forum.wszystkookawie.pl
Poradniki - czyli jak mam to zrobić? => Przygotowanie kawy => Wątek zaczęty przez: tom517 w 05 Lipiec 2017, 08:10:07
-
Dzięki forum, już nie pamiętam kto to ostatnio zamieszczał:
https://www.youtube.com/watch?v=yF7e0cMGUfs (https://www.youtube.com/watch?v=yF7e0cMGUfs)
W końcu zobaczyłem magiczne mysie ogonki, ale zawsze pod koniec bąble i wodospad.
Wcześniej stukanie pukanie, igiełka i mizerne efekty. Powyższy filmik polecam dla każdego, kto ma problemy z kanałami :)
Wątek rozmiar czy ma znaczenie i kolejny pomysł z wibratorem :)
Wibrator mam kilka dni, działa tak:
https://www.youtube.com/watch?v=VjovT1U6egg (https://www.youtube.com/watch?v=VjovT1U6egg)
Pierwsze wrażenie, jest lepiej, przepływ bardziej równomierny, nadal testuję moc wibrowania i sposoby, na razie najlepsze efekty, jak wibruję 1/2 dawki, mielę kolejną 1/2, wibruję z tamperem. Espresso też w końcu ma wyczuwalne smaki jak w opisach :)
Fakt, że muszę jeszcze porównać w jednym czasie wibrator i bez, także jeszcze kilka espersso do wypicia. c.d.n.
-
Ciekawy pomysł, ale w tym przypadku bym położył tylko sitko powinno być szybciej
-
tylko sitko
W momencie wkładania sitka w portafliter zburzysz całą strukturę. Ja natomiast dorobiłbym jakiś uchwyt albo stojaczek, żeby nie trzymać ręką, bo sobie stawy można rozklekotać.
-
Jeśli już miałbym czegoś takiego używać, to zrobiłbym najpierw czary mary jak Gwilym, a później dopiero, mając wstępnie równo rozłożoną kawę, postawiłbym na chwilę na tym wibratorze. Na twoim filmiku widać w portafiltrze górę niczym Kilimandżaro.
-
góra po to żeby było efekt lepiej widać :), z sitkiem samym próbowałem - ucieka, za portafilter łatwiej trzymać, jak się delikatnie trzyma to drgania nie przechodzą na kości :)
Jakbym miał taki młynek jak Gwilym to pewnie zbędny gadżet, tak to fajny upgrade do i2-mini, bo dystrybucję ma fatalną (przynajmniej jak patrzę na Gwilymowy, u mnie tak nie sypie ładnie :) )
Co do kanałowania to jeszcze widzę, że efekt jest mniejszy jak zmieniam grubość zmielenia i w sitku mam to co nie wypadło z poprzedniego mielenia i z nowego przemiału, wtedy mamy 2 gramatury które chyba jakoś fajnie się klinują i stanowią równiejsza zaporę dla wody.
Na filmiku miałem 1 rękę do wibrowania, przy 2 jedną zmieniam pokrętłem siłę wibracji, dokładam tamper i zajmuje to kilkanaście sekund.
-
heh, ciekawy pomysł z tym wibratorem. Trochę podobny efekt można osiągnąć delikatnie stukając kolbą (przed tampingiem) o podłoże, stosuję to od dawna również w phinie i kawiarce. Choć taki wibrator pewnie działa jeszcze delikatniej.
-
Pomysł może i ciekawy ale czy nie lepiej zainwestować w lepszy młynek zamiast? Efekt może być nawet lepszy ale mniej gratów i magii przy procesie.
-
:picardpalm: Gdzie to wszystko trzymać i jak udawać przed rodziną i znajomymi że wszystko ok ?
-
Duży nie jest, wygląda jak waga kuchenna :)
-
Przez weekend było więcej testów i wychodzi na to, że to niewiele daje. Jak się przy mieleniu trochę człowiek przyłoży i poobraca dobrze kolbą to nie widzę różnicy z wibrowaniem i bez przy ekstrakcji.
-
wypróbuj mielenie do kubeczka, ten prosty sposób pozwala precyzyjnie regulować ilość surowca, rozbić grudki i dowolnie ułożyć przemiał w sitku bez użycia żadnych dodatkowych urządzeń.
Na kanały prawdopodobnie pomoże również zmiana młynka na płaskie żarno i związana z tym większa precyzja w dolnym zakresie.
-
A próbowałeś u siebie techniki WDT? Daje lepsze efekty niż wibrację?
-
Tylko w sumie Gwilym pokazał że żadne wsadzanie paluchów igiełek itp.
Mielę, staram się żeby podczas mielenia równo się układało i tyle, na koniec z niedużym naciskiem tamper.
Mam 15 sekund równej ekstrakcji, później czasami jakiś bąbelek wyskoczy, czy też inne zawirowanie, ale espresso mam wagowo 2x tyle ile wsypałem po ok 25 sek, smak jest ok i to wystarczy :)
-
WDT działa, np. Andy używa (a ma super młynek) itp.
Ale WDT to jest domowe, do kawiarni za dużo roboty/ czasu i albo minimalistycznie Gwyn, albo stukania Pergera (trzeba trochę wprawy) tylko się nadaje.
-
Nie pokazał, ale ktoś (chyba Antonio) w którymś wątku zaznaczał, że Gwilym pracuje na sprzęcie nieco innej klasy.
-
Ja kupisz sobie Mythos One i zrobisz tyle kaw co Gwilym to WDT nie będzie Ci potrzebne. Z Twoim młynkiem, spróbuj. W końcu wibratora też Gwilym nie pokazał a kupiłeś. A jak potrzebujesz autorytetu, Scott Rao opisuje WDT w swojej książce o espresso, jako najlepszy sposób dystrybucji w domu.
Namiel do pojemniczka, potrzaśnij ładnie, przesyp do PF, zamieszaj energicznie rozciągniętym spinaczem (jak masz dużo kawy możesz potrzebować jakiegoś tunelu z opakowania po jogurcie), tamping i parzysz. Jak będzie gorzej lub tak samo, daj nam znać, że się nie znamy i robimy voodoo:)