forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Młynki => Wątek zaczęty przez: tymek w 08 Luty 2017, 16:35:27
-
Witam wszystkich miłośników kawy. Mam szybkie pytanie i proszę mi wybaczyć zakładanie nowego tematu, ale nie udało mi się znaleźć odpowiedzi. Czy słyszalne tarcie żaren w nowo zakupionym młynku Hario Slim na drobnym ustawieniu jest normalne? Ustawienia młynka jakich próbowałem to 3 do 5 "kliknięć", żarna są słyszalne przy pustym młynku. Czy wszystko jest ok i żarna po prostu się wyrównają po krótkim czasie, czy jest to wada produktu?
-
Można by powiedzieć - ten typ tak ma. Żarna będą tarły bo ośka nie ma stabilizacji. Im drobniej tym bardziej to widać/słychać. W zasobach internetu znajdziesz wiele sposobów na stabilizację żaren. Nie wiem tylko czy warto.
-
Można by powiedzieć - ten typ tak ma. Żarna będą tarły bo ośka nie ma stabilizacji. Im drobniej tym bardziej to widać/słychać. W zasobach internetu znajdziesz wiele sposobów na stabilizację żaren. Nie wiem tylko czy warto.
Czy jest to warte zachodu, jeśli używam młynka z tanim kolbowym ekspresem Saeco? wiem, że to słaby zestaw, ale dopiero przesiadłem się na samodzielne mielenie zarien i odczułem dużą poprawę, więc jeśli jakiś prosty mod może wpłynąć pozytywnie to może warto jeszcze bardziej poprawić szota? nie ważne, że wciąż będę daleko od idealnego espresso, w przyszłości planuję zakup lepszego sprzętu, ale póki co mam to.
-
Jeśli sitka nie są odblokowane to ja bym nie kombinował. Bo to skórka za wyprawkę.
-
Rozważałem zakup tego młynka, jednak po przeczytaniu opinii zrezygnowałem. Rhinowares ma znacznie lepsze opinie. Co może być alternatywą? Porlex? Podobają mi się takie kompaktowe kształty. A teraz mam taki jak na fotce.
Przy okazji, możecie polecić wagę i termometr do wody?
Na razie bazuję na kawiarce, phinie i planuję dokupić FP.
h ttp://zmniejszacz.pl/galeria/589b7cefe38ad/bez-nazwy
W Coffeedesk trwa promocja, więc może więcej za mniej?
Z góry bardzo dziękuję za pomoc :)
-
Rhino, Porlex, Hario, wszystkie te młynki są z tego samego worka i mówienie, że któryś jest wyraźnie lepszy od innego jest sporym niedomówieniem. Jeśli pomiędzy nimi będą różnice to można je ocenić w zakresie 2 punktów, gdzie przeskok jakości do najtańszego elektryka ze stalowymi żarnami to 15 punktów ;)
Powyższe obliczenia są tyleż warte co te przechwałki jednego ceramicznego ręczniaka nad drugim.
-
To może jakaś propozycja? Wolałbym ręczny ale kto wie na czy się skończy bieżąca tura poszukiwań. To co napisałem wynika z przejrzenia komentarzy na stronach sklepów.
-
Budżet? Bo zaraz ktoś wyskoczy z kinu, czy innym comandante ;)
-
A czemu ręczy? bo tani? bo mobilny? bo mały?
-
To co napisałem wynika z przejrzenia komentarzy na stronach sklepów.
Sklepy zamieszczają komentarze te, które im pasują.
Ja napisałem komentarz w jednym ze sklepów, na temat wad młynka rhino, i ... nie opublikowali go.
Szkoda kasy i nerwów na młynki typu porlex i rhino.
Młynki te powinny kosztować najwyżej 50 złotych. Sam dałem się nabrać, oglądając w sieci filmiki pewnego pana, który robił test "najlepszych młynków świata", umieszczając wśród nich porlex.
Kupiłem rhinowares, pokręciłem nim miesiąc i mi zbrzydnął.
