forum.wszystkookawie.pl

Opinie, testy i porównania => Kawa => Wątek zaczęty przez: Szczympek w 28 Październik 2017, 21:36:09

Tytuł: Gardelli - Ethiopia Nensebo
Wiadomość wysłana przez: Szczympek w 28 Październik 2017, 21:36:09
Dość dobrze znana osoba w kawowym światku. Czerokrony ( do tej pory) najlepszy włoski roaster, z kawą obok której nie można przejść obojętnie. Ethiopia Nensebo - 92 punkty SCA (sporo więcej niż niektóre Geishe).

Pochodzenie: Guji, Ethiopia
Palarnia: Gardelli, Forli, Włochy
Obróbka: Naturalna
Odmiana: Heirlooms
Wysokość: 1950-2150 m n.p.m.
Profil: Fiołki, Wiciokrzew, Truskawki, Jagody, Limonka, Brzoskwinia
Data palenia: 30/09/2017
Cena: €15 (na stronie gardellicoffee.com jest po €16  ???

Wysoka ocena SCA już nie robi na mnie wrażenia po porażce smakowej jaką dostałem od ponad 90 punktowej Brazylii od Bailies.
Dodatkowo tak czysto logicznie: kawa za 15 jurków z oceną 92 i Geisha z 60 jurków z oceną 94. Zastanawiające.
Ładna, kolorowa paczuszka, bez wentylka z długim zipem. Bardzo niepraktyczna jeśli chodzi o zasypywanie młynka, bez łyżeczki od aeropressu ziarenka są wszędzie.
Co w środku?
Małe, dość ciemne, ale niesamowicie aromatyczne ziarenka. Malinowo truskawkowy, delikatnie winny aromat, wypełniający całe pomieszczenie. Brak kwaśnych czy ciemnych aromatów. Ziarenka zaskakująco twarde jak na swój kolor, chwile kręciłem Komendantem. Po zmieleniu aromat wręcz wwierca się w nos - słodkie truskawki z słodziutką brzoskwinią z puszki.
Przygotowywane tylko w The Gabi Master A, od 18 do 27 kliku comandante, dozy od 12 - 15, ilość wody od 150 do 275 ml.
W kubku słodkie wino, jak to czesto bywa w naturalnych Etiopiach i  babciny kompot z truskawek. Słodko, słodko, słodko!
Po ostygnięciu pojawia się trochę malin. Jagód czy tym bardziej limonki nie wyczułem. Zero goryczy, zero kwasowości, sama słodycz. Choć szczerze mówiąc, nie jest to dla mnie plus. Ciągle czekałem na troszeczkę Etiopskiej kwasowości, ale się nie doczekałem.
Szczerze polecam tą kawę. U mnie w tym roku bardzo wysoko, był efekt wow, żałuję tylko, że nie zostawiłem trochę na cold brew - mogłoby to być najlepsze co piłem. Cena średnia, ale z przyjemnością kupiłbym jeszcze raz.
Ps. raz zmieliłem na Ikeju 18 gramów na ustawieniu 1.8, czas zaparzania na LaMa Strada 28 sekund, 40 gramów espresso. Słodko, ale jakoś pusto, z delikatnie chmielową goryczka. Niby jest polecana pod espresso i alternatywy jednak w alternatywach jest świetna.
Tytuł: Odp: Gardelli - Ethiopia Nensebo
Wiadomość wysłana przez: donkiszot w 28 Październik 2017, 22:37:52
bez wentylka
A Rubens nadal pakuje w azocie?
Tytuł: Odp: Gardelli - Ethiopia Nensebo
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 28 Październik 2017, 22:53:57
Ciekaw jestem czy kojarzycie wiciokrzew?
Bo ja nie, ale wspomniana przeze mnie Gelena Abaya też ma ten aromat... ;)
Tytuł: Odp: Gardelli - Ethiopia Nensebo
Wiadomość wysłana przez: Elka w 28 Październik 2017, 23:02:41
Ciekawe,  jaki wiciokrzew..

