forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Młynki => Wątek zaczęty przez: Miłek w 31 Styczeń 2018, 12:34:01
-
Cześć!
Przeglądam forum od paru dni w poszukiwaniu informacji i dzisiaj postanowiłem się zarejestrować.
Moja przygoda z kawą zaczęła się może z 6-7 lat temu. Pierwsza czarna zalewajka w życiu była okropna (to tak jak z whisky). Z każdą następną coraz bardziej smakowała, chociaż mocno zaprawiałem ją mlekiem. Później zacząłem pijać latte w kawiarniach, następnie 'kapuczino' (teraz to chyba jedyna mleczna kawa jaką pijam), aż doszedłem do espresso bez dodatków.
Z przyzwyczajenia z picia kawy z ekspresu w pracy (okropnego) nie potrafię teraz pić zwykłej zalewajki. Z rok temu kupiłem młynek (BOSCH MKM6000, aż wstyd pisać :-( ) i malutką kawiarkę w sklepie typu RTV AGD. Z lenistwa kawy kupuje w markecie (Dallmayer niebieski). Kawa wychodzi cierpka i paskudna, że znów muszę zalewać pół kubka mlekiem aby dało się to wypić.
W końcu powiedziałem sobie dość i zacząłem szukać sposobu na dobrą kawę. Pomimo tylu lat picia kawy to czuje, że to mój początek i dlatego stawiam na kawiarkę, aeropress i jako namiastkę espresso fellow prismo do AP. Jeśli spodoba mi się ta droga i będę wiedział czego oczekuje od kawy to zacznę zastanawiać się nad ekspresem kolbowym.
Wracając do tematu - jako, że w dobrej kawie podstawą jest młynek to szukam dobrego młynka na początek. Na początku myślałem o czymś niedrogim typu Nivona Cafe Grano 130.
Jednak z racji mobilności AP mocno myślę o czymś nieelektrycznym (mógłbym zabrać zestaw do pracy, w podróż, wakacje, wszędzie i zrobić sobie świetną kawę).
Na młynek chciałbym przeznaczyć od 300-500 zł +- jeśli warto. Może to być coś używanego jak i nowego (bardziej skłaniam się ku nowym rzeczom, mam mało szczęścia do używanych).
Na Comandante trochę mi szkoda wydawać mi pieniędzy, jeśli się wkręcę i kupie jakąś kolbę to i pewnie pomyślę o kolejnym młynku tylko pod espresso.
Myślałem o Timemore - Nano albo Timemore Chestnut. Co możecie mi powiedzieć o tych młynkach? Może nie warto iść w ręczne i kupić jakiegoś elektryka?
Czy w tym budżecie znajdzie się coś dobrego, czy 'dozbierać' na coś droższego/lepszego?
TL DR
Szukam na dobry początek przygody z kawą młynka pod AP i kawiarkę
300-500 zł. (nowy, ostatecznie używany)
Preferowany ręczny z racji mobliności, (chyba, że elektryzny w tej cenie będzie mocno lepszy).
Myślałem nad Timemore - Nano albo Timemore Chestnut.
Z góry dziękuję za pomoc.
M
-
Jak chcesz przenośne to ręczny tylko, Timemore, Aergrind, jakiś wybór jest...
-
Czy przeskok pomiędzy takim Timemore a Comandante to niebo a ziemia? Czy warto dopłacać drugie tyle za ten młynek? Czy może nie zawracać sobie tym głowy na początek?
-
Nie. Przeskok z ostrzy na timemore/aergrind to będzie niebo a ziemia. Potem na comandanre to już różnica jak z drapacza chmur do nieba. Każdy następny krok jest dwa razy drożdży i dwa razy krótszy.
-
Tak właśnie myślałem ;)
Zdecyduję się raczej na Timemore Chestnut (zastanawiam się też nad Nano, z racji przeczytania recenzji jedno z forumowiczów) Chestnut bardziej mi się podoba jeśli chodzi o design. Nie wiem tylko czy powinienem tym się kierować ;)
Aergrind też wydaje się dobra opcją, jednak z tego co poczytałem trochę trzeba na niego poczekać, a producent nie słynie z dobrego kontaktu z klientami.
