forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Młynki => Wątek zaczęty przez: Ramzes_lll w 27 Lipiec 2017, 23:59:34
-
Witam wszystkich, jestem nowicjuszem w tematach sprzętu do mielenia. Używam starego młynka elektrycznego firmy Predom nożowego. Kawa jest po mieleniu bardzo drobna - pył i dodatkowo przypalona przez co z kafaterki nie mam tego co być powinno. Można teraz z katalogu Pay....back za punkty wziąć Russel Hobbs Classic żarnowy. Czy ktoś może go polecić? Ewentualnie jaki młynek elektryczny by się sprawdził do kafeterki tak do 200 zł?
Drugie pytanie to czy kawa zmielona na zdjęciu jest odpowiedniej granulacji? Na próbę Zmieliłem na ręcznym żarnowym do mielenia soli gruboziarnistej.
-
wg mnie, za grubo, ja mielę przynajamniej ze 2x drobniej. Jednak przy nożowym młynku czy do przypraw, trudno wstrzelić się w przemiał. Najtańszy rozsądny elektryk to Severin 3873. Na allegro widziałem, że sprzedają refurbishe za 200zł. Nowe koło 260. Na końcu modelu ma być "3. Nie kupuj z inną cyferką Severina, bo będzie dużo gorszy.
Co do przepisów do kawiarki itp polecam wątek http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=107.0 (http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=107.0)
-
Nie kupuj z inną cyferką Severina, bo będzie dużo gorszy.
Severin z 4 na końcu ma takie same (kiepskie, ale działające mimo wszystko) żarna jak te Russel. Severin z 3 zaspokoi kawiarkę w pełni, co nie znaczy, że owym Russelem nie będzie lepiej niż na nożowniku.
-
miałem taki młynek, i produkuje praktycznie w każdym przedziale przynajmniej 20% pyłu. Reszta przemiału też nie jest zbyt dobra. Co moim zdaniem dyskwalifikuje go, bo przecież dużo więcej pieniędzy wyda się na kawę niż na młynek, który jest jednorazowym zakupem. Nie mniej jeśli jedyną opcją jest ten RH, to w kwestii wygody regulacji będzie wygodniejszy od nożowego.
-
Też miałem :)
To jest tak: lepiej mieć nożowy niż wcale, jeszcze lepiej mieć płaskie tępe żarenka niż nożowy, najlepiej mieć dobre, ostre, stalowe żarna i możliwość swobodnej regulacji.
-
Dzięki bardzo za te cenne rady. Przydały się i decyzja taka, że punkty zostają u mnie a młynek to chyba kupię tego severina z 3 na końcu.
-
Żeby nie śmiecić i nie zakładać podobnego tematu w krótkim odstępie czasu, postanowiłem podpiąć się pod ten, jeśli nie powinienem - nie bijcie.
Wybieram się niedługo na studia i przy okazji tego postanowiłem zacząć częściej pić kawę. Wiem, że młynek to podstawa, mimo to hamuje mnie typowy studencki budżet - znaczy, im taniej tym lepiej ;) Przygotowałem się na ~200 zł, zastanawiałem się nad ręcznym Rhinowares, ale z tego co widzę, na forum on i podobne są raczej nielubiane. Chwalony jest wymieniowy w temacie Severin 3873, ale to jednak ~100 zł więcej, to jednak dość dużo, dodatkowe >50% do ceny Rhinowares a taki dodatkowy koszt trochę boli.
Trafiłem też na temat http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=251.0 (http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=251.0) - pojawia się tam opinia, że młynek z odlewanymi żarnami "radzi sobie tylko kapkę słabiej niż Hario Slim.". Tak się składa, że mam pod ręką dwa podobne, starsze ode mnie młynki, z których dowolny jeden mógłbym przejąć na własność za darmo. Przed znalezieniem tego tematu nie brałem ich w ogóle pod uwagę, uznając, że będzie to tragedia, ale jeśli jakość nie różniłaby się specjalnie od tanich ręcznych, a zaoszczędziłbym prawie 200 zł? Poniżej wrzucam zdjęcia żaren (nie mogę wrzucać zewnętrznych linków, więc bez http).
Numer 1 - imgur.com/a/ShxJj
Numer 2 (w sumie trochę nierozbieralny) - imgur.com/a/Fh1K9
Natknąłem się jeszcze na pochwały dotyczące młynków vintage, np. Zassenhaus czy PeDe - cenowo na allegro dość przystępne, ale jak łatwo jest trafić na bubla i czy taka zabawa warta jest ryzyka?
