,5 roku w czasie kontroli - zero kamienia. Ponieważ taką wodę leję też do czajnika to widzę także zero kamienia w czajniku. Trochę droższe niż "kranówka", ale cóż to znaczy dla dobrej kawy i braku problemów z kamieniem.
Mam nieco podobny system - kupuję albo Primaverę, albo taką zwykłą źródlaną z Kauflandu w butelkach 5-6 litrowych, bo mają niską zawartość minerałów, do tego piątkę demineralizowanej i mieszam 50:50 (oczywiście bez jakiejś precyzji laboratoryjnej). Te dziesięć litrów mieszanki wystarcza mi na miesiąc, przy średnio dwóch kawach dziennie (czasem ekspresu nie włączam wcale, czasami ktoś przyjdzie), ale pomysł z dodatkowym zmiękczaniem filtrem też jest w porządku, a ekonomicznie chyba nawet lepiej wyjdzie.
A teraz taka ciekawostka - twardsza woda ma pozytywny wpływ na serce. Finowie niejako przypadkiem to odkryli. Zauważyli, że ludzie z północy kraju częściej zapadają na choroby wieńcowe, niż ci z południa, więc próbowali ustalić, co może być przyczyną. Odrzucili dietę, bo ta jest w obecnych czasach właściwie bez różnicy - w sklepach jest wszystko o każdej porze roku, bez względu na miejsce zamieszkania i doszli do wniosku, że przyczyną jest woda. Ci z północy mają wodę bardzo miękką, natomiast z południa zdecydowanie twardszą. Nie pamiętam, z czego to wynikało (coś z lodem chyba wspólnego miało), no ale takie wnioski wyciągnęli. Kilka lat temu o tym czytałem.
-
Te dziesięć litrów mieszanki wystarcza mi na miesiąc
Miesiąc to za długo jeżeli chodzi i przechowywanie wody butelkowanej po otwarciu.
Przejdź sobie na butelki 1,5 lub nawet 0,5. Albo korzystaj z tej wody też do picia, herbat, etc.