forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: demonoman w 08 Grudzień 2018, 21:19:21
-
Uprzejmie proszę znawców o podpowiedź - jaki czas jest wymagany do poprawnego rozgrzania powyższych ekspresów?
-
Poprawny, czyli ekspres, grupa, portafilter to pewnie jakieś 15-20 minut minimum.
Jeżeli zależy Ci aby rano był ekspres nagrzany to możesz kupić programator czasowy.
Ja z reguły włączam ekspres, zdążę się ogarnąć, coś zjeść, wyjść z psem na spacer i zanim sie zabieram to już ekspres jest godzinę nagrzany więc nigdy nie liczę czasu.
Dla bezpieczeństwa możesz przyjąć granicę 30 minut dla całkowitego rozgrzania i gotowości do pracy.
-
Czy obydwa te ekspresy wymagają takiej samej ilości czasu?
Myślałem już o programatorze czasowym i prawdopodobnie i tak zastosuje takie rozwiązanie. Jednak wciąż pozostaje kwestia wygody oraz pewnej ekonomii, w Internecie znalazłem informacje, że Rocket appartamento wymaga nawet 30-40 minut, aby rozgrzać się do optymalnej temperatury - to trochę sporo, a na ekspresie będę robił rano raptem jedno espresso.
Edit: Teraz przeczytałem, że Pan pmichal ma Ascaso Steel Duo PID, z tego wynika, że obydwa ekspresy potrzebują podobną ilość czasu.
-
Ja rano z reguły też wykonuję 1-2 espresso lub 1-2 cappucino, po czym ekspres czyszczę, wyłączam i zostawiam do południa.
Z kwesti ekonomicznej może się to wydawać nieopłacalne - grzanie ekspresu dla takiej małej ilości kaw. W kwesti smakowej jest to już warte.
Tak jak wspomniałem - mam tyle rzeczy z rana, że ekspres i tak się nagrzeję więc nie potrzebuję mieć programatora czasowego.
A jak mam czas na polewanie to jeszcze dripa zdążę zrobić na wynos :)
-
Zwróć uwagę, że nagrzanie wody to jedno a temperatura grupy zaparzającej, kolby i drogi przepływu wody to drugie. Cała maszyna po osiągnięciu właściwej temperatury pracy jest dopiero gotowa do pracy z kawą. Są maszyny takie jak np Bezzera gdzie grupa jest elektrycznie podgrzewana i może to dawać zysk czasu kosztem energii elektrycznej zapewne.
-
W instrukcji jest napisane minimum 35 min. :) wiem, że są różne szkoły. Ja grzeję na ogól 45 min. Rano robię jedno,lub dwa espresso ,po południu podobnie.
Czasowo to wygląda /mielenie.mycie / minimum 1 godzinę na jedno posiedzenie. :) Mój Rocket "ciągnie" 1200 W . Dochodzi jeszcze kilka sekund młynek - 350W
Od stycznia 2019 energia idzie ostro w górę Jeżeli ekspres chodzi dwa razy dziennie / rano i popołudniu to myślę ,że nawet 50 zł./ jak nie więcej trzeba będzie dołożyć do rachunku . :)
-
Miałem Steel PID, miałem Rocket PID - oba w sumie potrzebowały podobnego czasu na pierwszy strzał. Ascaso (bojlerowe) było nieco szybsze, Rocket za to lepiej się ogólnie spisywał (HX, spienianie, stabilność).
Czas i tak w obu z nich przestał być problemem od momentu startu z programatora.
-
Nagrzewanie ekspresu to również nagrzanie nie tylko grupy, ale i portafiltra z sitkiem - a ten się rozgrzewa najwolniej.
-
@Krakus. No chyba, że mamy do czynienia z elektrycznie ogrzewaną grupą, lub też z dziurawą kolbą NPF którą sam nie wiem po co ktoś ją wymyślił.
Jednak wiem. Kasa, kasa nie mała tym bardziej, że materiału do produkcji mało zużyto.
EDIT. Drugim wynalazkiem jest kolba z kwasówki. Przewodnictwo cieplne kiepskie. Za to wytrzymałość spora, więc warto ją odchudzić z masy dla lepszej kasy.
-
Wiesz, zostaje jeszcze nagrzanie sitka. Niby nic, ale woda w pierwszym strzale w moim termofiltrze jest zimniejszy o jakieś trzy stopnie.
-
Krakus, wszystko jest ważne. Twój problem, to jest raczej wina konstrukcyjna ekspresu.
Chodzi tu głównie o dławik przepływu / wydajność pompy która w pierwszej fazie ekstrakcji jest odpowiedzialna za doprowadzenie nie rozgrzanej zmielonej kawy (lub termofiltra) do temperatury ekstrakcyjnej.
Z mechanicznego punku widzenia za przewodnictwo cieplne w celu nagrzania sitka i wyrównywania temperatury na wskutek przeprowadzania ekstrakcji(przepływu wody) w czasie 25 s odpowiedzialne są:
1/ Ciężka mosiężna kolba
2/ Odległość sitka względem brzegów kolby.
3/ Temperatura grupy która ogrzewa kolbę wraz z sitkiem.
4/ Budowa grupy która pełni rolę stabilizatora temperatury podczas przepływu przez nią wody.
Są jeszcze inne rzeczy, ale mniej wpływają na zachowanie temperatury, bo mówimy o pomiarze temperatury symulując ekstrakcję (bez ziarna w sitku)
-
Appartamento rozgrzewam minimum 30 minut. Generalnie wystarcza i nie czuję jakiejś różnicy, gdy ekspres jest włączony np. godzinę. Korzystam z programatora, więc nie czekam na kawę.