forum.wszystkookawie.pl
Poradniki - czyli jak mam to zrobić? => Przygotowanie kawy => Wątek zaczęty przez: PiLGRiM w 19 Kwiecień 2017, 21:18:35
-
Cześć Kawowi Entuzjaści! O0
Mam do Was pytanie: czego z narzędzi (czy też utensyliów) potrzebuje świeżo upieczony posiadacz Ascaso DREAM i młynka I-1 MINI, aby móc w domowym zaciszu parzyć sobie fajne espressivo? Dodam, że jestem początkującym entuzjastą parzenia kawy w kolbie, dlatego możecie założyć, że nie ma dla mnie banalnych ani oczywistych odpowiedzi na powyższe pytanie...
...z góry dzięks! ;)
P.S. Pan Janusz w swej chojności dorzucił dzbanek do spieniania mleka, sitko do sypania czekolady i filiżaneczki. Nie mam natomiast żadnych szczoteczek do czyszczenia, odbijaków na fusy ani tym podobnych...
-
Cześć.
Tamper dostosowany do średnicy sitka. Ciężki.
Waga, szklana miarka z podziałką, potem i tak nie będziesz używał.
Podstawa do oparcia kolby przy tampingu.
Odbijak sobie odpuść. Kolejny gadżet do sprzątania.
Na pierwszym miejscu stacja uzdatniania wody. Do tego wydatku szybko przekonasz Żonę.
Sprzątanie łazienki, kuchni będzie o połowę szybsze. Brak osadów z wody.
Plus dodatni to uniknięcie konieczności odkamieniania sprzętu.
-
Odbijak sobie odpuść. Kolejny gadżet do sprzątania.
To gdzie ląduje ciastko?
-
Odbijak sobie odpuść. Kolejny gadżet do sprzątania.
To gdzie ląduje ciastko?
U mnie zawsze ląduje w koszu na śmieci. Nie narzekam na taką metodę, a piję zbyt mało kawy, żeby kupować odbijak...
-
Odbijak sobie odpuść. Kolejny gadżet do sprzątania.
To gdzie ląduje ciastko?
W śmieciach ;) ? A tak serio, odbijak faktycznie się przydaje, ale nie jest to wg mnie zakup pierwszej potrzeby. Co innego porządny tamper czy elementy do czyszczenia grupy.
-
Ja musiałbym biegać przez całą kuchnię bez odbijaka. Jeśli ekspres stoi w sąsiedztwie kosza to rzeczywiście może być zbędny gadżet.
Marek.
-
Jak kosz na wierzchu obok ekspresu to się zgodzę. Ale u mnie jest kawałek od ekspresu w szafce i mam ten sam problem że z kolbą lecieć do kosza jeszcze pewnie cos kapnie z kolby eeee do bani. Wole odbijak przy ekspresie rach ciach i po kłopocie.
-
OK OK, dzięki.
-Waga: wystarczy zwykła kuchenna — pewnie nie, co? Taka dokładniejsza, do .1 grama?
-Sprzęt do czyszczenia grupy — czyli co?
-Z wodą słyszałem różne opinie. We Wrocławiu mamy dość twardą, więc pewnie kranówa się nie nada, ale np. nie wystarczy, żebym jakąś stołową kupował? Nie wiem — choćby Żywca?
-
Waga wystarczy choćby jubilerska z Aledrogo.
Do czyszczenia grupy bardzo fajne są takie okrągłe szczotki do czyszczenia grupy (nie wiem czy w Dreamie można backflusha robić).
Wodę to pewnie warto choćby najprostszym filtrem dzbankowym potraktować.
-
Wagę kup mierzącą z dokładnością do 0,1 grama, ale taką, żeby zmieściła się cała kolba na niej - do tego kup filiżankę, która złapie oba strumyki z podwójnej wylewki, i z niej korzystaj. Nie będzie problemu z odważaniem porcji. Sprzęt do czyszczenia grupy - mam odkamieniacz Ascaso, kupiłem ale okazało się, że nie jest mi potrzebny. Mogę Ci odsprzedać, zużyłem z niego chyba tylko 20 z 900 gram, no i do tego ślepe sitko(też mam jak coś). A co do wody... Tu jest dużo opinii. Ja używam zwykłego dzbanka Dafi Start, aczkolwiek najbardziej polecana jest odwrócona osmoza. Wiem, że mamy twardą wodę we Wro, choć powiem szczerze, że nie rozbierałem bojlera u siebie, żeby sprawdzić ile jest w nim kamienia...
-
Wagę kup mielącą z dokładnością do 0,1 grama
Dasz linka do wagi mielącej? ;)
-
ale taką, żeby zmieściła się cała kolba na nie
Nie ma potrzeby kupować tak wielkiej wagi. Wystarczy zaopatrzyć sie w sklejkę która kładzie sie na tej wadze i to wystarczy.
-
Odbijak sobie odpuść. Kolejny gadżet do sprzątania.
To gdzie ląduje ciastko?
http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=4108.msg100765#msg100765 (http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=4108.msg100765#msg100765)
-
Nie ma potrzeby kupować tak wielkiej wagi. Wystarczy zaopatrzyć sie w sklejkę która kładzie sie na tej wadze i to wystarczy.
Jaką sklejkę? O czym Wy do mnie rozmawiacie :D ?
Ale waga po co — że odmierzam ilość mielonej kawy (7g/14g/)?
A podziałka na szklaneczce po co — żeby zrobić odpowiednią ilość ml (ile?) naparu?
-
Chodzi o zrobienie ze sklejki tacki na wagę, w sytuacji gdy jest on stosunkowo mała. Tacka ma sprawić, że na wadze zmieści się PF.
-
Nie ma potrzeby kupować tak wielkiej wagi. Wystarczy zaopatrzyć sie w sklejkę która kładzie sie na tej wadze i to wystarczy.
Jaką sklejkę? O czym Wy do mnie rozmawiacie :D ?
Ale waga po co — że odmierzam ilość mielonej kawy (7g/14g/)?
A podziałka na szklaneczce po co — żeby zrobić odpowiednią ilość ml (ile?) naparu?
http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=58.0 (http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=58.0)
-
Jaką sklejkę? O czym Wy do mnie rozmawiacie ?
Ale waga po co — że odmierzam ilość mielonej kawy (7g/14g/)?
A podziałka na szklaneczce po co — żeby zrobić odpowiednią ilość ml (ile?) naparu?
Ty weź najpierw poczytaj forum i jak cokolwiek łykniesz to zadawaj pytania.
-
Kajam się, racja. Zagalopowałem się z tymi lamerskimi pytaniami :doh:
-
Wagę kup mielącą z dokładnością do 0,1 grama
Dasz linka do wagi mielącej? ;)
Nie czepiaj się literówek ;) Ale poprawić się nie da...
-
Jako tygodniowy barista :) dodam od siebie Double Shot Glass, w niewielu sklepach jest, na cofedesk znalazłem (w sumie żona :), miałem brać zwykła, ale ta jest fajniejsza i praktyczniejsza)
-
Double Shot Glass
Do niczego się nie przyda.
-
Mi przydaje się do mierzenia i nie trzeba pojedyńczej wylewki. Również do latte macchiato, do wlewania kawy.
-
Bardziej się przyda mała waga jubilerska, niż taki "kieliszek".
-
Niezbędne minimum to porządny tamper, szczotka do grupy i waga (nie, nie musi mieścić całej kolby). W tej kolejności.
Filiżanki i dzbanek masz. Coś na fusy przydaje się jeśli masz daleko kosz, kawał grubej gumy do tampingu też (można na krawędzi blatu ale trochę niewygodnie), jeśli zamierzasz użuwać pojedynczego sitka to guma nie wystarczy (na jednej wylewce się nie oprzesz), trzeba podstawkę kupić/zrobić.
-
Ja właśnie z konieczności używania pojedynczej wylewki, bo nie mam szerokich filiżanek, i ubijam na krawędzi blatu. Trochę kawy poszło na podłogę, żeby się nauczyć odpowiednio trzymać i blokować nogą kolbę...
-
No wiadomo. Nie można się też dać zwariować tymi gadżetami wszystkimi. Ale cośtam czasem dokupić można... :taniec:
-
No pojedyncza potrzebuje stojaczka. Też ją wywalam bo zawsze używam podwójnej, ubijam na gumie przy zmianie nie pamiętam o tym.
-
No wiadomo. Nie można się też dać zwariować tymi gadżetami wszystkimi. Ale cośtam czasem dokupić można... :taniec:
To nie jest kwestia gadżetów tylko naturalne uzupełnienie młynka i ekspresu.
Bez nich będzie lipa, a nie robienie kawy.
-
Niezbędne minimum to porządny tamper, szczotka do grupy i waga (nie, nie musi mieścić całej kolby). W tej kolejności.
Filiżanki i dzbanek masz. Coś na fusy przydaje się jeśli masz daleko kosz, kawał grubej gumy do tampingu też (można na krawędzi blatu ale trochę niewygodnie), jeśli zamierzasz użuwać pojedynczego sitka to guma nie wystarczy (na jednej wylewce się nie oprzesz), trzeba podstawkę kupić/zrobić.
Bardzo dobrze napisane. W moim przypadku po obejrzeniu kilku filmików na Youtube i przeczytaniu całego forum rzeczy, o których pisze @piomic miałem kupione zanim dotarł do mnie ekspres. Miałem też shot glass, ale to bardziej dla tego, że nie miałem jeszcze wtedy filiżanek, które objęły by podwójną wylewkę. Na tym minimum już zrobisz espresso. Dodałbym tylko do niezbędnego minimum dzbanek brita lub podobny, ślepe sitko i chemię do backflush.
Dyskusyjny, ale moim zdaniem niezbędny jest dzbanek do spieniania mleka chyba, że ktoś pije wyłącznie espresso.
Ze zbędnych, ale ułatwiających życie rzeczy to z czasem zaczęło mi przeszkadzać latanie do kosza z fusami więc zrobiłem sobie odbijak. Tamping robię na korkowych podstawkach pod kubek i zaczynają się kruszyć, dla tego w stolarni/warsztacie u taty powoli w wolnym czasie powstaje baza tampingowa. Doszło też uniwersalne narzędzie ze szpikulcem do wyjmowania uszczelki i kluczami do odkręcania dyszy pary, regulacji termometru itp. Narzędzie zupełnie zbędne, ale to prezent na gwiazdkę :-). No i teraz espazzola do czyszczenia grupy. Zanim kupiłem ekspres korzystałem już z instalacji odwróconej osmozy, świetna, bezobsługowa. Mam też dwa mleczniki o pojemności około 40 ml po 5 zł każdy. Czasem żona zażyczy sobie latte w szklance, świetnie się do tego nadają. To chyba wszystkie akcesoria około ekspresowe.
Marek.
-
A po co waga, tak po prawdzie? Bo w sumie to ma być ok. 25 sek. ekstrakcji i 60ml naparu (espresso doppio) — czy więc te dwa warunki nie określają, czy dałem odpowiednią ilość kawy (14-20g)?
Też mam warsztat taty :) i też myślę, żeby tam zrobić odbijak. Motta za 145 PLN to lekkie przegięcie. Albo te wszystkie plastiki po 100 PLN... :sciana:
-
A po co waga, tak po prawdzie? Bo w sumie to ma być ok. 25 sek. ekstrakcji i 60ml naparu (espresso doppio) — czy więc te dwa warunki nie określają, czy dałem odpowiednią ilość kawy (14-20g)?
Bo wagą łatwiej się posługiwać. Na pojemność wpływa np. crema. W przypadku wagi będzie Ci łatwiej. Dajesz 20g kawy, oczekujesz np. 40g płynu. Tyle.
-
Pojemność naparu z mieszanki z robustą palonej na włoską modłę będzie różna od takiego z średnio lub jasno palonego singla arabica. Te proporcje o których piszesz mają zastosowanie raczej w tym pierwszym przypadku. Crema będzie tam dużo bardziej okazała a waży dużo mniej niż sam napar. Przy mniejszej cremie z jasnego singla gdybyś zrobił doppio 60 ml mogłoby się okazać, że będzie zbyt wodniste.
Marek.
-
A po co waga, tak po prawdzie? Bo w sumie to ma być ok. 25 sek. ekstrakcji i 60ml naparu (espresso doppio) — czy więc te dwa warunki nie określają, czy dałem odpowiednią ilość kawy (14-20g)?
Żeby znać odpowiednią ilość, 14 - 20 g, musisz ją na czymś zważyć.
-
Żeby znać odpowiednią ilość, 14 - 20 g, musisz ją na czymś zważyć.
Rzeczywiście, nie doczytałem pytania. To nie działa w drugą stronę, trzeba wyjść od wagi zmielonej kawy.
Marek.
-
Ja u siebie wrzucam zawsze odważoną porcję ziaren do młynka ;) Tyle że z braku wagi nie wiem ile jest w sitku, choć jak patrzyłem któregoś razu to było 0,3 grama mniej - tyle że waga chyba głupiała od temperatury sitka, które grzało się w kolbie zapiętej do włączonego przez godzinę ekspresu...
-
Zasypuję najczęściej ze 100-150 g kawy do młynka.
Mam nastawialny czas mielenia. On jest orientacyjny. O 1-2 g nie chodzi. Jak zmielisz ze 100 kg to waga raczej nie będzie potrzebna. Starczy wprawne oko i 0,5-1-1,5 s domiału w kolbie. Waga przydaje się także do innych celów w kuchni. Kupuj, nie marudź.
-
Mam wagę z dokładnością do 1g. Styknie, czy .1 musi być?
-
.1 musi być?
Musi.
-
Odbijak sobie odpuść. Kolejny gadżet do sprzątania.
To gdzie ląduje ciastko?
U mnie zawsze ląduje w koszu na śmieci. Nie narzekam na taką metodę, a piję zbyt mało kawy, żeby kupować odbijak...
U mnie już jeden kosz wylądował w koszu od walenia PF o brzeg. Od tej pory uważam, że odbijak jest konieczny.
-
A po co walić o brzeg?
-
a o co?
-
A ja cały czas będę się trzymał tego, że można sobie radzić z koszem na śmieci... Bo ciastko albo wypadnie samo, albo po niekoniecznie mocnym uderzeniu o kant kosza - a sitko mi z kolby chyba ani razu nie wypadło...
-
a o co?
O nic, o bezwładność. ;)
-
O nic, o bezwładność.
Może nie wystarczyć. Ja mam drewnianą belkę położoną na koszu.
-
W znakomitej większości przypadków mi wystarcza.
-
Mnie nie wystarcza. A osobie która zaczyna i różne ciastka produkuje tym bardziej tej bezwładności moim zdaniem może zabraknąć. I ma bonus mniej się kuchnia brudzi.
-
W znakomitej większości przypadków mi wystarcza.
U mnie trzymają się jak przyklejone, grawitacja musiałaby mieć jakieś 8G żeby zadziałała. Praktycznie za każdym razem.
-
I ma bonus mniej się kuchnia brudzi.
Różni ludzie, różne doświadczenia :) No właśnie dla czystości kuchni nie używam -- wszystko od razu jest w koszu, więc posprzątane.