forum.wszystkookawie.pl

Opinie, testy i porównania => Alternatywne urządzenia do parzenia kawy => Wątek zaczęty przez: Elka w 08 Grudzień 2017, 20:38:40

Tytuł: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: Elka w 08 Grudzień 2017, 20:38:40
Dobry wieczór,

tym razem zakładam temat w imieniu sympatycznej osoby, która chciałaby zacząć przygodę z metodami alternatywnymi nie wymagającymi użycia filtrów papierowych a jednocześnie mniej skomplikowanymi, niż np. aeropress.

Pytanie, jakie mi zadała moja Przyjaciólka dotyczy zaparzacza Kinto:

http://www.slowcoffee-style.com/en/products/carafe/ (http://www.slowcoffee-style.com/en/products/carafe/)

Chcialabym zapytać, czy ktokolwiek z Państwa miał doświadczenie z tym urządzeniem i dlaczego poleca/nie poleca.
Chodzi o Kinto z filtrem metalowym..

 
Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: pj.w w 08 Grudzień 2017, 20:50:06
Podpytaj w JavaCoffee, sprzedają to.
Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: Elka w 08 Grudzień 2017, 20:53:35
O, dziękuję za sugestię. Pytanie, czy będą obiektywni .
Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: Szczympek w 08 Grudzień 2017, 21:09:26
Piłem z tego kawę, z plastikiem przechodzi trochę fusów, z metalem jesze więcej. Nic ciekwego, napar ok. Okrutnie drogie to to. Za odpowiednik v60 z metalowym filtrem wołają ba mieście prawie €140.
Tylko Gabi bądź kalita ;)
Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: Elka w 08 Grudzień 2017, 21:15:59
Ja radzę Gabe. Moja Przyjaciółka będzie zaparzać jasne single Synestezji  :szampan:
Jaki młynek? :-)

My w palarni mamy Gwatemalę, w podróże zabieramy Kinu.
Kiedyś mieliśmy chyba Hario Skerton, ale go zgubiłam. Kinu mieli rewelacyjnie, ale nie robiłam testów porównawczych Hario versus Kinu.
Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: Miklas w 08 Grudzień 2017, 21:26:00
Elu, to tak jakbyś chciała porównać sprawność dwóch fragmentów drewna pocieranych o siebie z zapalniczką Zippo.

Marek.

Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: pj.w w 08 Grudzień 2017, 21:27:56
jednocześnie mniej skomplikowanymi, niż np. aeropress.
Jaki młynek?

Nie ma chyba prostszego urządzenia niż Aeropress, jak bez papierka to do tego Able Fine disk. Całość 150.
Nie trzeba konewki, zalewasz, czekasz, przeciskasz, pijesz. Mi jesienne Synestezje najlepiej tak smakowały.
Młynek? Jak tylko do domu to Commandatne - 900zł. Jak w podróż, AerGrind - 100 EUR.
Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: Elka w 08 Grudzień 2017, 21:38:25
Dziękuję za obszerne wyjaśnienia  :poklon: :kwiat:
Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: manfred w 09 Grudzień 2017, 08:16:08
jednocześnie mniej skomplikowanymi, niż np. aeropress.

Zaiste doprawdy :-)
Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: Tasak69 w 09 Grudzień 2017, 10:36:55
Nie ma chyba prostszego urządzenia niż Aeropress
Przyzwoity frenchpress (można i bez papiera) lub jeszcze lepiej clever - będzie jednak prościej a konewki też zbędne.
Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: Elka w 09 Grudzień 2017, 10:51:29
jednocześnie mniej skomplikowanymi, niż np. aeropress.

Zaiste doprawdy :-)



Manfredzie, aeropress to fajne urządzenie w podróży, ale nie każdy lubi "cisnąć" :-). 
Mój autortytet w kwestii zaparzania: @donkiszot doradza Gabrysię lub Clevera.
"Norma dzienna"  w moim przypadku jest inna: 11-33 różne kawki na stole i cupping :-).

Często piję/próbuję dripów zaparzonych przez Antonio w V60. Mój mąż ma tak dobrą rękę, że sama nie muszę "polewać" ani cisnąć.
Ja przy barze raczej macham portafiltrem :-)

Jeśli ktoś lubi eksperymentować, być może aeropress jest najlepszą opcją..



Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: donkiszot w 09 Grudzień 2017, 11:03:41
Autorytet? :redface: poszalałaś :hihihi:

A czemu bez filtra papierowego? Jeśli ma być z filtrem stałym, to najprościej będzie we french pressie.

