forum.wszystkookawie.pl
Poradniki - czyli jak mam to zrobić? => Dyskusje wokół kawy => Wątek zaczęty przez: Poe w 05 Grudzień 2013, 22:04:06
-
No, właśnie się dowiedziałem że z rana jadę na zdjęcia do Lwowa. Pewnie nie będzie na nic czasu, ale może ktoś przez przypadek wie gdzie tam można na kawę wstąpić? Albo jakaś palarnia? :-D
-
Poszukaj "Lwowskiej kopalni kawy", na lwowskiej Starówce, w okolicach Rynku. Niezła kawa z tygielka, z kieliszkiem kawowej nalewki, ziarenka też tam kupisz.
-
W takim razie, jak znajdę chwile czasu i będę w okolicy, to zajrzę :-)
-
Szczerze mówiąc to nigdy tam nie byłam,ale faktycznie można poczytać sporo na temat tego miejsca w internecie,więc z pewnością warto też tam zajrzeć. Daj znać jak już wrócisz czy smakowała tamtejsza kawa:)
-
Tamto czy to miejsce można mieć w nosie. Tu była mowa o mieście wielkim.
-
Na Ukrainie silnie obecne są mobilne kawiarenki, raczej nie na bazie włoskich Piaggio Ape/ Ape TM, ale miejscowych pojazdów Tavria. Nieźle się zdziwiłem jak trafiłem w sieci na zdjęcie pracującej kawiarenki z pocz. grudnia > fotka> za barem Kliczko ;-)
ps. nie podano z jakiego miejsca jest fotka, może z kijowskiego Majdanu.
Pozdrawiam
kaz
-
No cóż, nie było czasu na szukanie kawy. Większość dnia spędziłem w samochodzie jadąc do Lwowa, potem w samym Lwowie tylko przy praspekcie swabody, przez większość czasu kręcąc, potem trochę w ratuszu, następnie znów na głównym placu, a potem kolacja i w drogę powrotną, o 3:00 w nocy byliśmy w Lublinie. Dzień był bardzo udany zdjęciowo, choć miasto poznałem tylko w granicy dwóch-trzech ulicy w samym centrum.
Jedyną kawę, której napiłem się we Lwowie była tawerno-jadłodajnio-pub, gdzie za całe 6 hrywien zdobyłem "espresso", czyli ok. 80ml napój z automatu w filiżance herbacianej, takiej charakterystycznej, białej z cienkiego materiału ; ) paskudne, ale pijałem dużo gorsze.
Za to sama atmosfera tam, miasto i poznani ludzie, to było coś... z resztą, jeśli ktoś ma ochotę obejrzeć sobie ten materiał, można tu - http://www.tvp.pl/lublin/informacyjne/panorama-lubelska/wideo/7-grudnia-2013-g-1830/13253321 (http://www.tvp.pl/lublin/informacyjne/panorama-lubelska/wideo/7-grudnia-2013-g-1830/13253321) (drugi materiał w kolejności).
@Kawa-świeżo-palona, to był iście merytoryczny wpis!...
-
Za to sama atmosfera tam, miasto i poznani ludzie, to było coś... z resztą, jeśli ktoś ma ochotę obejrzeć sobie ten materiał, można tu - http://www.tvp.pl/lublin/informacyjne/panorama-lubelska/wideo/7-grudnia-2013-g-1830/13253321 (http://www.tvp.pl/lublin/informacyjne/panorama-lubelska/wideo/7-grudnia-2013-g-1830/13253321) (drugi materiał w kolejności).
Pogoda wam nie dopisała. Ale stronniczy ten materiał ;), zabrakło głosów prorosyjskich :ups: :smiech:
-
No słońca brakowało. a wracaliśmy w śnieżycy (to w tę noc przez Polskę przetoczyła się ta wichura, śnieżyca itp).
A co do głosów prorosyjskich... jakoś w pobliżu nikt się nie napatoczył prorosyjski :P
-
We Lwowie nie ma prorosyjskich, prędzej banderowca można spotkać :)
-
A no..
-
Prorosyjskie mogą być chyba tylko kule w czaszkach pomordowanych...
Właśnie jestem na tropie niejakiego Łobodowskiego, który raz na zawsze wyleczył się z sympatii prorosyjskiej, odwiedzając przed wojną sowiecką Ukrainę. Potem był pierwszym głosem radiowym z zachodniej Europy do Polski.
Aporopos kawy, słynny "wiedeński" Koltschitzky, Kolczycki, Kulczycki był Rusinem... A ja zawsze myślałem, że był Polakiem :).
-
Ukraina jest pełna sprzeczności i uwiklana w wiele rzeczy. Mocno zdałem sobie z tego sprawę właśnie przez ten jednodniowy wyjazd do Lwowa, gdzie miałem okazję naprawdę długo porozmawiać z kilkorgiem ludźmi stamtąd. Mówię tu o ludziach wykształconych, znających historię i orientujących się w polityce ukraińskiej.
W obliczu tego, co dzieje się w Polsce (a nie dzieje się dobrze), tego jak media (khm...) mocno podkręcają całą atmosferę, wydawać by się mogło, że właśnie nasze państwo jest mocno spolaryzowane i zantagonizowane. W porównaniu do Ukrainy u nas i tak jest duża zgoda...