forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Kawa => Wątek zaczęty przez: WS w 18 Styczeń 2017, 18:40:41
-
Ekwador La Perla Ponce - palarnia kawy Mastro Antonio, linia Synestezja
Ekwadorska arabika, odmiana Typica, sposób obróbki - mokra, palenie jasne z przeznaczeniem do alternatywnych metod palenia kawy. Ziarenka mają wyjątkowo słodki aromat, są w nim także owocowe nuty. W zapachu przemiału dominują żółte owoce, jest także sporo słodyczy.
Sposób przygotowania: dripper Tiamo V60-01, białe filtry Hario i młynek Fiorenzato F6 Drogheria. Doza standardowa 6 g kawy na 100 ml wody, temperatura wody około 93°C, preinfuzja 30 sekund, czas parzenia poniżej trzech minut, bez mieszania. Wrażenia zgodne z opisem palarni na opakowaniu, czyli miód, żółte owoce i kwiaty. Aromat miodowo - słodki, a po spróbowaniu dochodzi jeszcze mieszanka żółtych owoców (trudno wyróżnić jakieś konkretne). Posmak podobny, długi, trwały i przyjemny. Najbardziej mnie ujęła wyjątkowa miodowa słodycz tego naparu. Drip był owocowo - słodki, łagodny, nieagresywny, bez goryczki i bez nadmiernych kwasków. I przy tym miły do picia. Czego chcieć więcej od takiej kawy? Najlepiej szybkiej powtórki.
-
Ciekawe czy automat jest w stanie chociaż odrobinę tego smaku wydobyć?
-
mam i także polecam. O dziwo jak trochę poleżała to smakuje mi bardziej niż zaraz po wypaleniu, z dwiema pozostałymi które zamówiłem razem z nią było odwrotnie. Z moki wychodzi mi intensywna i zbalansowana, trzy typowe nuty smakowe są wyczuwalne przez co w sumie nie ma sensu robić z niej mieszanek bo zawiera już komplet smaków. Dość "wydajna", z 8,5g da się w tej metodzie uzyskać do 100ml intensywnego naparu.
-
Próbował może ktoś te ziarna jako espresso ? mi wychodzi z goryczką, a w innych singlach o profilu owocowym(Etiopia,Kenia) jak i w opisie, tego brak. Teraz nie wiem, czy dalej kombinować z ustawieniami, czy te ziarna tak mają ?
-
Wersja z 16/02 w dripie jest bardzo słodka. Jest delikatna, prawie niewidzialna goryczka, coś a la grapefruity sweetie. Espresso zaparzyłem, korzystając z Kinu M47. Nieco za drobno zmieliłem ziarna i odrobinę za dużo dałem do sitka. Efekt to ristretto po ponad 30 sekundach ekstrakcji. Goryczka jest zauważalna, ale przy tym masa pięknych aromatów, wielkie body, oczywiście też kwaskowatość wyraźna. Ziarna z Ekwadoru są o tyle ciekawe, że to stara i naturalna odmiana Typica, więc dość daleko od Kenii (SL28, SL34) a także od Etiopii (Gesha, Sudan Rume itd.):
http://mastroantonio.pl/news/n/74/Gatunki-i-odmiany-kawy (http://mastroantonio.pl/news/n/74/Gatunki-i-odmiany-kawy)
-
Dziękuję za wyjaśnienie, codziennie się człowiek czegoś nowego uczy :)
-
Naprawdę ciekawa kawa. Dziś ją skończyłem pić. Moja wersja była wypalona 3.04. Znakomicie odnajduje się w dripie V60 (96st.C, czas zaparzania 2:30). Co mnie szczególnie urzekło w tej kawie to posmak landrynek :pycha: Bardzo miła, lekka kwaskowatość, owocowe posmaki dopełniają pięknego obrazu tej kawy.
Zdecydowanie warto zakosztować tych ziaren :szampan: