forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Młynki => Wątek zaczęty przez: Krzychu304 w 20 Marzec 2018, 21:50:22
-
Jestem nowy na tym forum, dopiero rozpoczynam przygodę z kawą i liczę na wsparcie z następującym problemem;
Mój młynek okazał się porażką mielącą kawę w każdej grubości jednocześnie więc rozglądam się za czyś co go zastąpi. Preferowałbym młynek do espresso bez znaczenia ręczny czy elektryczny, posiadam ekspres klasy amatorskiej(De'Longhi EC 820.B), mam na oku dwa młynki Comandante C40 MK3 IRON HEART i Baratza Sette 30 AP.
Liczę na pomoc i z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
-
Baratza.
Mam Comandante, ale Nitro Blade i trzeba sie nakombinować zeby zrobić dobre espresso.
-
Masz sitka z podwójnym dnem?
-
Nie, ale dodam je do listy zakupów.
-
Jeśli kupisz młynek to nie będą Ci takie potrzebne, nie kupuj! :) Sitka nie mogą mieć zaworka, ani innych cudów tworzących "cremę" :).
-
W tym ekspresie oryginalnie są właśnie sitko z podwójnym dnem. Trzeba je wyciąć albo dodać do listy zakupów "zwykłe" sitka.
Jeżeli nie boisz się kręcenia to rozważ aergrinda - bez problemu zasilam nim caravelka.
-
Nitro Blade i trzeba sie nakombinować zeby zrobić dobre espresso.
Już niedługo :)
-
Już niedługo
Jakąś nowość szykują?
-
Donkiszot, a możesz napisać coś więcej? Czyżby Comandante planowali zmienić sposób regulacji grubości mielenia na wersję podobną do Kinu lub Aergrinda? Bo jeśli w dalszym ciągu taka sama regulacja klikowa ( nawet jeśli mniejszy skok kliku) bez odniesienia do cyfr to i tak porażka przy mieleniu do espresso :-(
-
Plotka niesie, że będzie ośka z mniejszym skokiem na gwincie -- czyli kompatybilność wsteczna też będzie. Czy to porażka? dla mnie nie, częściej aergrinda skręcam do zera aby się zorientować który to obrót, niż oznaczonego markerem Komesia.
-
Baratza AP 30
Comandante w porównaniu z tym jak sypie Baratza to delikatnie mówiąc grube nieporozumienie.
Mam oba.
Pozdrawiam Andrzej
-
Baratza AP 30
Comandante w porównaniu z tym jak sypie Baratza to delikatnie mówiąc grube nieporozumienie.
Mam oba.
Pozdrawiam Andrzej
Ty dostajesz jakąś kasę za promowanie tego Sette 30 czy jak? ;D
-
Ty dostajesz jakąś kasę za promowanie tego Sette 30 czy jak? ;D
Nic nie dostaję. Jakiś czas w ogóle tu nie zaglądałem, bo mnie już zmęczyło czytanie de facto o tym samym.
Mam oba, mam też oczy i przysłowiowy "język w gębie" w kontekście smaku. Promuję Baratze do espresso, bo akurat jej używam z powodzeniem do espresso, a odradzam Comandante do espresso, bo akurat jego używałem do espresso i nie mam więcej zamiaru. Na temat Kinu jak widzisz nie wypowiadam się, tyle może tylko, że w kontekście wygody i jakości przemiału do espresso wolę Baratze niż jakikolwiek z polecanych tu młynków ręcznych.
Część kolegów lobbuje za ręczniakami z tego prostego powodu (mam wrażenie), że zatrzymali się w rozwoju i myślą, że sytuacja na rynku elektrycznych młynków jest taka, jak 2 lata temu. A nie jest. I wszystkie teksty typu "takiej jakości przemiału jaki da Comandante nie da żaden młynek elektryczny do 1000, ba 2000 zł" traktuję jako przejaw swego rodzaju niewiedzy. Okazuje się że można za 500 zyla złożyć dobry ręczniak, a za 1000 zyla swietny stożek elektryczny.
Mam nadzieję że nikogo nie uraziłem. Dla mnie to tylko kawa.
Pozdrawiam
AM
-
Spokojnie. Ja również uważam, że MK3 na ten moment jest po prostu niewygodny do espresso. Natomiast do alternatyw nie miałem na razie lepszego ;)
-
Spokojnie. Ja również uważam, że MK3 na ten moment jest po prostu niewygodny do espresso. Natomiast do alternatyw nie miałem na razie lepszego ;)
Alternatywy spoko, chociaż tu jestem tak mało wymagający że do kawiarki mielę Rockim, a na wyjeździe uruchomiłem porlexa, i jak już gdzieś pisałem - zaskoczyłem się, bo było szybciej i wcale nie mniej smacznie z AP niż z Comandante.
Pozdr
AM
-
Plotka niesie, że będzie ośka z mniejszym skokiem na gwincie -- czyli kompatybilność wsteczna też będzie. Czy to porażka? dla mnie nie, częściej aergrinda skręcam do zera aby się zorientować który to obrót, niż oznaczonego markerem Komesia.
Przemiał pod dripa dopiero od 40, chemex powyżej 60 także można sobie wyobrazić jaki zakres jest na espresso 😊
Warto poczekać na premierę
-
Teraz są 3 kliki w okolicach espresso, czyli będzie 6(?) do tego połówki, dla mnie spoko. :)
-
Spokojnie. Ja również uważam, że MK3 na ten moment jest po prostu niewygodny do espresso. Natomiast do alternatyw nie miałem na razie lepszego ;)
Ja również obecnie Komendanta używam wyłącznie do przelewów i w tej roli sprawdza się znakomicie:-) Do espresso, pomimo, że posiadam Eurekę Mignon, używam obecnie wyłącznie Aergrinda (dzisiaj ze stoperem w ręku zmieliłem 18g kawy w 35 sek.mieląc spokojnym tempem). Przemiał z Aergrinda daje wyraźnie smaczniejsze espresso niż z Eureki Mignon :-)
-
@andrzejmakal dwie kwestie:
Comandante da Ci przemiał jak mlynki za 8000zl wzwyż. To fakt, potwierdzony przez baristów i innych kawowych specjalistów z polski czy świata. Nie ma tu mowy o niewiedzy.
Jesli masz swoje dowody, ze to bujda - chetnie poczytam.
Porlexem szybciej niz comesiem do aeropressa? Mam oba i nigdy w to nie uwierzę.
-
@andrzejmakal dwie kwestie:
Comandante da Ci przemiał jak mlynki za 8000zl wzwyż. To fakt, potwierdzony przez baristów i innych kawowych specjalistów z polski czy świata. Nie ma tu mowy o niewiedzy.
Jesli masz swoje dowody, ze to bujda - chetnie poczytam.
Porlexem szybciej niz comesiem do aeropressa? Mam oba i nigdy w to nie uwierzę.
Pewnie za 50000 wzwyż...jeszcze żeby ten przemiał chciał z tego słoika układać się w sitku i dawać powtarzalna ekstrakcję. Nie musisz nic czytać, zmiel Baratzą i C40. Pogadamy. Komesiem ważenie dozy + 1.20 - 1.40 kręcenia + ceremoniał wytrząsania i wyrównywania, Baratzą w 4-5s pięknie usypany wymierzony przemiał w PFie. Klepnięcie tamperem i ciśniesz.
Doprawdy stałe polecanie ręcznych młynków do espresso kiedy pojawiają się lepsze automatyczne rozwiązania w porównywalnych cenach robi się niezdrowe.
Że C40 jest wolny jak ślimak wierzyć nie musisz, tez mam oba i umiem liczyć.
Dobra, cześć.
-
Nie rozumiesz jednej rzeczy. Tutaj rozbija się o jakość przemiału, a nie o wygodę użytkowania.
-
Dalej nie dostałem ani jednego dowodu. Sam używam Comandante i mlynki droższe niz 10 tysiecy. Jesli chodzi o jakość przemiału - sa podobne.
1.20 kręcenia? 40 gramów mielonych pod tygielek? W to uwierze. Zobacz sobie filmiki w sieci ile ludzie kręcą. Pogadaj z innymi użytkownikami tego młynka, ale nie pisz jako fakt, ze c40 JEST wolny, bo to NIEPRAWDA. Moze to Ty nie umiesz kręcić.
-
Potwierdzam oczywistość. MK3, 20g mieszanki pod espresso, 7(11) klik - 40-60s kręcenia. M47 zrobi to nawet szybciej. Co nie zmienia faktu, że nijak to się równa do elektryka - jest szybszy. To logiczne. Chcesz mieć jakość/dokładność/szybkość? Wykładaj $$$. Coś za coś.
-
Niezdrowe jest podważać czyjś pogląd poparty doświadczeniem swoim i wielu innych użytkowników, podkreślam POGLĄD. Nikt nie jest alfą i omegą I nie korzystał ze wszystkich młynków na świecie w każdej możliwej sytuacji. Jeśli młynki ręczne są często polecane to znaczy, że tym ludziom wychodzi smaczna kawa, jeśli polecasz swój młynek to pewnie tobie też. Każdy zainteresowany zbierze sobie opinie i rozważy w odniesieniu do własnych warunków. Rozumiem wyrażenie swojej opinii, tym bardziej, że jesteś użytkownikiem obu młynków, ale takie deprecjonowanie cudzego zdania "niezdrowe jest polecanie" a nie młynka jest niezdrowe.
