forum.wszystkookawie.pl

Opinie, testy i porównania => Kawa => Wątek zaczęty przez: bu2 w 13 Grudzień 2016, 14:10:02

Tytuł: Kawa do espresso z kolby, która wybacza...
Wiadomość wysłana przez: bu2 w 13 Grudzień 2016, 14:10:02
Witam,

od kilku dni posiadam sprzęt ze średniej/dobrej półki i walczę z ustawieniami, waga, stoper itd. Rezultaty są w miarę zadowalające, natomiast zastanawia mnie, jaka kawa byłaby dla mnie najlepsza, by mimo moich braków w umiejętnościach baristy, żona wybaczyła mi ten nie najtańszy zakup :) ?

Aktualnie bawię się Pellini Espresso Bar Vivace palona w sierpniu - czy 3 miesięczną kawę można uznać za świeżą, czy koniecznie musi być do miesiąca. Mam na pokładzie odłożone na później Bristot Ttiziano z października i Le Piantagioni del Caffe - Brazil Lagoa do Morro  z końca lipca.

Spijam ok 2kg kawy miesięcznie - prawie same espresso.

Czekam na informacje co i od kogo brać.

Pozdr

PS.
Mieszkam pod Poznaniem -j eśli to ma jakieś znaczenie
Tytuł: Odp: Kawa do espresso z kolby, która wybacza...
Wiadomość wysłana przez: Cafigon w 13 Grudzień 2016, 14:15:56
2-3 miesiące to termin graniczny podobno. Chyba że są w zamrażalniku :) Po tej z lipca żona może zażądać rozwodu  :smiech:
Tytuł: Odp: Kawa do espresso z kolby, która wybacza...
Wiadomość wysłana przez: bu2 w 13 Grudzień 2016, 14:29:38
2-3 miesiące to termin graniczny podobno. Chyba że są w zamrażalniku :) Po tej z lipca żona może zażądać rozwodu  :smiech:
Tak naprawdę to mam termin przydatności do 31.07.2018 - czy data palenia jest zawsze 2 lata wcześniejsza?
Tytuł: Odp: Kawa do espresso z kolby, która wybacza...
Wiadomość wysłana przez: Piskoor w 13 Grudzień 2016, 14:45:09
Mam również Bezzerę choć nieco inny model
i najlepiej dogaduję się
z Bazzarą ( moze kwestia podobnej nazwy ??? :-)
Salvador Pacamara i oczywiście Dodici Gran Cru...
Niestety w konessso Salvador w konesso jest z kwietnia więc już leciwy... czekam na świeżą dostawę..

Teraz nabyłem Etno Cafe Yirgacheffe i dosyć szybko się wstrzeliłem w parametry....
kolejną w testach oczekując na dostawę Bazzary jest Parana Caffe Espresso ale jeszcze z tydzień póki mi się Etno nie skończy...

NIemniej jednak ten Salvador jest jak dla mnie wyśmienity...Kawa która po zaparzeniu wydaje się niemal tak słodka jakby ją ktoś celowo posłodził...
Tytuł: Odp: Kawa do espresso z kolby, która wybacza...
Wiadomość wysłana przez: Fux w 13 Grudzień 2016, 14:47:42
-j eśli to ma jakieś znaczenie

Nie ma.
Na forum masz kilka palarni, kilku handlowców.
Do wyboru, do koloru. 2kg kawy/miesiąc to sporo.
Ja kupuje 2-3 kg co 2-3 m-ce w porcjach po max. 0,5 kg w paczce. 2 miesięczna kawa to nie zbrodnia, choć widzę różnice w ekstrakcji po miesiącu tego samego sortu.

Tytuł: Odp: Kawa do espresso z kolby, która wybacza...
Wiadomość wysłana przez: bu2 w 13 Grudzień 2016, 14:56:06
Kawę z lipca dorzuciła mi osoba, od której kupiłem młynek - poprosiłem ją, by wybrała jakąś przyzwoita kawę do 100zł. Rozumiem, że mam się czuć lekko oszukany...

