forum.wszystkookawie.pl
Poradniki - czyli jak mam to zrobić? => Serwis, konserwacja sprzętu i tuning => Wątek zaczęty przez: siewcu w 18 Listopad 2016, 20:02:01
-
drogą kupna nabyłem taki ekspres, z problemem takim, że nie dawał wody na grupę. chciałem odkamienić w garnku grupę, nie mogłem jej oderwać od bojlera - wyszło tak, że zapomniałem o tym, że jedno od drugiego odkręciłem, włączyłem pompkę, i nagle bum - strzeliła woda. bojler się rozpołowił, ilości kamienia w środku nie skomentuję... mogę za to powiedzieć, że druga połowa wyglądała dwa razy gorzej.
[ You are not allowed to view attachments ]
no ale bojler, poza tym, że skręcony, był uszczelniony(albo i sklejony) cienką warstwą czegoś, co wygląda jak silikon. i teraz pytanie - mogę tu użyć dowolnego silikonu(mam taki k2 do samochodów, wysokotemperaturowy) czy musi to być jakiś specjalny klej/silikon?
-
Nie. Silikon samochodowy nie ma dopuszczenia do żywności. Pytaj Janusza czy to nie jest uszczelka.
-
Zapytaj Janusza, powinien coś na ten temat wiedzieć, choć po mojemu lepiej byłoby odrysować profil (oczywiście po wcześniejszym dokładnym oczyszczeniu powierzchni styku tych połówek), i wyciąć uszczelkę z jakiegoś materiału typu mika.
-
no właśnie pisałem czy jutro pracują, ale i tak przedzwonię, a jak nie to będę w poniedziałek tarabanił... mam dziwne wrażenie, że ten ekspres nie był nigdy odkamieniany - saszetka dołączona do ekspresu jest nieruszona ;)
-
Masz idealną okazję żeby go gruntownie oczyścić.
-
A to ta sztuka z allegro co w piwnicy była? I po 2 latach pompa nie działa?
-
Kiedyś Ascaso stosowało mądre rozwiązanie zwane grupobojlerem, czyli połączenie bojlera z grupą. Może niepotrzebnie chciałeś to rozdzielić.
-
A to ta sztuka z allegro co w piwnicy była? I po 2 latach pompa nie działa?
Tak, to ta. Zobaczyłem pół godziny po wystawieniu i się dogadałem, dzisiaj do mnie dotarł. Ale pompa działa, tylko grupobojler miał 2/3 objętości zajęte kamieniem... I wszystko zapchane.
Kiedyś Ascaso stosowało mądre rozwiązanie zwane grupobojlerem, czyli połączenie bojlera z grupą. Może niepotrzebnie chciałeś to rozdzielić.
No i właśnie to rozdzieliłem, czy niepotrzebnie? To na zdjęciu to jest właśnie górna część tego grupobojlera, dolna wyglądała jeszcze gorzej...
A póki co woda z octem w garnku i próbuję coś z tym zrobić, ale nie chce działać... Ale jeszcze poczekam, noc jeszcze młoda :D
[ You are not allowed to view attachments ]
-
Daj mu czas. I ja bym raczej w kwasek wrzucił. Tam nie ma aluminium więc nic się nie stanie. Zostaw na noc, ranobwyskrob co się da i do nowego kwasku wrzuć.
Zweryfikuj czy to ten diagram
(http://www.1st-line.com/store/pc/catalog/ascaso/diagrams/basic-boiler-group.jpg)
I.50 to twoja uszczelka chyba. Ale ja bym od razu zamówił komplet wszystkich gumowych uszczelek od Janusza.
-
Jeśli chodzi o konstrukcję grupobojlera i wspomnianą uszczelkę - tak, to się zgadza. Nie zgadza się tylko to co jest niżej, czyli elementy I.15, I.54 i I.53 - u mnie jest tylko do I.48 przykręcony prysznic jedną śrubką... U mnie to wygląda tak, jakby w I.48 od spodu było I.277 ale zintegrowane z I.48 i do tego przykręcone I.304 lub I.55...
-
Pod prysznicem nie masz kółka przykręconego trzema śrubami?
-
Nie, nie ma nic takiego. Nie ma nawet gwintu, żeby to przykręcić :)
-
Mam basica, nie raz rozkręcałem dół do czyszczenia i środkowa śruba trzyma prysznic z metalowym kółkiem pod spodem (farbowane na żółto aluminium wymieniane później na mosiądz). Pod nim następny krążek na trzech śrubach. Dziwne, albo ja coś źle pamiętam, basic stoi w szafie od dwóch lat.
-
U mnie po odkręceniu prysznica jest takie coś:
[ You are not allowed to view attachments ]
-
To się trzyma na brudzie, podważ.
