forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Młynki => Wątek zaczęty przez: Evanduril w 03 Styczeń 2019, 01:13:26
-
Niestety, chyba nie doczekam się sytuacji finansowej, która pozwoli mi zakupić (bez wyrzutów sumienia) Comandante.
A ponieważ po roku użytkowania Rhinowares młynek w zasadzie przestał już mielić (potrzeba ok 200-300 obrotów na zmielenie 15 gram kawy.............), muszę zrewidować swoje plany co do "ostatecznego" młynka, zmniejszając maksymalną kwotę na 500 zł. Zakładam, że w tej cenie nie znajdę elektrycznego młynka lepszego niż ręczne, dlatego skupiam się na takich.
Patrząc po ofertach sklepowych, najsensowniejsze wydają mi się:
- Handground Black (wersji starszej lub nowszej) - ok 450 zł
- Knock Aergrind - ok 430 zł
- Timemore Chestnut - ok 500 zł
Który z nich będzie najbardziej uniwersalny? 90% to Aeropress/przelewówki, ale kto wie - może za jakiś czas również kolba.
-
Bierz timemore. Handground ma chyba ceramiczne zarna wiec taka sama lipa jak rhinowares. Chociaż ciekawe co piszesz, bo Rhino u mnie chodził rok i kolejne dwa u nowego właściciela i ciagle daje radę.
Ew wilfa svart z elektrycznych.
A taką najlepsza opcja byłoby dorzucenie 200 złotych (kilka nadgodzin czy coś) i kupno Kazaka.
-
Zakładam, że w tej cenie nie znajdę elektrycznego młynka lepszego niż ręczne, dlatego skupiam się na takich.
A co z Wilfą z Twojego opisu?
-
ja bym znowu powiedział knock-a, ale to głównie dlatego, że mam starszego feld-a i jestem diabli zadowolony, ale z timemore nie miałem okazji się spotkać, za to Handground kojarzy mi się z sporymi oczekiwaniami przy Kickstarterowej kampani i jednak pewnym zawodem jak młynki się pojawiły.
Za knockiem przemawia made in Szkocja i duża popularność w środowisku, udany i trafiony w potrzeby młynek, za timim w sumie nic się nie wybija, ot podobno dobry chiński młynek :) wątpię żeby w kwesti jakości przemiału ktoś potrafił podać ci jednoznacznie lepszy.
edit:
zwróć uwagę na pojemności, aero jest dość mały, jak trafi się duży drip, będziesz musiał na dwa razy mielić, chodź to też nie koniec świata :)
-
Ja bym poczekał na małego kazaka, może Valerii w końcu go wyceni.
-
A co z Wilfą z Twojego opisu?
Ona jest używana w firmie, mam ją w stopce po to, aby ktoś wiedział, że w razie czego mogę coś nt powiedzieć :)
O Kazaku myślałem, tym dużym, ale to nadal nie jest mój budżet. Co do nadgodzin - pół roku się już bujam z zakupem i gdybym bardzo bardzo chciał, to zamiast wydawać na inne rzeczy w tym czasie, uzbierałbym na C4. Ale jakoś młynek do kawy nie jest u mnie takim priorytetem finansowym jak mi się zdawało ;) Dlatego podjąłem decyzję, że lepiej kupić niedługo, ale tańszy, niż kolejny rok bujać się w dwie strony.
-
A widziałeś ten nowy nabytek kolegi pafcio0 w dziale "młynków od chińczyka"? Zajrzyj na stronę 18 tamtego wątku, może ci przypadnie do gustu.
-
A widziałeś ten nowy nabytek kolegi pafcio0 w dziale "młynków od chińczyka"? Zajrzyj na stronę 18 tamtego wątku, może ci przypadnie do gustu.
Nie, w zasadzie nie zastanawiałem się nad sprowadzaniem młynka z Chin, ale wygląda to dość ciekawie...
Edit: po zastanowieniu zostaję z 2 opcjami: Timemore i ten MYM54 (aka 1zpresso).
Ten pierwszy to wydatek 500 zł, ten drugi 400 zł (z VAT). Czy jest coś co bezsprzecznie przemawia za Timemore (poza problematyczną gwarancją MYM54 i dłuższym czasem oczekiwania) ?
-
Czy jest coś co bezsprzecznie przemawia za Timemore
PRZECIWKO Timemore przemawia o wiele gorsza stabilizacja żeńskiego żarna, skutkująca losowością jeśli chodzi o koncentryczność.
-
Pafcio0, rozumiem, że w tej sytuacji wybrałbyś MYM?
-
Możnaby rzec, że wybrałem MYM54 - aktualnie jest moim pierwszym młynkiem podróżnym. A miałem wszystkie wymieniane tu i tam ręczne młynki.
-
To w zasadzie przesądza sprawę, dzięki.
-
Ona jest używana w firmie, mam ją w stopce po to, aby ktoś wiedział, że w razie czego mogę coś nt powiedzieć
To może trzeba i taką postawić w domu?
-
Zależy mi bardziej na jakości przemiału.
-
Jeśli chodzi o jakość, to nie ma miejsca na półśrodki i kompromisy. Może kup do domu severina (takie same żarna jak wilfa), a obok postaw skarbonkę? 5zł za kawę ;)
Wydasz teraz 500zł, zobaczysz, albo i nie zobaczysz różnice, ale za chwilę znów pojawi się pytanie: a co jeśli bym kupił to czy tamto?
-
Co do jakości przemiału - ręczny chińczyk zmieli równiej od Wilfy/Severina.