Ogółem nie liczę na i nie szukam młynka pod espresso, interesują mnie alternatywy - lubię kawę z kawiarki, myślę też o dripie. Przyszłościowo może aeropress i phin, a kiedyś może i syfon, bo wygląda świetnie, ale na razie za droga zabawka (no i najpierw jednak popróbuję, bo nie ma sensu przecież wydawać ciężkich pieniędzy na metodę, która mi nie zasmakuje).
-
Rada ode mnie- dozbieraj do tego Severina. Sam używałem dawniej drewnianego, taniego młynka. Po zakupie Nivony (ta sama klasa co Severin) byłem w szoku jak wyraźnie lepsze efekty można uzyskać z tej samej kawy. Mam świadomość, że dalej jest to budżetowy sprzęt, ale można już uzyskać zadowalające efekty.
Warto śledzić pchli targ. Niedawno był któryś z polecanych na forum za 200zł.
-
zaoszczędziłbym prawie 200 zł
Ani się obejrzysz więcej wydasz na kawę niż chcesz zaoszczędzić ;) Skoro możesz mieć jeden z tamtych za darmo, to miej, a w tym czasie dozbieraj do docelowego: severin, nivona, wilfa, który Ci się podoba.
Mam świadomość, że dalej jest to budżetowy sprzęt
Niezupełnie. Kolejny przeskok jakościowy to dopiero klasa comandante, kinu lub ciężkie tysiące na sklepowe młynki. Do nieciśnieniowych zastosowań można spokojne traktować w/w młynki jako docelowe.
-
Do nieciśnieniowych zastosowań można spokojne traktować w/w młynki jako docelowe
Ja osobiście tak właśnie go traktuję ;)
-
To mu nie wypominaj, że jest budżetowym sprzętem, bo się obrazi ;)
-
Masz rację... "tfu tfu" lepiej niech służy jak najdłużej :)
-
Ani się obejrzysz więcej wydasz na kawę niż chcesz zaoszczędzić ;)
To na pewno ;) Kiedyś, w bliżej nieokreślonej przyszłości, z pewnością kupię sobie też ekspres (trafiłem na forum na La Peppinę przed chwilą, bardzo mi się spodobała, czemuż to tyle pokus na świecie), bo espresso lubię, ale wiem, że do tego to trzeba już mieć naprawdę porządny sprzęt - więc jeszcze sporo wody przez kawę przepłynie do tego czasu, a na razie wystarczą mi alternatywy.
Skoro mówicie, że przeskok jakościowy jest dopiero przy Commandante i podobnych, to tym bardziej mnie przekonaliście, dozbieram.
Dzięki wielkie za pomoc!
-
Chwalony jest wymieniowy w temacie Severin 3873
Zaglądnij TU (https://www.olx.pl/oferta/mlynek-severin-km-3873-CID628-IDnwkav.html#09661419a3). Wprawdzie to OLX, ale może akurat trafisz na uczciwego sprzedawcę. Poza tym poluj na Alle, bywają wyprzedaże powystawowe za około 200zł.
A TU (http://allegro.pl/mlynek-do-kawy-wilfa-svart-wscg-2-i6906485086.html) masz aukcję z młynkiem Wilfa. To też jest młynek, który Cię zadowoli. Jeśli cena zostanie na poziomie 200zł, masz szczęście.
-
Ja ostatnio nową Wilfę kupiłem. Nie miałem 400 zł, to wziąłem na raty - jeśli możesz, to też próbuj. Mam na 5 miesięcy po 90 zł(bo wziąłem jeszcze filiżankę za pięć dyszek...) i wszystko gra. ;)
-
Jeżyk, wprawdzie te używane młynki to dość korzystna oferta ale czy jednak nie lepiej zainwestować w nowy? Różnica w cenie nie jest aż tak duża a ma się pewność, że żarna są nowe i dłużej zakupem można się cieszyć, bo używany to zbyt duże ryzyko.
-
Chodzi mi o to, jaką żywotność mogą mieć żarna w severinie? kilka lat?
-
Chodzi mi o to, jaką żywotność mogą mieć żarna w severinie? kilka lat?
Wszystko zależy jak często i jak dużo masz zamiar w nim mielić kawy. No i jak twarde one będą. Z resztą koszt żaren to nie jest ogromny wydatek.
