forum.wszystkookawie.pl

Poradniki - czyli jak mam to zrobić? => Dyskusje wokół kawy => Wątek zaczęty przez: quinto w 31 Grudzień 2018, 09:42:22

Tytuł: Odczuwanie goryczy, genetyka, czyli rozmowa z daltonistą o kolorach
Wiadomość wysłana przez: quinto w 31 Grudzień 2018, 09:42:22
Pamiętam takie zajęcia na studiach (dawno temu  ;) ), gdy grupa kilkunastu osób próbowała roztworu fenylotiokarbamidu i okazało się, że dla większości osób jest on gorzki ale niektórzy tej goryczy nie odczuwali (tutaj trochę więcej na ten temat https://antropologia-fizyczna.pl/genetyka-populacyjna/ptc-fenylotiokarbamid ). Wniosek jest taki, że często różne niuanse smakowe oraz różnice opinii degustatorów to kwestia dziedziczenia (lub nie dziedziczenia) takich czy innych genów. Zatem gusta mogą podlegać dyskusji ale niekoniecznie napiętnowaniu.   :Bicz:
Tytuł: Odp: Odczuwanie goryczy, genetyka, czyli rozmowa z daltonistą o kolorach
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 31 Grudzień 2018, 09:54:43
Czy ktokolwiek tu piętnuje jakieś sensoryczne gusta? Niektórzy tylko wyrażają swoje refleksje i skłonność ku smakowi kwaśnemu a zarazem niechęć ku goryczy. Takie podejście jest akurat w zgodzie z ideą specialty coffee i tyle. Podejście odwrotne polega na mocnym paleniu ziaren, tak by pozbawić je immanentnych dla nich kwaśnych wrażeń i aromatów owoców, by zastąpić je gorzkim smakiem i aromatem pieczonych dóbr. W tym odwrotnym podejściu idea specialty coffee oddala się na plan dalszy lub nawet znika, wobec tego, że ciemne palenie zrównuje wszystkie kawy do jednakowego profilu... Wiadomo, że spalony jedwab i bawełna nie różnią się bardzo swoimi cechami.
Tytuł: Odp: Odczuwanie goryczy, genetyka, czyli rozmowa z daltonistą o kolorach
Wiadomość wysłana przez: quinto w 31 Grudzień 2018, 10:23:38
Czy ktokolwiek tu piętnuje jakieś sensoryczne gusta?
Racja, nikt nie piętnuje, to mój ogólny wniosek z całego "genetycznego" wywodu.
Cała sztuka kulinarna, sztuka smaków to jest maskowanie, uwydatnianie komponowanie, sposób serwowania.
Z kawą to trochę jak jak z mięsem jest. Może być surowe, gotowane, pieczone, smażone a nawet spalone, ma mniej lub więcej dodatków, sól, cukier, rośliny, pieprz, papryka, warzywa  itd. itp.
Nawet wołowina jest inna z Ameryki a inna z Europy, tak w smaku, konsystencji, czasie obróbki.