forum.wszystkookawie.pl
Poradniki - czyli jak mam to zrobić? => Przygotowanie kawy => Wątek zaczęty przez: pj.w w 23 Październik 2018, 22:14:06
-
;)
http://madian.su/wp-content/uploads/2016/05/Matt-Perger-Coffee-Shots.pdf
-
Już to kiedyś widziałem. Jednak nie posiadam ekspresu. Sprawdzałeś taki przepis @pj.w ? Tak się zastanawiam czy efekt nie będzie smakował podobnie jak rozcieńczony napar z moki.
-
Nie sprawdzałem, na dźwigni się nie da tego zrobić w prosty sposób.
Z drugiej strony, takie szklany kawy z ekspresu są dość popularne we Francji. Nie na EK, pewnie bardziej jak wyjdzie niż wedle konkretnego przepisu. W każdym razie doza i uzysk się zgadzają. Dla mnie niepijalne. Ale miejscowym smakowało
-
Było takie nieporozumienie jak Cafe Crema. Duża kawa z rozkręconego młynka, cytując "Kilera" - "g...o jakieś".
-
Z drugiej strony, jakby to puścić na ciśnieniu preinfuzji i dobrać kawę i przemiał, to mogłoby coś ala Aeropress wyjść.
-
Spróbuje w czwartek. Nie mam na chwile obecna refraktometra, ale kawa, ek i maszyna do testów się znajdzie ;)
-
Dyskusję przelewową wydzieliłem do osobnego wątki. Kawy marketowe zostawmy tam gdzie ich miejsce.
Tutaj kontynujmy rozważania i testy smaku
-
Obawiam się, że nijak ma się to do przepisu Matta Pergera. Nie ma w takim codziennym przecieku dobrej jakości przemiału, równej dystrybucji i tampowania, preinfuzji i równego wysycenia i ekstrakcji ciastka. Jak dla mnie zdecydowanie lepsza jest zalewajka o ile trafi do niej odpowiednia ilośc kawy zalana lekko przestygniętą wodą.
Poza tym kto sypie 18g do kolby ? przecież to zupełnie nie opłacalne, przeważnie trafia tam jakieś 8-10 g kawy na kubek.
-
320ml z kolby?
Heh, podobny przepis stosuje od dawna wielu użytkowników ekspresów marketowych (o ile nie większość) . Nawet poradniki o gotowaniu publikują poradniki na cappucino w rodzaju: 200ml"espresso" + 50 ml mleka :)
https://www.youtube.com/watch?v=M9Nmq-FVoh8
a i tak pani narzeka że nie mieści się kubas 350ml a powinien, pewnie wtedy cappu byłoby z 300ml "espresso" :taniec:
Inny z kolei mistrz z YT pokazuje jak zrobić dwie kawy z tego ekspresu - najppierw jedną, zatrzymujemy parzenie, a potem jeszcze raz parzymy te same fusy jako kolejna kawa.
https://youtu.be/H9FRNFBnzkY?t=177
-
jeszcze raz parzymy te same fusy jako kolejna kawa
To można by nazwać "dopluj" albo "dolura" :)
-
Wielka dolewka

Marek.
-
Na zasadzie: przecież nakarmiłem ekspres, to powinien produkować przez następne parę godzin kawę.
-
Ja kiedyś miałem zamówienie na dużą (ok 300ml) kawę z odrobiną mleka. Mogłem zrobić espresso i dolać wody, ale zrobiłem gruby przemiał, do kolby i przepuściłem 300ml. Wyszło ok.
-
Moim ulubionym z takich jest:
https://youtu.be/OiJrDg59OGo
Kawusia idealna, a ta piana jak marzenie a i muzyka pięknie podłożona, ale co zrobić jak ludzie tak naprawdę potrzebują ekspres przelewowy, ale kto by takie wiesniactwo używał, panie na mieście tylko ciśnienie mają, marketing sprawił cuda, jak widzę jakie ludzie wydają pieniądze na takie badziewie ciśnienio-parzydełka, ile na automaty i jakie kawy z tego piją, to trochę przykro się robi.
Spójrzcie na rynek, mamy 2 może 3 dostępne przelewy z młynkiem, a to moim zdaniem urządzenie optymalne dla większości znanych mi "kawoszy", proste w obsłudze, proste w czyszczeniu i zrobi poprawny duży kubek kawy, dokładnie tak jak chcemy, że świeżych ziaren i przy niedużym koszcie eksploatacji.
Z drugiej strony 90% przelewów w sklepach to duże na filtry 4, gdzie dla bardzo wielu jest nienaturalnym robić kubek-dwa w 1,5-2 litrowym dzbanie. Sytuacja marketingowo idealna, wmówiono klienteli że potrzebują urządzeń nie robiących tego co chcą.