Tytuł: Odp: Kawa do espresso z kolby, która wybacza...
Wiadomość wysłana przez: Fux w 13 Grudzień 2016, 15:51:15
Pij, ciesz się życiem, nie marudź. To nie porcja rosołowa z lipca...
 :lol2:
Tytuł: Odp: Kawa do espresso z kolby, która wybacza...
Wiadomość wysłana przez: Cafigon w 13 Grudzień 2016, 18:42:46
No chyba, że szynka parmeńska wietrzona pól roku na świeżym powietrzu ;)
Tytuł: Odp: Kawa do espresso z kolby, która wybacza...
Wiadomość wysłana przez: Fux w 13 Grudzień 2016, 19:48:40
Ale ja nie o szynce....

Parmeńskiej czy prsucie....
 :pycha:
Tytuł: Odp: Kawa do espresso z kolby, która wybacza...
Wiadomość wysłana przez: bu2 w 14 Grudzień 2016, 08:59:03
Widzę, że wątek wędliniarski się rozwija w najlepsze.... ;)

Pij, ciesz się życiem, nie marudź. To nie porcja rosołowa z lipca...
 :lol2:

Życiem, to ja się cieszę, ale chcę też się cieszyć kawą, dlatego prośba o info, jaką kawę wziąć na warsztat na początku drogi. Mistrzowie pewnie z rocznej kawy wycisną niezły napój, ale ja nie...
Tytuł: Odp: Kawa do espresso z kolby, która wybacza...
Wiadomość wysłana przez: Cafigon w 14 Grudzień 2016, 09:42:27
Traktuj tak samo jak każdą kawę. Nie ma chyba tajnej metody, która pozwoli ze starej kawy zrobić"niewiadomoco". Ale bez paniki, przecież to nie są ziarna dwuletnie. Powinno być dobrze, choć może ciut gorzej niż np. dwa miesiące temu.
Tytuł: Odp: Kawa do espresso z kolby, która wybacza...
Wiadomość wysłana przez: M w 14 Grudzień 2016, 10:03:19
prośba o info, jaką kawę wziąć na warsztat na początku drogi.
Szukasz "klasycznego" espresso? Coś z robustą od MA będzie świetne, dobrze wspominam też monsunowane Indie.
Tytuł: Odp: Kawa do espresso z kolby, która wybacza...
Wiadomość wysłana przez: bu2 w 14 Grudzień 2016, 10:51:52
Szukasz "klasycznego" espresso? Coś z robustą od MA będzie świetne, dobrze wspominam też monsunowane Indie.
Tak - tylko espresso mnie interesuje. A konkretne info - MA niewiele mi mówi :)
Tytuł: Odp: Kawa do espresso z kolby, która wybacza...
Wiadomość wysłana przez: ziarenko w 14 Grudzień 2016, 11:16:48
KLIK (http://www.mastroantonio.pl/Mieszanki-espresso,c,8)
Tytuł: Odp: Kawa do espresso z kolby, która wybacza...
Wiadomość wysłana przez: bu2 w 14 Grudzień 2016, 11:42:24
Dzięki - tego pana znam - ale bez Mastro :). Rozumiem, że ma być jak najświeższa (max 1 mc od palenia)?
Tytuł: Odp: Kawa do espresso z kolby, która wybacza...
Wiadomość wysłana przez: seba21 w 14 Grudzień 2016, 11:47:19
Ariadnę ciężko zepsuć... ;)
Tytuł: Odp: Kawa do espresso z kolby, która wybacza...
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 14 Grudzień 2016, 15:57:42


Dzięki - tego pana znam - ale bez Mastro :). Rozumiem, że ma być jak najświeższa (max 1 mc od palenia)?
A jak to tak? Miesiąc lub dwa, trzy. To zależy. Kawa się zmienia z czasem, pewne walory na plus, inne na minus. Z czasem sam odkryjesz to, co Ci odpowiada najbardziej.