-
Też się przyczepię do wątku, jeśli można. :redface:
Potrzebuję ręcznego młynka, bo stwierdziłam, że dobrze będzie zabierać go ze sobą w podróż. Będę go używać do AP, Kafeterki i czasami FP. Zdążyłam się już naczytać, że Hario Slim nie jest taki wspaniały, jak myślałam dotychczas. Co zatem mogę wybrać? Nie chcę żeby był bardzo drogi, nie stać mnie aktualnie na młynek za tysiaka, wolałabym zmieścić się w kwocie 300zł maks, ewentualnie wziąć coś na raty w jakimś sklepie ze sprzętami, jeśli się da.
-
Tchibo (http://www.tchibo.pl/mlynek-do-kawy-barista-p400095325.html?x=H4sIAAAAAAAAAAFiAJ3_ETMsDgAAAV3bN3wWABRBRVMvQ0JDL1BLQ1M1UGFkZGluZwCAABAAEL-nlPWFNqR-1PjfOuicE8YAAAAQZG0zY7zVcQqXHSKIJdk0DQAUgig3rFYSEv_cdXwmYtQAP4q-VGdYS_1ZYgAAAA%3D%3D)? Nie używałem, ale jest tańszy niż w/w, żarna te same, a z gwarancją w Tchibo nie powinno być problemu.
-
Jak chcesz kombinować z ratami i możesz sobie pozwolić na wzięcie w nie Comandante(czasem na Allegro pojawiają się raty 0% - tak kupiłem Wilfę) to jak pogadasz z którymś ze sklepów, to raczej nie będzie problemów z wystawieniem go na aukcji. A ze zwykłymi ratami też nie będzie problemu...
-
Właśnie ciężko mi będzie kupić nawet w ratach Comandante..
A co myślicie o takim Rhinowares zamiast Tchibo?
-
Hm, chyba że gdzieś stówkę wyczarujesz i dołożysz do Handgrounda... Choć na temat tego młynka to ktoś by się musiał wypowiedzieć, bo styczności nie miałem.
-
A co myślicie o takim Rhinowares
Też ok.
-
Cześć,
Jakieś dwa tygodnie temu kupiłem sobie młynek Rhinowares pod alternatywy (AP, Siurkacz V60). Po ustabilizowaniu górnego żarna oringami daje całkiem dobre wyniki jednak zaczynam myśleć o espresso.
Samo espresso bym robił w pracy ze względy na brak w domu ekspresa (pewnie w przyszłym roku się szarpnę na coś podstawowego) w związku z czym potrzebuję młynka mobilnego (ręczny). Na Comandante mnie obecnie nie stać i pomyślałem o zakupie Zassenhaus Panama. Cena oscyluje w okolicach 425zł. Czy takim czymś uda się zmielić ziarno zjadliwe do ekspresu żeby z tego wyszło poprawne espresso?
-
Szkoda kasy.
-
Odłóż sobie kasę jeszcze z miesiąc czy dwa i kup porządny młynek. Ja ze swojej strony polecam do espresso Kinu M47. Używam od kilku miesięcy właśnie w ten sposób i jestem zachwycony, jakby ktoś zdjął mi kajdany, nie jestem już związany dużym hopperem i retencją gastronomicznego młynka. Mogę zrobić sobie taką kawę na jaką mam obecnie kaprys. Zapisuję sobie tylko nastawy pod konkretne ziarno i za każdym razem wychodzi pyszne espresso.
Marek.
-
Poczytałem sobie wcześniej o kinu47 i jego mniejszym bracie 38 i poza brakiem w polskiej dystrybucji zaporowa jest jednak cena.
47 to koszt 399$...
Wyjdzie ok 1200-1500zł.
M38 to już mniej bo "zaledwie" 180$ jednak znowu kwestia dostania go w naszym kraju.
Serio nie da się kupić ręcznego młynka do 500 polskich cebulionów, który nada się również pod espresso?
--
Edytka
Patrząc na pierwszy post http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=3780.0 (http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=3780.0) cena to 250EUR czyli ok 1000k. Dalej trochę wysoko ale już bardziej do zjedzenia. Myślicie, że dalej można by było kupić ten młyn przez forum czy zostaje tylko samotne zaczepianie ich na FB?
--
Edytka II
Ehhh można kupić ale cena już poszła do góry czyli 279EUR.. Wiem wiem młynek z kawą to 80% sukcesu ale....