Poza tym ustalmy priorytety: prostota obsługi, czy smak (w którą stronę? intensywniej, łagodniej?), i jaki budżet?
Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: Elka w 09 Grudzień 2017, 11:07:44
Gdyby prioritetem był smak a dostawcą kaw była Synestezja, to co byś polecał? :-).
Odbiorca tej kawy to prawdziwa Artystka, więc wyciągnij z mojej kawy kwintesencję  :kwiat:
Wyobraź sobie subtelną Kobietę wrażliwą na wszelkie niuanse: aromatyczne i smakowe..

Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: donkiszot w 09 Grudzień 2017, 11:10:21
Papierowe filtry :)

No chyba, że ktoś bardzo lubi pylistą konsystencję, że nie żal mu ostatniego łyka na dnie filiżanki.

Jeśli łagodny smak i mała porcja kawy na raz nie będą problemem, to Gabryśkę.
Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: Elka w 09 Grudzień 2017, 11:16:35
A jeśli intensywniej?  :szampan:  :kwiat:
Papierowe filtry :)

No chyba, że ktoś bardzo lubi pylistą konsystencję, że nie żal mu ostatniego łyka na dnie filiżanki.


Fuj..ale znam takich, co lubią takie perwersyjne przyjemności..
Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: donkiszot w 09 Grudzień 2017, 11:18:22
To z preinfuzją w Gabi, lub Clever. Lub nauka polewania w V60, ale tu trzeba już konewki i uwagi, i zabawy, i wielu błędów.

No właśnie, kolejne pytanie brzmi, czy docelowy spijacz kawy chce się uczyć kawy, czy tylko chce smacznego naparu?


Fuj..ale znam takich, co lubią takie perwersyjne przyjemności..
No właśnie, lubię napary z fencha, ale po odstaniu i ostatniego łyka trochę szkoda.
Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: mr_j w 09 Grudzień 2017, 11:31:35
Są frenche, które mają gęstsze sitka na tłoku. Wiem, bo używam jest spora różnica do tych standardowych.
Prostota użytkowania nie do przecenienia. Jeśli artystka coś z dobrym wyglądem też zaspokoi po części zmysł estetyczny.
Ja bym poszedł w prostotę, Twoje kawy rozkwitną w FP jak i w phinie np ten porcelanowy (nie wiem tylko czy będą większe pojemności).
Będzie esencja i przygoda nawet jeśli będzie więcej "pyłu" w naparze.
Jeśli chwyci przygodę i tak sobie kupi nowe zabawki ...
Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: Pawcio w 09 Grudzień 2017, 11:50:09
FP od Timemore ma podwójne sitko na końcu tłoka. Tak wynika z opisu. W Coffedesku go mają.
Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: Elka w 09 Grudzień 2017, 11:57:56
Wydaje mi się, że moja Przyjaciółka jest eksperymentatorką.
Kawę bardzo lubi i powiedziała mi, że mogłaby palić kawę zawodowo, gdyby nie uprawiała Sztuki.

Ze mną jest jednak tak, że będąc eksperymentatorką przy piecu całkowicie "odpuszczam" sobie eksperymenty w zaparzaniu.
Nie miałabym szansy "ogarnąć" tego czasowo i zdrowotnie, gdyż moje stoły cuppingowe i tak dostarczają mi co najmniej "dostatecznej" porcji kofeiny. Żadna z nas nie jest w żaden sposób "uzależniona" fizjologicznie od kawy. Myślę, że moja Przyjaciółka jest zaciekawiona Podróżą w ten fascynujący świat.

Mr_j, piszesz o phinie i french-pressie. Antonio radził phina jako najprostszą metodę. Jeśli chodzi o french-press, ja osobiście nie zniosłabym pylistości i goryczy. Cenię lekkość naparu (ale kocham naturale), naturalną słodycz i kwaskowatość a przede wszystkim owoce, owoce, owoce..mogą być nawet nieco niedojrzałe. Gorycz to jest to, co mnie zabija, więc nie wyobrażam sobie, że napar mógłby być pylisty.

U naszego baletmistrza "cuppowaliśmy" kiedyś Geshe i panowie pochłaniali fusy. Ich żarłoczność w tej kwestii napawała mnie raczej przerażeniem..Ja swoje cuppingi wącham, rozdzieram kożuch i natychmiast przelewam połowę naparu do innej szklanki, którą dopiero się cieszę.
Ocena kawy także "na zimno" jest dla mnie fundamentalna.

@Donkiszot pisze o przelewaniu swoich cuppingów przez filtr papierowy. Ja czasem stosowałam w tym celu zaparzacz do herbaty Largo.
@Pawciu, jesteś pewien że takie podwójne sitko na końcu tłoka na pewno chroni od pyłu?

Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: donkiszot w 09 Grudzień 2017, 12:06:38
Gabi to jest taki phin, tylko, że z papierem. Woda delikatnie opada na kawę i tworzy nad nią słup. Jeszcze nie sprawdziłem..

...no właśnie, to nie tak, że z Gabi nie ma co eksperymentować, można. Można użyć jej jak zwykłej kality, można obserwować wpływ przemiału na smak, bez (w zasadzie) ingerencji w czas parzenia, można stosować różne proporcje. Niespecjalnie zdziwiłem się brakiem tej powszechnie używanej na instrukcji obsługi. To koreański zaparzać, a więc pod intensywne napary (taki jest podstawowy przepis, proporcje jak w espresso -- muszę sprawdzić w konfrontacji z phinem), do mleka lub pod bypass.


A co do młynka, to jeśli smak na pierwszym miejscu, to jednak tanie elektryki zamieniłbym na Comandanete (może Kinu też, nie wiem, nie znam, dość duży i toporny mi się wydaje, i zimy metalem). Elektryki będą ok i wygodne, ale Komendant (Red Sonja?) będzie raz na całe życie, ładny, mały cichy i bezkompromisowy.
Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: pj.w w 09 Grudzień 2017, 12:10:14
Nie wiem czy znacie, ale chyba najskuteczniejszy filtr w urządzeniu typu FP jest tu: https://www.lacabra.dk/collections/coffee-equipment/products/espro-press?variant=33463984138 (https://www.lacabra.dk/collections/coffee-equipment/products/espro-press?variant=33463984138)
Ale dosyć droga zabawka.
Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: Elka w 09 Grudzień 2017, 12:19:33
@Donkiszocie, nie używałam "Komendanta". Jakość przemiału z Kinu jest porażająco dobra i podobno młynek ten ma więcej regulacji.
Comandante jest chyba bardziej dostępny w zakupie?
Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: donkiszot w 09 Grudzień 2017, 12:30:47
A ja Kinu :) zatem porównanie tylko zaoczne i zdjęciowe. Domyślam się, że jakość przemiału jest bardzo zbliżona i równie dobra. Myślę, że Gwatemala mogłaby przegrać starcie z oboma, ale to tylko wróżenie z fusów. Na sucho oceniając Komendant jest mi bliższy w ergonomii i milszy w dotyku (jednak drewno), no i tańszy olaboga. Jedyna wada, z którą sobie poradziłem przy pomocy markera do CD, to brak punktu zaczepienia w liczeniu, skali na żarnach -- to w Kinu ponoć działa super.
Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: Szczympek w 09 Grudzień 2017, 12:39:14
A jaką kawę dotychczas pije Twoja przyjaciółka? Jakie smaki lubi? Ciemne czy jasne?
Mysle, ze jednak Gabi nie jest najlepsze na początek ze względu na bardzo lekki i delikatny smak. Sporo doświadczonych  osób z tego forum mowi ze Gabi daje slodka wodę, a jak koleżanka Piła jakieś ciemne sprawki, to moze byc zawiedziona.
Mysle, ze warto tez rozważyć tygielek na początek. Młynek ostrzowy z marketu, tygielek i dobra kawa. Zapłaci grosze wiec gdy jej nie podejdzie to nie zrazi sie szybko, a jak posmakuje to jeszcze mnóstwo drogi przed nią ;)
Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: donkiszot w 09 Grudzień 2017, 12:43:34
Gabi daje slodka wodę
Trzeba drobniej zmielić lub zrobić ręcznie preinfuzję i jest zupełnie normalnie w językowych TDS-ach.
Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: Pawcio w 09 Grudzień 2017, 12:47:08
Młynek ostrzowy z marketu jednak ma pewną wadę. Oprócz pożądanego w tygielku pyłu, wydaje częściowo niezmielone kawałki ziaren, w które nie trafiło ostrze.
Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: Pawcio w 09 Grudzień 2017, 12:50:13
@Pawciu, jesteś pewien że takie podwójne sitko na końcu tłoka na pewno chroni od pyłu?

Jestem wręcz w 100% pewien, że całkowicie nie uchroni niestety. Zapewne będzie poprawa w porównaniu z pojedynczym.
Jednak do podróży lepszy będzie Clever Dripper. Prosta obsługa i filtr papierowy.
Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: Elka w 09 Grudzień 2017, 12:54:39
A jaką kawę dotychczas pije Twoja przyjaciółka? Jakie smaki lubi? Ciemne czy jasne?
Mysle, ze jednak Gabi nie jest najlepsze na początek ze względu na bardzo lekki i delikatny smak. Sporo doświadczonych  osób z tego forum mowi ze Gabi daje slodka wodę, a jak koleżanka Piła jakieś ciemne sprawki, to moze byc zawiedziona.
Mysle, ze warto tez rozważyć tygielek na początek. Młynek ostrzowy z marketu, tygielek i dobra kawa. Zapłaci grosze wiec gdy jej nie podejdzie to nie zrazi sie szybko, a jak posmakuje to jeszcze mnóstwo drogi przed nią ;)

