forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Kawa => Wątek zaczęty przez: Elka w 27 Wrzesień 2017, 10:33:59
-
W jednym z wątków na tym forum pojawiła się propozycja, żeby porównać moje palenie Kenii Kini z rejonu Embu z paleniem Kini od Auduna Sorbottena, Mistrza Świata Roasterów z roku 2016.
Zaproponowano, żeby paczkę mojej Kenii (jak sądzę, pierwszego palenia tej kawy z dnia 13.09) rozdzielić na paczki 30g, oznaczyć określonym kolorem i rozesłać razem z próbką lub kawą od Auduna Sorbottena). Ze względu na moje osobiste przekonania związane z niebezpieczeństwem oksydacji ziaren) nie mogłam się na takie rozwiązanie zgodzić. Wywołało to prawdziwą "burzę" na forum a wątek został "administracyjnie posprzątany" , gdyż zrobiło się naprawdę "gorąco"
Sprawa "ciąży mi", ponieważ zasugerowano, że "unikam konfrontacji" i uważam, że "moja kawa musi być zawsze najlepsza".
Na początek chciałam powiedzieć, że wcale tak nie uważam: my, roasterzy ciągle się uczymy: na własnych błędach oraz jeden od drugiego.
Proces ustalania krzywej palenia to nie jest "jednorazowa decyzja". Gdy do palarni przychodzi nowa kawa, muszę się jej "nauczyć".
Robię próbne palenia na samplerze a potem, w trakcie kolejnych paleń, cały czas pracuję nad krzywą, starając się wypalić daną kawę coraz lepiej.
Na półkach sklepu "Mastro Antonio" znajdują się obecnie dwa palenia Kenii Kinii. Pierwszego, z datą 13.09 zostało 8 paczek. Dwa dni temu, czyli
25.09, powstało palenie drugie, którego Państwo, na razie, nie widzą w sklepie. Pojawi się dzisiaj, gdy "sklep internetowy" zaktualizuje stany.
Na palenie z 25.09 zostanie wprowadzony specjalny rabat, uruchomiony na hasło "Audun". Jeśli chodzi o palenie z 13.09, na hasło AUDUN kupujący dostanie paczkę z 25.09 GRATIS. Póki sklep nie jest zaktualizowany, można napisać w tej kwestii do mnie lub do @Szymona MA.
Dodam, że próbowałam Kinii od Auduna z 19.09 i jest to ŚWIETNA kawa, bardzo soczysta i słodka. Jeśli okaże się, że wolą Państwo takie ciemniejsze palenia, spróbuję zrobić tak następnym razem. Bardzo jestem ciekawa wszystkich Państwa refleksji i wskazówek dla mnie.
-
Bardzo jestem ciekawa wszystkich Państwa refleksji i wskazówek dla mnie.
No i takie popakowanie w próbki po 30 g byłoby do takiego porównania idealne. Rozważ to, szczególnie że kawa od Auduna byłaby zapakowana w ten sam sposób - więc, w pewnym sensie, szanse są równe. I tak, wiem o tym, że każda kawa inaczej reaguje z powietrzem etc.
-
Siewcu, moim zdaniem próbki 30 g są za małe. Także do porównań, bo kawa "dojrzewa z czasem". Moje palenie z 13.09 w dniu 19.09 nie smakuje tak samo. Optymalne pakowanie to też określona proporcja ziaren do powietrza. Kawę palimy, pakujemy zaraz i "koniec pieśni". My potem tych paczek nie otwieramy.
Możemy zaproponować zapakowanie przez nas 100 gramowych paczek (określona partia) w kolejnym paleniu. Uważamy, że tak jest rzetelnie.
Dla mnie porównania są ważne, jako zbieranie doświadczeń i nauka.
-
Duża odwaga i otwartość, dobra akcja. Nie piłem tej Kenii Kinii więc wypowiem się o innej kawie z lini Synestezji - Kenii 8 Slopes. W porównaniu z innymi kawami z regionu Kiriniaga (mam aktualnie Pani 8 Slopes, kenie od JavaCoffee i kenie ze szwedzkiej LoveCoffee) ta jest dziwna smakowo, nie to że niesmaczna ale taka warzywno-pikantna, to bardzo wyrazisty posmak, po przestudzeniu wręcz gryząca. Robiłem cupping tych 3 kaw i uważam, że tą warzywność poznam w ciemno przy kolejnej ślepej próbie. To nie jest jakoś niesmaczne powtarzam, to taki jakby smak marchwi i selera naciowego, nieco słodyczy plus do tego gryząca pikantność (marchew i selera można lubić prawda?). Ja obstawiam coś w procesie palenia bo taki efekt mają też kawy z innych palarni, przykładem jest tu np. Gregorio, gdzie większość kaw ma taki posmaczek. Podobny efektr dawała też Kolumbia Fernandez, gryzła jakby jej nie parzyć.
