forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Alternatywne urządzenia do parzenia kawy => Wątek zaczęty przez: Burek w 31 Styczeń 2019, 17:47:22
-
Witam kawowych aficionado!
Chciałem poprosić o Waszą pomoc w rozwiązaniu problemu który męczy mnie od kilku dni. Zacząłem zabawę z nową zabawką-dripem v60 02. Wyniki smakowe nie są najgorsze, ale zupełnie niemożliwym jest dla mnie osiągnięcie czasu ekstrakcji poniżej 4 minut.
Próbowałem metody 4-6 i Rao w konfiguracji na większą i mniejszą ilość kawy.
Grubość przemiału w moim młynku timemore nano ustawiałem na wartości przedziału 23-32. Przy 23 klikach czas ekstrakcji wynosił około 5 minut. W wypadku 32klików otrzymany napar mieścił się w czasie trochę ponad 3 minut, ale efekt był totalnie niepijalny przez zbyt małą ekstrakcję. Mam teorię, że wyniki mogą być spowodowane nadmiernym pyleniem, ale młynek jest polecany na forum i nie zauważyłem, żeby ktoś miał podobny problem co ja.
Czy ktoś ma pomysł co mogłem przeoczyć? Używam konewki hario i jasno palonych ziaren dostarczonych przez znanego na forum dostawcę.
-
Jakie masz filtryl?
-
Używam na co dzień nano - moja wersja to wersja z włoskimi żarnami pokrytymi tytanem. Używam najczęściej w zestawie z gabi - miele na kliku w okolicach 17-25 do tego 15/18g kawy na 200/250 ml w 3;30-4;15min. Ale fakt młynek pyli z niektórymi kawami bardziej z niektórymi mniej co czasami wydłuża ekstrakcje i przeparza kawę.
Moje ruchome żarno trochę biło na początku - był minimalny luz na osi - rozkręciłem młynek i skręciłem a problem ustał.
Może za niską temperaturę masz?
Możesz zawsze zrobić preinfuzje i zalać od razu całość powinno szybciej spłynąć chodź nie zawsze tak jest :lol2:
-
Jakie masz filtryl?
Używam filtrów białych z opakowania foliowego. To chyba japońskie nowe filtry, filtry leżą luzem w opakowaniu.
Używam na co dzień nano - moja wersja to wersja z włoskimi żarnami pokrytymi tytanem. Używam najczęściej w zestawie z gabi - miele na kliku w okolicach 17-25 do tego 15/18g kawy na 200/250 ml w 3;30-4;15min. Ale fakt młynek pyli z niektórymi kawami bardziej z niektórymi mniej co czasami wydłuża ekstrakcje i przeparza kawę.
Moje ruchome żarno trochę biło na początku - był minimalny luz na osi - rozkręciłem młynek i skręciłem a problem ustał.
Może za niską temperaturę masz?
Możesz zawsze zrobić preinfuzje i zalać od razu całość powinno szybciej spłynąć chodź nie zawsze tak jest :lol2:
Mam tą samą wersję timemore. Temperatura zawsze w okolicach 93 stopni, sprawdzana termometrem
-
Ważne jest również, jakie ziarna. Np. Etiopie zawsze mielą się z większą ilością pyłu niż inne kawy, np. amerykańskie.
A spróbuj odsiać pył.
-
To i tak wyższa temperatura niż moja, ja mam zazwyczaj 84-90. Może to wina kawy.
-
Przepływ hamują filtry (holenderskie) albo nadmierna ilość pyłu w przemiale. Można próbować nadgonić intensywnością polewania. To znaczy na początku utrzymywać wysoki poziom wody w dripperze. Przepłynie szybciej, ale jest niebezpieczeństwo, że część wody pójdzie bokiem ponad przemiałem.
-
Ja czasami bujam dripem lub mieszam łyżeczką, gdy widzę że niezbyt żwawo leci. Albo jak kolega wcześniej wspomniał - "mocniej" polewaj. Nie piszesz nic ile gram kawy wrzucasz w dripa. Może tu jest problem?
-
Ja czasami bujam dripem lub mieszam łyżeczką, gdy widzę że niezbyt żwawo leci.
Jakiekolwiek ruszanie i wzburzanie przyczynia się raczej do spowalniania przepływu, bo ułatwia drobniejszym frakcjom zatykanie porów w filtrze.
-
Fakt. Mieszanie ułatwia równomierne zaparzanie cząstek, wyrównuje tempo ekstracji, ale ją spowalnia.
-
Jeśli chcesz przyspieszyć proces, to musisz go zmienić. Jeśli nie chcesz grubszego zmielenia, to: po preinfuzji lej strugę wody li tylko na środek, równomiernie, cały czas. Nie kręć i nie mieszaj (najwyżej podczas preinfuzji). I tyle: żaden pył nie będzie straszny.
-
4:6 i Rao to są dwa różne przepisy.
Dla 4:6 muszę dużo grubiej mielić, a i tak często przerywam ekstrakcję w 3:30
Wypróbuj tak jak pisze @Antonio sposób z centralnym polewaniem.
-
To przepraszam za wprowadzenie w błąd odnośnie mieszania czy bujania dripem. Ale wydawało mi się, że wtedy ekstrakcja ciut przyspiesza. Zweryfikuje jeszcze to, ale póki co dripuje sporadycznie, bo aktualnie codziennie aeropress jest w użyciu.
-
Wielkie dzięki za pomoc Panowie! Spróbowałem waszych sugestii i oto moje przemyślenia na szybko.
Zbyt duże wzburzanie kawowej zupy wyraźnie spowalnia ekstrakcję (mieszanie, kilkukrotny rao spin). Druga rzecz to nalewanie. Zbyt agresywne polewanie (wysokość, rozmiar strumienia wody) również dawało efekt spowolnionej ekstrakcji, prawdopodobnie pył spadał na dno filtra i go zapychał. Spokojne nalewanie dało wyraźnie lepse efekty.
Problem był po prostu w zbyt agresywnym wzburzaniu kawy. Wybaczcie jeżeli przekazuję tutaj banały wśród banałow, ale może komuś z podobnym problemem te spostrzeżenia pomogą.
-
-
fajnie się czyta, jak forum pomaga :) opisałeś doświadczalnie o pewnej prawidłowości zachowania kawy, od mieszania czy kręcenia dripem, większe i cięższe drobiny wypływają do góry i na zewnątrz, a drobne zmierzają do środka i w dół dripa, w efekcie powoli go przytykając. Problemem jest to opisać tekstem, bo wkońcu ile to za dużo? ani zamieszanie łyżeczką ani zakręcenie, ani wzburzenie samą wodą, nie zatka go na amen, jak się przesadzi to spowolnimy na tyle, że efekt przestanie smakować, do tego wpływ na przepływ ma prawie wszystko i sama woda i rodzaj kawy i jej świeżość.
Ale najgorsze jest to, że jednak trzeba ruszyć te bajorko, delikatne polewanie od początku do końca, bez łyżeczki, kręcenia czy wzburzania, skończy się nierówna ekstrakcją i swego rodzaju kanałowaniem, kiedy to większość wody szybciej przepłynie przez część kawy, a część pozostanie sucha. Więc przy preinfuzji warto ruszyć kawą ale dalej już doświadczalnie trzeba sobie dobrać