forum.wszystkookawie.pl

Opinie, testy i porównania => Kawiarnie, bary, punkty z kawą => Wątek zaczęty przez: ranGo w 03 Sierpień 2013, 23:57:54

Tytuł: Kawowy Bon-Ton
Wiadomość wysłana przez: ranGo w 03 Sierpień 2013, 23:57:54
Jesteś w kawiarni, wystrój piękny, personel uprzejmy i dostajesz zamówione espresso, ale nie takie jak oczekiwałeś . Co robisz wtedy? Zwracasz uwagę że espresso jest niepoprawnie zaparzone czy po prostu wypijasz i omijasz to miejsce szerokim łukiem.
Tytuł: Odp: Kawowy Bon-Ton
Wiadomość wysłana przez: donkiszot w 04 Sierpień 2013, 01:52:25
Głosuję nogami -- jak się da to dopijam, ja nie, to nie, ale nie wracam i już. Jeśli mnie przy tym coś jeszcze dodatkowo zirytuje, to znajomym też radzę omijać z daleka.
Tytuł: Odp: Kawowy Bon-Ton
Wiadomość wysłana przez: Geralt0073 w 04 Sierpień 2013, 02:23:08
Dopijam do końca, ale uwagi nie zwracam i omijam to miejsce, a przynajmniej kawę z tego miejsca.
Tytuł: Odp: Kawowy Bon-Ton
Wiadomość wysłana przez: Fux w 04 Sierpień 2013, 08:50:23
Z piątku na Tumskim we Wrocku.
Pytam, czy kawa z automatu czy z kolby. Padła dumna odpowiedź, że z kolby.
Zamówiłem.
Przyniesiono.
Bez cremy, zimna, za chwil parę doniesiono ciepłą wodę w kieliszku 50g od sobieskiego.

I to wszystko pod bokiem biskupa.

Za 6 zeta.
Tytuł: Odp: Kawowy Bon-Ton
Wiadomość wysłana przez: marjer w 04 Sierpień 2013, 09:36:35
Na tym punkcie jestem przewrażliwiony. Zawszę zwracam uwagę i proszę o zwrot pieniędzy. Nie lubię jak traktuje się klienta jak bydło i wychodzi z założenia "niech nie marudzi bo psem poszczuje".

P.s.: Jeżeli nie będziemy zwracali uwagi, nawet nie będą się starali tego stanu rzeczy poprawić  >:(.
Tytuł: Odp: Kawowy Bon-Ton
Wiadomość wysłana przez: Olak w 04 Sierpień 2013, 09:50:25
Nie piję zbyt dużo espresso. Nie czuję się zbyt pewnie w ocenie, ale raz zdarzyło mi się, że dostałam drugie, gdy zapytana o ocenę, szczerze ją wyraziłam. Ale... To było w Pasjo i piłam niezwykłe ristretto, więc nie do końca jestem pewna, czy właściwie oceniłam napój. Drugie jednakże było lepsze w mojej ocenie.  :mrgreen:
Przy okazji zapytam - raz zdarzyło mi się dostać w filiżance doppio, które było wyraźnie zamieszane - ślady cremy były na ściankach. Nie bardzo wiedziałam, jak się zachować, bo było to po raz pierwszy. Cremy nie dało się ocenić, doppio klasowało się w dolnej strefie stanów średnich. Pijalne, ale szału nie było - Kraków  8). Czy dobrze mi się wydaje, że średnio baristka się postarała i próbowała ukryć swój błąd widoczny na cremie (jasne bądź ciemne smugi)? Wcześniej widziałam kilkakrotne próby - ustawianie młynka. Jak wtedy się zachować?