-
Feldgrind powinien dać radę, ale trudno go dostać.
-
andy, właśnie miałem pisać, że cena jest trochę wyższa i zobaczyłem edit. Teoretycznie może dałoby się ogarnąć młynek przez forum.
-
Czy nie lepiej kupić dostępny w naszym kraju Comandante? Z tego co patrzę po różnych recenzjach, to daje całkiem ciekawy proszek do espresso. Koszt samego młynka to "tylko" 980 polskich cebulionków czyli o ok 200-300zł mniej niż w przypadku Kinu M47.
-
NitroBlade - ma stopniową regulację, trochę zbyt mało dokładną moim zdaniem pod espresso. Masz dwa ustawienie mniej więcej w zakresie espresso. Albo trafisz w idealne, albo musisz zaczynać bawić się dozą.
Ale... dopytaj kogoś kto ma IronHeart. Ponoć tam regulacja jest dokładniejsza.
Jakość przemiału, nie ma się do czego przyczepić.
Ergonomia C40, moim zdaniem przez to napisałem wcześniej kuleje. Dlatego jak bym miał brać ręczny pod espresso w sugerowanym zakresie cenowym to byłby to Kinu M47.
-
Dostałem jeszcze cynk o Aergrind (projekt z Kickstartera) i jak patrzę na filmik to widać, że wychodzi drobny proszek. Cena jest o wiele mniejsza niż w przypadku tych dwóch, więc jeżeli by był uniwersalnym ręcznym młynkiem, to dlaczego przepłacać? :)
-
Tyle że aergrind będzie dostępny w październiku, a te zamówione przez nas będą wysłane za niecałe 4 tygodnie.
polskich cebulionków
Ile Ty masz lat, 15? Słownictwo na poziomie gimbazy.
-
Tyle że aergrind będzie dostępny w październiku, a te zamówione przez nas będą wysłane za niecałe 4 tygodnie.
Tak na prawdę to sam już nie wiem czy czekać miesiąc dwa aż pojawi się coś w sensownej cenie co będzie uniwersalnym młynem, czy brać teraz coś w okolicy 1k.
Minusem w przypadku takich projektów jak ten wyżej to ewentualna reklamacja. W przypadku np. Comandante kupuję w polskiej dystrybucji i jak mi coś padnie, to po prostu odsyłam na drugi dzień kurierem i czekam na zwrot naprawionego/wymienionego.
Jak kupie coś z za granicy to proces reklamacyjny będzie bardziej upierdliwy i czasochłonny. A co jak dostanę wadliwą sztukę? Wymiana pewnie potrwa z miesiąc.
Poczytałem temat o Comandante i Kinu M47 (sporo tego...) i w jednym z postów widziałem takie mniej więcej porównanie/recenzję/test Kinu i Comandante. Zrozumiałem z niego, że oba młynki są świetne, mają swoje minusy i plusy i leciutko od strony smakowej wygrał ten na C. Kinu jest za to bardziej precyzyjnie wykonany, lepiej leży w dłoni i ma ciut lepsze spasowanie. Tego młynka można użyć jako narzędzie mordu bo jest taki duży i ciężki :jezyk:
Kinu waży 1kg. Dla mnie młynek, który teraz kupię ma być przede wszystkim uniwersalny (od siuśkacza v60 przez AP po Espresso) i mobilny - w poniedziałek zabieram do pracy a w piątek do domu + ewentualne rowerowe wyprawy kilkudniowe. Targanie ze sobą Kinu nawet do pracy w plecaku wydaje mi się mało wygodne. Na wyprawy rowerowe kiedy w sakwach mogę zabrać do 20-25kg dźwiganie takiego młynka jest :picardpalm:
Druga kwestia to ilość kaw na raz, które będę robił. W przypadku espresso to max 2-3 i/lub jedno podwójne. Nawet jeżeli mielenie C trwa trochę dłużej, to mi aż tak nie przeszkadza. W przypadku alternatyw to z siuśkacza robię ok 300ml czyli wychodzi ok 21g kawy do zmielenia. AP to 200ml. Przemiał jest grubszy wiec tutaj powinno być szybko i przyjemnie.
Ten kickstarterowy projekt z zewnątrz przypomina mi mój Rhino, jest mały i bardziej mobilny od tych dwóch pozostałych wiec zabranie go do pracy czy do sakwy by było znacznie wygodniejsze.
Ile Ty masz lat, 15? Słownictwo na poziomie gimbazy.
Czyżbyśmy wstali lewą nogą? :jezyk: Wrzuć na luz i wypij trochę :kawa: ;)
-
Mógłbyś utrzymać jakiś poziom wypowiedzi tego forum, tu się nie używa sformułowań typu cebuliony.
-
Mógłbyś utrzymać jakiś poziom wypowiedzi tego forum, tu się nie używa sformułowań typu cebuliony.
Ty to lubisz się czepiać. Hobby takie masz ;D? Daj już spokój.
-
Na stronie Eurocafe Comandante w nieco lepszej cenie.
-
polskich cebulionków
Ile Ty masz lat, 15? Słownictwo na poziomie gimbazy.
@siewcu +
-
Mógłbyś utrzymać jakiś poziom wypowiedzi tego forum, tu się nie używa sformułowań typu cebuliony.
Ty to lubisz się czepiać. Hobby takie masz ;D? Daj już spokój.
Lubię i nie lubię. Ale jak już reszta trzyma normalny poziom wypowiedzi to takie teksty są lekką odchyłką, nie uważasz?
-
Mnie sie podoba ten styl :) widać luz i radość, a nie jak u niektórych na tym forum, tylko spięcie pośladków i "wysublimowanie" bo pije droga kawę ;)
-
Możemy wchodzić w żarty pokroju janusza, karyny i cebulandii, tylko po co?
-
Kolejny topic, kolejne sprzeczki. Wydaję mi się, że temat był inny.
-
Pytanie do czekających na młynek Aergrind. Jak pozycjonować tego ręczniaka, jako alternatywa dla Comandante, czy bardziej jako młynek podróżny ze względu na wymiary pod Aeropress ? Czego się po nim spodziewacie?
-
To są młynki podobnej klasy, commandante ma porównywalne żarna ale innego producenta, nie wiem jak z osiowością, ale z wątków wynika że w mk3 jest dalej słaba.
Ale daje dobre rezultaty, w tej cenie (mk3) pewnie wolałbym kinu
A jest jeszcze niche, jak ktoś nie ma ręcznego dobrej klasy to jest dobra opcja za niewielką dopłatą teraz (350GPB)
-
@lukasd dziękuję za szybką odpowiedź. Przy okazji mam pytanie do Ciebie jakiego młynka najczęściej używasz do Caravela? Też myślę o tym, żeby spróbować dźwigni i stąd młyn byłby pod tym kątem wybierany, ale tylko ręczny.
Młyn Niche zapowiada się ciekawie, 63 mm żarna stożkowe, krótka i prosta droga do wylotu i mała retencja z tego, co widać na filmie. Projekt dopiero wchodzi na rynek i nie ma wiele informacji o nim. Warto go jednak obserwować.
-
Ostatnio sporo przejrzałem materiałów na temat tych młyneczków m. in. ten YOU TUBE . com/watch?v=wOhd_TBmqpw i chyba jednak wybiorę Comandante.
Wiem, że to żaden profesjonalny test, jedna kawa na szybko ale... No właśnie :o Skoro ludzie, którzy na co dzień potrafią wyczuć co jest w kawie czują różnicę, to chyba coś jest na rzeczy?
Takich opinii testów jest więcej i mimo wad Comandante (no 1k cebulionów :jezyk: to jednak sporo jak na młynek ręczny), gorszego wykonania niż Kinu, to jednak chyba to najlepszy wybór do moich potrzeb. Jak patrzę np. jak rozwiązali kwestie wsypywania ziaren w Kinu vs tego jak to jest w C, to wybaczcie ale wolę C. Kwestia rozkręcenia i przeczyszczenia. Gdzieś w wątku o Kinu wyczytałem, że ktoś wyciągnął łożyska i potem miał problem z wciśnięciem ich tak jak były wcześniej... Wszystko rozumiem ale produkując takie urządzenie powinno być jakoś to jasno zaznaczone bo potem przy pracy może się okazać, że młynek uszkodzimy i :-[
Na + dla Kinu to jednak super wykonanie. Całość to metal.
Patrzyłem jeszcze Zassenhaus - "Panama" ale ktoś tutaj napisał aby sobie darować. Cena atrakcyjna, opinie też widziałem raczej pozytywne, budowa podobna jak w innych lepszych, żarna stalowe. Minus to mały zbiorniczek na kawę (do 15g?). Co z nim jest takiego, że wyklucza go jako takiego uniwersalnego młynka?