Bardzo lubię Pani kawy, to większosć moich zamówień kawowych. Podziwam Państwa zaangażowanie, pasję, sposób w jaki mówicie o kawie. Piszę bo skoro tak chce Pani informacji zwrotnych od finalnego konsumenta to może nie będzie to uznane jako jakaś wielka krytyka. Myślę, że zrobię ślepy cupping tych kenii, może zaproszę znajomego i opiszę to w jakimś osobnym wątku.
-
Według mnie również 30g to bardzo mało.
Trzeba tą porcję przynajmniej podwoić :)
-
No ale w czym problem porównać kawę z torebek 250 g ?
-
W cenie ;) 2x30 g a 2x250 g to spora różnica...
-
Moim zdaniem optymalna wielkość paczek to 60g.
Można zaparzyć 5 kawek z przepisu Pergera, albo 3 większe z przepisu S. Rao. Więc można spróbować kilka razy. :)
W takich też paczkach 60g jest subskrypcja kaw Pergera (BaristaHustle.com), gdzie wysyłają na cały świat, wysyłka idzie nawet po 1-2 tygodnie, a nadal subskrybuje prawie 1000 osób i są zadowoleni. Więc może to jest ta minimalna ilość.
Co do cuppingu w warunkach domowych to ja nie jestem fanem. Po prostu nie smakuje mi kawa zaparzona cuppingowo i szkoda mi ziaren. Jeśli mi nie podchodzi z "normalnego" zaparzania (dripper, ap), to poprostu mi nie podchodzi, i nie chcę mi się bawić z cuppingiem żeby sprawdzić jej potencjał. Aczkolwiek ostatnio bardzo rzadko się zdarza że mi coś nie podchodzi, bo właściwie każde ziarna speciality zaparzone poprawnie są w jakiś sposób dobre, nawet że podczas każdego zaparzania wychodzi troszkę inaczej - ale to są niuanse.
-
Możemy się tak umówić, że kiedy będę paliła Kenię Kinii po raz kolejny, zapakujemy partię testową po 60 g.
Z Kenią "Slopes of 8" z 13.09 jest "trochę inna bajka". Palenie było sterowane z panelu, bo w którymś momencie odłączył się Artisan i skazana byłam na "stały airflow": najmniejszy z możliwych..
-
dajecie radę na 30g ustawić młynek? poza tym, co jeśli w końcu się okaże że kawa jest rewelacyjna, ale właśnie te 30 czy 60g się skończyło? 250g jest OK (a 150g to jak dla mnie minimum) - a co do ceny to trudno, za jakość się płaci
-
dajecie radę na 30g ustawić młynek? poza tym, co jeśli w końcu się okaże że kawa jest rewelacyjna, ale właśnie te 30 czy 60g się skończyło? 250g jest OK (a 150g to jak dla mnie minimum) - a co do ceny to trudno, za jakość się płaci
Z takiej próbki robisz głównie cupping. Mielenie zawsze takie samo jak i cała procedura, więc ustawienie młynka to nie problem. Jeśli ziaren jest np. 60g to można jeszcze zaparzyć v60, ap, itp. Co do próbek to ma to sens jeśli kaw jest więcej i chcesz wybrać jakąś konkretną albo robisz jakieś porównanie. @Drinker miał takie zestawy z różnych palarni. Robisz cupping, sprawdzasz, która smakuje Ci najbardziej i możesz zamówić jedną konkretną.
-
W cenie ;) 2x30 g a 2x250 g to spora różnica...
No weź, stać Cię na ajfona a na kawę skąpisz jak androidzista?
-
Zanim kupię ajfona to trochę wody w wiśle upłynie, póki co kasy nie mam na nic i się zastanawiam za co kawę kupię ;)
-
Nie macie wrażenia że kawa podrożała ::)
-
Hej, zgodnie z prośbą Eli, zrobiliśmy co następuje:
-- Kenia Kiini z 14/09 (w tej chwili 8 paczek po 250g) jest sprzedawana w parze z kolejnym paleniem z 25/09. Ergo: 2 x 250g świetnej kawy kosztuje 52zł.
-- Na hasło "AUDUN" dajemy 20% rabatu od ceny Kenii Kiini z 25/09. Do wykorzystania jest 20 wywołań hasła.
Jeśli będą jakieś problemy, to pewnie dlatego, że nie jestem biegły w naszych front-endach i back-endach... ;(
-
Nie macie wrażenia że kawa podrożała
Właśnie staniała o 50% ;)
Ergo: 2 x 250g świetnej kawy kosztuje 52zł.
Dzięki to jest dobra promocja :)
-
Czy w Mastro Antonio można również zamówić Kini od Auduna aby porównać te dwie kawy? Czy dział Opinie, testy i porównania to miejsce na komercyjne promowanie swoich produktów?
-
Nie mam pojęcia. Można to wszystko spakować do naszego wątku.
-
Kenia Kiini z 14/09 (w tej chwili 8 paczek po 250g) jest sprzedawana w parze z kolejnym paleniem z 25/09. Ergo: 2 x 250g świetnej kawy kosztuje 52zł.
Szkoda że nie poczeka miesiąc taka okazja wybieram sie na wczasy do Sopotu mógłbym sie nimi delektować.
-
Czyli pierwsze palenie Kenii Kiini jest nie do końca udane, bo nie wyszło tak jak miało być, a palenie Slopes of 8 też nie do końca udane, bo się odłączył jakiś Artisan. Jednak kawy już były w piecu, więc trzeba spakować i sprzedać tak? no super podejście.....
-
Antonio, mógłbyś sprawdzić czy się załapałem na ostatnią paczkę w promo, czy mi się coś zmieniło w zamówieniu? Nie mogę z zamówienia wrócić do produktu i w sumie to teraz nie wiem co kupiłem... Bo powiem szczerze, że porównanie porównaniem ale na 52 zł za 250 g to średnio mnie stać.
-
Felix, chyba nie zrozumiałeś ;). Temat Kiini został poruszony w sąsiednim wątku. Zaproponowano porównanie pracy dwóch roasterów: Auduna i Eli jako że akurat mamy tę samą kawę, wspomnianą Kiini. Promocja jest ukłonem w stronę tych, którzy chcą porównać tę Kenię. Auduna niestety trzeba kupić na własną rękę. Dziś próbowałem wszystkich Kenii Kiini, obu Eli i Auduna. W ślepej próbie nie odróżniłem jednej od drugiej.
Co do S8. Czy byłeś przy naszym piecu i czy próbowałeś wspomnianej Kenii? Ela czasem nieprecyzyjnie się wyraża. Z panelu Artisana zginęła jej nasza klawiatura służąca do sterowania piecem. Program działał poza tym normalnie, więc była i kontrola temperatur i sterowanie gazem w panelu pieca. Czy sądzisz, że w takich okolicznościach można kawę zepsuć? W piecach np. Probat nie ma w ogóle regulacji airfow.
-
Czyli pierwsze palenie Kenii Kiini jest nie do końca udane, bo nie wyszło tak jak miało być, a palenie Slopes of 8 też nie do końca udane, bo się odłączył jakiś Artisan. Jednak kawy już były w piecu, więc trzeba spakować i sprzedać tak? no super podejście.....
Nie powinieneś wypowiadać się o rzeczach, o których nie masz pojęcia.
Ostatnio zakochałem się w Kenii i poszło zamówienie. Będę miał porównanie do Kenii od Gorana, Java i Coffee Republic. Oczywiście będę zwracał uwagę na regiony
-
Czy w Mastro Antonio można również zamówić Kini od Auduna aby porównać te dwie kawy? Czy dział Opinie, testy i porównania to miejsce na komercyjne promowanie swoich produktów?
Zastanawialiśmy się nad tym i nawet rozmawialiśmy z sąsiednim sklepem. W efekcie chyba niczego sensownego nie wymyśliliśmy. Wątek stworzyłam, żeby wysłuchać opinii na temat porównania obu kaw. Doszłam do wniosku, że czegoś się nauczę, dowiem się, jakie cechy klientom odpowiadają bardziej i otrzymam opinię zwrotną, w jakim kierunku prowadzić profil palenia.
-
Pozwolę sobie zacytować słowa samego Auduna a konkretnie fragment wywiadu, przeprowadzonego z polsko-norweskim roasterem dla potrzeb książki Iki Graboń: "Kawa. Instrukcja obsługi":
Ika: Ile czasu zajmuje Ci znalezienie najlepszego profilu palenia?
Audun: Zwykle trzeba jednej do dwóch prób w celu wybrania sposobu wypalania. Kolor palenia musi być dopasowany do każdej kawy z osobna, a to z kolei wymaga sesji cuppingów oraz podejmowania decyzji. To właśnie ten drugi element przekonuje mnie do tego, że roasterzy powinni się dzielić wiedzą i informacjami-i nie miałoby to wpływu na nasze profile palenia, ponieważ każdy z nas wypala kawę, biorąc pod uwagę wiele różnych czynników. I rezultat NIGDY nie będzie taki sam."
-
Rozumiem, że już wyprzedane? Promocja się skończyła z tymi Keniami do porównania?
-
Nie powinieneś wypowiadać się o rzeczach, o których nie masz pojęcia.
A skąd wiesz?
-
Nie powinieneś wypowiadać się o rzeczach, o których nie masz pojęcia.
A skąd wiesz?
Naprawdę sądzisz, że taka palarnia pozwoliłaby sobie na wypuszczenie zepsutej kawy?