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/be/Lonicera_xylosteum_flowers.jpg
/wikipedia/commons/b/be/Lonicera_xylosteum_flowers.jpg

Kojarzę dobrze pomorski i suchodrzew, ale nie rozpoznałabym (w kawie) jego aromatu.
W lesie (pomorski) faktycznie pachnie bardzo intensywnie.

Taka uwaga: palarnia Gardellego nie jest w Rzymie, ale w Forli, przy Via Balzella..


Tytuł: Odp: Gardelli - Ethiopia Nensebo
Wiadomość wysłana przez: Szczympek w 28 Październik 2017, 23:23:33
Wiciokrzew to z angielskiego Honeysuckle i jest dosc popularny w Irlandii ze względu na to, ze wyglada pięknie. Ma mocny i intensywny słodki zapach. Mam jedna kawę z Burundi i tez ma ten aromat.

@elka Dzieki za poprawę! Szukałem na stronie i znalazłem adres w Rzymie. Moze tam ma kawiarnie?
Tytuł: Odp: Gardelli - Ethiopia Nensebo
Wiadomość wysłana przez: Elka w 29 Październik 2017, 08:53:43
Nie.  Rubens ma tylko bar i mały  piec w "zona industriale" w Forli. Rubens chciał wyjechać do Holandii i tam otworzyć  sklep. Drugą opcją był Londyn.
Jego największym rynkiem zbytu jest teraz Polska. Jeśli jego kawy są w Rzymie,to znaczy że ktoś tam sprzedaje dripy..

A z tym wiciokrzewem to ciekawa historia.  Większość testerów/konsumentów polskich nie skojarzy go z niczym. Jak piszesz, jest to krzew, który masowo spotykasz w Irlandii. Wiciokrzew pomorski jest  rośliną atlantycką i nad morzem jest go  dużo w lasach,ale poza łagodnym klimatem nadmorskim już nie.
Pospolity w lasach jest inny gatunek:wiciokrzew suchodrzew, ale on ma bardzo niepozorne kwiaty. Myślę, że i Ty miałabyś trudności  z identyfikacją zapachową wiciokrzewu, gdyż większość aromatów kodujemy w dzieciństwie.

Na pewno wiciokrzew nie jest w Polsce "aromatem dzieciństwa". Testerzy/konsumenci z danego kraju tworzą sobie własną "mapę sensoryczną". Gdy w opisach kaw z pewnych palarni widzę "kwaskowatość  tamaryndowca",  mam ochotę zgrzytać zębami,gdyż nie wiem,o czym do mnie mówią./piszą.
Podanie takich aromatów na etykietach (kaw palonych w Polsce) może mieć tylko jeden efekt: stworzenie dystansu między palarnią-ekspertem a mną konsumentem-ignorantem..

Odello, mój Mistrz analizy sensorycznej  używał określenia  "trifoglio lodigiano di secondo taglio", aby wskazać taką sytuację. Podobno gdy pewien "eno-krytyk" przedstawiał dosyć wymyślną mapę aromatów jakiegoś wina na enologicznym kongresie, Odello wszedł na mównicę i powiedział że w omawianym winie on osobiście czuje zapach..koniczyny z Lodi z drugich sianokosów.

Z fiołkami jest też dość ciekawie. Ilu z nas tak naprawdę je uważnie wącha, powtarzając w myśli "to jest fiołek"?  :kwiat:
Nie odnoś tego, Szczympku, do siebie.  To taka refleksja ogólna..
Tytuł: Odp: Gardelli - Ethiopia Nensebo
Wiadomość wysłana przez: korea83 w 29 Październik 2017, 11:05:02
Chyba moja ulubiona kawa z tej palarni. Smakuje bardzo dobrze w alternatywach jak i jako espresso (przy czym espresso raczej dla tych co szukają mocniejszych wrażeń w filiżance)

Espresso: doza 20g, mielenie na Ek43 (nie pamiętam ustawienia, 1,0 albo 2,0), parzenie na LaMa Strada AV (93 stopnie), czas 30s

W filiżance sporo się działo, smaki naprawdę wyraziste choć niektórym może przeszkadzać dość intensywna "winność".