Bardzo ważna przewaga jaką zauważyłem przy młynkach ręcznych vs elektryczne to utrzymanie w czystości. Jak miałem rozebrać młynek elektryczny to mi się odechciewało na samą myśl. To spora praca pod kątem logistycznym, trzeba wygospodarować sobie trochę miejsca, przygotować śrubokręt, czasem imbus, przetransportować ten młynek w przygotowane miejsce, odłączyć zasilanie, wyciągnąć przewód, często biegnący pod ciężkim ekspresem albo za jakąś szafką, zabrać się za rozkręcenie. O zapomniałem o jakimś pojemniku na śrubki, żeby się nie pogubiły, lecę po filiżankę. Można rozkręcać. Zapomniałem szczotki do gwintu, lecę po szczotkę. Skręcam młynek, odnoszę na miejsce, przeciągam przewody, odnoszę wszystkie narzędzia na miejsce. Godzina nie twoja, jak jesteś w miarę ogarnięty to pół godziny, jak robisz na czas to pięć minut.
Młynek ręczny rozkręcasz w pięć sekund, bez narzędzi. Szczoteczką, którą i tak trzymasz zawsze przy ekspresie przelecisz żarna w 10 sekund i pięć sekund skręcasz ponownie. Jak robisz na czas, bo jak się nie spieszysz ogarniasz wszystko w minutę.
To jak ktoś ma młynek pod szafką.
Nie mniej, nie ma co się o to spinać, może ktoś ma specjalny blat na kącik kawowy, młynek dostępny jest z każdej strony, nie trzeba go wyciągać. Domowy warsztacik ze śrubokrętami ma na odległość ręki od kącika kawowego i ogarnia temat w dwie minuty.
Każdy ma warunki takie, do których dobiera sprzęt, czasem chciałby jeszcze ten młynek zabrać na wakacje. Nie ma co się spinać na czyjeś poglądy, skupmy się na młynkach.
Marek.
-
Odbiegając trochę od dyskusji ręczny vs automatyczny, a wracając do pytania z wątku chciałbym zaproponować kandydaturę Ascaso i1 :ok:
W moim odczuciu w porównaniu z Baratza to dużo lepsze rozwiązanie jeżeli chodzi o espresso, przede wszystkim ze względu na możliwość dość drobnego ustawienia. W Baratzy niestety brakowało mi skali.
Jeżeli masz czas i ochotę kręcić to Komendant będzie jak najbardziej okej
-
Bardzo ważna przewaga jaką zauważyłem przy młynkach ręcznych vs elektryczne to utrzymanie w czystości. Jak miałem rozebrać młynek elektryczny to mi się odechciewało na samą myśl. To spora praca pod kątem logistycznym, trzeba wygospodarować sobie trochę miejsca, przygotować śrubokręt, czasem imbus, przetransportować ten młynek w przygotowane miejsce, odłączyć zasilanie, wyciągnąć przewód, często biegnący pod ciężkim ekspresem albo za jakąś szafką, zabrać się za rozkręcenie. O zapomniałem o jakimś pojemniku na śrubki, żeby się nie pogubiły, lecę po filiżankę. Można rozkręcać. Zapomniałem szczotki do gwintu, lecę po szczotkę. Skręcam młynek, odnoszę na miejsce, przeciągam przewody, odnoszę wszystkie narzędzia na miejsce. Godzina nie twoja, jak jesteś w miarę ogarnięty to pół godziny, jak robisz na czas to pięć minut.
Jeśli chodzi o Baratza Sette 30 AP to kabel jest odpinany z tyłu, więc nic nie musisz podnosić :) żarna odkręca się dosłownie w 1 sekundę. Jeśli chodzi o czyszczenie i konserwację, to o ten młynek dba się równie łatwo jak o ręczny. Łatwość używania też jest na plus dla Baratzy. Przemiał tutaj trzeba by bezpośredniego porównania na kilku różnych kawach i kilku różnych ekspresach.
-
Jeśli chodzi o Baratza Sette 30 AP to kabel jest odpinany z tyłu, więc nic nie musisz podnosić żarna odkręca się dosłownie w 1 sekundę. Jeśli chodzi o czyszczenie i konserwację, to o ten młynek dba się równie łatwo jak o ręczny. Łatwość używania też jest na plus dla Baratzy. Przemiał tutaj trzeba by bezpośredniego porównania na kilku różnych kawach i kilku różnych ekspresach.
To świetna sprawa, fajnie, że to wyszło, w moich oczach urósł ten młynek, co nie znaczy, że od razu polecę kupić ;)
-
To świetna sprawa, fajnie, że to wyszło, w moich oczach urósł ten młynek, co nie znaczy, że od razu polecę kupić ;)
;)
-
Aby nie słodzić za bardzo - Sette 30AP nieco rozsypuje drobinki kawy. Może gdyby widełki były nieco wyżej i portafilter bliżej wylotu to byłoby to lepsze rozwiązanie. Poza tym jest OK a wyjmowanie żaren jest super rozwiązaniem. Fakt - młynek i-1 mini daje dokładniejszą regulację i przy niektórych kawach będzie się lepiej sprawdzał.