A wnioskuję po tonie jego wypowiedzi
-
Przecież @Elka pisała w wątku mastro antonio w poście numer 3759, że Kiini wypalona jest ciemniej niż na samplerze itd... Nie byłem przy piecu, ale na uwagi o aromatach warzywnych(co moim zdaniem jest wadą) w slopes of 8, @Elka odpisuje, że ze slopes od 8 jest 'troche inna bajka', że odłączył się Artisan, więc czytając ze zrozumieniem, zrozumiałem że jest to powodem tych właśnie warzywnych aromatów w tej Kenii.
-
marudzicie że drożyzna a wygląda że wszystkie promo Kenie już wykupione :)
-
marudzicie że drożyzna
To ja marudziłem i nie kupilem
-
Ok, to można teraz sprawdzić jak te kawy są wypalone ;).
Felix, palenie 100g na samplerze jest zupełnie inną dyscypliną, trudną. Ale o tym wiedzą roasterzy. Do cuppingu ziarna pali się bardzo jasno. Nijak tego nie da się potem odwzorować na większym, normalnym piecu. Zresztą nie o to chodzi. W cuppingu smakuje nam kawa z samplera, ale czy kawa o tej samej barwie, wypalona na dużym piecu byłaby równie dobra? Można sobie gdybać. Można też porównać palenie z samplera i palenie z innego pieca. W każdym razie droga do celu jest zupełnie inna na każdym piecu...
Ela często marudzi, że jej palenia są "spieprzone". Już do tego przywykłem, choć mnie to wciąż irytuje. Potem okazuje się, że wyszły super. Może to taka przypadłość ludzi nie wierzących w swoją wartość? Pewnie zawsze można szukać czegoś lepszego, ale to lepsze jest wrogiem dobrego. Don Quixote wciąż walczy ze złymi mocami, z czarownikami, smokami, a "to tylko palenie kawy" ;). Don Quixote przynajmniej nie jest kobietą ;).
W przypadku Kenii Slopes of 8 zdarzył się "wypadek". Różne wypadki mogą się przydarzyć podczas palenia kawy. Na szczęście nie jesteśmy małpkami i staramy się zareagować stosownie do sytuacji. Cały czas zresztą zmagamy się ze zmiennością świata i musimy korygować nasze działania. Czasami dzięki "wypadkom" mamy szansę poznać coś, czego normalnie byśmy nie zrobili. "Wypadek" z S8 nie dyskwalifikuje wcale tej kawy. Pan Jesiotr wprawdzie poczuł coś z warzyw, ale trudno powiedzieć czy ma to związek ze wspomnianym wypadkiem, bo kawa jest raczej ciemniej, mocniej wypalona, a wrażenia warzywne raczej są związane z niedopaloną, słabo rozwiniętą kawą. Gdybyś chciał poznać szczegóły tego wypadku, to daj znać.
-
Dziś próbowałem wszystkich Kenii Kiini, obu Eli i Auduna. W ślepej próbie nie odróżniłem jednej od drugiej.
Cyt Auduna: "...ponieważ każdy z nas wypala kawę, biorąc pod uwagę wiele różnych czynników. I rezultat NIGDY nie będzie taki sam."
To ja już nie rozumiem. Straszny mętlik mi się zrobił z tym wypalaniem.
Oznacza to że te 3 ziarna się niczym w filiżance nie różnią?
-
Różnią się :). Tylko trudno wychwycić różnice i przypisać je do etykietki. Są to tylko warianty tej samej kawy. Różnice są w profilu palenia, dacie palenia, w filiżance dość subtelne...
-
To na początek palenie z 13/09 - Synestezja.
V60-01, 16g kawy, 21 klik C40 (liczę o momentu kiedy regulacja skrętu młynka na dole stawia już wyraźny opór), 250 g wody Żywiec Zdrój.
45 g wody i 45 sek preifuzji (z mieszaniem), woda około 1 minut po zagotowaniu.
Dolewam kolejne 115 g, w około 30s.
I ostatnie 90g, do 250 g.
Jeden obrót mieszadełkiem, Rao Spin i czekamy.
Całość przelew:, odrobinę poniżej 3 minut.
Dobre to. Połączenie słodyczy i kwaskowatości znanej z owoców typu jagoda, porzeczka. Chociaż jest tego dużo więcej, złożony smak, ciężko rozłożyć to na czynniki pierwsze. Fajne body, fajny posmak, naprawdę dobrze zbalansowana kawa. Mi bardziej smakuje trochę chłodniejsza niż od razu po zaparzeniu. Wieczorem zobaczymy jak da radę w AeroPress. W porównaniu z inną Kenią którą ostatnio piję Kenya Kapsokisio – La Cabra, ta jest mniej owocowa. W Kapsokisio na pierwszy plan dużo wyraźniej wybijają się kwaskowe nuty soczystego jabłka. Tu króluje balans.