PS. Tutaj kilkakrotne czy kilkukrotne?  ???
Tytuł: Odp: Kawowy Bon-Ton
Wiadomość wysłana przez: donkiszot w 04 Sierpień 2013, 10:24:20
Jeżeli nie będziemy zwracali uwagi, nawet nie będą się starali tego stanu rzeczy poprawić  .
I bardzo dobrze, i o to chodzi. Niech upadną w cho***ę w swej niewiedzy. ;) Dlaczego mam robić przysługę lokalowi, na którym mi nie zależy, i dawać mu darmowe rady jak powinny wyglądać podstawy? Wyjątek mogę zrobić tylko w miejscu, które naprawdę zdobyło moje serce, ale kawa nie wyszła.
Tytuł: Odp: Kawowy Bon-Ton
Wiadomość wysłana przez: Geralt0073 w 04 Sierpień 2013, 13:11:23
Cytuj (zaznaczone)
ślady cremy były na ściankach.

Pianka mogła też po prostu opaść, co mogło oznaczać dużo robusty w mieszance.
Tytuł: Odp: Kawowy Bon-Ton
Wiadomość wysłana przez: Olak w 04 Sierpień 2013, 15:32:53
Wyglądało jak zamieszane. Jak zrobisz espresso to zamieszaj je w filiżance, dość mocno - crema osiądzie na ściankach a nie zniszczy się.
Tytuł: Odp: Kawowy Bon-Ton
Wiadomość wysłana przez: Spinacz w 04 Sierpień 2013, 18:57:56
Wypijam, nie pojawiam się więcej :)
Tytuł: Odp: Kawowy Bon-Ton
Wiadomość wysłana przez: dandy w 04 Sierpień 2013, 21:25:31
Tak samo :) Dodam, że zanim zamówię w nieznajomym miejscu wypytuję co mają za ziarna i kiedy palone (nie zawsze chcą powiedzieć  ;) )
Tytuł: Odp: Kawowy Bon-Ton
Wiadomość wysłana przez: DrUsagi w 04 Sierpień 2013, 22:54:30
Dokładnie - oglądam sprzęt, jak jest kolba to już 1/3 sukcesu. Potem pytanie co mają w młynku. I albo idziemy na testy albo nie.

Jak jakość jest masakryczna to mówię o tym głośno - czasem to wina zaparzającego, np zbyt mocne ubicie i ekstrakcja 60 sekund... to da się skorygować i dostaję poprawną filiżankę.
Tytuł: Odp: Kawowy Bon-Ton
Wiadomość wysłana przez: Geralt0073 w 05 Sierpień 2013, 19:24:20
Wyglądało jak zamieszane. Jak zrobisz espresso to zamieszaj je w filiżance, dość mocno - crema osiądzie na ściankach a nie zniszczy się.

Zamieszałem i wygląda identycznie jak z opadniętą pianką. Najbardziej rzucającą się w oczy różnicą jest to, że po wymieszaniu kolor pianki jest na całej powierzchni jednorodny.
Tytuł: Odp: Kawowy Bon-Ton
Wiadomość wysłana przez: Olak w 05 Sierpień 2013, 23:00:38
No właśnie - w ten sposób nie jesteś w stanie ocenić cremy a tym samym pośrednio ekstrakcji. Wygląd, kolor i konsystencja cremy są jednymi z kryteriów oceny espresso. O to mi chodziło. I teraz - mam pokręcić nosem i powiedzieć - nie wypiję, czy wypić i się skrzywić? Według mnie to trochę robienie ludzi na głupków, bo moze się nie "kapnie", że zamieszałam...
Ale też istnieje prawdopodobieństwo, że to moja teoria spiskowa i proszę jej nie brać pod uwagę.  :o
Tytuł: Odp: Kawowy Bon-Ton
Wiadomość wysłana przez: Spinacz w 06 Sierpień 2013, 06:34:29
Mieszanie cremy musi być celowym działaniem, bo nie wynika z żadnej procedury ani potrzeby - no chyba, że barista od razu słodzi kawę :smiech:
Tytuł: Odp: Kawowy Bon-Ton
Wiadomość wysłana przez: WS w 06 Sierpień 2013, 12:23:56
Wygląd, kolor i konsystencja cremy są jednymi z kryteriów oceny espresso. O to mi chodziło. I teraz - mam pokręcić nosem i powiedzieć - nie wypiję, czy wypić i się skrzywić?

Najlepiej spróbować, może nie będziesz się krzywić ;). Crema rzeczywiście jest jednym z kryteriów oceny espresso. Ale czy można oceniać napar tylko po jej wyglądzie? Według mnie liczy się głównie smak, crema ma znaczenie drugorzędne, chociaż przyciąga wizualnie. Sądzę, że wspomniane kryteria oceny espresso wymyślili Włosi, pod kątem używanych u siebie mieszanek. Czyli dosyć mocno palonych ziarenek z dodatkiem, czasem sporym, robusty. Z takich mieszanek crema rzeczywiście jest ciemna i obfita, ale kawa nie zawsze smaczna. Raczej kapcie z nóg nie spadają masłem na dół, tak jak w piosence. Trochę inaczej jest z cremą przy używaniu arabik, mieszanek lub singli, zwłaszcza niezbyt ciemno palonych. Nieraz crema jest ciemna, mocna i obfita, ale zdarza się też jasna i nietrwała. Za to kawa, niezależnie jakości cremy, najczęściej jest smaczniejsza. Oczywiście nie jest to jakiś dogmat, niektóre topowe włoskie mieszanki są dobre.
O tym, że piękna crema nie oznacza dobrego espresso, przekonałem się w ostatni weekend, w czasie spotkania ze znajomymi w kawiarni. Kawy nie chciałem, ten lokal nie kojarzył mi się dobrze, mimo to zamówili mi doppio. Z wyglądu rewelacja, ciemny cętkowany tygrysek, ale w smaku tragedia. Mieszanka była z tych tańszych, firmy nie wymienię, ze sporą ilością robusty, świeża, ale nie dałem rady wypić.

Tytuł: Odp: Kawowy Bon-Ton
Wiadomość wysłana przez: Spinacz w 09 Styczeń 2014, 13:12:25
Ostatnio zdarzyło mi się zwrócić uwagę w lokalu na niepoprawny sposób przygotowania espresso (kilkusekundowy shot). Po chwili dostałem drugie, dłuższe bo przygotowane z większej ilości kawy ale wciąż znacznie poniżej 20s. Barista (piszę tak, bo to była kawiarnia a nie bar) stwierdził ze tak im młynek ustawił dostawca kawy i to musi byc OK. Na tym zakończyliśmy dyskusję, bo chyba nie było sensu dalej rozmawiać. Lokalu raczej więcej nie odwiedzę.
Tytuł: Odp: Kawowy Bon-Ton
Wiadomość wysłana przez: Fux w 09 Styczeń 2014, 13:33:02
Podaj namiar.
Wiadomo będzie, co omijać szerokim łukiem.
Tytuł: Odp: Kawowy Bon-Ton
Wiadomość wysłana przez: Spinacz w 09 Styczeń 2014, 13:34:39
Oczywiście to moja lokalna kawiarnia. W zasadzie to chyba jeszcze w Tarnowie nie trafiłem na dobrą kawę. Nawet nic na Tubywam nie mogę polecić :'(
Tytuł: Odp: Kawowy Bon-Ton
Wiadomość wysłana przez: gromog w 09 Styczeń 2014, 14:06:14
...bo na  najlepszą kawę w Tarnowie to tylko u Spinki podają ;)
Tytuł: Odp: Kawowy Bon-Ton
Wiadomość wysłana przez: Spinacz w 09 Styczeń 2014, 14:16:35
Na poparcie tej tezy mogę przedstawić kilka zaświadczeń :smiech:
Tytuł: Odp: Kawowy Bon-Ton
Wiadomość wysłana przez: Fux w 09 Styczeń 2014, 14:33:19
 :smiech:
Tytuł: Odp: Kawowy Bon-Ton
Wiadomość wysłana przez: DrUsagi w 09 Styczeń 2014, 14:43:28
tak im młynek ustawił dostawca kawy i to musi byc OK

