forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Alternatywne urządzenia do parzenia kawy => Wątek zaczęty przez: braczkow w 25 Styczeń 2019, 12:35:38
-
Dzień dobry wszystkim,
forum czytam od jakiegoś czasu i doszedłem do punktu w którym (chyba) potrzebuję pomocy mądrzejszych ode mnie.
Sprzęt:
- Xeoleo 50mm
- Drip V60-02
- filtry "brązowe" (z zestawu drip+serwer)
Kawa:
różna, nie do końca o to chodzi
Technika:
Zasadniczo próbuję 2 różnych technik. Zawsze jest to 20g kawy i 300ml wody. Preinfuzja 30 sekund (ok 50g wody), liczona do czasu zaparzania. Następnie albo:
1) wielokrotne (2-4 razy) polewanie małymi dawkami tak, żeby w okolicach 2:30 skończyło się przelewać
2) jednokrotne zalanie resztą wody. Czas wychodzi mi wtedy poniżej 2 minut.
Kawa jest mielona na 9-tym kliku Xeosia, załączam zdjęcie przemiału.
https :// photos .app .goo .gl/ BznryqtM4SQP4asP8
(nie wiem, jak inaczej to załączyć)
Obserwacje smakowe:
- kawa parzona metodą (1) jest (zazwyczaj) pyszna. Smak jest "pełny": czuć smak kwaśny, gorzki, czasami nawet słodki.
Jak kawa wystygnie, czuć charakterystyczne nuty (czekolada, orzech, zależnie od ziarna).
- kawa parzona metodą (2) jest mniej smaczna. Wydaje mi się, że jest płytsza w smaku, jest mniej kwasu i mniej goryczy.
- kawa parzona metodą (1) z przeciągniętym czasem zaparzania (2:45) kompletnie traci kwaskawy posmak (tym samym smakuje mi mniej)
Pytanie 1:
- żeby uzyskać teoretycznie "poprawne" 3:00 musiałbym mielić drobniej. Z tego, co czytałem, to da mi to również bardziej zaparzoną kawę, tym samym jeszcze mniej kwaśną. Czyli dla mnie: jeszcze mniej smaczną.
Gdzie tu jest sens? Jest jakiś błąd w mojej technice, czy ja mam po prostu inny smak i lubię kwaśno-gorzką kawę. Chyba mógłbym mielić grubiej i polewać wolniej, ale w moim odczuciu będzie to już naprawdę, naprawdę wolno.
Pytanie 2:
czy przemiał na zdjęciu jest "sensowny" do dripa, czy zdecydowanie za drobny/gruby? (wiem, że moje zadowolenie ze smaku częściowo odpowiada na to pytanie; jestem ciekaw Waszych opinii).
Pozdrawiam!
-
A czy kontrolujesz w jakimś stopniu temperaturę wody? I czy zawsze używasz tą samą wodę?
-
Kawa:
różna, nie do końca o to chodzi
Właśnie jak najbardziej o to chodzi i to szczególnie w tym konkretnym przypadku :)
Marek.
-
Hej,
dzięki za odpowiedzi.
Zawsze używam tej samej wody: ten sam kran, ten sam czajnik.
Kontrola temperatury: do pewnego stopnia tak, gdyż procedura zaparzania jest stała (licząc od zagotowania wody). Acz zdaję sobie sprawę, że można to lepiej kontrolować. Z pewnością używam dość wysokiej temperatury (zagotowanie -> przelanie dripa -> czekam aż przeleci -> ładuję kawę i zaczynam preinfuzję). Wcześniej czekałem dłużej i kawa była wyraźnie za kwaśna.
Skoro pytanie było o temperaturę, to moje pytanie jest: czy temperatura ma wpływ na czas przepływu wody przez kawę? (pomijając smak, etc, sam czas przepływu).
"Właśnie jak najbardziej o to chodzi i to szczególnie w tym konkretnym przypadku" - mógłbyś rozwinąć myśl?
(Ja Twoją myśl rozumiem tak: fakt, że już przy 2:45 i załączonym przemiale kawa zaczyna się przeparzać (utrata kwaśnego posmaku) wynika z użytych ziaren)
..
(w sumie.. im dłużej o tym myślę: jakbym parzył chłodniejszą, to wtedy bliżej 3 minut nie zabijałoby kwaśnego smaku!)
-
https://photos.google.com/share/AF1QipOa_YVYCJXjbYzrik1tHjnFD6CVwpv-am1Zri0JW7i5qY1ohCbKSKRDdYCwM8f3TA/photo/AF1QipNN1FV8-nT_6NxTmAitIWLXwi3PauD-W4ZbPGU3?key=Z21lLWpGZmVqQTdQNUI4X3Bqam5Vd0IyWHBSWm1n
Ja bym na Twoim miejscu spokojnie zmielił drobniej i sprawdził jak smakuje.
-
- mógłbyś rozwinąć myśl?
(Ja Twoją myśl rozumiem tak: fakt, że już przy 2:45 i załączonym przemiale kawa zaczyna się przeparzać (utrata kwaśnego posmaku) wynika z użytych ziaren)
Nie wiem jakiej kawy używasz do przelewu. Ja generalnie wystrzegam się kawy średnio i ciemniej palonej w przelewie bo właśnie nie lubię orzechów, czekolady, wolę kwaskowe kompociki. Czasem jednak lubię wypić takie właśnie ciemniej palone espresso więc zdarza mi się mieć takie kawy. Kiedy parzę taką kawę jako espresso, to nuty owocowe da się wyczuć jedynie przy czasach ekstrakcji około 25 sekund i raczej z dłuższym fushem, czyli mniejszą temperaturą, jeśli pójdę w 30 sekund i więcej prawie nic nie zostaje po owocach i zostaje tylko gorzka czekolada i orzechy. Myślę, że to śmiało można przenieść na przelew i używając ciemniej palonych ziaren lub o profilu mocno czekoladowym masz kwasowość w krótszym przelewie w dłuższym zostaje tylko czekolada. Rozmawiamy o parzeniu kawy a nie mówisz nam najważniejszego, jaką kawę parzysz. Spróbuj jaśniej palonych kaw z Etiopii czy Kenii lub innych dobrych kaw z państw z tego regionu, może to jest problem.
Marek.
-
Hej,
opisywana kawa to któraś z serii Tchibo Espresso ("prezent", ale głupio wyrzucać), więc (chyba?) dość ciemno palona, a to zgadzałoby się z Twoimi uwagami.
Na chwilę obecną:
- dziękuję za odpowiedzi :)
- czekam na koniec Tchibo żeby kupić coś sensowniejszego (zakładam, że na innej kawie "sweet spot" może być łatwiejszy do osiągnięcia)
- muszę jeszcze dużo poćwiczyć
Prawdopodobnie wrócę do tematu, jak będę miał kolejne przemyślenia.
-
Tchibo espresso, to niezłe wyzwanie dla dripa. Szukaj wśród japońskich przepisów, oni często palą ciemno kawę. Woda raczej między 79-85 stopni. Zrobienie koncentratu takiego żeby rozcieńczyć go większą ilością wody niż kawy. Np 15g kawy zmielić żeby zaparzyć z tego 50g kawy, potem dolać między 70 a 100 g wody.
Jasno palone kawy zupełnie inaczej się zaparzają :)