W alternatywach piłem z Gabi, V60 i Chemexa. Z tej trójki dla mnie najlepiej wypada Gabi bo zdecydowanie najbardziej podbija owocowe smaki.
Brzoskwiniowy posmak jest mega  :pycha:
Tytuł: Odp: Gardelli - Ethiopia Nensebo
Wiadomość wysłana przez: Cartmann w 29 Październik 2017, 16:30:28
@Elka skąd takie informacje, że największym odbiorcą kaw Rubensa jest Polska?

Na instagramie kaw Gardelli widziałem zdjęcie z rzymskiej kawiarni, gdzie było napisane, iż tutaj profesjonaliści serwują mieszankę Cognibianco, więc nie tylko dripy...

Jeśli zaś chodzi o kodowanie aromatów w dzieciństwie, to pozwolę sobie się nie zgodzić, ponieważ w dzieciństwie nie było u mnie na stole mango, borówek amerykańskich czy syropu klonowego, a jednak potrafię te aromaty rozpoznać w kawie.
Tytuł: Odp: Gardelli - Ethiopia Nensebo
Wiadomość wysłana przez: Elka w 29 Październik 2017, 18:23:24
Cignobianco, czyli "Biały łabędż". Jeśli w Rzymie serwują tę mieszankę ,to miejsce gdzie tak się dzieje, jest miłą odmianą od podawanych wszędzie kaw z aromatem węgla i asfaltu.

Co do do borówek,mango itp one faktycznie dość często goszczą na naszych stołach i ich aromaty nie wydają się nam egzotyczne: z czymś się konkretnie kojarzą. Są jednak deskryptory kojarzące się "ogółowi populacji" lub bardzo osobiste, zawężone do doświadczeń sensorycznych danej osoby. Wiem jak wygląda wiciokrzew, ale za mało miałam z nim doświadczeń, żeby jego aromat zakodował się jakoś w mojej epizodycznej pamięci..
Tytuł: Odp: Gardelli - Ethiopia Nensebo
Wiadomość wysłana przez: Elka w 29 Październik 2017, 18:59:30
Skąd moje inne wnioski?

Rynek włoski funkcjonuje bardzo specyficznie. Bary zużywają  naprawdę dużo kawy i rzadko kto posiada swój własny ekspres. Palarniom po prostu opłaca się inwestować w sprzęt i filiżanki swoich klientów.

Kawę kupuje się z "najbliżej położonej palarni" a styl palenia jest "bardzo regionalny". W Lazio,w Rzymie, kawa palona jest do granicy samozapłonu a surowiec użyty do jej produkcji jest raczej kiepski. Aromatem dominującym w espresso będzie zapach tytoniu,drewna, gumy  i asfaltu..
Lokalny patriotyzm włoski jest bardzo ważnym pojęciem a w Rzymie przybiera wręcz rozmiary imperalizmu. Rzymianin odczuwa dumę z miejsca swego zamieszkania a na Włochów z innych rejonów patrzy z wyższością.

Bar z mieszanką Gardellego będzie w Rzymie bardzo "nietypowy"..Gardelli pochodzi z rejonu Emiglia Romagna..W grę może wchodzić jakaś wyjątkowa kawiarnia i wyjątkowy właściciel. Ktoś ma jakieś namiary? :-)
Tytuł: Odp: Gardelli - Ethiopia Nensebo
Wiadomość wysłana przez: donkiszot w 29 Październik 2017, 20:06:42
Specialty latarnia na morzu węgla, czyli Faro. ;)

Kilkanaście kaw do filtra (nie tylko Gardelli), kawy te podawane w kieliszkach do wina, dwa, albo trzy młyny do espresso, kraftowe piwo, desery w słoiczkach, bardzo miła obsługa.
Tytuł: Odp: Gardelli - Ethiopia Nensebo
Wiadomość wysłana przez: Elka w 29 Październik 2017, 20:17:09
Też właśnie znalazłam:

http://www.coffeeinrome.com/faro-luminari-del-caffe-piave-55-00187-roma (http://www.coffeeinrome.com/faro-luminari-del-caffe-piave-55-00187-roma)