I tak się niestety dzieje jak maszynę dostaje się "gratis" do abonamentu kawowego. Przyjeżdża serwisant, który montuje sprzęt i szkoli personel. Problem się zaczyna najczęściej przy następnej dostawie kawy - inna data palenia, młynek wymaga korekty. Nikt z obsługi o tym nie pamięta... Coś tam świta i czasie ekstrakcji, jednak zamiast regulować go przemiałem to widziałem już ludzi wieszających się na tamperze.

Właściciel interesu zadowolony bo będzie profesjonalny sprzęt, jednak szkoda, że właściciel nic na temat kawy nie wie. Pomysł na biznes jest, wiedzy brak. Ale da się edukować i warto to robić.

Z mojego ogródka. Mały otwocki lokalik, bywałem często, ostatnio mam nie po drodze. Ekspres Vivaldi S1, zapięta kolba z 2 wylewkami, z jedną leży obok. Zamawiam espresso - następuje namielenie do kolby z jedną wylewką - tutaj już mówię, że to się nie uda raczej... Właściciel się pyta "dlaczego?" - bo będzie kwaśno. Ląduje ładne 25/25 w filiżance. Zapraszam właściciela do spróbowania - wyraz twarzy wykrzywionej kwasem bezcenny. Ciastko wystukane, zgodnie z sugestią przepuszczamy wodę dwa razy przez pustą kolbę i robimy kolejny strzał. W filiżance coś co smakowało i właścicielowi i mi. Od tego czasu przy zmianie kolb on płukał/grzał je wodą 2-3 razy. Jego pracownicy już nie koniecznie.
Tytuł: Odp: Kawowy Bon-Ton
Wiadomość wysłana przez: donkiszot w 09 Styczeń 2014, 16:08:26
Na wstępie zaznaczę, że rzecz będzie o kawiarniach, żeby nie było.

Powiadasz wiszących na tamperze? Hm.. Moim zdaniem to sukces, że tamper jest! Na przykładzie jednego lokalu (ale obserwuję powszechnie), bo doświadczeń mam więcej. Kawiarnia z 10-letnim stażem, kawa z palarni, nie z dzierżawy. I co? I nic. Brak tampera, młynek regulowany przez 10 lat w sumie może 5 razy (jak zatrudnili kogoś nowego i ten nowy miał inny pomysł na 7s espresso). Czarna kawa przelewana do oporu. O spienianiu mleka wiedzą tyle, że im sztywniejsze tym lepiej. Doza ustawiona na młynku z licznikiem, więc namielone też opór, bo inaczej źle odmierza. A, no i mielić najlepiej góra dwa razy dziennie, bo hałas. Wszystko na liczniku ma się zgadzać z licznikiem na ekspresie. A na pytanie ile ml powinno mieć espresso nikt nie zna odpowiedzi. Tak tak, w kawiarni, w której głównie sprzedaje się kawa (czarna i biała, a że z ciśnienia, to nic). Klienci nie wzruszeni, ba, zadowoleni, bo na tle innych spalonych włoszczyzn, to ta kawa jest przepyszna.


Dlatego w podobnych miejsca się nie odzywam, nie edukuję, nie grymaszę, bo to nic nie da. Nikomu tam na tym nie zależy. Mnie na nich też.

Odzywam się dopiero gdy widzę, że grunt jest podatny, że jest ochota, ale wiedzy zabrakło, że ktoś po drugiej stronie przyjmie poradę jak dobre słowo.
Natomiast zawsze staram się szepnąć pochwałę gdy jest dobrze -- w miejscach gdzie jest dobrze są ludzie, którzy na takie pochwały czekają. Oni też sobie zdają sprawę, że idą pod prąd, że robią inaczej niż dookoła, dlatego trzeba ich umacniać w tym, że robią słusznie.