To jeszcze pozostało wybrać dobrą palarnie i szukać odpowiedniej kawy.
Dzięki za pomoc.
-
Powiem ci, że od listopada użytkuję Timemore Chestnut i mogę polecić. Przemiał równy, dobra jakość wykonania, mieli się bardzo szybko. Też się zastanawiałem nad Comandante, ale jak w Coffedesku pojawiły się Timemore za połowę jego ceny to się przekonałem. Tym bardziej jak teraz czytam o pękającym plastikowym dekielku w Comandante u niektórych użytkowników. W Timemore masz wszystko metalowe, zero plastików ( za wyjątkiem pojemnika oczywiście). Można nim dosłownie rzucać po ścianach i nic mu nie będzie ;)
-
Tak właśnie myślałem ;)
Zdecyduję się raczej na Timemore Chestnut (zastanawiam się też nad Nano, z racji przeczytania recenzji jedno z forumowiczów) Chestnut bardziej mi się podoba jeśli chodzi o design. Nie wiem tylko czy powinienem tym się kierować ;)
Aergrind też wydaje się dobra opcją, jednak z tego co poczytałem trochę trzeba na niego poczekać, a producent nie słynie z dobrego kontaktu z klientami.
To jeszcze pozostało wybrać dobrą palarnie i szukać odpowiedniej kawy.
Dzięki za pomoc.
Możesz się jeszcze zastanowić nad Panamą, a dokładniej Zassenhaus Panamą. Użytkuję prywatnie od 3 lat i nic, a nic się nie dzieje, a mieli dziennie minimum 100g kawy, czyli przemieliłem nim już ponad 100kg :)
-
Bardzo ciekawy młynek, jak znajdę czas to poczytam o nim więcej.
No i cena lepsza.
-
Wolałbym chyba Timemore.
-
Ja też :taktak:
http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=5055.0
Jeśli chodzi o osiowość to w moim egzemplarzu Timemore już na 3 kliku od całkowitego zablokowania śruby, śmigło kręci się zupełnie swobodnie, bez najmniejszego tarcia. Stabilizacja żarna jest więc bardzo dobra.
-
Możesz się jeszcze zastanowić nad Panamą, a dokładniej Zassenhaus Panamą. Użytkuję prywatnie od 3 lat i nic, a nic się nie dzieje, a mieli dziennie minimum 100g kawy, czyli przemieliłem nim już ponad 100kg
A jak sobie radzisz z wypadającym pojemnikiem na zmieloną kawę? Bo Panama źle nie mieli, wybaczyłbym nieosiowość, ale w moim egzemplarzu dolny pojemnik trzeba cały czas podtrzymywać ręką/nogą/stołem/podłogą, w przeciwnym wypadku wyląduje na ziemi. Strasznie to irytujące.
-
Możesz się jeszcze zastanowić nad Panamą, a dokładniej Zassenhaus Panamą. Użytkuję prywatnie od 3 lat i nic, a nic się nie dzieje, a mieli dziennie minimum 100g kawy, czyli przemieliłem nim już ponad 100kg
A jak sobie radzisz z wypadającym pojemnikiem na zmieloną kawę? Bo Panama źle nie mieli, wybaczyłbym nieosiowość, ale w moim egzemplarzu dolny pojemnik trzeba cały czas podtrzymywać ręką/nogą/stołem/podłogą, w przeciwnym wypadku wyląduje na ziemi. Strasznie to irytujące.
Może mam dużą łapę:) ale trzymam młynek zawsze w dolnej części. Jak dla mnie młynek świetny no ale co kto woli :)
-
Czy różni się (oprócz ceny) Myy47 z aliexpress a Timemore Chestnut?
@edit
Chyba niczym, bo to ten sam młynek. Czyli bez sensu w PL go kupować za 500. Jak jest za US $112.50.
-
Realizacją gwarancji ;) Do tego czas realizacji zamówienia i ryzyko dopłacenia cła przy wysyłce z Chin.
