forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: KiT w 06 Lipiec 2017, 23:22:00
-
Szukam kolba do domu na prezent dla bardzo początkującej osoby, kryteria:
- brak jakiegokolwiek sprzętu i doświadczenia, więc na początek wyzwaniem będzie mielenie;
- wielbiciel espresso i wielbicielka capu;
- budżet 2200-2400zł
- retro wygląd i stalowe wykończenie jest mile widziane.
Mam niewiele czasu by to kupić. Więc rynek krajowy...
Pomożecie proszę?
-
Chyba daleko szukać nie musisz... :taktak:
-
A masz już od ręki ASCASO STEEL UNO PROF El. - 2017 i możesz proszę napisać w jakiej cenie?
-
No retro to on nie jest. Chodzi Ci o UNO w kolorze Black ? Nie ma jeszcze. Wyjeżdzają z Hiszpanii 14.07. Ceny podawałem w swoim wątku w Supermarkecie. Zajrzyj...
-
a srebrny też jest/ będzie. 14/7 nie zdanżam.....
-
DREAM jest w kolorze Polerowane Aluminium. UNO nowy będzie tylko czarny. Chyba, że w dostawie będą jeszcze w stali nierdzewnej szczotkowanej. Nie wiem tego na 100%. UNO PID będzie też w stali nierdzewnej polerowanej z uchwytami z bukszpanu.
-
A gdzie młynek w tym zestawie? Bez niego nic nie wyjdzie, a jak mają kupować zmieloną, to niech lepiej nie kupują nic. Pomijam to, że to dosyć ryzykowny prezent, ze względu na wymaganą ilość pracy przy robieniu kawy... I zdarza się, że "wielbiciele" wolą kupić automat, który jednym przyciskiem zrobi wybraną kawę.
-
Nie przejmuj się tym. Często się zdarza, że ktoś kupuje ekspres jako prezent a inna osoba kupuje do niego młynek. Też jako prezent. Bo tak się umówili. A jeśli nie to równie często się zdarza, że obdarowani ekspresem sami dokupują sobie młynek i akcesoria. Poza tym bardzo często prezent taki jest robiony pod wyraźne zamówienie. I to ze wskazaniem na konkretny model i kolor. Szczególnie jeśli jest to z okazji ślubu.
-
kolba do domu na prezent dla bardzo początkującej osoby
Upewnij się dwa razy, że to na pewno ma być ekspres z młynkiem, a nie automat.
-
kolba do domu na prezent dla bardzo początkującej osoby
Upewnij się dwa razy, że to na pewno ma być ekspres z młynkiem, a nie automat.
Popieram, dopytać koniecznie. Dawno temu pomagałem w wyborze kolby i młynka, na prezent ślubny. Młody był obeznany jako tako (bo w firmie też była kolba), ale dostał nieco inną ligę (a to trzeba trochę nagrzać, zwrócić uwagę na gramaturę w sitku i jeszcze porządniej ubić), no i rano był "zonk", bo czasu nie ma, a chce się kawy. Ślubna to już w ogóle do tematu nie podchodziła. Używają do dzisiaj, ale nie każdy lubi ceremonię z rana, cofnąłbym się w czasie i doradził automat (niestety).
-
Taki sprzęt do domu to chyba tylko w opcji takiej, jaką sam chcę zrobić - z jakimś dobrym gniazdkiem programowanym przez wifi. Tylko tak można uzyskać kawę rano przed pracą - ustawić z pół godziny przed budzikiem, żeby zdążył się nagrzać, a później tylko zrobić kawę, co akurat jest w miarę szybkie.
-
Jak ktoś chce automat to lament, że nie warto.
Jak kolba, to że za trudno:)
Super prezent 🎁, ja byłbym zachwycony.
Jak retro lata 50 bierz Dream. (czerwony?)
Jak lata 80 Rancillo Silvia.
Ja siostrę nauczyłem robić espresso i capo na Steel w 2 h. Każda kolejna lepsza jej wychodzi. A możesz tez zafundować im za 200-300 krótkie szkolenie u baristy:)
-
a to trzeba trochę nagrzać
Najszybcie ekspres można nagrzać w 12 minut. Automat jest gotowy w parenaście sekund.
Jak ktoś chce automat to lament, że nie warto.
Kto lamentuje, ten lamentuje. Ja używam i automatu i ekspresu i powiem, że jest w obu przypadkach spoko. Kolba dla siebie, automat dla klientów i dla siebie, jak ma być szybko. Dla dwu - trzech obeznanych i zaprzyjaźnionych klientów - też kolba.
W domu mam kolbę i muszę się bardzo zwijać, żeby kobiecie rano zrobić kawę.
A możesz tez zafundować im za 200-300 krótkie szkolenie u baristy:)
To już będzie pełny hardcore, ale wtedy kolba może będzie fajnym pomysłem na prezent?
-
zawsze można dołożyć do zestawu coś z alternatywnych zaparzaczy, phin/moka/aeropress/drip/slowpresso kupisz za 2-3% ceny ekspresu i nie wymagają 20min nagrzewania jak kolba. Obsługa jest prosta a kawa z nich tak samo dobra jak nie lepsza.
-
Jak już taka kasa, to może lepiej jakiś w miarę dobry młynek i np Moccamastera + V60? Proste w obsłudze, nie wymaga nagrzewania... A kawa wyjdzie bardzo smaczna. Tyle że to ani espresso, ani cappucino nie zrobi...
-
Ech.....
Wywiad był zrobiony co do potrzeb kilkakrotnie, co do przyzwyczajeń też. Znamy się na tyle, że wiem czy coś wciągnie czy nie.
Temat młynka długo rozważałem i początkowy tok myślenia przebiegał, że albo ktoś inny to ogarnie albo adresat prezentu to sobie sprawi samodzielnie.
Szkolenie jest w pakiecie. Sam mam papier mogę pokazać, mogą znajomi z CiGS. Inaczej to rodzi frustrację a nie przyjemność.
Inne propozycje: automat jak najbardziej zgadzam się, że to dobry pomysł do firmy lub do sklepowej kawy. Bo wtedy wielkich różnic nie ma.
Mam 3 x Jura w fabryce różnie generacje zetki od siódemki poczynając, kilka kapsułkowców. Świetne rozwiązanie dla 20+ kaw dziennie na maszynę, lub jako maszyna do sali konferencyjnej do kawy "na żądanie" . Do domu dla 2-4 w normatywnym cyklu i może 6-8 od święta, nie daje nic w zamian, w każdym razie ja tego nie dostrzegam. I nie daje zabawy i przyjemności z przygotowania.
Ciężko się robi espresso na dripie lub przelewem a to jest ulubiona forma kawy adresata, mam chemexa, mam przelew, mam kawiarkę, mam tygielek, więc
to sprawdziłem.
Temat młynka, tak wiem ale budżet nie pozwala na dwa dobre w moim mniemaniu urządzenia, więc idę w stronę integry widząc wszystkie jej wady.
Tak na marginesie, mam kilku znajomych lubiących i czujących dobrą kawę, ale bez specjalne skrzywienia ideowego w tym kierunku i okazuje się, że ten typ maszyny stoi u nich w domu i w pełni zaspokaja potrzeby, już jakiś czas, czy to La Pavoni, czy Lelit, czy zbliżonej klasy.