forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Młynki => Wątek zaczęty przez: tom517 w 21 Maj 2017, 19:29:02
-
Możecie coś polecić do mielenia kakao ? Próbowałem moździerzem ale orzeszki do gryzienia wychodzą :)
Może jakiś ręczny żeby w koszta nie wchodzić.
-
Ale co ma być efektem pracy tego młynka?
-
Mam ziarno kakao (w sumie z Mastro Antonio :) )
Mielę, dodaję mleko i mam kakao do picia :)
-
Żaden młynek żarnowy raczej się do tego nie nadaje. Kakao zawiera 50% tłuszczu, więc po dłuższej chwili mielenia zamienia się w tłustą pastę. Młynek ostrzowy byłby w stanie rozdrobnić ziarna dość szybko, nie ulegając tej tłustej materii ;).
-
Hm.. spróbuję z blenderem :)
-
To może być dobry pomysł. Najpierw ziarna można skruszyć i nawet zrobić z nich pastę w blenderze, a potem można już dolać mleka lub wody.
-
Filmik jak pan tworzy czekoladę z surowych ziaren kakao. Mielenie w ręcznym młynku od 8:30 minuty.
! No longer available (http://www.youtube.com/watch?v=hfrWPtjVuWU#)
-
RanGo, a gdzie taki młynek można kupić? W Polsce nie spotkałem jeszcze takiego.
Do przygotowania czekoladowej pasty potrzebne jest zupełnie inne urządzenie, zwane mokrym młynkiem.
-
Dla mnie wygląda jak przerobiona stara maszynka do mięsa, hm.. gdzieś chyba mam jeszcze taką :)
-
To to ma dwie tarcze, rozcierające treść ziaren kakao...
-
Wygląda jak śrutownik do zboża/słodu, wykorzystywany chętnie przez domowych piwowarów :) Koszt około 90zł na znanym portalu aukcyjnym.
-
O, to jest to :)
-
Czyli mam rozumieć wsypuję do śrutownika kakao, cukier, kręcę i mam czekoladę ? :)
Ewentualnie samo kakao, kręcę wrzucam do dzbanka spieniam i mam pyszne kakao, chociaż chyba bez cukru nie będzie się tak ładnie ucierać.
-
Do czekolady jest jeszcze bardzo daleko... ;)
-
Śrutownik już w drodze :), zakładam zetrzeć trochę i do słoiczka, później z pasty robię kakao :), w małych ilościach za dużo zabawy z czyszczeniem, ewentualnie po przetarciu z cukrem będzie robiło za czekoladę :) Chyba trzeba będzie zaopatrzyć się w większy zapas ziarenek :)
-
Daj znać jak ci poszło i czy warto się męczyć. Chętnie takie kakao bym sobie też robił do picia.
-
Chyba trzeba będzie zaopatrzyć się w większy zapas ziarenek
Czekamy na dostawę surowego ziarna, dokładnie Dominikana Conacade BIO i Venezuela Porcelana. Mam nadzieję że już niedługo dotrze to do nas.
-
Ale przecież surowe ziarno jest takie niebezpieczne? ;)
-
... kiedy kupuję się nieodkażone.
-
@ranGo czekam na kakao :pycha:
-
Ach, to kupuje się odkażone? ;)
-
Jestem po pierwszej własnoręcznie robionej czekoladzie :)
Miałem jedynie 110 gr ziaren kakao, także narobiłem się niemiłosiernie a wyszło z tego chyba mniej niż 100gr czekolady. Chociaż czekolada najzdrowsza jaką jadłem, 30 % cukru brzozowego, 70% kakao, innych składników brak 5 razy przepuszczone. Chyba ponad godzinę kręciłem :), drugie tyle zajęło mi mycie. Wyszła czekolada bardzo twarda, trochę przypomina mi w smaku taką (z tego co pamiętam ostatnio kupiłem w biedronce) z ziarnami kakao. Drugi raz jak będę robił, to większą ilość (ok kg) i pewnie pół dnia mi to zajmie, także pewnie nie szybko to nastąpi :). To co zostało w maszynie wypłukałem w garnku z mlekiem i powstało parę litrów kakao :).
-
:brawa: :taktak:
-
Czy takie ziarno można rozetrzeć w moździerzu, czy to syzyfowa praca ?
-
Można, można potem zaparzyć je jak herbatę.
-
w moździerzu próbowałem, syzyfowa praca, i mamy niewiele aromatu, a sporo do chrupania. Chociaż zastanawiam się nad pozbyciem maszynki, bo jednak mam w sprawie smaku swojego kakao i czekolady tak jak pijący kawy z supermarketu, którym tylko taka najlepiej smakuje :).