-
Za 300PLN można też kupić Zassenhausa Quito, cena z przesyłką, od Niemca na amazonie. Tak, wiem, mają średnią opinię bo są trochę krzywe, ale w tej cenie to jest ciekawa propozycja bo
a) mieli szybko
b) no dobra, za każdym razem wpada trochę większych kawałków ponieważ żarno bije (jest stabilnie podparte na dwóch łożyskach, ale krzywo osadzone w korpusie ;), ale...
c) nie mieli bardziej nierówno od Wilfy i tym podobnych domowych młynków elektrycznych
d) jest dość ładny mimo wszystko
e) ma wygodną regulację
f) w porównaniu z ceramicznymi hario itp, nie ma porównania ;)
g) umożliwia przemiał, z którego zaparzysz dobre kawki
więc jako opcja przejściowa, z zakupem i przesyłką z Europy (paczka w domu w 5 dni, plus gwarancja EU) to jest opcja do rozważenia. Nawet, jeśli znajdziesz sporo opinii, że "ło panie, toż to krzywe nie kupuj". A 300zł to jednak nie majątek.
-
A ja nie poleciłbym Quito. Przemiał jest w miarę, choć nigdy nie wiadomo. Z zewnątrz wygląda ok, ale konstrukcja słaba. Gwint na mocowanie zbiornika podklejałem już kilka razy. Za każdym razem nowy fragment się odłupuje. Tak samo osadzenie żeńskiego żarna, źle wycentrowane i obluzowujące się. Zamocowane w tym samym kiepskim tworzywie co gwint.
ad a) nie mieli wiele szybciej niż ceramiczne stożki.
ad b) nie ma łożysk, są plastikowe tulejki.
ad c) na jakiej podstawie takie wnioski? Niestety ta konstrukcja jest kiepska i nigdy nie wiadomo jak następnym razem młynek zmieli, gdyż jedno żarno bije, a drugie zmienia położenie. Tak przy okazji Wilfa nigdy nie mieliła równo grubszych przemiałów.
ad e) tak samo wygodną jak 90% młynków ręcznych.
ad g) praktycznie każdy młynek z regulacją pozwoli zaparzyć smaczną kawę przy odpowiedniej metodzie i przepisie.
Oczywiście Quito zmieli lepiej niż ceramiczne młynki, ale moim zdaniem nie warto w niego inwestować, to nie jest dobre narzędzie. Tymczasem te porządniejsze azjatyckie młynki sprzedawane w niewiele wyższej cenie, spokojnie mogą być wieloletnimi, docelowymi młynkami w domu.
-
Tymczasem te porządniejsze azjatyckie młynki sprzedawane w niewiele wyższej cenie, spokojnie mogą być wieloletnimi, docelowymi młynkami w domu.
Zgadza się :) Timemore mam od poprzedniego "czarnego piątku" ( 2017r) - mieli ok 1,5-2 kg kawy miesięcznie i żarna wydają się być tak samo ostre jak na początku. Nic się z nim złego nie dzieje, pojemnik na przemiał mieści wystarczająco dużo kawy do moich zastosowań. Nie czuję potrzeby wymiany na cokolwiek innego, za te pieniądze kupiłbym go ponownie. Owszem, chodzi mi po głowie Kazak, ale to dlatego, że mi się po prostu z wyglądu podoba a nie z potrzeby jakiejś zmiany.
-
Dziś zamówiłem MYM54. Zapłaciłem 280 zł. Nawet jak doliczą VAT, to jest to deal stulecia, jeśli jakość przemiału jest porównywalna do Comandante.
-
Wrzuć parę fotek jak dojdzie :taktak:
-
jest to deal stulecia, jeśli jakość przemiału jest porównywalna do Comandante
Łatwiej się nie zawieść jeśli nie będziesz oczekiwał że będzie lepszy od sprzętu trzy razy droższego :)
Uwielbiam te tłumaczenia
"Satisfy swoje desire z przczyszczenia" brzmi iście perwersyjnie :D
-
Dziś zamówiłem MYM54. Zapłaciłem 280 zł. Nawet jak doliczą VAT, to jest to deal stulecia, jeśli jakość przemiału jest porównywalna do Comandante.
Skąd zamówiłeś jeśli można wiedzieć?
-
https://www.aliexpress.com/item/New-MYM54-Aluminum-alloy-portable-coffee-grinder-mini-coffee-mill-grinding-core-super-manual-coffee-bearing/32923286106.html?spm=a2g0s.12269583.0.0.78135d5eFbr9tD
Edit, btw jest jeszcze taniej - obecnie 70$ (kupowałem za 77$) za wersję z plastikowym pojemnikiem.
-
https://www.aliexpress.com/item/New-MYM54-Aluminum-alloy-portable-coffee-grinder-mini-coffee-mill-grinding-core-super-manual-coffee-bearing/32923286106.html?spm=a2g0s.12269583.0.0.78135d5eFbr9tD
Edit, btw jest jeszcze taniej - obecnie 70$ (kupowałem za 77$) za wersję z plastikowym pojemnikiem.
Wybór moim zdaniem bardzo dobry, ale VAT masz na 99%. Przygotuj się na +30%
-
Ten plastikowy pojemnik to w miarę sensownej jakości plastik?
-
Wygląda mi na poliwęglan.
Czyli nie ma szans, żeby pękł. Prędzej odkształci się po nadepnięciu. Aczkolwiek gdyby nie zależało mi na minimalizacji wagowej, wziąłbym metalowy - mam wrażenie, że będzie się mniej elektryzował.