PS. Espresso - 20g->50g
Tu jest wyraźniej, owocowe kwaskowate klimaty na pierwszym planie. Nutka kakao na sam koniec, w posmaku. Crema jaśniutka, wygląda to trochę jak z automatu, ale pyszne. Ostatnio ta wyrazistość espresso mnie dużo bardziej przekonuje niż alternatywa. Jak ktoś ma tą kawę i ekspres, warto zrobić eksperyment :) Ciekawe i dobre.
[ You are not allowed to view attachments ]
-
Test zaczynam i ja. Najpierw palenie 13.09. Doza 21 g, 333 ml wody, 90 st. C. 2 i 1/16 obrotu na młynku własnego projektu ;) Przelewane w ceramicznym driperze Melitta 102 (przelany, wygrzany).
Za Scottem Rao, 60 ml na preinfuzję ~40 s, później do pełna i Rao Spin.
W gorącej nie czuć niczego oprócz czekolady. W połowie drogi jest okrągło, ładny balans między owocami i czekoladą, która swoją drogą zostaje jako przyjemny aftertaste (jak to się po polsku nazywa?). Jeszcze chłodniej i mamy już fiestę owoców, lekko kwaskowatych ale wciąż słodkich. Na końcu wciąż zostaje ta czekolada. Dla mnie najsmaczniejsza w połowie drogi. Ale pewnie byłaby wspaniała latem na lodzie lub w cold brew.
Generalnie super, ostatnio szukałem takich przelewów, a trafiały mi się same ciężkie. :)
-
aftertaste (jak to się po polsku nazywa?).
Posmak, jest takie słowo.
-
To teraz u mnie 25/9 od Synestezji.
Chyba ciut ciemniej palone.
Smak zbliżony. Bardzo fajnie wychodzi to pod espresso (notabene to palenie pod filtr jest ciemniejsze niż np. Etiopia od The Barn, sugerowana pod espresso). Także, jak ktoś ma możliwość to bez obaw parzyć espresso. Bardzo fajnie wychodzi. Moim zdaniem ciekawiej niż przelew. Ale...
Te ziarna z obu paleń, najlepiej wychodzą moim zdaniem w AeroPress.
16g, zmielone drobniej niż pod filtr (19 klik na C40). Metoda tradycyjna. Zalana na raz gorącą wodą, 3 x zamieszanie, tłoczek żeby kawa nie spływała.
Po 1 minucie otwieramy, mieszamy 3 razy i przeciskamy 20-30 s. Chwilę czekamy, ta kawa zyskuje wraz ze spadkiem temperatury.
Tu moim zdaniem najbardziej widać słodką kwaskowatość, wiśnie i wszystko co dobre w tej kawie.
Jak bym musiał oceniać to przelew OK, espresso dobre, AP bardzo dobre.
Różnica pomiędzy paleniami? Minimalna. Przez to, że bardziej mi smakuje ta kawa w AP i jako espresso niż tradycyjny przelew to wybrałbym pewnie to z 25.
Natomiast, szczerze to jeżeli oczywiście pamięć nie płata mi figli wolałem Kenia KARATINA AA palone przez Panią Elę w kwietniu.
-
Czas przynieść AP do pracy w takim razie ;) I odsypać trochę ziarenek na domowe espresso. Wieczorem (ach ta druga zmiana...) spróbuję przelać drugie palenie.
Posmak, jest takie słowo.
Zaćmienie, a niby pisałem to już po kawie. Dzięki.
-
Przepraszam, że dopiero teraz się odzywam. Bardzo dziękuję za przepisy i recenzję. Podsumuję wszystko dopiero w następnym tygodniu.
Mamy z Antonio krótką przerwę w "paleniu i piciu" :szampan:
Dzisiaj wyrównywaliśmy teren na naszej górskiej działce a Antonio oczyszczał miejsce pod przyszłą palarnię.
Co do Karatiny AA: ona pochodziła z rejonu Nyeri a Kinii z Embu i to wpływa znacząco na profil sensoryczny.
-
Zamiast wieczornego zrobiłem poranny przelew. Parametry takie same, dodatkowo zmierzyłem czas i wyszło równo 3 minuty. Niestety nie mam tego czasu dla poprzedniego parzenia.
Nie dogadałem się z tym paleniem 25/09. Wyszło jakoś tak ciężko, jakby zbyt duża ekstrakcja. Są owoce, rzeczywiście bliżej im teraz do wiśni, gdzie w poprzednim przelewie na ziarnach 13/09 miałem jednak wrażenie, że są to raczej czerwone porzeczki. Jest dużo więcej czekolady w tle. Może jednak coś pomieszałem i wczoraj temperatura wody była nieco niższa? Będę musiał to powtórzyć. Jeśli jednak to się powtórzy, to rzeczywiście drugie palenie może być ciekawe w espresso.