-
Otóż to. Do tego w Coffedesku jak trafisz na promocję i jeszcze dołożysz kod rabatowy to możesz go mieć za fajną cenę, bez bujania się po Chinach ;)
-
Po przemyśleniach kupiłem chestnut nano, czekam aż dotrze :)
Macie jakieś podpowiedzi odnośnie ustawień grubości typowo pod AP i drip ?
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Pod AP to zależy od receptury, tu masz ich pełno:
https://handground.com/grind/66-recipes-for-amazing-aeropress-coffee
Właściwie hulaj dusza piekła nie ma ;)
Natomiast pod dripa to tak gdzieś chyba od 18 kliku w górę. Ale tu ci dokładnie nie pomogę, bo nie używam tej metody.
-
Dzięki za lekturę.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Dotarł dzisiaj młynek, zamówiłem na ali 23.03 dzisiaj odebrałem paczkę, także bardzo szybko. No i w bardzo dobrej cenie.
Zobaczymy czy kawka będzie dobra
@edit zrobiłem dwie kawki. Smak pierwsza klasa. Co prawda na ostrzach tez udało mi się taka zrobić ale tutaj dwie są identyczne, a z ostrzami to każda smakowała trochę inaczej. Wniosek - trudno na ostrzach uzyskać powtarzalność.
Pierwsze wrażenie bardzo dobre. Młynek w wersji nano, czarny. Sprawia wrażenie solidnego, dobrze wykonany. Chinami się śmierdzi. Także jeśli ktoś się zastanawia to polecam.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Z ciekawości tylko pytam, płaciłeś VAT? Co wpisali w deklaracji i jaką wartość?
-
Co prawda na ostrzach tez udało mi się taka zrobić ale tutaj dwie są identyczne, a z ostrzami to każda smakowała trochę inaczej. Wniosek - trudno na ostrzach uzyskać powtarzalność.
To w sumie ciekawostka, bo powinna być wyraźnie lepsza.
-
Ciekawostka, bo się Udało, a nie dało.
-
Nie twierdze, ze ostrza są dobre do mielienia kawy, bo nawet jako laik widzę gołym okiem, ze przemiał to padaka. Aby uzyskać w miarę równy przemiał trzeba zmielić kawę na pył. Uzyskanie grubszego przemiału jest niemożliwe.
Ostatnia paczkę kawy, która zamówiłem przed przyjściem młynka, poprosiłem w palarni o zmienienie. I szczerze mielonka, która stała z pół miesiąca u mnie była lepsza niż świeżo mielona kawa na ostrzach.
Może to placebo, może coś w tym jest.
-
Chodziło mi o to, że potencjalnie przyzwoity młynek ręczny generuje kawę o smaku podobnym do tego, co wychodzi spod młynka ostrzowego. A przecież, z tego, co się czyta na forum i poza nim - kawa z młynka ostrzowego (czytaj: dużo gorszy przemiał) powinna być gorsza.
Co z kolei przywołuje z pamięci wątek, który sam zaczynałem: http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=5525.0
Wychodzi więc na to, że krystians w tamtym wątku wskazał główną różnicę: brak powtarzalności. Więc może podczas krytyki młynków ostrzowych należałoby się skupić właśnie na tym braku powtarzalności a nie na tym, że ostrzowy młynek nie zmieli poprawnie kawy. Bo może zmieli, tylko trzeba go umiejętnie używać (pulsacyjnie).
-
@Miłek
Bardzo szybko dotarła do Ciebie paczka z młynkiem. Pytanie więc: zamawiałeś z darmową dostawą czy płaciłeś ekstra za szybszą dostawę?
-
Młynek ostrzowy to do tygielka się jedynie nadaje. W jaki sposób zmielisz nim grubiej kawę do dripa? Tu będzie największa różnica w smaku. AP więcej wybacza.
-
Darmowa przesyłka. Niby z Chin a naklejka z Estoni. Mniej niż dwa tygodnie. Sam jestem zaskoczony.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk