forum.wszystkookawie.pl
Poradniki - czyli jak mam to zrobić? => Dyskusje wokół kawy => Wątek zaczęty przez: tom517 w 29 Wrzesień 2017, 11:27:53
-
Trochę chodzi mi po głowie zmiana ekspresu. Tylko nie wiem czy warto. Parę razy wpadła mi w oko informacja, że w końcu ludzie i tak się przesiadają na przelewy :)
Na razie próbowałem phina i średnio mi to podeszło. Pewnie nie ta kawa, coś jak espresso po kanałowaniu i dolaniu wody, do tego nie gorące :). Teraz czytam o Gabi Master, że niby fajne cudo do przelewów, tylko czy nie trafi na półkę obok phina. Upatrzyłem też ekspres, który nie miałbym już na co wymieniać :) Bezzera Mitica TOP; tylko kupić ekspres, a później przerzucić się na przelewy - kosztowna sprawa, może kolejny przelew wypróbować Gabi Master ? Pewnie jakbym wstrzelił się w dobrą kawę dla mnie i do przelewu to bym ominął kosztowną drogę :). Z espresso jedynie Etiopia jasno palona mi naprawdę smakuje (w 2 palarniach przetestowałem wszystko), do mleka Santos i Guatemala, wmawiam sobie, że nowy ekspres wyciśnie więcej z każdej kawy :), szacuję, że w 2-3 lata "przepiję" równowartość nowego ekspresu. Może jakiś dojrzalszy kawowiec coś napisze, to mnie oświeci :)
-
Nie rozumiem pytania. Mam ekspres do espresso i drippery do przelewów. Jedno drugiemu nie przeszkadza.
Marek.
-
Nie idziesz bardziej w stronę przelewów ? Zdarzają się osoby które z racji przelewów pozbywają się ekspresów.
-
Nie, chyba częściej piję espresso, bo szybciej jest przygotować i szybciej wypić, a czasu przy dwójce małych dzieci mało. Nie powiedziałbym jednak, że skłaniam się w którąś stronę. Nie zrezygnowałbym ani z jednego ani z drugiego.
Marek.
-
I espresso i przelewy są świetne, po co rezygnować z czegoś przyjemnego.
-
Ja przeszedłem od kawiarki do taniego ekspresu. Potem myślałem o porządnym ekspresie, ale zacząłem się bawić bardziej kawiarką i manualnymi technikami, bo zawsze pociągały mnie proste i skuteczne rozwiązania. W kawiarce przy odpowiednim doświadczeniu, kawa może być pod względem smaków i aromatów bardzo podobna do espresso. W każdym razie bardzo smaczna i dla mnie w zastosowaniu domowym jest to cudowny kompromis. Mały tygielek też jest świetny i daje ciekawe intensywne doznania. Właściwie w każdym urządzeniu można dobrać różne przepisy pod własne upodobania. Jeśli nie jest się absolutnym fascynatem espresso, to myślę że spokojnie w domu można cieszyć się kawą bez ekspresu ciśnieniowego.
-
wmawiam sobie, że nowy ekspres wyciśnie więcej z kawy
zobacz to https://www.youtube.com/watch?v=zuIOlsdDg_o (https://www.youtube.com/watch?v=zuIOlsdDg_o)
Ja podobnie jak Krystian przerzuciłem się z ekspresu alternatywy. Jesty tyle innych fajnych metod, że naprawdę szkoda się ograniczać. A co do obsługi no to każdego urządzonka trzeba się nauczyć, pierwsza próba jest mało wiarygodna, dopiero po jakimś zcasie zorientujesz się jak robić żeby kawa była najbliżej tego co lubisz.
Najbardziej podobne espresso będą chyba moka i slowpresso, w obu raczej na zimną kawę nie będziesz narzekać.
-
Któryś z użytkowników pisał, że z kolei przerobił wszelkie alternatywy i niczym nie potrafi zastąpić espresso. Może w domu ekspres a w pracy alternatywy? Ja tak robię i jestem zadowolony. Można też odwrotnie ;)
-
Hmm zależy jak bardzo się komuś chce znaleźć piękno w innych naparach. Espresso to espresso i żaden inny napar go nie zastąpi jeden do jednego.Więc jak ktoś chce koniecznie pić espresso no to musi mieć do tego odpowiedni sprzęt albo iść do kawiarni. Co nie znaczy, że inne metody przygotowania kawy są gorsze, po prostu są inne.
-
Krystians masz rację....... Espresso to Espresso :)
-
Moja droga zaczęła się od zwykłego ekspresu przelewowego i kaw marketowych. Potem przyszedł czas na automat, a później młynek i strzykawki jakieś i inne alternatywy. Na ekspres ciągle brakowało kasy. Marzył mi się piękny Rocket. Okazyjnie udało się nabyć kolejny automat, który już był bliski ideału. Aż trafiła mi się Astoria i to był strzał w 10. Ekspres może nie najpiękniejszy ale w przystępnej cenie i robi prawdziwe espresso o jakim marzyłem. Żadne inne metody nie zastąpią tego. Niestety kawa wchodzi w bardzo szybkim tempie. Spieniać mleka nie nauczyłem się, bo raczej nie pijam kaw mlecznych. Młynek mam jaki mam, nie trzymam się reguł. Kawy nie odmierzam, ale to jest to o czym marzyłem.
Wysłane z mojego Redmi Note 3 przy użyciu Tapatalka