Do wszechwładnych: może dało by się uporządkować tytuł wątku? Na paczce mam napisane Kiini, a w tytule jest Kinii oraz Kini. Wyszukiwarka rozkłada ręce, gdy wpisuję Kiini, a okazuje się, że to z powodu błędu piszącego, a nie szukającego ;)
-
2:10, 2:30 wg przepisu Scotta daje bardzo dobre efekty. Temperatura może być i 94 stopnie. Owoce są moim zdaniem różne, ale słodkie ;).
-
Kenia Kiini – Synestezja 13.09.
Dripper V60, temperatura wody 94-95°C, czas parzenia nieco ponad 2,5 minuty.
Aromat intensywny, napar bardzo słodki, mocno owocowy (słodkie: czerwone porzeczki, wiśnie, maliny), bez nut czekoladowych. Próbowałem różnych metod parzenia, także Pergera i Scotta Rao, ale najlepsze efekty miałem przy tradycyjnym zalewaniu na cztery razy. Bez mieszania przemiału w czasie preinfuzji, jedno kołysanie dripperem po pierwszym zalaniu, fusy leżące płasko po ekstrakcji. Chemex także smaczny. Ziarenka w sumie bardzo fajne
.
-
Kenia Kiini od Synestezji versus kilka innych Kenii :) To taki mały domowy cupping w celach poszerzania horyzontów. Same kenie więc w zasadzie kawy podobne, każda wysokiej klasy.
(https://www.dropbox.com/s/aaf9wllvhjiuift/ken.JPG?dl=0)
JavaCoffee Muthigi-ini AA – wypalana 29.08.2017 r., słaby, trudno wyczuwalny zapach przemiału, zapach naparu bardzo ładny, malinowy, w smaku łagodna przyjemna kwaskowość, pomiędzy cytrusami a czarną porzeczką, nieco słodyczy ale balans w kierunku kwasków, średnie body, pozostaje długi przyjemny posmak, tekstura nieco tłusta
LoveCoffee Guama – palona 14.09.2017 r., bardzo słaby, delikatny zapach przemiału, piękny owocowy aromat naparu, trudno określić mi jakie to owoce, w smaku najdelikatniejsza kawa z porównywanych, balans zrównoważony, słodka i kwaskowata, skojarzenia z czerwoną porzeczką, niskie body, posmak przyjemny ale krótki krótki
Synestezja Kiini palenie z 13.09 – słabo wyczuwalny zapach przemiału, za to aromat naparu piękny, słodki, owocowy, zdecydowany aromatyczny faworyt tego cuppingu, w smaku czerwone owoce ale bardziej słodko niż kwaskowato, czereśniowo, bardzo zrównoważona, długi, przyjemny aftertaste, słodki, średnie body
Synestezja Kiini palenie z 25.09 – delikanty zapach owoców w przemiale, pozostaje w zapachu naparu, ale wciąż delikatny, w smaku dużo kwaśności, czerwone porzeczki, zielone jabłko, wiśnia, średnie body, posmak długi, przyjemny, głównie kwaśne owoce
Synestezja Slopes of 8 – palona 13.09.2017r., w przemiale delikatny zapach nieokreślonych owoców, aromat słodkawy, nieco chlebowy, wg mnie także jakaś warzywna nuta, w smaku nuty kakao, nieco cierpkości, nieco słodyczy i kwaskowatości, skojarzenia aroniowe, wiśniowe, aftertaste długi, ściągający, najbardziej kontrowersyjna kawa w porównaniu, nie jest w jakiś oczywisty sposób zła ale też odstaje od reszty
Przy gorącej kawie przyjemnie prezentowały się smakowo LoveCoffee i Java, po przestudzeniu stały się głownie kwaskowate, za to ładnie uwypuklił się balans obu Kiini od Synestezji, szczególnie palenie z 13.09 przypadło mi do gustu.
Ostatecznym zwycięzcą cuppingu zostały kenie Kiini ze wskazaniem na palenie z 13.09
-
Spróbowałem wg przepisu Scotta Rao, doza jak u niego, palenie z 13.09(chyba, to z przezroczystego opakowania). Czasem zaparzania lekko przestrzeliłem, bo wyszło ciut dłużej, ale... Niedoparzona wyszła, więc za dużo nie powiem nt smaku(coś czuć, że jest słodko, ale lura), ale zapach po otwarciu woreczka - bomba, mega słodycz czuć. Czy w smaku tak będzie... Dobre pytanie, ale później testy z frencz presa.
-
Zaryzykuję: za grubo mielisz, zbyt ostrożnie polewasz.
-
Jutro sprawdzę ;) Dzięki za podpowiedź, póki co próbowałem robić wg timera z Brewtime - a tam dolanie porcji ma trwać 50 s... Jakieś 6 ml na sekundę wychodzi.
