forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Młynki => Wątek zaczęty przez: Antonio w 03 Kwiecień 2017, 20:36:51
-
Żarna magnetyczne są takie jak zwykłe, ale nie mają otworów na śruby mocujące. Trzymają się tylko siłą przyciągania magnetycznego, a ich pozycję wyznaczają odpowiednie łączniki, trzpienie, ulokowane na nieostrej stronie...
Idea genialna. Jak myślicie? ;)
-
Ok, ale szybko wirujące żarna i jakiekolwiek metalowe mocowanie nawet po zewnętrznej stronie to nie mamy ryzyka całkiem niezłego pola magnetycznego czyli pośrednio podgrzewanie ziaren kawy ?
-
Nie wiem jaki wpływ ma pole magnetyczne na kawę. Wiem, że ma wpływ takie pole na przykład w magnetyzerach wody. Nie osadza się kamień kotłowy w rurach. Sprawdziłem to na swojej instalacji w miejscu gdzie kamień w wodzie był nieprzeciętny. Ma też wpływ na wodę w akwarium słodkowodnym. Były prowadzone badania tej wody przepuszczonej przez silne stałe pole magnetyczne. Może kawa nie będzie się elektryzowała albo będzie jeszcze bardziej?
-
Istotą tegoż wynalazku jest eliminacja śrub mocujących, tak by cała powierzchnia żaren była "jednorodna". Można przypuszczać, że wtedy drobiny kawy są bardziej jednorodne.
Jak jest z magnetyzmem i ciepłem to nie wiem ;).
-
Nie wiedziałem, że takie są. Mimo to takie rozwiązanie może mieć same plusy.
Zastosowanie śrub mocujących powodują braki w powierzchni tnącej. Czyli jest plus po stronie magnesu. Tym bardziej, że żarno nam się nie obróci, bo są blokady.
Siła magnesu może być do tego celu wystarczająca. Podczas mielenia i tak docisk żarna do podstawy zwiększa się. Czyli nam nie opadnie.
Jedno co mnie martwi to twardość żaren.
-
A gdyby po prostu zrobić żarna przykręcane od drugiej strony? Zamiast magnesu, wypuścić z drugiej strony tulejkę i przykręcić... W MSJ IMO bez problemu do ogarnięcia z górnym żarnem, z dolnym byłoby ciut więcej komplikacji - ale i tak wydaje mi się, żeby dało się to zrobić, na przykład mocując żarno do tej samej śruby, która łączy jego mocowanie z silnikiem...
-
Pewnie tak można zrobić bez problemu, ale chyba nikomu z producentów dotąd się to jeszcze nie śniło ;).
Wspomniane przeze mnie magnetyczne żarna są podobno dostępne dla młynka EG-1 (http://lynweber.com).
-
Tzn pole magnetyczne nie miałoby większego wpływu na kawę, natomiast jeżeli się nie mylę to żarna będą się grzały. W wirującym polu magnetycznym ferromagnetyki będą się grzać (szczególnie zbliżając się do siebie), natomiast żaren ceramicznych i dielektryków nie połączysz magnesami stałymi.
-
Ładny ten EG-1 ...
-
Przy okazji, znaleźć tam można dwa inne genialne pomysły: na równomierną dystrybucję kawy w sitku -- blind tumbler i blind shaker. Wydaje się to bardzo ciekawe i sympatyczne.
-
Istotą tegoż wynalazku jest eliminacja śrub mocujących, tak by cała powierzchnia żaren była "jednorodna". Można przypuszczać, że wtedy drobiny kawy są bardziej jednorodne.
Musimy mieć to na uwadze, że niezależnie czy to będą żarna mocowane na śruby lub na magnes, i tak żarna chodzą miedzy sobą po skosie. W tym przypadku idealne drobiny nie są aż tak ważne {własne obserwacje}.
No chyba, że to magnetyczne zamocowanie żaren zapewni mniej pyłu kawowego.
A gdyby po prostu zrobić żarna przykręcane od drugiej strony? Zamiast magnesu, wypuścić z drugiej strony tulejkę i przykręcić...
Żarno jest trwalsze od podstawy. Wystarczy je nagwintować. A do łba śruby zrobić dostęp. Tak się tylko mówi. Dla producenta łatwiej jest zrobić gwint w alu.
-
Mam takie żarna w Tanzanii, i nie tylko brak śrub je charakteryzuje ale również inna powierzchnia. Takie rozwiązanie powoduje również mniejszą retencję. Gdzieś znalazłem informację że żarna wytrzymują do prawie 7000 kg dla Tanzanii. Minusem jest koszt nowych żaren około 250 euro.
-
Minusem jest koszt nowych żaren
Nikt nie mówił, że będzie tanio :mrgreen:
-
Jakiś czas temu byłem bliski kupna żaren od Mahlkonig. Chciałem je zamontować do młynka z dozownikiem.
Temat odpuściłem. Trochę szkoda. Wylot kawy w młynku nie jest kierunkowy, obroty silnika powinno zmienić się bez problemu, a łopatki zgarniające też by nie stanowiły problemu. O ile by one wymagały przerobienia.
Ciekawe co by z tego wyszło.
-
Kiedyś, przy którymś czyszczeniu młynka naszła mnie właśnie myśl o tych nieszczęsnych śrubach i zgromadzonej tam kawie.
Przyśrubowanie żaren jest zdecydowanie najtańsze i najprostsze w produkcji, w taki sposób, jak spotyka się w większości konstrukcji. Mam wrażenie, że przy magnetycznych musiałby być naprawdę pierońsko mocny magnes, żeby to przy dużych prędkościach, tarciach i oporach utrzymać bez żadnego ruchu.
Może lepszym sposobem byłoby zewnętrzne nagwintowanie żaren w odwrotnym kierunku w stosunku do obrotów i osadzenie ich w takich gwintowanych kołnierzach?
-
Ale czemu mocny, żeby nie kręciło się w osi to od tyłu są pewnie bolce blokujące. A na siebie nie wpadną bo od tyłu konstrukcja a między nimi kawa. Także trochę neodymu i śmiga.