Mają też Barna, Ditta Arigianale, Le Piantaggioni del Caffe..
Tytuł: Odp: Gardelli - Ethiopia Nensebo
Wiadomość wysłana przez: donkiszot w 29 Październik 2017, 20:21:49
Różne rzeczy miewają.
Tytuł: Odp: Gardelli - Ethiopia Nensebo
Wiadomość wysłana przez: Elka w 29 Październik 2017, 20:22:51
Nawet Tima Wendelboe!!!. Byłeś u nich, @Donkiszocie? :-)
Tytuł: Odp: Gardelli - Ethiopia Nensebo
Wiadomość wysłana przez: donkiszot w 29 Październik 2017, 20:25:55
Miałem tę przyjemność. DrUsagi również -- to dzięki jego wpisie gdzieś w odmętach forum wiedziałem gdzie kierować kroki.
Tytuł: Odp: Gardelli - Ethiopia Nensebo
Wiadomość wysłana przez: Elka w 29 Październik 2017, 20:32:07
Dawno nie byłam we Włoszech..czas wreszcie "powrócić"..
Z "trzeciofalowych" byłam tylko u Francesco Sanapo w "La Ditta Arigianale".
Prywatnie zaś bardzo polecam tego gościa:

https://web.facebook.com/hmcmonza/?_rdc=1&_rdr
https://web.facebook.com/paolondoner?pnref=lhc.friends

Paolo Coffee Roasters Scimone to "były kolega" Gardellego..To on miał zostać Mistrzem Roasterów Italii w roku 2015, tyle że otrzymał 10 pkt karnych za podpowiedź, udzieloną Rubensowi. Rubens nie otrzymał penalizacji i przyjął przypadek "byłego przyjaciela" za rzecz normalną. 

Paolo palił kawy konkursowe dla Davide Berti. Jego Etiopia,połączona z Coca-Colą wywalczyła 1 miejsce w Mistrzostwach Świata Ibrik.
Teraz jest wykładowcą w "Italian Roasting School" u Carlo Odello a w trakcie targów Host można było u niego palić na Loringu.
Tytuł: Odp: Gardelli - Ethiopia Nensebo
Wiadomość wysłana przez: Elka w 29 Październik 2017, 20:52:03
Uzupełniłam post powyżej.
Tytuł: Odp: Gardelli - Ethiopia Nensebo
Wiadomość wysłana przez: Cartmann w 29 Październik 2017, 21:36:16
Czyli może jednak @Szczympek rozpoznałby ten wiciokrzew i nie do końca tak jest że rozpoznajemy tylko smaki dzieciństwa.

masz jakiś argument na poparcie tezy że to Polska jest nawiększym rynkiem zbytu kaw Gardelliego? a może coś na poparcie historii o tym, że ktoś inny powinien być mistrzem Roasterów Włoch 2015 a nie Gardelli?
Tytuł: Odp: Gardelli - Ethiopia Nensebo
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 29 Październik 2017, 22:12:30
@Szczympek tak, ale ja nie. Nie smaki lecz aromaty. Tak samo nie rozpoznaję borówki amerykańskiej w kawie, choć naszą leśną tak :). Tak samo nie rozpoznaję syropu klonowego w kawie, choć może cukierki toffi tak ;).

Co chcesz zobaczyć na poparcie tezy o mistrzostwach roasterów? Korespondencję z Paolo? W Polsce po prostu widać kawy Gardelli. W sumie bardzo dobrze, skoro są takie fajne...
Tytuł: Odp: Gardelli - Ethiopia Nensebo
Wiadomość wysłana przez: Elka w 29 Październik 2017, 22:23:16
@Cartman,  jeśli pragniesz szczegółów na temat Mistrzostw  Włoch z roku 2015, które odbyły się w Bergamo na świeżo zainstalowanej palarce Probat nie podłączonej pod komin, najlepiej zrobisz jeśli zapytasz o to Marko Luthera, autora programu Artisan, który rejestrował krzywe zawodników.