forum.wszystkookawie.pl

Poradniki - czyli jak mam to zrobić? => Dyskusje wokół kawy => Wątek zaczęty przez: Poe w 05 Grudzień 2013, 22:04:06

Tytuł: Kawowy Lwów
Wiadomość wysłana przez: Poe w 05 Grudzień 2013, 22:04:06
No, właśnie się dowiedziałem że z rana jadę na zdjęcia do Lwowa. Pewnie nie będzie na nic czasu, ale może ktoś przez przypadek wie gdzie tam można na kawę wstąpić? Albo jakaś palarnia? :-D
Tytuł: Odp: Kawowy Lwów
Wiadomość wysłana przez: WS w 05 Grudzień 2013, 23:13:06
Poszukaj "Lwowskiej kopalni kawy", na lwowskiej Starówce, w okolicach Rynku. Niezła kawa z tygielka, z kieliszkiem kawowej nalewki, ziarenka też tam kupisz.
Tytuł: Odp: Kawowy Lwów
Wiadomość wysłana przez: Poe w 06 Grudzień 2013, 07:52:01
W takim razie, jak znajdę chwile czasu i będę w okolicy, to zajrzę :-)
Tytuł: Odp: Kawowy Lwów
Wiadomość wysłana przez: Kawa-Swiezo-Palona w 16 Grudzień 2013, 17:15:14
Szczerze mówiąc to nigdy tam nie byłam,ale faktycznie można poczytać sporo na temat tego miejsca w internecie,więc z pewnością warto też tam zajrzeć. Daj znać jak już wrócisz czy smakowała tamtejsza kawa:)
Tytuł: Odp: Kawowy Lwów
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 16 Grudzień 2013, 19:44:16
Tamto czy to miejsce można mieć w nosie. Tu była mowa o mieście wielkim.
Tytuł: Odp: Kawowy Lwów
Wiadomość wysłana przez: kaz w 16 Grudzień 2013, 19:49:59
Na Ukrainie silnie obecne są mobilne kawiarenki, raczej nie na bazie włoskich Piaggio Ape/ Ape TM, ale miejscowych pojazdów Tavria. Nieźle się zdziwiłem jak trafiłem w sieci na zdjęcie  pracującej kawiarenki z pocz. grudnia > fotka> za barem Kliczko ;-)

ps. nie podano z jakiego miejsca jest fotka, może z kijowskiego Majdanu.

Pozdrawiam

kaz
Tytuł: Odp: Kawowy Lwów
Wiadomość wysłana przez: Poe w 16 Grudzień 2013, 19:59:11
No cóż, nie było czasu na szukanie kawy. Większość dnia spędziłem w samochodzie jadąc do Lwowa, potem w samym Lwowie tylko przy praspekcie swabody, przez większość czasu kręcąc, potem trochę w ratuszu, następnie znów na głównym placu, a potem kolacja i w drogę powrotną, o 3:00 w nocy byliśmy w Lublinie. Dzień był bardzo udany zdjęciowo, choć miasto poznałem tylko w granicy dwóch-trzech ulicy w samym centrum.

Jedyną kawę, której napiłem się we Lwowie była tawerno-jadłodajnio-pub, gdzie za całe 6 hrywien zdobyłem "espresso", czyli ok. 80ml napój z automatu w filiżance herbacianej, takiej charakterystycznej, białej z cienkiego materiału ; ) paskudne, ale pijałem dużo gorsze.

Za to sama atmosfera tam, miasto i poznani ludzie, to było coś... z resztą, jeśli ktoś ma ochotę obejrzeć sobie ten materiał, można tu - http://www.tvp.pl/lublin/informacyjne/panorama-lubelska/wideo/7-grudnia-2013-g-1830/13253321 (http://www.tvp.pl/lublin/informacyjne/panorama-lubelska/wideo/7-grudnia-2013-g-1830/13253321) (drugi materiał w kolejności).

@Kawa-świeżo-palona, to był iście merytoryczny wpis!...
Tytuł: Odp: Kawowy Lwów
Wiadomość wysłana przez: DrUsagi w 16 Grudzień 2013, 20:22:08
Za to sama atmosfera tam, miasto i poznani ludzie, to było coś... z resztą, jeśli ktoś ma ochotę obejrzeć sobie ten materiał, można tu - http://www.tvp.pl/lublin/informacyjne/panorama-lubelska/wideo/7-grudnia-2013-g-1830/13253321 (http://www.tvp.pl/lublin/informacyjne/panorama-lubelska/wideo/7-grudnia-2013-g-1830/13253321) (drugi materiał w kolejności).
Pogoda wam nie dopisała. Ale stronniczy ten materiał  ;), zabrakło głosów prorosyjskich  :ups: :smiech:
Tytuł: Odp: Kawowy Lwów
Wiadomość wysłana przez: Poe w 16 Grudzień 2013, 20:39:41
No słońca brakowało. a wracaliśmy w śnieżycy (to w tę noc przez Polskę przetoczyła się ta wichura, śnieżyca itp).

A co do głosów prorosyjskich... jakoś w pobliżu nikt się nie napatoczył prorosyjski :P
Tytuł: Odp: Kawowy Lwów
Wiadomość wysłana przez: gromog w 16 Grudzień 2013, 22:57:38
We Lwowie nie ma prorosyjskich, prędzej banderowca można spotkać :)
Tytuł: Odp: Kawowy Lwów
Wiadomość wysłana przez: Poe w 16 Grudzień 2013, 23:03:14
A no..
Tytuł: Odp: Kawowy Lwów
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 16 Grudzień 2013, 23:18:46
Prorosyjskie mogą być chyba tylko kule w czaszkach pomordowanych...
Właśnie jestem na tropie niejakiego Łobodowskiego, który raz na zawsze wyleczył się z sympatii prorosyjskiej, odwiedzając przed wojną sowiecką Ukrainę. Potem był pierwszym głosem radiowym z zachodniej Europy do Polski.

Aporopos kawy, słynny "wiedeński" Koltschitzky, Kolczycki, Kulczycki był Rusinem... A ja zawsze myślałem, że był Polakiem :).
Tytuł: Odp: Kawowy Lwów
Wiadomość wysłana przez: Poe w 17 Grudzień 2013, 11:27:21
Ukraina jest pełna sprzeczności i uwiklana w wiele rzeczy. Mocno zdałem sobie z tego sprawę właśnie przez ten jednodniowy wyjazd do Lwowa, gdzie miałem okazję naprawdę długo porozmawiać z kilkorgiem ludźmi stamtąd. Mówię tu o ludziach wykształconych, znających historię i orientujących się w polityce ukraińskiej.

W obliczu tego, co dzieje się w Polsce (a nie dzieje się dobrze), tego jak media (khm...) mocno podkręcają całą atmosferę, wydawać by się mogło, że właśnie nasze państwo jest mocno spolaryzowane i zantagonizowane. W porównaniu do Ukrainy u nas i tak jest duża zgoda...