Produkuje sporo pyłu, wpływającego niekorzystnie na smak kawy, a o spadającym pojemniku na kawę w trakcie kręcenia i innych drobnych wadach nie będę się rozpisywał.
Od miesiąca posiadam elektryczną wilfę(tylko 100 procent droższą od rhino) i jestem mega zadowolony.
Ostatnio byłem na wczasach w górach, zabrałem rhino i kawa mi z niego nie smakowała. Pojawiły się niemiłe goryczkowe smaki, od których się mieląc wilfą, odzwyczaiłem.
Na drugi raz, gdy gdzieś wyjadę, biorę ze sobą wilfę. Choćbym miał ją na kolanach trzymać, kierując samochodem :).
-
Z autopsji jako świeżak dodam od siebie, nie idź w tanie ręczniaki, idź już lepiej w tańsze elektryki, większa powtarzalność, komfort, możliwości. Bo ręczne to faktycznie dopiero od >600pln ... A to Hario wywal i pozbądź się jak najszybciej, większej kpiny w podejściu do klienta w rękach to w życiu nie miałem. I gdyby nie mieli V60, to najchętniej nie miałbym nic tej firmy firmy w domu!
-
Po przeczytaniu tematu: "Czy warto w ogóle kupować ekspres kolbowy do 2 tys.", boję się, że zaraz ktoś mi tutaj napisze - "Wilfa, przecież to syf, on też pył produkuje. Kup młynek gastro, wtedy to będzie kawa". :lol2:
Ale jak taki młynek gastro, na wczasy zabrać? :hihihi:
-
EK43 też produkuje pył, to immanentna cecha mielenia.
A tamten temat jest trollowy i zdaje się wszyscy łykają jak pelikany ;)
-
wszyscy łykają jak pelikany ;)
Ooo... wypraszam sobie! ;)
-
Dzień dobry, niestety jeszcze przed kawą :)
Dziękuję wszystkim za wpisy i spróbuję się do nich odnieść.
Może najpierw kwestia pyłu : czy pojemniczki do odsiewania nie są wystarczające? Czy to po prostu dodatkowa czynność?
Dlaczego ręczny? Właśnie dlatego, że mobilny, mały. I działa bez prądu ;)
Cena? Też ma znaczenie, przynajmniej na początku drogi. Nie mam jeszcze pewności czy ta droga będzie dłuższa. Inna sporawa, że chciałbym drogę do najlepszego espresso na świecie przejść po kolei. Może to dziwne ale samo poznawanie świata kawy jest fascynujące, łącznie z nauką na błędach i licznymi próbami.
Podsumowując, chciałbym zakupić młynek jak najtańszy ale taki już mam. Czy kwota do 300 złotych pozwoli na ciekawy zakup, biorąc pod uwagę raczej alternatywne sposoby parzenia?
Komentarze w sklepach - fakt, trzeba traktować z przymrużeniem oka.
Dziękuję za pomoc i niech moc kawy będzie z Wami :)
-
Do 300zł jest severin, nivona, "niestety" oba elektryczne. Dadzą nieporównywalnie lepszy przemiał od ręcznych w tej cenie.
-
Jeśli masz już tego slima to go wykorzystaj do cna. Potem sam będziesz wiedział czego chcesz. Ja ze slimem przekręciłem rok ziaren, sporo doświadczeń i sporo dobrych kaw. Turystycznie to nadal fajna opcja -- chyba najlżejszy i najmniej metalowy, co w przypadku lotniskowej kontroli bezpieczeństwa może być atutem.
Młynki do espresso to zupełnie inny temat.
Co do pyłu, to jest on wszędzie, w zależności od jakości młynka i żaren mniej lub więcej. Czasem jest on nawet pożądany.
Ale tak naprawę nie chodzi o pył, a o równość całego przemiału. W slimie będzie też dużo zbyt dużych cząstek. Jak będziesz chciał, można się pobawić z sitkami.
Niemniej uważam, że nie ma teraz co myśleć skoro już masz. Szkoda kasy. Zbieraj -- przyda się na później -- i pij kawę.
-
Hej.
