forum.wszystkookawie.pl
Poradniki - czyli jak mam to zrobić? => Dyskusje wokół kawy => Wątek zaczęty przez: donkiszot w 30 Styczeń 2014, 19:00:07
-
Czy to jest możliwe i -- co ważniejsze -- dlaczego tak się dzieje, że po zmieleniu kolor kawy jest ciemniejszy niż kolor całych ziaren?
Czy ktoś zaobserwował kiedykolwiek takie zjawisko? A może to norma, tylko ja dopiero teraz zauważyłem?
Zdaje mi się, że wynika to z techniki i/lub poziomu palenia, ale czy moje przypuszczenia są słuszne?
-
Rozłup ziarenko i będziesz miał odpowiedź :)
Zmiana koloru nie dotyczy chyba ziaren jasno palonych.
-
Rozłupywałem, gryzłem, mieliłem, piłem ;)
No właśnie mówię o jasnym paleniu.
Dwie kawy, jasno palone, na oko dość podobnie, po zmieleniu jedna brązowa, druga nadal cynamonowo-orzechowa.
-
Jakoś nie zwróciłem na to uwagi - u mnie jasno palone są jasne a te nieco mocniej palone rzeczywiście po zmieleniu są ciemniejsze
-
Czy to jest możliwe i -- co ważniejsze -- dlaczego tak się dzieje, że po zmieleniu kolor kawy jest ciemniejszy niż kolor całych ziaren?
A ja właśnie mam często na odwrót.
Ale ja pijam raczej ciemno palone.
-
Na odwrót to mnie nie dziwi, bo przecież ciepło działa na ziarno z zewnątrz.
-
Tak sobie myślę na ten temat, czy mogłoby to być spowodowane zbyt powolnym ochłodzeniem ziaren po prażeniu? Nagrzane nadal w środku i reakcja trwa?
-
Jest to dobra myśl :) Od momentu pierwszego crack-a proces w piecu się zmienia i ziarna nie tylko dostają energię cieplną a również ją oddają. Po wyrzuceniu kawy z bębna, proces palenia nie jest natychmiast zatrzymany i ziarenka szybciej się chłodzą na zewnątrz niż w samym środku. Dla tego trzeba zadbać aby czas chłodzenia był jak najkrótszy. Niektórzy mówią że skracając czas chłodzenia z 4 na 3 minuty, zwiększamy dwukrotnie słodycz kawy...
Istnieję jeszcze metodą schłodzenia kawy za pomocą wody ale to znowu ma swoje złe strony.
(http://www.specialty-coffee-advisor.com/images/EndRoast2.jpg)
-
O! Podziękował :kwiat:
-
A ja bym wcale nie przesądzał, że to właśnie to... Więcej informacji jest potrzebnych: jakie ziarna, jak palone? Do tego samego koloru można dojść w różny sposób.
-
No jak palone, to tylko palacz wie, ja niestety nie :nienie: A jakie ziarna? Arabika, małe, etiopskie.
Domyślam się, że dróg jest wiele, dlatego pytam. :)
-
Ale jakie to ma znaczenie? Pewnie jakieś ma, ale czy istotne? Nie sądzę, by ciemniejsza barwa wnętrza była związana z dłuższym chłodzeniem ziarna. Chyba nielogiczne mi się to wydaje...
Są różne drogi przekazywania ciepła: kondukcja i konwekcja. Niektóre piece trzymają się tylko np. konwekcji, w innych są jakieś proporcje tych metod. Palacz wie, więc warto go zapytać :). Wiem np. że w miarę upływu czasu pracy mój piec i jemu podobne stają się coraz bardziej gorące, a inne piece nie. Jeszcze inne piece mają mniej lub bardziej zamknięty obieg spalin. Myślę, że to tego typu czynniki mają wpływ na barwę ziarna, oprócz przebiegu temperatury ziaren w czasie...
-
To już dość filozoficzne pytanie, czy ciekawość ma istotne znaczenie?
A wracając do ziaren. Oczywiście, mógłbym sobie odpowiedzieć na krótkie pytanie: czy mi smakuje? I już, po sprawie. Wolę jednak zadawać sobie pytania: dlaczego? Wolę ocenę opisową niż wartościującą. Wolę też wiedzieć niż nie wiedzieć. Dlatego pytam.
Z odpowiedzi przynajmniej mogę sobie potwierdzić wniosek, że jest to możliwe, że ma wpływ na smak, że palacz może upalić na ciemno ziarna mimo, że wyglądają na jasne, itd. itd.
A wszystko czego się dowiem przy okazji, to też moje. :)
-
Jest możliwe że ziarno będzie upalone wewnątrz bardziej i to nie ze sprawą sposobu palenia ale ze względu na same ziarno. Winna tego defektu, to nie palacz a sposób obróbki kawy na plantacji. To też powód aby mieć sampler w palarni :)
Ziarno wtedy wygląda tak :
-
Nie, aż tak źle to nie wyglądało tym razem. :) Defektu bym raczej nie obstawiał.
-
Ale ten Interior Scorching jest chyba defektem palenia...
-
Nie powiedział bym że jest defektem palenia a defektem w produkcji surowej kawy, który uwydatnia się dopiero podczas procesu prażenia kawy. Jeżeli w początkowym etapie palenia zauważymy pierwsze oznaki scorchingu, jeszcze można uratować kawę. Ale Donkiszot powiedział że jego Etiopia nie wyglądała tak, więc pewnie inna przyczyna jest tego o czym pisał na początku. Jeżeli kawa smakowała, to ja bym aż tak mocno nie szukał przyczyny ale postawie jeszcze jedno pytanie : Czy kawa może spędziła jakiś czas w zamrażarce ?
-
U mnie w zamrażalce nie była.
Poza tym, dla mnie to głównie ciekawostka. Chętnie poczytam o wszelkich możliwościach, choćby nieprawdziwych w tym przypadku.
Co do smaku, generalnie smakowała, słodka, kwaskowa, owoce, lekka mleczna czekolada, ale pojawiał się dziwny piekący posmak. A i poziom goryczy (raczej w posmaku niż w smaku) był o wiele wyższy niż można było sądzić po kolorze ziarna. Zmiana koloru po zmieleniu, to jedyna odchyłka jaką zauważyłem stąd pojawiło się pytanie o ten kolor.
-
Chyba marny ze mnie obserwator bo nie zauważyłam nigdy takiej zmiany koloru...
-
Bo generalnie takiej zmiany nie ma, to była wyjątkowa sytuacji, a i ja wydziwiałem akurat z tymi kawami. Normalnie parząc pewnie bym nie zauważył.