Z drugiej strony są urządzenia jak oxo czy clever, tylko jak można rozsądnie podejść do zakupu plastikowej miseczki, której nie powinno się myć w zmywarce za stówę, kiedy w biedrze za 150 można wyrwać prawdziwy ekspres ciśnieniowy?
-
320ml z kolby?
Heh, podobny przepis stosuje od dawna wielu użytkowników ekspresów marketowych (o ile nie większość) . Nawet poradniki o gotowaniu publikują poradniki na cappucino w rodzaju: 200ml"espresso" + 50 ml mleka :)
Co tam marketowe ekspresy. ;) Są przelewy w ekspresach gastro i to jeszcze w najwyższych modelach.
Jednym słowem doskonale producenci wiedzą, że człowiek nie wielbłąd kawy napić się musi. :)
Sam jakiś czas temu zaczynając swoją przygodę z ekspresem kolbowym domyślałem się, że jak kawa ma smakować innym osobą w znacznej większości, to powinna być zrobiona na wzór ekspresu automatycznego jak np. Nivona, Jura itp.
Teraz z własnego doświadczenia wiem, że ten typ kawy ze smakiem wypiją osoby które lubują się w espresso jak i te które piją zalewajkę. Głównie za sprawą dobrego przemiału i mieszaniu ziaren.
Ekspres gastro. Ile kaw pod względem pojemności jest do wyboru?
https://www.youtube.com/watch?v=JL2EGnUnS4c&feature=youtu.be&t=36 (https://www.youtube.com/watch?v=JL2EGnUnS4c&feature=youtu.be&t=36)
-
Postarałem się idealnie odwzorować przepis Pergera. 18 gramów, 320ml, 45 sekund, 89 stopni, mielenie Ek-43.
Kawa, której użyłem to Kenia Regeju AA z lokalnej palarni. Opis smakowy: Czarna porzeczka, limonka, grapefruit.
Ekstrakcja wyglądała koszmarnie, lało się jak z kranu. Napar mętny, nieciekawie wyglądający.
W kubku - szału nie ma, ale tragedii też nie. Intensywny napar, coś w stylu przeparzonego aeropressu czy frenchpressa. Dało się wyczuć, że to Kenia, kawa zyskiwała charakterystyczne nuty przy chłodzeniu.
Ciekwy eksperyment.
-
:poklon:
-
@Szczympek Fajnie że udało Ci się zrobić eksperyment. Kenia to dość specyficzne ziarna. Zastanawiam się czy coś bliżej klasycznej Brazylii, Salwadoru czy Gwatemali nie dałoby lepszego rezultatu w przepisie Pergera. Jeśli masz mokę pod ręką to spróbuj zrobić dla porównania te same ziarna, przemiał +/- jak do małego przelewu w kalicie, woda podgrzana +/- 60 st. Ogień jak największy, byle nie wychodził poza podstawę, jak pojawi się kawa w górnej części ogień zmniejszyć, ekstrakcję trzeba skończyć przed prychaniem. Powinno dać TDS w okolicach 3. Po rozcieńczeniu do takiego samego TDS jak w przepisie Pergera podejrzewam, że będzie podobnie, ale smaczniej niż ten wielki przeciek z kolby.
-
We wtorek spróbuje z Brazylią i blendem 50/50 Kolumbia/Gwatemala. Nie mam możliwości kawiarki niestety. Przy tym jestem dość wybredny - albo gęste espresso, albo czysty przelew. Brudne kawy (aero, FP, moka) to nie moja specjalność wiec mogę nie być w 100% obiektywny tak jakbym chciał ;)
-
Tylko informacyjnie. ;)
(https://zapodaj.net/images/98fccf4eda986.jpg)
(https://zapodaj.net/images/02bbb853a5ce8.jpg)
-
Czyli napój, który serwuje ponad 90% polskich kawiarni. Przy czym trzeba pamiętać, że przemiał jest dużo grubszy i często taka pełna filiżanka parzy się krócej niż książkowe espresso. To po prostu dobry marketing, bo Polacy są nauczeni picia kawy z ekspresu z wiader i raczej nieprędko się z tego wyleczymy, tak samo jak z "ekspreso" - o ile mi wiadomo to tylko po polsku maszyna do kawy jest 'ekspresem'.
-
Brudne kawy (aero, FP, moka) to nie moja specjalność
Też tak mam, ale moka chyba nie pasuje do tej kategorii... Napar z moki jest raczej "czysty".
-
Czyli napój, który serwuje ponad 90% polskich kawiarni. Przy czym trzeba pamiętać, że przemiał jest dużo grubszy i często taka pełna filiżanka parzy się krócej niż książkowe espresso.