Co do Comandante, to dają w zestawie teraz pokrowiec? Ewentualnie czy można w markecie kupić coś dla niego? Pokrowiec usztywniany.
-
Nie ma pokrowca w Nitro Blade. A wykonanie jest na najwyższym poziomie.
-
Problem z Panamą i kolegami z tej stajni jest taki że obniżyli jakoś wykonania, młynek jest z dobrych materiałów, żarna też ma w porządku, jednak złożenie bywa różnie, bywa krzywo, są luzy, pękają niektóre części, młynek do supermarketu się z tego zrobił, ładnie i solidnie na wystawce. Oczywiście nie znaczy że jest to jakieś dziadostwo do niczego się nie nadające, tylko kosztuje 2-3 razy więcej niż podstawowce typu rihno a niewiem czy w przemiale daje znacznie więcej
-
Nie widzę problemu w sypaniu ziaren do młynka, porzeczek z łożyskami nie trzeba wyjmować do czyszczenia. Polecam Kinu M47.
Marek.
-
Patrzyłem jeszcze Zassenhaus - "Panama" ale ktoś tutaj napisał aby sobie darować. Cena atrakcyjna, opinie też widziałem raczej pozytywne, budowa podobna jak w innych lepszych, żarna stalowe. Minus to mały zbiorniczek na kawę (do 15g?). Co z nim jest takiego, że wyklucza go jako takiego uniwersalnego młynka?
To byłby bardzo fajny młynek, gdyby nie irytujące niedoróbki. W moim egzemplarzu przy drobniejszym mieleniu (dolne zakresy mielenia do aeropressu) wyraźnie słychać tarcie żaren o siebie. To jeszcze byłbym w stanie znieść, ale wypadający pojemnik na zmielone ziarno jest strasznie irytujący. Młynek w trakcie mielenia trzeba stawiać na stole, albo trzymać mocno od dołu. W obu przypadkach jest niewygodnie, a kawa i tak kilka razy skończyła na podłodze.
-
@lukasd dziękuję za szybką odpowiedź. Przy okazji mam pytanie do Ciebie jakiego młynka najczęściej używasz do Caravela? Też myślę o tym, żeby spróbować dźwigni i stąd młyn byłby pod tym kątem wybierany, ale tylko ręczny.
Młyn Niche zapowiada się ciekawie, 63 mm żarna stożkowe, krótka i prosta droga do wylotu i mała retencja z tego, co widać na filmie. Projekt dopiero wchodzi na rynek i nie ma wiele informacji o nim. Warto go jednak obserwować.
Mam drewniany feldgrind (feldwood), otrzymuję ostatnio wysoką ekstrakcję, ale to nie jest młynek idealny do espresso.
Jakbym teraz kupował to aerogrind (cena i wielkość) lub kinu średni.
P.S. Nie wyciągajcie żaren nigdy, chyba że są problemy z osiowością, składając samemu drobinka kawy może ją zasadniczo pogorszyć.
-
Kupiłem :pycha: :taniec: :taniec:
Wyrzuty sumienia pewnie będą się utrzymywały jeszcze przez pewien czas ale myślę, że będzie warto!
Zastanawiałem się nad kilkoma modelami ale zwyciężyła łatwość zakupu, jakość przemiału oraz design.
Czerwona Sonja 8) :pycha:
[ You are not allowed to view attachments ]
-
:brawa:
Udanych przemiałów :)
-
Mam identyczną. Jest świetna!
EDIT
Od dzisiaj w promocji z Coffeedesku ;)
-
A ja mam taki dylemat dot. młynka pod przelew.
Mam Wilfę Swart pod przelewy i nie jestem do końca zadowolony. Daje wg mnie zbyt nierówny przemiał. Zastanawiam się czy by czegoś nie dokupić. Pijam głównie drip'a i aeropress'a - 2 osoby po ok 2 przelewy dzienie nie licząc espresso, pod które mielę tylko MSJ. W niedizele przelewam więcej kawy dla rodziny w Moccamasterze. Żona mieli Wilfą też czasem do kawiarki.
I taki dylemat: dokupić Comandante i zostawić Wilfę (głównie pod Moccamaster - bo to dużo kawy) czy kupić Baratza Sette i pozbyć się Wilfy.
