Z tych sitek mam podwójne niskie 12 g. Rzadko go używam, bo ma dosyć szerokie dziurkowane dno, a co za tym idzie spory przepływ. Przez to nie da się go używać na przemian z pojedynczym sitkiem, trzeba do niego nieco drobniej mielić.Też go używałem i wymagało sporo drobniejszego mielenia ale to chyba ze względu na mniejszą wysokość kawowego ciastka. Na innych "niskich" a miałem ich kilka często się pojawiały kratery w ciastku a w tych nie o dziwo. Te sitka są nieźle zrobione - mają szlifowane dno.
Off-Topic:PS. Czy ktoś orientuje się, gdzie można nabyć "zestaw naprawczy" (uszczelek) do Isomaca Tea II do grupy ? - gdy ciśnienie wzrasta lekko zaczyna mi kapać z boku dźwigienki. - U Rogera ? ::)Jeżeli Roger nie będzie miał, to spytaj Loocka na Caffe Prego. Ekspresy Isomac ma w ofercie warszawska firma DJP.
Off-Topic:Ktoś wie czemu ręczniczek na tacce ociekowej??
Precyzyjne sitko to praktycznie must have dla dobrego espro.Chyba będę staroświecki, bo mnie ta precyzyjność wiercenia otworków nie pasjonuje. Pozwolę sobie nie zgodzić się z twierdzeniem o dobrym espresso, bo wielokrotnie miałem do czynienia z dobrym espresso ze złych, starych, popularnych i tanich sitek. Te nowe, lśniące i drogie sitka oczywiście nie zaszkodzą, ale czy zastąpią wyobraźnię? ;)
Te nowe, lśniące i drogie sitka oczywiście nie zaszkodzą, ale czy zastąpią wyobraźnię?O wyobraźnię chodzi i o umiejętności manualne. Wystarczy porządny (dopasowany) tamper solidna, stabilna podstawka pod PF wprawna ręka i espresso będzie takie jak ma być. Ja źle wspominam tylko sitka z tłoczonymi otworami z cieniutkiej blaszki. Patrząc pod światło na te otworki widać było gołym okiem różnicę w ich średnicy. Te ze szlifowanym dnem są O.K. Jak ktoś nie potrafi porządnie rozgarnąć namiału w sitku a potem tego ubić tamperem to sitko za miliony nie pomoże.
A co ci w tym sitku nie odpowiadało?