forum.wszystkookawie.pl
Poradniki - czyli jak mam to zrobić? => Przygotowanie kawy => Wątek zaczęty przez: Yahbwetchneek w 20 Wrzesień 2017, 22:13:52
-
W zasadzie to pierwszy post tu (poważniejsza przygoda z kawą też zaczęła się dziś), więc drobne przywitanie zarazem
Do rzeczy - kupiłem mały podstawowy zestawik do alternatyw z dripem w roli głównej, zainspirowany przez znajomych, zasmakowany alternatywami w lokalach.
Zabrałem się dziś do zabawy iiiii... wynik mielenia postawił znak zapytania, ale stwierdziłem że na małych porcjach i tak trzeba się nauczyć, może będzie ok.
Kawa nie wyszła zła w smaku (albo może aż tak brakuje mi doświadczenie), ale na pewno niedoparzona (czas przelewu lekko ponad minutę). Bardzo mnie zmartwił natomiast stan filtra po: sporo ladnych niezbyt dorbno zmielonych ziaren jednak umieszczonych w takim, daleko nie przymierzając, "szlamie".
I tu właśnie meritum - chcąc zacząć najmniejszym kosztem i sugerując się odrobiną lektury w internecie (ogólnej, bez przeglądania for) zakupiłem Hario Mill Column - tani, a ponoć dobry młynek. Gdy teraz zgłębiłem się w forum zdaje się że zaraz usłyszę że wybrałem fatalnie, cóż, błędy początkujących zwłaszcza szukających oszczędności.
Pytanie natomiast: czy naprawdę nie da się uzyskać akceptowalnego przemiału z takiego młynka? Czy to może być wina czegoś innego? Częśc przemiału wydaje się być "ładna" i odpowiednia, ale spora część... nieładna :(
Czy da się coś zrobić?
-
stwierdziłem że na małych porcjach i tak trzeba się nauczyć, może będzie ok.
Mała porcja, to ile mililitrów konkretnie?
-
raz sprobowalem 100ml, raz 200ml. Obydwa +- powtarzalnie wyszły.
-
Sugerowałbym Ci, na początek, dripy trochę większe objętościowo, 250 - 300 ml. Robić setkę w odpowiednim czasie, to chyba nikt nie próbuje. Poza tym przy małych dripach jest potrzebny drobny przemiał, będzie więcej pyłu, więc po ekstrakcji szlam na filtrze może być widoczny.
-
sugerowałbym zmniejszyć grubość mielenia, bo te niezbyt drobno zmielone ziarenka mogą wskazywać że mielisz jednak za grubo, są zanurzone w szlamie, bo pył 'wychodzi' na wierzch.
-
Przede wszystkim przelew trwający "lekko ponad minutę" to zdecydowanie za mało. Ustaw tak młynek, żeby przelew 200-300ml trwał od 2.30 - 4min. Obstawiam, że dripper to V60?? Temperatura wody (w zależności od kawy i od tego co się chce uzyskać) niech na początek oscyluje między 87-94stopnie. Dla kaw owocowych warto dać tą niższą. Dla czekolad temperaturę wyższą. A najlepiej zacznij eliminować kolejne zmienne. Ustal, że robisz przelew 300ml. Pilnujesz temperatury np. 92stopnie. I czas przelewu np. 2.45min. Wtedy zostaje Ci tylko kombinowanie grubością przemiału tak żeby ten czas parzenia był taki jak sobie ustaliłeś.
Kawa też jest ważna! Świeże i najlepiej jasne ziarno.
Jak conieco ogarniesz, zaczniesz kombinować. Poczytaj odpowiednie tematy na forum.
Na początku swojej zabawy też miałem Hario Columna. Da się przy pomocy tegoż zrobić zdecydowanie lepszą kawę niż typowe polskie zalewaje na pomielonych marketówkach.
Ilość pyłu zależy też od kawy. Np. Etiopie pylą strasznie. Nie wszystkie co prawda... ale potrafią zasrać filtr na amen.
-
Jaki konkretnie kupiłeś zestaw? Hario V3,V2,V1? Jaki masz młynek?
-
Młynek Hario Mill Column, dripper V01 do tego białe filtry od hario.
Totalnie nie jestem w stanie wyczuć tego ustawiania młynka - z jednej strony część przemiału jest jak na moje amatorskie oko w porządku rozmiarowo, ale znaczna część jest mniejsza i przede wszystkim okropnie nieregularna. Czy może trzeba to jakoś specjalnie kręcić? Przepraszam jeśli to głupie pytanie, ale naprawdę nie mam już pojęcia co jest nie tak :(
-
Kręcisz możesz tylko w jeden sposób, ale to taka konstrukcja, że dobrze nie zmieli.
-
O to właśnie jest ta spina z kawowymi młynkami. Dlatego czasem warto wyłożyć więcej kasy i mieć spokój.
Spróbuj przyjrzeć się czy przypadkiem jakiś kawowy odłamek nie zatrzymuje się między jednym, a drugim żarnem. Wyczujesz to nawet podczas kręcenia korbą. Miałem czasem taki cyrk ze swoim columnem. Efektem tego będzie przemiał z Twojego opisu.
-
czy przypadkiem jakiś kawowy odłamek nie zatrzymuje się między jednym, a drugim żarnem.
A jak już się przyjrzy/wyczuje to co dalej? Masz jakiś myk żeby to obejść?
Tak to działa w młykach bez dolnej stabilizacji, żarno trzyma się na kawie. Przy drobnym jeszcze nie jest źle, kiedy zwiększysz odstęp zaczyna się telepać - z jednej strony puści ćwierć ziarna, z drugiej na pył zmiażdży.
-
czy przypadkiem jakiś kawowy odłamek nie zatrzymuje się między jednym, a drugim żarnem.
A jak już się przyjrzy/wyczuje to co dalej? Masz jakiś myk żeby to obejść?
Tak to działa w młykach bez dolnej stabilizacji, żarno trzyma się na kawie. Przy drobnym jeszcze nie jest źle, kiedy zwiększysz odstęp zaczyna się telepać - z jednej strony puści ćwierć ziarna, z drugiej na pył zmiażdży.
Ja po prostu przerywałem kręcenie i starałem się wydłubać ten odłamek. No takie były moje początki. Nie ma tu jakiejś cudownej rady. Zresztą długo z tym młynem nie wytrzymałem. Po paru tygodniach wymieniłem na wilfe. A teraz zbieram na komendanta albo kinu :P. Dlatego właśnie dobrze jest uczyć się na CUDZYCH błędach 
Edit: Żeby nie było... wilfa to też dobry młynek, ale jak się chce więcej i lepiej...