Nie interesuje mnie mobilność ale raczej jakośc przemiału. Od Commandante (ew. Kinu) zniechęca mnie ręczne machanie korbą, wolę wciskać guzik. Z drugiej strony w Comandante jakośc przemiału jest na najwyższym poziomie. No i jest trochę tańszy od Sette...
Co myślicie?
-
W podobnej sytuacji kupiłem Comandante. Wilfa poszła w świat.
Kręcenie Comandante to nie jest takie samo kręcenie. ~40s i już. Sama przyjemność.
Aha, będziesz się musiał od nowa dostosować do drobin, to co w Wilfie grube z Comandante puszcza wodę jak sito.
-
Poszukałbym czegoś używanego, elektrycznego, gastronomicznego, ze sporymi żarnami, 64 mm +.
-
Poszukałbym czegoś używanego, elektrycznego, gastronomicznego, ze sporymi żarnami, 64 mm +
Ale Mazzera SJ juz mam pod espresso. Szukam młynka tylko do alternatyw. Czegoś co uzupełni/zastapi Wilfę
-
Od momentu gdy dotarł do mnie comandante, młynek elektryczny przestał być używany. Kupiłbym drugi raz c40. I trzeci też ;)
-
Mielenie to mielenie, im lepsze tym bardziej kawka smakuje. Tylko do alternatyw także może być dobry młynek, zakazu nie ma. Nie wiem, skąd się bierze przeświadczenie, że do alternatyw wystarczy tanie rozwiązanie, byle woda w odpowiednim czasie przeleciała przez przemiał. A jak poszukasz, to za tysiąc zł, kupisz konkretny młynek. Najlepiej w wersji sklepowej, bo jest wygodniejszy w użytkowaniu od modeli z dozownikiem. Będzie miał lepsze efekty niż z Sette, o Wilfie nawet nie ma co mówić.
-
Tylko do alternatyw także może być dobry młynek, zakazu nie ma. Nie wiem, skąd się bierze przeświadczenie, że do alternatyw wystarczy tanie rozwiązanie, byle woda w odpowiednim czasie przeleciała przez przemiał.
Przecież tytoos myśli o czymś dobrym.
tytoos,
Jeśli kilka kaw dziennie i tylko pod alternatywy to bym się nie zastanawiał i brał c40. Chociaż szybciej i lepiej mieli mi się w Kinu.
-
Chociaż szybciej i lepiej mieli mi się w Kinu
Rozważałem Kinu, ale proces sprzedaży i czas oczekiwania mnie ciut zniechęca. Z drugiej strony porównanie zrobione w wątku o Kinu 47 daje delikatna przewage przemiału Comandante, a Kinu wygrywa szybkością. No i na młynki jest promocja w Cofedesku :)
-
No, Mk3 można kupić za 822
-
Ah, przoczyłem wątek o Baratza Sette a widzę, ze koledzy dali niezbyt przychylne opinie. Więc chyba zostaje tylko ręczny do wzięcia. Drugiego gastro nie kupię, sorry WS :-)
Nie ukrywam, ze obecna promocja deskowych mnie kusi...
-
@tytoos ja już mam u siebie Sonje MK3. Stałem przed podobnym dylematem. Kinu jest też ciekawy ale cały proces żeby go mieć mnie zniechęcił (no i koszt większy).
Dzisiaj spróbuję go użyć pod AP. Jeżeli nie szkoda Ci wydać 1k PLN, to nawet nie ma się co zastanawiać :taktak:
-
Wlasnie wszedłem w Comandante.
pozdrawiam Andrzej
-
Ah, przoczyłem wątek o Baratza Sette a widzę, ze koledzy dali niezbyt przychylne opinie. Więc chyba zostaje tylko ręczny do wzięcia
Jeszcze jest np. Baratza Virtuoso...
-
A jak poszukasz, to za tysiąc zł, kupisz konkretny młynek. Najlepiej w wersji sklepowej, bo jest wygodniejszy w użytkowaniu od modeli z dozownikiem. Będzie miał lepsze efekty niż z Sette, o Wilfie nawet nie ma co mówić.
@WS jak wypada Vario Home w porównaniu z Fiorenzato? w Twoich opisach kaw Vario często pojawia się w parze z AP, czy w dripie F6 daje dużą różnicę?
-
Do przelewów rzeczywiście wolę F6, a do AP/dźwigni może być Vario Home. Oczywiście nie znaczy to, że przelewy z Vario Home są jakieś złe, ale z Fiorenzato są dla mnie smaczniejsze.