-
Jeśli wilfą, proponuję sprawdzić 7-9 kropkę, ale od zera ;)
-
Zera w sensie najgrubszego czy najdrobniejszego? Ostatnio trochę nam nie wyszło pisanie o skali... :D
Póki co zrobiłem z frencza, znowu wg Rao, ale tym razem jakoś nie wyszło...
-
Póki co zrobiłem z frencza, znowu wg Rao, ale tym razem jakoś nie wyszło...
A jaki jest przepis Rao na FP?
-
Zalać w 10 s, wcisnąć tłoczek na 1 cm i parzyć 230 s, wciskać przez 10 s i poczekać 60 s aż pył opadnie. I troszkę przeparzona wyszła...
-
W Brewtime sa przekłamania w v60. Zalanie i preinfuzja ma trwać 45s wg Rao. A tu masz osobno. Obejrzyj filmik na spokojnie, zapisz co i jak i zrób wtedy ;)
-
Zero czyli najdrobniej. Kropki nie kliki.
-
Tak, wiem. Na kropkę są z 2-3 kliki...
-
Dzisiaj znów palenie 25/09. Parametry podobne jak poprzednio, zmielone odrobinę grubiej.
Jest słodko, owocowo, jest też czekolada w tle. W porównaniu z 13/09, o ile mnie pamięć zbytnio nie zwodzi, kawa jest rzeczywiście bardziej zbalansowana i zaryzykowałbym podanie jej moim rodzicom (a oni za alternatywą i "niekawową" kawą nie bardzo przepadają (zielony Jacobs, kapsułki od Zeptera...). Pije się tę Kiini bardzo przyjemnie.
Wcześniej ktoś napisał, że czekolady w V60 nie ma. Wydaje mi się, że może to wynikać z charakterystyki filtrów. W Melicie mają one trzy stopnie podziurkowania, od najrzadszego u dołu do mocno porowatego na górze. Stąd pod koniec przelewania mała objętość wody siedzi dłużej z ziarnami. Muszę więc zrobić porównanie z V60, żeby ocenić wpływ wyboru drippera.
-
Jeśli wilfą, proponuję sprawdzić 7-9 kropkę, ale od zera ;)
Na 9 przeparzone... :/
-
Znakomicie, jesteśmy z drugiej strony.
Teraz albo wypośrodkuj przemiał, albo spróbuj dostosować inne parametry: szybciej zalej, niższa temperatura, mniejsza porcja.
-
Dziś znów palenie 13/09. Zaparzyłem tak jak wczorajsze 25/09, na tym samym ustawieniu młynka i jest trochę jaśniejsze. Chyba bardziej odpowiada mi jednak 25/09, bardziej zbalansowany napar mi wychodzi.
Ma ktoś ochotę wymienić ~30g (Wrocław i okolice) od Synestezji na Auduna? ;) Chyba nie zdecyduje się na zakup całej paczki, bo nie przeleję wszystkiego do połowy listopada...
-
Paczka 25 prawie skończona. Najlepiej smakuje z miękką wodą w Oslo (50-70 ppm). Także jak ktoś ma dostęp do miękkiej wody (typu Żywiecki Kryształ, albo cos po NF lub RO) to warto spróbować.
-
Test 25/09 na V60 zrobiony. Ustawienia te same co ostatnio. Czas to 2:30, czyli o 30s krócej. W smaku i aromacie było jaśniej, owoce i kwaski bardziej czyste, ale posmak czekolady wciąż obecny (choć to nie zarzut). Ogólnie bardziej wyrazista wyszła, przez te czerwone owoce. Mimo wszystko, chyba bardziej pasuje mi poprzedni napar z Melitty. W V60 mogę jeszcze spróbować zmielić drobniej i przedłużyć ekstrakcję do 3 minut.
-
Kenia Kiini – Synestezja 13.09. Chemex także smaczny.
Jaki przepis na Chemexa, również bez mieszania w czasie preinfuzji i ew. coś a'la Rao Spin? Scott wypowiada się w bardzo ostrym tonie o Chemexie :/
-
W czasie preinfuzji zawsze warto sprawić, by woda spenetrowała kawowe ciastko, np. za pomocą łyżki. Chemex jest OK.
-
Kenia Kiini – Synestezja 13.09. Chemex także smaczny.
Jaki przepis na Chemexa, również bez mieszania w czasie preinfuzji i ew. coś a'la Rao Spin? Scott wypowiada się w bardzo ostrym tonie o Chemexie :/
600 ml wody, 36 g kawy, temperatura wody 94 - 95°C. Preinfuzja 100 g wody, agresywne polewanie mocnym strumieniem, bez mieszania. Po 30 sekundach 200 g wody, a po każdej pełnej minucie po 100 g, Po pierwszym i drugim zalaniu delikatne zamieszanie łyżeczką, ma wirować w Chemexie. Czas ekstrakcji 4 minuty. Polewanie szybkie i intensywne, żeby strumieniem wody wzbudzić przemiał. Do Chemexa używam konewki z trochę szerszą wylewką niż do dripów, chyba ma 9 mm średnicy.
