forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: Farin w 26 Wrzesień 2018, 12:48:17
-
Witam, rozważam kupno ekspresu wraz z młynkiem na domowy, długi użytek do 2-4 cappucino dziennie.
Częściowo podoba mi się opcja 2w1 tj. Lelit Anita mam tylko pytanie do użytkowników: czy umieszczony w jednej obudowie boiler nie ma negatywnego wpływu na kawę w młynku ( nie podgrzewa jej nadmiernie lub nie zawilgaca) ?
Czy ktoś z właścicieli może dotknąć wnętrza pojemnika na kawę gdy ekspres jest nagrzany i powiedzieć czy ten pojemnik jest ciepły?
Dziękuję! :ok:
-
Twoje obawy jak najbardziej nie są bezpodstawne. Do tego należy jeszcze wiedzieć, że wbudowane młynki najczęściej nie są wysokiej jakości.
Marek.
-
Twoje obawy jak najbardziej nie są bezpodstawne. Do tego należy jeszcze wiedzieć, że wbudowane młynki najczęściej nie są wysokiej jakości.
Marek.
Teoretycznie w urządzeniu Lelit Anita są podzespoły z młynka Lelit Fred, który "ponoć" jeśli chodzi o klasę urządzenia i jakość przemiału jest równy Ascaso i-2 mini, a więc dla sporządzenia w domowych warunkach dobrego espresso pod capuccino powinien wystarczyć.
Zastanawia mnie bardziej czy obecność bojlera nie odbija się na ziarnach kawy...
-
Mozesz napisac do kolegi @ristretto ktory ma ten sprzet prawie od roku.
https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=5224.msg124998#msg124998
-
Tak - widziałem ten post.
Ale dzięki - napisałem do niego wiadomość w temacie.
-
Twoje obawy jak najbardziej nie są bezpodstawne. Do tego należy jeszcze wiedzieć, że wbudowane młynki najczęściej nie są wysokiej jakości.
Marek.
Nie to, że porównuję Lelit Anita do młynków klasy profesjonalnej ale wnioskuję, że płacąc za ten ekspres dostanę coś wyższej klasy niż tanie, marketowe Delonghi.
Jeśli jestem w błędzie - to proszę mnie z niego wyprowadzić. Co prawda nie jestem baristą - ale lubię świadome zakupy. Nie mam podniebienia na młynek + ekspres = 5-10tyś. zł ale jeśli mam wydać 3k a dostać to co otrzymam w sprzęcie za 1k to wolał bym wiedzieć.
kawka
-
Wybór lepszy chociażby przez trwałość elementów, tak mi się wydaje. Wystarczy spojrzeć na jakość wykonania marketowego delonghi za 1 k zł- wszystko niby stalowe ale obudowa tak na prawdę plastikowa zwinięta wyprofilowaną blachą, o rurkach, połączeniach wewnątrz nie wspomnę. No i miejsce produkcji- Chiny vs Italia (niestety nic się nie poprawiło na korzyść Chin w ostatnich latach...)
Rozwiązania typu ekspres+młynek są znane od dawna, sprawdzają się. Ja bym się tego nie obawiał o ile nie będziesz zostawiać ziaren w hopperze.
Z resztą urządzenie nie może dostać znaku CE jeśli jego element który może być dotknięty przez Nas (a nie jest wyraźnie oznaczony jako element grzewczy) przekroczy tzw. barierę bólu, czyli 45-50 stopni. W kontakcie z ziarnami taka temperatura na pewno spowoduje ich szybsze obsychanie ale nie powinna mieć przy krótkim kontakcie wpływu na smak.
-
czy umieszczony w jednej obudowie boiler nie ma negatywnego wpływu na kawę w młynku ( nie podgrzewa jej nadmiernie lub nie zawilgaca) ?
ekspres przed użyciem wymaga dość długiego nagrzania, po nagrzaniu wszystko wewnątrz obudowy jest gorące, czuć to nawet przez obudowę. Nie ma takiej możliwości żeby przy okazji nie nagrzał się młynek i ziarno.
-
Nie mialem z tym sprzetem do czynienia, ale ciekawe jak z ergonomia pracy mlynka. Czy jest wystarczajaco dobre dojscie do wysypu zmielnego ziarna i jak z czyszczeniem mlynka?
-
kspres przed użyciem wymaga dość długiego nagrzania, po nagrzaniu wszystko wewnątrz obudowy jest gorące, czuć to nawet przez obudowę. Nie ma takiej możliwości żeby przy okazji nie nagrzał się młynek i ziarno.
Właśnie z opinii na czacie jednego ze sprzedawcy dowiedziałem się, że boiler jest odizlowany od młynka. Ale że boję się że chęć sprzedania może pokonać prawdomówność - wolę zapytać użytkowników - czy faktycznie się grzeją ziarna...
-
osobny młynek to zaleta, nie wada. Łatwiej go rozebrać, wyczyścić, w razie potrzeby przechylić i ostukać aby wyleciały resztki przemiału. Z wbudowanym tak się nie da.
Jeśli czytałeś forum to wiesz, że ekspres jest najmniej ważnym elementem zestawu, podstawa to ziarno i młynek. Tymczasem na ekspres przeznaczasz 85% budżetu, na młynek 15% (młynek zaś wybrałeś ze stożkami 38mm, czyli coś jak w graefie za 300zł.)
Pod ekspres tej klasy poszukaj precyzyjnego młynka z żarnami płaskimi, tak jak radził Miklas. Tego typu młynki mają żarna od 50mm wzwyż. Dobry młynek i świeże ziarno pozwoli Ci uzyskać bdb. kawę choćby i w kawiarce czy Phinie, więc może się okazać że ekspres za kilka tys. w ogóle nie jest konieczny, zresztą zawsze możesz go potem dokupić. Mleko można bez ekspresu łatwo spienić we frenchpressie za 30zł (zajrzj na YT film pt: "Metody spieniania mleka - french press").
-
LELIT ANNA PL41EM - 1769.02zł
LELIT ANITA PL042EM - 2 291,60zł
Za młynek dopłacasz 520 zł.
ascaso i-2 mini kupisz za 840.
Kazak espresso za 700.
200-300 więcej i masz oddzielnie młynek i ekspres. Łatwiej sprzedać, wymienić, etc. A jak pójdziesz w używany młynek to zamkniesz się w tej samej kwocie co za combo lelit.
-
Eeee tam... dla mnie nic nie zastąpi espresso. Alternatywy smaczne ale po co spieniać mleko w jakimś french pressie, wszystko naokoło.
Lubię od czasu do czasu jakąś alternatywę ale kolega zapytał o nagrzewania ziarna i tak sobie patrzę na rysunek eksplozyjny tego lellita i... bojler od młynka jest odgrodzony blachą, która na pewno będzie się nagrzewać. Mechanizm młynka jakby wyjęty z i-mini- stożkowe żadna itp, uchwyty plastikowe... hmmm... czyli temperatura na pewno będzie "jakaś". Ale na pewno nie zbyt wysoka. Ścianka dzieląca bojler od młynka nie dotyka go bezpośrednio tylko poprzez plastikowe elementy więc według mnie jest ok ;-)
-
Tymczasem na ekspres przeznaczasz 85% budżetu, na młynek 15% (młynek zaś wybrałeś ze stożkami 38mm, czyli coś jak w graefie za 300zł.)
Ascaso i-2 mini też ma żarna 38mm. i bynajmniej nie kosztuje 300 zł... co więcej jest wszędzie polecany, również na tym forum.
-
Bo I2 mini jest dobry za te pieniadze. Jest to takie wystarczajaco przyzwoite urzadzenie do mielenia kawy. Jak chcesz lepsze, to trzeba sporo wiecej wydac.
Nie mozna go porownywac z mlynkiem za np 3000 zl, bo to bez sensu.
-
Moim zdaniem nie opłaca się dawać 840zł za stożkowy i2 w plastikowej obudowie, podczas gdy metalowy i1 steel z płaskimi żarnami kosztuje 175zł więcej. Jeśliby porównywać oba modele w metalowych obudowach to różnica będzie jeszcze mniejsza ok. 100zł.
Za niewielką dopłatą zyskuje się bardzo dużo - 1/3 większe żarna, mechanizm wzorowany nie na stożkach z przedziału cenowego ~500zł ale na płaskich żarnach jak w młynkach kawiarnianych za ~2tys, brak plastikowych elementów mechanizmu (w i2 są) https://www.ascaso.lt/image/cache/catalog/132435/kavos-malunai/i-mini/detales/grupos-molinos2-800x800.jpg
-
Teraz Ascaso I-2 robią w plastikowych obudowach? Myślałem, że wszystkie mają te same obudowy aluminiowe, a Steel z blachy nierdzewnej. Chyba że chodzi Ci o obudowę żaren, to rzeczywiście I-2 ma tę obudowę żaren z tworzywa. Mam młynek I-2 bardzo wiekowy bo jeszcze z lat 90 i nie ma żadnego luzu w tym mechanizmie z tworzywa. Żarna stożkowe kontra płaskie. Ile to było dyskusji na ten temat, które są lepsze. Nie mówię tu o żarnach w I-Mini. Nie ma zwycięzcy. Muszę Cię również rozczarować co do braku elementów plastikowych w mechanizmie I-1. Zębatka w przekładni jest z tworzywa.
-
Tak - widziałem te porównania żaren w i1 i i2. Przemawiają do mnie te metalowe żarna i ich płaska konstrukcja.
Myślałem nad młynkiem ręcznym, ale po obserwacji siebie i żony doszedłem do wniosku, że o ile robienie kawy jest fajne, o tyle kręcenie młynkiem mogło by irytować dlatego wolę dołożyć do automatu.
Chcę i muszę patrzeć też na wygląd a tutaj w rozsądnej wg mnie cenie 1000zł mam do wyboru:
- Ascaso 1 (martwi mnie ponoć męcząca regulacja między espresso a alternatywnym)
- Eureka Mignon Jeden ze sprzedawców zdradził mi, że te Mignony to "zabawki" i on sam nie poleca. I to mnie zmartwiło.
- Baratza Sette 30 AP Wygląd i funkcjonalność zdają się być super ale ten ma żarna stożkowe - które koledzy na forum hejtują...
Z drugiej strony martwi mnie, że producent, który rzekomo ma robić dobre ekspresy Lelit Anna robi coś w stylu Lelit Anita - pakując jak to sugerujecie gówniany młynek do dobrego ekspresu. A więc totalnie niekompatybilne rzeczy, nieracjonalne... Trudno mi uwierzyć, że oferując paradoks w postaci Anity nie zastosował podobnych paradoksów w konstrukcji Anny.
-
Eureka Mignon nie jest bardziej zabawkowa niż Ascaso czy Baratza Sette: nie są to młynki gastronomiczne, ale w domu powinny się sprawdzić.
Inna sprawa, że o ile do espresso Mignon będzie dobry, to w przypadku grubszego przemiału opinie ma już zwykle trochę gorsze.
I mam ogólnie podobne odczucia w sprawie Lelita: dużo mają podobnych ekspresów różniących się pojedynczymi literkami, czasem trudno się zorientować, w których poszli na zbyt wiele kompromisów.
-
Muszę Cię również rozczarować co do braku elementów plastikowych w mechanizmie I-1. Zębatka w przekładni jest z tworzywa.
czy na pewno wiesz o czym mówisz? http://www.ascaso.com/img-div-cafe/molinos-micro-graduacion.jpg
To w i2 zębatka jest plastikowa https://www.insomnia.gr/uploads/monthly_2018_03/321.thumb.JPG.95eb44a0736e772b860739149d576eba.JPG
obudowy od kilku przynajmniej lat są różne, do wyboru. Najtańsze w i2 z tworzywa, aluminiowe to już koszt ~900zł.
"Zabawkowość" młynków od eureki nieźle pokazuje porówannie ich wagi (4.6kg) z baratzą (3,2kg) czy i2 (3.5kg) :). Eureka od blisko 100 lat produkuje i rozwija młynki profesjonalne - cały szereg różnych modeli w cenach od 1.5 do kilkunastu tys zł, ascaso ma w ofercie zaledwie dwie konstrukcje z segmentu niskobudżetowego, od lat te same. Baratza...firma powstała kilkanaście lat temu a pierwszy model z płaskimi żarnami wprowadzili 10 lat temu. Który producent bardziej zna się na rzeczy oceń sam. Swoją drogą ciekawe jaki model polecał ten sprzedawca?
