forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: Joanna Bożek w 31 Sierpień 2013, 17:36:48
-
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=cW3nQb6E0eM#t=283 (http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=cW3nQb6E0eM#t=283)
od 2:15, co to :o ??
-
Presso (http://www.presso-polska.pl/), zwane również pająkiem. Gdyby nie cena, to byłaby to fajna zabawka.
Edyta:
O fuj, :ohyda: obejrzałem do końca, to na pewno nie było espresso, i nie była to wina sprzętu.
-
Z pingwina (tak określamy presso w firmie) wychodziły takie napary, że ślinka leci do dziś.
Niestety, łapka sie u....łamała ;) po zapodaniu kolejnej porcji zmielonego ziarna pod espresso w moim młynie :taktak:
ale woda to miała problem z przeciskaniem sie przez sitko, a tutaj?!?! :ohyda: sika od samego początku.
-
to co tutaj zrobił nie tak?
-
Kawa źle zmielona - za grubo.
-
Kawowe i młynkowe wymagania są na poziomie espresso -- bez tego ani rusz.
Poszukaj innych filmów z presso w roli głównej, trafiają się naprawdę soczyste ekstrakcje. :pycha:
-
ok widzę różnicę :pycha:
poza tym bohater filmu chyba trochę za wolno opuszczał ramiona ekspresu, w ten sposób że wygląda to jak by ktoś za przeproszeniem sikał do tej filiżanki :smiech:
-
to Espresso z marsjańskiej maszynki to jakiś żart??? Może lepszy aeropres byłby???
-
To nie żart. To działa, obejrzyj trochę maszyn z lat 50-60, choćby taka Gilda.
-
A ile kosztuje ten ROK? Nigdzie nie moge tego znaleźć.
-
Nie wiem czy w Polsce ktoś to sprzedaję. Kiedyś widziałem w jednym sklepie ale to ze dwa lata temu.
Ale np. na Węgrzech kilka miesięcy temu odbyły się mistrzostwa Węgier w ROKu ;-) nawet moja znajoma wygrała.
-
Znalazłem stronę polskiego dystrybutora, ale nie jest nigdzie napisane jski jest koszt. Na aukcjach i olx'ach tez nic nie widać. Pytam się z z ciekawości,
-
Parę lat temu zajmowali się tym moim znajomi z Koszalina...
-
Chyba nawet film widziałem :), z udziałem Antonio i Presso.
-
Jest za 600pln, albo demo za 400. Tutaj. (http://m.kawa-warszawa.istore.pl/przedmiot,18261773.html)
Co to za sklep - pojęcia nie mam.
-
o co kaman z tym spieniaczem (nie łapię)? - chodzi o opis z linka Doktorka
"Specyfikacja ekspresu ROK - skład opakowania:
1. Ekspres ROK
2. Filtr z kolbą
3. Ubijak / miarka do kawy
4. Spieniacz do mleka
5. Przystawka na dwa pojedyncze espresso
6. Polska instrukcja
7. Gwarancja na części metalowe na 10 lat, na pozostałe 2 lata
8. Opakowanie prezentowe z metalowej puszki"
-
To było coś w rodzaju French Pres... tyle, że do ubijania mleka.
-
A ile kosztuje ten ROK? Nigdzie nie moge tego znaleźć.
Niestety, zbyt wiele jak na zabawkę. Dla mnie przynajmniej o połowę za drogo. :-\
-
A piłeś z pingwina (bo tak to nazywamy w pracy) kawę?
Ciężko o coś równie dobrego w siedząc naszej firmie (dobrym ziarnem i solidnym młynem) - FP daje słabszy napar, semi kolba lurę a automat siki.
-
W tym pytaniu jest odpowiedź ;) Nie wydam sześciu stów tylko po to aby się przekonać. Tym bardziej, że do tego konkretny młyn byłby potrzebny za kolejne sześć -- minimum -- stów. A potem zabawa w rozgrzewanie. ::) Gdyby chociaż grzałkę do tego założyli aby stal była nagrzana gdzie trzeba.
Z młynka ceną też poszaleli. Cenią się, taka ich ścieżka. Ich wybór, nie moja sprawa. :)
Chętnie bym porównał ten sprzęt na tej samej kawie, z przyzwoitym ciśnieniem, z kawiarką, z aero i z phinem. Tylko o takie porównania niezwykle trudno.
-
To jak z filiżanką, nie trzeba grzałki, wystarczy czajnik.
Nie musiałem kupować młyna bo już mam, wystarcza :evil:
Cena mniej mnie interesowała, bo to nie mój departament, a inny. Testy (o ile to testami można było nazwać) odbyły się ze 2 lata temu
na tym samym ziarnie pod FP inaczej zmielone, do Presso, Handpresso i do semi kolbowego tak drobno jak do mojego Vibiemme. Do autamacika xSmall
zwyczajnie ziarno. Ziarno włoskie palenie (bo 50% grupy testowej lubi włoszczyznę). Bez wczuwania się w smaczki/aromaty - jaka dla mnie
kolejność? Presso, FP*, Handpresso, semi kolba... potem długo długo nic i automacik.
Wady zauważone przez użytkowników? Z powodu mojej kawy, po którymś zaparzaniu uszczelka powiedziała papa, po intensywnym okresie (mniej
niż 2 lata) jedno z ramion pingwina się zwyczajnie ułamało (kolejny raz moje mielenie pod ciśnienie).
* Koledze FP mniej smakował, ale dotyczyło to "mułu", nie lubi tego rodzaju klimatów.