-
Kenia Kinii Synestezja 13.09. Chemex, 31g kawy 29 klik na Commandante IH, 520g wody. Zalewane 90 g na preifuzje, "ekskawacja" :P, po 45 sekundach spokojne polewanie do 520g zakończone ok. 1:40, zamieszanie łyżeczką, po opadnięciu poziomu wody spin Chemexem. Ekstrakcja zakończona 4:00. Popijam właśnie przestudzone z termo kubka, fajna kwasowość, w zapachu poziomki i nuty związane z paleniem (chlebowe, tostowe etc.).
-
Dzięki za przepisy, będę próbował. Interesujące, że obydwa przepisy są podobne co do gramatury i czasu, ale zupełnie inne podejście do polewania, tj. agresywne vs. spokojne :)
-
Jedno zalanie kontra cztery.
-
Panowie, wypróbowałem obydwa przepisy, nie potrafię się zdecydować który lepszy.
-
Można jeszcze spróbować eksperymentalnego przepisu na V60:
https://www.youtube.com/watch?v=yw849fABP54 (https://www.youtube.com/watch?v=yw849fABP54)
-
Nie miałem siły na kombinacje metodą 4-6, ale spróbowałem tej, która zapewniła mistrzostwo w 2013 roku.
How to Brew V60 with UK Brewers Cup Champion, Sang Ho Park | Comprehensive Guide https://www.youtube.com/watch?v=LmGKqzV7hQE (https://www.youtube.com/watch?v=LmGKqzV7hQE)
Wyszło bardzo słodko, kwaski schowały się trochę w tle. Muszę powiedzieć, że bardzo mi wynik tego przelewania odpowiada.
Parametry to: 15 g kawy, 250 ml wody, 90 st. C, 40 ml i 30 s na preinfuzję, później połowa wody zalana tak, aby zakryć ziarno plus trochę i utrzymywanie tego stanu cienkim strumieniem w środek. Czasu nie zmierzyłem, ale pewnie koło 2.30 min.
-
Znowu pomarudzę ;) Te Kenie to dla mnie jakieś wyzwanie. Na razie najsmaczniejsza była dla mnie ta z 13.09 (v60, coś koło 90C, 18g/250g, chyba 3m, polewane jak popadło, bardzo owocowo) i Slopes of 8 (chemex, ca. 94C, 35g/600g, bardzo powolne polewanie, aż 6m, wyszedł sam cukier ;) ).
Taki mam problem, że obojętnie z którego przepisu korzystam, nigdy nie skończę w 2:30 (v60) czy 4m (chemex). Czy Wy po prostu przerywacie ekstrakcję czy grubiej mielicie/przesiewacie? Zmieniam stopień zmielenia, widać po cząstkach że są większe, próbowałem nawet przesiać, ale jakoś nie wpływa to drastycznie na skrócenie czasu ekstrakcji. Podejrzewam filtry (w chemexie zmieniłem na kwadratowe), ale w v60 ciagle te same. Brak mieszania (w pierwszych 30s czy później) też nie wpływa jakoś znacząco na skrócenie czasu. Coś przegapiłem?
-
Mam pytanie "techniczne": Slopes of 8 z jaką datą? :-)
-
13/09. Sam cukier to była pierwsza myśl przy pierwszym łyku, kolejne to balans, nuty czekoladowe, trochę herbacianych. Niestety zgubiłem owoce. Bardzo długi posmak.
-
Kinii nie jest "bardzo owocowa". Jest raczej kwiatowa i słodka. Wybrałam ją właśnie ze względu na potencjał "balansu", na to że jest "miła w ustach".
Slopes of 8 jest natomiast bardzo czarno-jagodową Kenią. Najfajniej (jak do tej pory) wyszło mi palenie Slopes z 25.09: zostało jeszcze parę paczek w sklepie. Mamy też inną Kenię: czerwono-owocową Muthigini. Zapraszamy do sklepu!
-
Zmieniam stopień zmielenia
Spróbuj bardziej agresywnie zalać.
-
Dziś Audun i Synestezja 25/9. Obie w Hario V60-01.
Audun zdecydowanie bliżej klasycznej Kenii, bardzo soczyście i przejrzyście, lekki napar. Coś jak porównanie kompotu ze świeżych a suszonych owoców. Także kwestia gustu:)
Dzieki, za ciekawy eksperyment, te same ziarno, różne palenia, różni roasterzy. Niby podobnie, ale jednak różnice w smaku wyraźne, każde palenie podkreśla trochę inne aspekty tego ziarenka.
-
Zmieniam stopień zmielenia
Spróbuj bardziej agresywnie zalać.
Bingo!