Jest grubszy przy nastawie o ok. 0,1 mm na płaskim żarnie względem przemiału do espresso.
Ekstrakcja szybka może trwać 25 s jako wartość górna.
Najważniejsze jest w tym wszystkim podany uzysk który wynosi 150 ml. Idealnie pasuje do przepisu "mistrza, co tam maestro" Tediego. :lol2:
To po prostu dobry marketing, bo Polacy są nauczeni picia kawy z ekspresu z wiader i raczej nieprędko się z tego wyleczymy, tak samo jak z "ekspreso" - o ile mi wiadomo to tylko po polsku maszyna do kawy jest 'ekspresem'.
Z czego Polacy mają się leczyć? Ludzie piją espresso, piją kawę z mlekiem, tylko z "wiadra" jakoś "wszystkim" to przeszkadza.
Przecież to największa zaleta gdy każdy z nas pije kawę która mu najbardziej smakuje lub lubi się nią po prostu napić.
Może wypada pójść dalej i zrobić w końcu kawę niezależnie (w granicach rozsądku) od jej wielkości tak, żeby smakowała jak najlepiej.
Na przykładzie tej 150 ml. myślicie, że jest ją łatwiej smaczną zrobić niż espresso? W życiu nigdy.
Moja żona pije głównie zalewajkę. Mielę jej ziarno które sypie do kubka i zalewa wodą o tem. 95C.
Kawy bywają nie raz ogromne w swojej pojemności które często zahaczają o 250 ml. :wow2: Dla mnie ta pojemność nie mały szok wywołuje, ale mimo to sam zabrałem się na testowanie zalewajki. Było z tym trochę roboty głównie z dobraniem grubości przemiału, ale udało się do tego stopnia, że moja żona miała problem z posłodzeniem kawy, bo bardzo często wychodziła zbyt słodka. Poradziła sobie z tym słodząc kawę stewią.
PS. Zwykła zalewajka też potrafi pozytywnie zaskoczyć pod warunkiem gdy dobrze dobierzemy gradację przemiału i zrobimy przemiał z dobrego młynka. W moim przypadku mix 2 żarna płaskie 85 mm/ 1 stożkowe .
-
Z czego Polacy mają się leczyć? Ludzie piją espresso, piją kawę z mlekiem, tylko z "wiadra" jakoś "wszystkim" to przeszkadza.
Przecież to największa zaleta gdy każdy z nas pije kawę która mu najbardziej smakuje lub lubi się nią po prostu napić.
Może wypada pójść dalej i zrobić w końcu kawę niezależnie (w granicach rozsądku) od jej wielkości tak, żeby smakowała jak najlepiej.
Na przykładzie tej 150 ml. myślicie, że jest ją łatwiej smaczną zrobić niż espresso? W życiu nigdy.
Jeżeli komuś smakuje taka kawa to nie widzę przeszkód, niech sobie pije, ale jak przychodzi i zaczyna gadać "proszę pana, ten ekspres jest do dupy, po paru sekundach zaczyna lecieć woda, a ja chcę żeby cały czas leciała kawa", to wybacz, ale trzeba to leczyć.
-
ale jak przychodzi i zaczyna gadać "proszę pana, ten ekspres jest do dupy, po paru sekundach zaczyna lecieć woda, a ja chcę żeby cały czas leciała kawa",
Pół żartem pół serio, powiedz temu Panu żeby zapodał grubszy przemiał. Wtedy kawa poleci nie na początku ekstrakcji lesz dopiero przed napełnieniem do końca "wiadra". ;)
-
Moja żona lubi duże i niezbyt mocne kawy, 150 ml to pojemność, która jej odpowiada. Ja lubię moją żonę, więc zrobiłem próbę, co będzie jej bardziej smakowało. Americano czy cafe crema czy jak jej tam, z grubszego przemiału. Americano wygrało bez problemów, poprawnie wykonane espresso to podstawa przy wykonywaniu dużych kaw.
-
Też tak zrobię.
Na jakim sitku robisz dużą pod ciśnieniem? Bo ja zawsze z podwójnym dnem. Wychodzi mi dużo lepsza w smaku, no i crema która nie ma sobie równych. Świetnie sprawdzają się do tego celu praktycznie wszystkie kawy z forumowych palarni. :ok:
-
Po co mam ją robić, skoro americano jest smaczniejsze. A z podwójnego sitka to raczej nie ma cremy, tylko jakaś piana.
-
Zrobię zdjęcie i sobie porównasz.
-
Widziałem te zdjęcia w Twoim innym wcieleniu. Nie zawracaj sobie nimi głowy, bo nie jestem zainteresowany.