forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Kawa => Wątek zaczęty przez: SMaN w 25 Październik 2017, 20:15:31
-
Trzy słowa o kawie ze słynnego Blue Bottle.
Dostałem paczuszkę kawy (s)palonej pod espresso. Jak to bywa z USA, nie patyczkują się ze stopniem palenia. Z jednej strony łatwo uzyskać syropiasty shot, tak potencjał owocowej Etiopii w tej mieszance jest marginalny. Espresso mimo wszystko było bardziej niż pijalne, natomiast czuć spalenizną zarówno w ziarnach jak i w filiżance. Zaskoczeniem dla mnie jest, że w trzeciofalowej (bo tak się identyfikują) palarni ziarno palone do espresso jest aż tak ciemne i oleiste.
Widząc posty o zamawianiu rzeczy z USA wolałem uświadomić, że jest to raczej mieszanka w stylu włoskiej klasyki.
W kolejce jeszcze singiel z Gwatemali, ale tamte ziarna już dużo jaśniejsze i palone pod metody przelewowe.(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20171025/fa2b1da8c0ca7b8d104820e5fba00db0.jpg)(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20171025/f9deee2c8b4d261da6f85edcbaf91e5e.jpg)
Sent from my SM-G950U1 using Tapatalk
-
że w trzeciofalowej (bo tak się identyfikują) palarni ziarno palone do espresso jest aż tak ciemne i oleiste
Dla każdego byłoby lżej, gdybyśmy tego się trzymali, zamiast histerii jasnego palenia i poszukiwania szalonych wrażeń ;). Większość znanych i nieznanych palarni pali raczej ciemniej, nie wdając się we wspomnianą histerię. Parę dni temu odwiedził nas sympatyczny gość, pracujący jako roaster w jednej z tysiąca niemieckich palarni. W palarni tej kupuje się proste, niedrogie zielone ziarna, np. z Peru, pali się je prosto i nie jasno, tonami -- i co dla nas najpiękniejsze a nieosiągalne w Polsce: sprzedaje się w okolicy. Zarobki duże, klient zadowolony...
-
Tutaj artykuł dotyczący związku Blue Bottle z firmą Nestle:
https://www.theguardian.com/business/2017/sep/16/blue-bottle-coffee-nestle (https://www.theguardian.com/business/2017/sep/16/blue-bottle-coffee-nestle)
-
O nie wiedziałem.... To trochę jak Anheuser-bush kupił browar rzemieślniczy Goose Island.
Sent from my SM-G950U1 using Tapatalk
-
wielkie koncerny kupują małe firmy lub słabowite ekonomicznie (nie zawsze ze swojej winy) żeby zlikwidować konkurencję na lokalnych rynkach poprzez zamknięcie owych firm lub przejęcie ich receptur i ich spaskudzenie.To ma wpływ na późniejsze decyzje konsumentów-czyli nie kupowanie tych spaskudzonych przez koncerny wyrobów lokalnych producentów.Nasze polskie browary są tego najlepszym przykładem.Koncerny H......ken i C......erg zrobiły dokładnie to samo co N...tle z producentem tej kawy.Tfuu globalizacja nie jest dla nas smakoszy :'(
-
Słyszałam o podobnym procederze dotyczącym małych, obiecujących palarni w Europie. Podobno francuski "gracz" ma udziały w kilku palarniach uważanych za topowe.
Ciekawe też, czy dane o paleniach znajdujące się w wirtualnej chmurze pewnych "nawigatorów paleń" są całkowicie bezpieczne.
Wiele palarni "trzyma" istotne dla siebie dane w "wirtualnym obłoku".
-
A jak pisałem o Palarni Borówka to niektórzy zjechali tę palaranię. A palenie też ciemne, mocne i wcale nie jest to smoła pachnąca gumą. Ziarna nie czuć spalenizną, ale są palone ciemniej niż gdzie indziej. Nie są też najwyższego sortu, ale i tak zostawiają w tyle kawy marketowe. Więc jak czytam o tej palarnii Blue Bottle oraz wpis o palarnii w Niemczech, oferującej tanie ziarna, to myślę sobie, że lepiej, szybciej i taniej palą w Borówce.
-
Szczególnie: szybciej.
-
Moim zdaniem przyszłość małych palarni to rynek LOKALNY. Trochę pod względem opinii na ten temat różnimy się z @Antonio.
-
Kawa jest produktem codziennego użytku , tak jak chleb i bułki palarnie staną się takimi piekarniami :) one działają lokalnie :)