Tygielek? :-) Może to i genialne, ale ja osobiście nie stosuję.
Moja Przyjaciółka zachwyciła się moją jasno paloną naturalną Etiopią.
Teraz się okaże, czy bliżej jej do "słodkich naturali" czy do kwaskowatych Kenii.  Po drodze jeszcze może być np. Kostaryka Las Lajas Black Honey, której aromaty skojarzyły mi się z pewnym jej obrazem..Dopiero wczoraj wypaliłam znowu Las Lajas. Przyjaciółka ma okazję spróbować Juicy.: w wersji, jaką dysponuje jest 50% jasno palonej Arichy i 50% jasno palonej Las Lajas.

@Donkiszocie, jaki przepis do Gabe stosowałbyś w tym wypadku? Chyba próbowałeś obu komponentów :-)
Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: Szczympek w 09 Grudzień 2017, 13:01:51
Gabi daje slodka wodę
Trzeba drobniej zmielić lub zrobić ręcznie preinfuzję i jest zupełnie normalnie w językowych TDS-ach.

Wiem, wiem. Sam o tym pisałem w wątku o Gabi ;) to mój ulubiony zaparzacz na ten moment. tylko miało to byc prostsze od aeropressa, a z preinfuzja z Gabi trzeba sie nagimnastykować bardziej niz w jakimkolwiek innym urządzeniu :)
Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: Elka w 09 Grudzień 2017, 13:11:24
Ta wymagająca preinfuzja nie brzmi zachęcająco. Generalnie wszystkie moje wypały ktoś może określić jako "słodką wodę" . Jak ktoś "je fusy", to raczej ma inne progi percepcji niż ja czy kolega @Donkiszot  :ups:
Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: Szczympek w 09 Grudzień 2017, 13:24:21
Oj nie. Chodzi bardziej o konsystencje kawy. Tak jakbys piła wodę z cukrem. Brak body czy posmaku. Tak jakbyś Piła same popłuczyny juz po blondingu jako espresso, określiłabyś to jako gorzka woda.
Musiałabyś spróbować naparu z Gabi, zeby zrozumieć o co nam chodzi ze słodka woda :)
Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: Elka w 09 Grudzień 2017, 13:37:59
Mam zamiar kupić Gabe :-). Pisałam do @Deskowego, ale chyba ma dużo pracy..
Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: MisterTwister w 09 Grudzień 2017, 13:48:25
Ja w swojej Gabrysi preinfuzje robię wlewając jakieś 50ml wody i po 30s pozostała część. V60 odstawiony w kąt. Gabi w mojej ocenie to rewelacyjny wynalazek.
Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: Pawcio w 09 Grudzień 2017, 13:53:42
Mogliby zrobić większą wersję tego Gabi, tak ze 400 ml naparu żeby się mieściło. W przypadku wietnamskiego phina są różne pojemności i to jest świetne. Ja lubię duże porcje :)
Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: Cinello w 09 Grudzień 2017, 14:18:16
Najprościej byłoby metodą donkiszota, ale trzeba użyć papierowych filtrów :). Kupiłbym FP i plastikowe V60.
Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: Elka w 09 Grudzień 2017, 15:18:42
Ja kupuję Gabi i zabieram się do testowania. Dziękuję za wszystkie rady!  :kwiat:
Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: Elka w 09 Grudzień 2017, 17:08:05
Moja Przyjaciółka kupiła natomiast V60 :-) Myślę, że to bardzo dobry wybór  :szampan: :brawa:
Dziękujęmy pięknie wszystkim za konstruktywny udział w dyskusji i życzliwość  :poklon:
Tytuł: Odp: Zaparzacz Kinto
Wiadomość wysłana przez: donkiszot w 09 Grudzień 2017, 18:33:07
Moje pierwsze spotkanie z Gabi na mieście, to była owa słodka woda i delikatne rozczarowanie. Przez przypadek jednak Gabi trafiła do mojej szafki. Zacząłem od mojego standardowego mielenia 22 (26) na Komendancie i 93°C i o dziwo wyszło zupełne inaczej, wręcz ciut zbyt. Jeszcze szukam, jak znajdę to dam znać jak mi najczęściej smakuje. Fajne jest to w Gabi, że mielenie nie wpływa na czas.

Oczywiście mówię o jednym zalaniu 12/200. Reszta, to przyszłe eksperymenty, o których pisałem tylko w kategorii możliwości.