-
Nadchodzi ciepłe popołudnie, mamy wolny dzień, dzieci nie ma w pobliżu. Właśnie przygotowaliśmy filiżankę aromatycznej kawy. Gdzie najchętniej siadamy w takiej sytuacji? W domu/na tarasie/w ogrodzie? Z kim wypijamy kawę?
-
W domu. Z kim? Z książką albo laptopem :)
-
Przeważnie nie zasiadam, piję przy ekspresie ;)
-
Nadchodzi ciepłe popołudnie, mamy wolny dzień, dzieci nie ma w pobliżu.
Dla mnie brzmi trochę jak początek powieści S-F :) Espresso wypijam we włoskim stylu, obok ekspresu. Jak dzieci nie ma w pobliżu to znaczy że majstrują coś dalej i trzeba udać się i sprawdzić co tam robią :)
-
Z doppio czy espresso to nie bardzo jest jak chodzić, za mała ilość. Ale czasem lubię sobie zrobić do karafki dużego dripa lub Chemex i posiedzieć przy nim przed domem.
-
Ja niestety jeszcze w tym całym szale budowlano-remontowym nie dorobiłem się kącika w ogrodzie. Ale z racji tego że mieszkam naprzeciwko Rodziców - po prostu z kawą (dla siebie i dla nich) idę do nich i tam "kawkujemy" pod orzechem. A czasem siadam na schodach wejściowych do domu i obserwując jaskółki i wróble delektuję się :)
-
Ja nie mam jednego ulubionego miejsca- jest ich kilka,ale teraz jesienią ciężko wyjść na taras- pogoda nie sprzyja. Najczęściej piję w swoim wygodnym fotelu przy książce lub filmie:)
-
Unikam i książki i filmu - za bardzo rozpraszają ;)
-
Ja zawsze piję na sofie, rozsiadam się wygodnie i delektuję się smakiem :)
-
Ja zawsze piję na sofie, rozsiadam się wygodnie i delektuję się smakiem :)
Z odkurzaczem filips?
:evil:
-
Gdy jest ciepło ale naprawdę ciepło zasiadam na balkonie (https://dl.dropboxusercontent.com/u/146172764/kawa/5c21dd9a0011c33) oglądam góry i popijam małymi łykami.
-
Skąd ten widok?
Ten komin to jak meczet wygląda... :mrgreen:
-
Ten widok jest z mojego balkonu który mieści się w Nowym Targu :taktak:
-
Po wyznaniu w Łodzi na tablicy (o oscypkach) długo chyba nie pomieszkasz w tej okolicy? :evil:
-
Stosowałem różne żebracze metody. Jedynie miła obsługa z WSZECH-KAWA Palarnia Kawy skusiła się . Oczywiście pozdrawiam ich serdecznie
-
Raz kupiłem oscypek bezpośrednio z półki w wędzarni, tylko lekko osmalony... rewelacja. Nie miał on wiele wspólnego z tym co kupujemy na stoiskach!
-
kupuj podczas pieszych/rowerowych wycieczek w okolicy wypasu owiec, a nie ze sklepowych/straganianych półek ;)
-
zdecydowanie polecam - najlepszy oscypek jadłem gdzieś gdzie samochód osobowy już nie dojeżdżał - skały i potok, potem tylko spacer 15 min pod górę i bacówka :)
Trzeba miejscowych podpytać jak dotrzeć - pomogą