Ja nie mam Slima. To autor wątku. Ja mam ten, którego zdjęcia są pod linkiem jaki wkleiłem wcześniej. Nie wiem co to, więc rzućcie oczami.
A może z innej kawiarki : jaka jest różnica pomiędzy elektrykiem a ręcznym. Przypomnę, iż jestem zielony a zatem dla mnie jest to różnica polegająca na podłączeniu do prądu i szybkości mielenia. Rozumiem, że nie są to główne powody zakupu elektrycznego młynka?
Poza tym jest u mnie jeszcze taka kwestia, że nie wiem czy będę w stanie docenić nawet super espresso. Mam trochę problemów z węchem i smakiem. Dlatego też chcę na razie popracować na tańszym sprzęcie. Piłem dziś espresso w kawiarni i próbowałem poczuć jego smak. To co znalazłem to niewiele goryczy, kwasku więcej niż we wczorajszym Illy. Według opisu aromat miał być kakaowy, smak - żurawina. Tych dodatków już nie wyczułem. Crema wydawała mi się jakaś taka sztuczna. Możliwe? A sama kawa : single, 100% arabica z Gwatemali. Prawdopodobnie palona na miejscu, daty nie sprawdziłem.
:)
-
A tak, pomyliłem :redface:
Jeżeli Twój młynek działa, a żarna są ostre, to slima może zjeść na śniadanie ;) Reszta się zgadza: wykorzystaj co masz, a jak dojdziesz do ściany to sam będziesz wiedział co dalej.
-
Podoba mi się Twoja odpowiedź :) I mam pytania:
1. Jak sprawdzić czy żarna są ostre?
2. Znasz ten młynek, możesz coś o nim powiedzieć?
3. Po czym poznam, że doszedłem do ściany? Dzisiaj jest to poza moim doświadczeniem. Pewnie się dowiem kiedy tam dojdę ;)
Dziękuję :)
-
1. Pod palcami -- jak to z nożem, ale tu aż takiej ostrości nie będzie, i naocznie -- czy nie ma zbyt wiele śladów, zadr, nierówności na ostrzach.
2. Znam podobne stare konstrukcie i po Twoim zdjęciu widać, że jest potencjał. Niestety bez bezpośredniego kontaktu nie da się o starych młynkach powiedzieć nic więcej, trzeba sprawdzić jak i czy wszystko działa.
3. Ściana jest wtedy gdy już wiesz co możesz, czego nie możesz i czego potrzebujesz aby móc, to co chcesz ;)
-
Sądzisz, że można go rozebrać i naostrzyć?
I jeszcze chciałbym dopytać o wagę i termometr. Bez tego chyba będzie trudno.
-
Rozebrać i wyczyścić, i przywrócić mu świeżość -- zdecydowanie tak. Ostrzenie żaren to kłopotliwa sprawa i nie znam nikogo kto by się podjął.
O wagach i termometrach masz całe wątki -- tam pytaj jeśli brak (w co wątpię) odpowiedzi na już.
-
Rozumiem, że żarna są bardzo twarde?
Z ciekawości to ten sam młynek? Cena wskazuje na zupełnie inny lub na strzyżenie. Dziękuję donkiszocie :)
h ttp://allegro.pl/zassenhaus-caffettiera-reczny-mlynek-do-kawy-czarn-i6681851692.html
h ttps://swiezopalona.pl/produkt/1649/Zassenhaus-Caffettiera---r%C4%99czny-m%C5%82ynek-do-kawy
-
3. Ściana jest wtedy gdy już wiesz co możesz, czego nie możesz i czego potrzebujesz aby móc, to co chcesz ;)
Pięknie pomyślane :)
-
Sądzisz, że można go rozebrać i naostrzyć?
I jeszcze chciałbym dopytać o wagę i termometr. Bez tego chyba będzie trudno.
