forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Kawa => Wątek zaczęty przez: Titton w 17 Październik 2017, 06:13:48
-
Kupiłem ostatnio z palarni świeżo wypalanie ziarenka o średnim stopniu wypalenia. No i muszę przyznać, że ani ta kawa mocno nie pachniala, twarda była jak skala tak że mój młyn ascaso I2 nie był wstanie ja przemielić, a espresso wyszło mi bardzo kwaśne i w dodatku że znikomą cremą oczywiście wylądowało w zalewie bo było to niepijalne.
Mam pytanie czy to normalne że ta kawa jest tak twarda czy to raczej świadczy o to że jednak nie była tak świeża jak deklarował sprzedawca. młyn mój zmielił już dobre kilkadziesiąt kg kawy ale z taka jeszcze się nie spotkałem.
dodam że zmieniłem sobie ekspres i pomyślałem se poeksperymentuję z kawą a tu takie rozczarowanie...
-
Jeśli była palona średnio to nie powinna być, aż tak twarda lecz czy Yirga nadaje się pod kolbę moim zdaniem przy Yirdze kwasek wyjdzie zawsze mniejszy lub większy ale wyjdzie
-
czyli Yirgacheffe bardzie pasuje pod alternatywy niż pod kolbe to by się mogło zgadzać bo takiego kwasu to jeszcze nie miałem okazji próbować w moim życiu...
-
Spróbuj sobie zrobić cupping i wtedy oceń czy napar jest zbyt kwaśny. Etiopia Yirgacheffe jest dość szerokim pojęciem. Są różne ziarna z różnych podregionów, z różnych miejsc obróbki, różne zbiory, różne obróbki... Etiopie z obróbki naturalnej dobrze sprawują się w espresso, nawet gdy są jasno palone. Z mokrej obróbki pewnie trzeba palić nieco inaczej...
-
Etiopia Yirgacheffe jest dość szerokim pojęciem. Są różne ziarna z różnych podregionów, z różnych miejsc obróbki, różne zbiory, różne obróbki... Etiopie z obróbki naturalnej dobrze sprawują się w espresso, nawet gdy są jasno palone. Z mokrej obróbki pewnie trzeba palić nieco inaczej...
kawka kupiona singleorigin ale nie ma informacji na stronie o szczegółach o których piszesz...
A to normalne że te ziarna tej kawy są tak twarde że mi mój młyn nie wyrabia i sie zacina?
@Antonio
Co byś polecił dla osoby która zaczyna smakować espresso?
-
Zerknąłem na tę stronę i widzę inną kawę no-name: https://singleorigin.pl/produkt/kostaryka-white-honey. Cena większa niż naszego ostatniego nabytku (pochodzącego z najlepszej plantacji), a przecież nie wiadomo co to jest za kawa i z jakiej plantacji pochodzi. Rany, Julek... :(. Jedyny jej wyróżnik to "White Honey" i to pewnie stanowi o jej cenie. Strona ładna, grafiki i kolory ładne, etykietki ładne, ale sedno tego wszystkiego nieznane.
Z każdą dobrą kawą młynki powinny sobie radzić bez problemu. Wszystkie do tej pory przez nas przerabiane Etiopie nie wymagają jakiegoś bardzo drobnego mielenia, raczej przeciwnie. Na pewno nie ma problemów z ich zmieleniem.
Na początek przygody z espresso proponuję zawsze proste i średnio palone kawy, najlepiej mieszanki do espresso z Brazylią w składzie.
-
Z każdą dobrą kawą młynki powinny sobie radzić bez problemu.
Akurat I- może mieć problem tu. Etiopia generalnie twarda, drobne mielenie pod espresso, a pewnie jeszcze źle wypalona i w środku surowa.
Nie zarzynaj młynka :) Czasami pomaga zwiększenie docisku, czyli zasypanie całego hoppera, ale chyba nie warto z kawą o podejrzanej jakości.
-
drobne mielenie pod espresso
No właśnie dobre Etiopie (dobrze wypalone) nie wymagają drobniejszego mielenia niż np. typowa Brazylia.
-
No nie wiem. Dobra Yerga, obojętnie myta czy naturalna, jest jednak bardzo twarda. Ja sprawdzam kawę w piecu , jeszcze przed wejściem ziaren w rekację Maillarda i generalnie dużo ciepła muszę zaaplikować na początku. Niektóre bardzo dobre Yergi rosną na wysokości około 2 tys m n.p.m., co oznacza wolniejszy wzrost rośliny, wolniejsze dojrzewanie owoców i bardzo dobry, interesujący profil aromatyczny. Niektóre ziarenka Etiopian Heirloom są jeszcze na dodatek bardzo maleńkie.
Lubię palić Yergi (zwłaszcza te naturalne), palę je jasno i raczej nie są one miękkie. Myte palę trochę ciemniej, więc mogą być bardziej.kruche, ale tutaj kwaski anihilują goryczkę i aromaty palenia. Naturale palę generalnie "na granicy przyzwoitości". Jest to "omni roast": kawę polecam i do metod przelewowych i do espresso: z czystym sumieniem. Może crema jest blada, ale nie spotkałam się z reklamacjami, że za "kwaśne" czy "ktoś sobie żarna pomałał". Najwyżej ktoś może się poskarżyć, że mu niespecjalnie smakuje "natural"..
-
akurat nie ma mnie w domu ale zrobię zdjęcie i wrzucę jak wyglądaj ziarna jestem ciekaw fachowej oceny i spojrzenie na to "cudo" . z tego co pamiętam to ziarna nie są mocno wypalanie plus do tego są małe co powoduje że mój i1 steel się "zadławił" i to nie raz. zrobiłem chyba z 10 espresso tak aby jak najbardziej dojść do przysłowiowego złotego środka no ale dalej ja dla nie jest to nie pijane.
@Antonio dziękuję za sugestie a co sugerujesz z twojego zaplecza?
-
Zrobiłem zdjeciem mojej Etiopii która jest twarda jak kamień :-)... ciekawe co powiecie na temat ziaren... nie trafiłem tym razem no ale już idzie do mnie kolejna paczuszka z innego "warsztatu"... czekam z niecierpliwością...
(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20171018/4f9b66c13b1afc70cb3005a535d29446.jpg)(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20171018/e23837b9ccc6a9114cf67009c1d1e923.jpg)
-
O k... Co to jest?!
-
O k... Co to jest?!
dobrze powiedziane
-
Bellaroma z lidla za 30 zł/kg wygląda sporo lepiej...
-
ta drobna paczuszka kosztowała mnie 2 x tyle.. no ale cóż przynajmniej wiem gdzie nie nalezy kupować kawy już nidy wiecej... mam nadzieję że inni też się nie dadzą nabrać "Kawowemu GURU"
-
Bellaroma z lidla za 30 zł/kg wygląda sporo lepiej...
Nawet Le Grande (czy jak się to nazywa) z biedronki wygląda lepiej... :(
-
Gdzie kupiłeś tą kawę?
-
Gdzie kupiłeś tą kawę?
https://singleorigin.pl/produkt/etiopia-yirgacheffe/
ku przestrodze... nie była tania... Ze względu ze nie mam jeszcze dużego doświadczenia z kawami z mniejszych palarni dlatego odpytalem co wy o tym sądzicie no ale widzę że jakością ten produkt nie powala...
Ale jest też plus bo druga kawa jaka kupiłem od nich była o niebo lepsza i pijana... nazwa 'Kawa Kawowemu GURU' ...
Teraz czeka na MA TOP RED... zapowiada się dobrze...
-
Na "wygląd" ta kawa nie jest podejrzana. Widać, że to ziarna z obróbki mytej, palone niezbyt ciemno.
-
Nie no, kawa która po paleniu ma ziarna od jasnego do ciemnego palenia jest całkiem w porządku :picardpalm:
-
Że jest całkiem w porządku @Elka nie napisała, bo nie testowaliśmy tych ziaren. Z wyglądu, z fotografii nie widać nic złego...
-
Takie analogiczne porównanie. Wrzucasz kotlet na patelnię. Po 10 minutach smażenia jedna część jest spalona, a jedna lekko wysmażona. Wszystko z nim ok? Czy może jednak mięso ma jakiś defekt?
-
@siewcu, to jest ziarno z Etiopii a nie z Brazylii. To jest mieszanka wielu odmian. W każdej tego typu kawie są jakieś defekty. Nasza Etiopia Rocko Mountain sprzed paru lat miała defektów całkiem sporo, a mimo to była to piękna kawa. Czasami spotykamy się z zarzutem, że jakaś kawa składa się z ziaren o różnych barwach, odcieniach, i że to nieumiejętność palenia. Nic bardziej nie fair nie można wymyślić. Jeśli weźmiesz jakąś kawę z Ameryki, gdzie się poświęca fortuny na optyczne skanery do selekcji ziarna, pola są obsadzone jednorodnymi odmianami, albo pielęgnuje się mikroloty, to wtedy masz do czynienia z idealnie jednorodnym ziarnem. Ale jeśli mamy do czynienia z Etiopią, to jest inaczej...
-
@Siewcu, czy Ty się znasz na paleniu kawy? Czy jesteś Q-graderem?
Podtrzymuję opinię: tej kawie wizualnie niczego nie można zarzucic.
To jest Etiopski Heirloom: mieszanina wielu dzikich cultivarów.
-
fakt faktem nie udało mi sie z niej zrobić smacznego ekspresso... może to mój młyn nie jest gotów na tą twarda kawę o małych ziarnach albo jeszcze muszę poćwiczyć i doszlifowac swoje umiejętności... da jej jeszcze szansę popołudniu... dodam że inne kawki wychodzą przepięknie i smacznie...
-
Nie ma nic dobrego w "ekspresso" ;-)
Marek.
-
Nie ma nic dobrego w "ekspresso" ;-)
Marek.
wiem oczywiście mój telefon jak wpisuje espresso podpowiada mi ekspresso
...
poza tym testuje jakiś nowy telefon który ma bardzo mało responsywny wyświetlacz co powoduje że źle odczytuje nacisk na ekranie...
-
mieszanina wielu dzikich cultivarów
Czy słowo cultivar nie ma polskiego odpowiednika?
-
Pewnie, że ma: "odmiana botaniczna". Nie dla każdego jednak jest to jednoznaczne. Fachowe słownictwo dotyczące kawy (czy też botaniki) nie jest, niestety, polskim dorobkiem..
https://en.wikipedia.org/wiki/Cultivar
-
Też niczego podejrzanego na zdjęciu nie widzę, myślałem, że może kawa nie zaliczyła pierwszego cracka i dlatego taka twarda, ale tutaj wygląda chyba, że wszystko jest ok. Podejrzewałbym młynek ...
-
Czy słowo cultivar nie ma polskiego odpowiednika?
Szczep?
-
fakt faktem nie udało mi sie z niej zrobić smacznego ekspresso... może to mój młyn nie jest gotów na tą twarda kawę o małych ziarnach albo jeszcze muszę poćwiczyć i doszlifowac swoje umiejętności... da jej jeszcze szansę popołudniu... dodam że inne kawki wychodzą przepięknie i smacznie...
Nie każdemu musi odpowiadać espresso z mytej Etiopii: zwłaszcza jasno palonej. W roku 2016 Charlotte Malaval użyła na Mistrzostwach Francji Etiopii mytej Bokasso. Ja nie paliłabybym Etiopii tak ciemno, żeby głównym wyczuwalnym aromatem była czekolada. Wiele z tych małych zirenek może być bardzo twardych. Nie wyklucza to faktu, że mogą one być aromatyczne i smaczne. Czy próbowałeś może zrobić cupping?
-
Pierwszy crak każda kawa raczej musi "zaliczyć" :-)
-
Czy próbowałeś może zrobić cupping?
nie próbowałem na dodatek nigdy nie robiłem ale poczytam i spróbuję zrobić... dam znać...
-
Poprosiłem kolegę o podesłanie próbki tej kawy. Dostałem 130g. Mogę się podzielić jak ktoś będzie chciał spróbować. To jasno palona Etiopia do przelewu. Ziarna moim zdaniem peaberry.
Ustawiłem na 25 klik w IH twarde jak typowa Etiopia. Zmieliłem bez większego problemu. Już zmielona hm pachnie piękną mirabelkową słodyczą.
Sposób parzenia
17g
25 klik IH
V60-02
95 stopni
Metoda Scotta. Czas parzenia wyszło 3 min.
Wyszło pyszne owocowe z wyrazie odczuwalna słodka nuta mirabelek. Powiem, ze pierwszy raz piłem kawę z taka wyraźna nuta tych śliwek.
To pokazuje jak bardzo mamy różne odczucia smakowe. Nie mam ekspresu ale będę miał za chwile rok espresso to spróbuje zrobić espresso i zobaczę co wyjdzie.
-
Wydaje mi się, że kolega próbował robić espresso z tej etiopii. Ty @Mader wziąłeś ziarna do przelewu i to chyba jedyna słuszna opcja na tak jasne palenie...
-
Etiopie jasno palone będą miały różne kolory, a z takich jasno palonych kaw można również zrobić pyszne espresso - warto spróbować.
-
Wiem, wiem nie raz już to słyszałem, mój język jednak za każdym razem mówi mi coś innego :)
-
No ja też potwierdzę że espresso dla mojego podniebienia było nie akceptowalne z tych ziarenek może faktycznie przelew dla tej kawy to jedyna dobra opcja - niestety nie próbowałem.
Wiem napewno że musze w młyn zainwestować bo te ziarna były za twarde
Na to wygląda ze do pewnych smaków trzeba dojrzeć jak to whisky hehe...
jak ktoś chce jeszcze tej kawy skosztować to chętnie wyślę bo szkoda aby się zmarnował póki jest świeża.
-
Cześć, jak pisałem w swoim wątku (https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=853.15), po dłuższej nieobecności na forum staram się przedstawiać swoje stanowisko wszędzie, gdzie wywołano mnie (lub moją palarnię) do tablicy. Tym samym przepraszam za odgrzewanie kotleta, ale dla internetu szukającego etiopskich ziaren ten wątek to wciąż aktualne źródło informacji.
Czytając od początku lekturę tego wątku widać, kto zajmuje się paleniem czy kawą generalnie, a kto... Komentowaniem. Tyle zgryźliwości, przepraszam, więcej nie będę.
Po kolei zatem.
Te ziarna to etiopski Heirloom. Nie napiszę, jaka była to wówczas plantacja, ale jak napisał Antonio, Yirgacheffe to szerokie pojęcie, nie wiem jaką konkretnie wówczas Titton miał w swoim młynku.
Obróbka myta z całą pewnością, palenie widać na zdjęciach.
Czy te ziarna są twarde? TAK, nawet BARDZO TWARDE. Małe, twarde, ciężkie i gęste.
W ubiegłym roku wycofałem w ogóle z oferty możliwość jasnego palenia tych ziaren - tylko na specjalne życzenie i tylko dla świadomych Klientów, bowiem mieliśmy kilka przypadków że młynki w budżetowych automatach stanęły, traktując je jak ciało obce / kamień. Jeśli więc ktokolwiek ma słaby młynek, od razu odradzam - nie kupuj.
Czy ta kawa - w naszym domyślnym profilu palenia - nadaje się do espresso? Nie. Absolutnie i nigdy jej do espresso nie polecę nikomu, chyba że mocniej paloną i świadomemu Klientowi, ale espresso zniszczy jej charakter. To jest ziarno typowo do przelewu, gorącego i dobrze załadowanego przelewu.
Na Yirgacheffe mam swój sposób, o którym podręcznikowi roasterzy powiedzieliby, że dziwny i nieprawidłowy. Dlatego - jak napisał Mader - jest tak mirabelkowa. Owocowa, nietypowa, delikatnie kwasowa - bardzo orzeźwiająca. Ale ten profil do espresso pasuje jak pięść do twarzy.
Wątpię, żeby ten profil w jakiś sposób powodował, że ziarna te są bardziej twarde od innych Yirgacheffe. One po prostu takie są, kruche stają się dopiero w ciemniejszych paleniach.
Co do różnicy kolorystycznej w wypalonych ziarnach - przedmówcy powiedzieli chyba wszystko. Kto kiedykolwiek prażył cokolwiek z Yirgacheffe, wie jak niewdzięczne są to ziarna do jaśniejszych wypałów w sensie badania kolorymetrem. Ja już dawno przestałem.
A wypalam Yirgacheffe od dobrych 6-7 lat.
Reasumując - Titton przykro mi, że te ziarna nie spełniły Twoich oczekiwań, warto w takich sytuacjach kontaktować się z "winowajcą".
Ale z drugiej strony cieszę się, że ta sprawa trafiła na forum - jak dotąd ponad 3000 potencjalnych nabywców tych ziaren dowiedziała się, że są twarde. Mam więc o ponad 3000 mniej potencjalnych sytuacji tego typu :ok:
Z ciepłymi pozdrowieniami!
Michał
-
espresso dla mojego podniebienia było nie akceptowalne z tych ziarenek (...) Na to wygląda ze do pewnych smaków trzeba dojrzeć jak to whisky hehe
Tak, masz rację - smak nie jest dany raz na zawsze, nowych smaków można się uczyć a espresso z jasno palonych afrykańskich singli jest dość... trudne w odbiorze. Ja lubię, moja żona niekoniecznie.
Czy te ziarna są twarde? TAK, nawet BARDZO TWARDE. Małe, twarde, ciężkie i gęste.
Właśnie dziś kręciłem ręcznym młynkiem inną Etiopię Yirgacheffe (Aricha jasno palona w Kołobrzegu) pod espresso. Nie powiem, ciężko było.
młynki w budżetowych automatach stanęły
Toż to profanacja takie ziarno w automat sypać!
Czy ta kawa - w naszym domyślnym profilu palenia - nadaje się do espresso? Nie. Absolutnie i nigdy jej do espresso nie polecę nikomu (...) Owocowa, nietypowa, delikatnie kwasowa - bardzo orzeźwiająca. Ale ten profil do espresso pasuje jak pięść do twarzy.
Nie znam jej w Waszym profilu, niejednokrotnie słyszałem że podobne kawy nie nadają się do espresso - otóż nadają się, choć efekt będzie baaaardzo odległy od espresso italiano i nie każdemu posmakuje.
-
otóż nadają się, choć efekt będzie baaaardzo odległy od espresso italiano i nie każdemu posmakuje
Tak właśnie można podsumować wszystkie stereotypy "nadaje się" / "nie nadaje się".
Mam Klienta (forumowicza, zmotywował mnie do powrotu na forum), który regularnie kupuje kilka kg/mc tej kawy do kolby. Od wielu miesięcy, innej nie pije.
Mi z kolei to ziarno z kolby wiele przypomina, ale nie kawę.
czytaj wszystko, sprawdzaj wszystko, wyciągaj wnioski, a na koniec je podważaj
Idealnie tutaj pasuje - made my day.
-
Witam serdecznie wszystkich. Mam do zaoferowania ....
Proszę najpierw przedstawić się w odpowiednim wątku i skontaktować się z administracją w sprawie założenia konta komercyjnego.