-
Wnioskuję, że jaki młynek bym nie kupił w cenie do ok 1000zł będzie dawało przemiał podobnej jakości, a jedyne co mogę stracić/zyskać to wygodną regulację przemiału, timer, ładny wygląd... tak?
Ten sprzedawca sugerował Baratza Vario. Ale to już za drogo jak dla mnie.
-
Co w niczym nie zmienia faktu, że ascaso nawet w najtańszej wersji to młynek który potrafi zrobić w warunkach domowych poprawne espresso.
Nie powiem, że podczas przesiadki z HXa i Mazzera Super Jolly na Ascaso i Gaggię nie poczułem różnicy. Ale dla warunków domowych to dobry sprzęt.
-
"Zabawkowość" młynków od eureki nieźle pokazuje porówannie ich wagi (5.6kg)
Nie przesadzaj z tą wagą, Mignon jest sporo lżejszy, 4 czy też 4,5 kg.
-
Przecież to większy model, niedostępny w Polsce. Klasyczny, który masz i polecasz, w naszych sklepach waży 4,5 kg :). A tutaj: https://www.eureka.co.it/en/catalogo/prodotti/macinacaff%C3%A8+istantaneo/1/10.aspx (https://www.eureka.co.it/en/catalogo/prodotti/macinacaff%C3%A8+istantaneo/1/10.aspx) - 4,6 kg.
-
Zważ swój młynek, to może przestaniesz pisać bzdury.
-
A może jakiś młynek firmy Anfim?
-
No ja na stronie Eureki widzę 4,6 kg i nie wiem o co Ci chodzi grex.
Poza tym blacha na pewno odda temperaturę na zewnątrz(czyli do młynka), więc siłą rzeczy zagrzeje kawę w młynku... Poza tym moim zdaniem lepiej kupić osobny zestaw. Zaczynałem od Mazzera Super Jolly z Ascaso Basic i nie miałem na co narzekać - i była to stara wersja najtańszego sensownego modelu na rynku, jeszcze z grupobojlerem. Naprawdę nie ma co oszczędzać na młynku, bokiem to wyjdzie... O wiele trudniej jest zrobić dobre espresso w proporcji dobry ekspres + podstawowy młynek niż dobry młynek + podstawowy ekspres.
-
czy na pewno wiesz o czym mówisz?
Tak, doskonale wiem o czym mówię. I-1 Mini ma zębatkę w przekładni silnika wykonaną z tworzywa. Nie napisałem o obudowie żaren, bo to jest widoczne na pierwszy rzut oka, ale o przekładni zmniejszającej obroty silnika. Zarówno I-2 jak I-1 mają te zębatki z tworzywa.
Co do obudów młynków, mam wątpliwości, nie spotkałem się z obudową z tworzywa. Ale wszystko jest możliwe, tutaj odpowiedzi może udzieli Janusz.
ascaso ma w ofercie zaledwie dwie konstrukcje z segmentu niskobudżetowego
Też się z tym pozwolę nie zgodzić. Mają trzy modele niskobudżetowe I-Mini I-Steel oraz I. Te trzy mają po dwie odmiany I-1 I-2. Typ I ma też odmianę z dozownikiem. http://www.ascaso.pl/produkt/mlynki-domowe/
-
Co do przekladni z tworzywa to nie zawsze jest tak, ze jest gorsza. Po pierwsze jest cichsza, po drugie nie wymaga specjalnego smarowania, jest tansza w produkcji. Do malych obciazen jest idealna. Stalowe przekladnie maja mowiac krotko nieco inne wlasciwosci, ale nie sadze aby w mlynku do kawy - mowie tu caly czas o napedzie z silnika, mialo to wieksze znaczenie. Raczej nie powinna sie zniszczyc, jezeli jest dobrze spasowana... moze Janusz cos doda od siebie. W koncu naprawia takie klamoty. Ciekawe ile przekladni wymienil.
-
Nie twierdzę, że tworzywo jest gorsze. Tylko uzupełniam informacje o młynkach Ascaso.