Na początek zdecydowanie wystarczy taki zestaw:
Waga: http://allegro.pl/kieszonkowa-precyzyjna-0-1g-waga-jubilerska-2000g-i6640347475.html (http://allegro.pl/kieszonkowa-precyzyjna-0-1g-waga-jubilerska-2000g-i6640347475.html)
Termometr: https://www.garneczki.pl/produkt/termometr-kuchenny-do-herbaty-i-mleka-stalowy-z-klipsem-kinghoff,47978?gclid=Cj0KEQiAw_DEBRChnYiQ_562gsEBEiQA4LcsspjCxkksSDZBUNDTalTjT68pFmkmi-2vRHr8se02h_caAkSj8P8HAQ (https://www.garneczki.pl/produkt/termometr-kuchenny-do-herbaty-i-mleka-stalowy-z-klipsem-kinghoff,47978?gclid=Cj0KEQiAw_DEBRChnYiQ_562gsEBEiQA4LcsspjCxkksSDZBUNDTalTjT68pFmkmi-2vRHr8se02h_caAkSj8P8HAQ) albo elektroniczny taki jak ten: https://www.garneczki.pl/produkt/termometr-kuchenny-do-herbaty-i-mleka-stalowy-cyfrowy-biowin-bioterm,45030 (https://www.garneczki.pl/produkt/termometr-kuchenny-do-herbaty-i-mleka-stalowy-cyfrowy-biowin-bioterm,45030)
Waga jest bardzo szybka, 2000g w zupełności wystarcza, trzeba jedynie uważać żeby jej nie zalać(!). Jeżeli chcesz wodoodporną to już zajrzyj do sklepów polecanych na forum.
Termometr - zależnie od tego ile chcesz wydać pieniędzy - elektroniczny na pewno jest wygodniejszy, ale to już kwestia indywidualna :)
No i stoper jest niezbędny - ale każdy ma telefon, więc...
-
Dziękuję, tored, to wiele wyjaśnia. Popatrzę też na elektroniczne.
-
Pytaj śmiało, każdy przechodził przez ten etap
Na początku nie ma co wydawać 1000 zł na wagę i kolejnych 200 na termometr. Ciesz się ziarnami i tym co Ci mogą dać :)
O ile na młynku nie ma co oszczędzać, to ja nie widzę powodu, dla którego waga jubilerska jest gorsza niż wynalazki hario i innych kawowych firm (chyba że jesteś wygodny/jak ja jesteś ciapą, której zdarzy się rozlać wodę na wage ^^)
Jeszcze słowo odnośnie wagi, którą Ci podesłałem - żeby nie stawiać gorącej filiżanki/kubka polecam komuś z rodziny podebrać/zakupić podkładkę pod kufel do piwa. Kładziesz na wagę i masz z głowy jeden problem.
A jak przemyślę temat termometru - jeżeli teraz miałbym się decydować kupiłbym elektroniczny
15 zł różnicy, a nie musisz się zastanawiać czy temp jeszcze wzrasta, czy już się ustaliła albo czy jest to 88 czy 92 stopnie
-
Właśnie pomyślałem, że elektronik szybciej reaguje. I mam nadzieję, iż są w miarę dokładne te za parę dych - +/- 2 stopnie.
-
Właśnie pomyślałem, że elektronik szybciej reaguje. I mam nadzieję, iż są w miarę dokładne te za parę dych - +/- 2 stopnie.
Nie ma podanych niepewności pomiaru, ale nie masz się nimi co aż tak bardzo przejmować.
1,2 czy nawet 3 stopnie nie sprawią, że Twój napar będzie obrzydliwie gorzki/wyjątkowo niedoparzony.
Traktuj to bardziej jako sugestie - nie startujesz przecież na zawodach. Ważne żeby Tobie smakowało i żebyś cieszył się tym wszystkim :)
-
Próbuję właśnie do tego dążyć i planuję wyprawę do Poznania popróbować kawy u mistrzów. Będzie do czego dążyć :pycha: Albo nie :hihihi:
-
a mi się ostatnio takie coś nawet sprawdza. Kwestia kabla - kwestia gustu, przyzwyczajenia. Dokładny jest i szybki.
Poza tym używam też bardzo popularnego termometru do mleka motta. Ten ikeowy ma dłuższy grot więc może więcej. Poza tym troche szybszy i dokładniejszy o 1st C.