-
Faktycznie. Ja pierdziele, jaki syf... Facet chyba tego ekspresu nigdy nie odkamieniał... Wyszło to i faktycznie, pod spodem trzy śrubki, kolejny element i pod nim sprężynka z grzybkiem na końcu. W środku coś, co wygląda jak zapleśniały kamień...
-
Grzybek niekapek na sprężynce to koniec znanego mi terenu. Z czego masz to pierwsze kółko? Alu czy cięższy stop? Ja miałem alu, Janusz mi wysłał nowe bo wymieniali sukcesywnie w serwisie a że ja sam sobie serwisowałem to mnie ominęło.
-
Nie mam pojęcia, mosiądz ciężki nie jest, ale jest(przynajmniej odczuwalnie) sporo lżejsze od tego drugiego, przykręcanego na 3 śrubki.
-
Aluminiowe jest takie jakby blaszkowate w dotyku i brzmieniu, nie wiem jak to wytłumaczyć. Jak pukniesz o coś daje całkiem inny dźwięk niż to drugie. I po dokładnym szorowaniu spod złotka przebija sreberko.
-
Jak wrócę z pracy to będę się zastanawiał, póki co cała noc w occie niezbyt pomogła... Chyba trzeba jednak spróbować jakiejś "mechanicznej" metody usuwania kamienia i dopiero jak większość zniknie to wziąć się za doczyszczanie jakimiś normalnymi środkami...
-
Chyba aluminium, w tej części, która jest od strony grupobojlera jest sreberko :) Ale jestem trochę wkurzony, bo cała noc i cały dzień kąpieli w wodzie z octem nie dały pożądanego efektu i dalej w bojlerze jest bardzo dużo kamienia, który nie reaguje nawet na mechaniczne metody typu skrobanie nożem czy śrubokrętem, a żeby było lepiej - jest akurat tam, gdzie uszczelka łącząca bojler z grupą. Jeszcze jedna taka kąpiel, i będę się zastanawiał co dalej - przez grupę jakiś przelot jest, jak dmucham to coś przechodzi, ale chyba w płucach za mało siły mam, żeby sprężynkę wcisnąć ;) Uszczelki też zamówione, popróbuję odkamienić do wtorku aż przyjdą uszczelki i jak nie pomoże to chyba w ruch pójdzie dłutko wspomagane przez młotek...
-
Woda z octem jest za słaba - czysty ocet albo kwasek cytrynowy.
-
Pamiętaj o temperaturze płynu na ciepło szybsza reakcja...
-
poleżało sobie, zrobiłem sobie w miseczce roztwór 400 ml octu, 20 g sody oczyszczonej i 20 g kwasku cytrynowego. problem się rozwiązał :) teraz tylko czekam na uszczelki i składam... może jutro dojdą to się pochwalę czy działa czy nie.
-
Zdajesz sobie sprawę, że kwasy i soda w jednym roztworze nie dodają swoich mocy tylko się odejmują? Dlatego stosuje się je kolejno, nie razem. No ale widać przewaga kwasu była na tyle duża że soda go nie zobojętniła.
-
no cóż, tego nie wiedziałem, aczkolwiek udało się to całkiem odkamienić bez używania młotka, czekam tylko na uszczelki i zobaczę co z tego wyniknie... z drugą częścią było łatwiej bo sam kwasek wystarczył, wcześniej na złożonej całości dmuchając w "wyjście" z bojlera nie szło nic, teraz udało mi się nawet jakąś minimalną ilość wody przedmuchać, także mam nadzieję, że będzie działać... a i tak na dzień dobry pójdzie saszetka odkamieniacza.
-
Soda rozpuszcza zasadą, kwaski kwasem. Każde rozpuszcza inne osady. Stosowane kolejno zwiększają skuteczność. Razem się zobojętniają (w odpowiednich proporcjach).
-
Odkamienione, uszczelki przyszły, poskładane. Urwał się konektor od jednego z termostatów czy co to tam jest... Jakiegoś pecha mam do tego, jedno się uda ale inne popsuję. :/
-
[ You are not allowed to view attachments ]
Akcja reanimacja zakończona powodzeniem. Co prawda trochę się zestresowałem, bo po podłączeniu wszystkiego(choć dalej nie jestem pewny czy dobrze podłączyłem termostaty) ekspres sam się włączał po włożeniu wtyczki do gniazdka - ale trochę nerwów, przełączania kabelków, sprawdzania na ślepo i dopiero po odłączeniu uziemienia od obudowy wyszło na to, że chyba przez te kilka dni moczenia w occie nazbierało się trochę wody gdzieś w okolicach grzałki tak, że chyba robiła zwarcie... Wszystko wyparowało, i działa. Tak wygląda w zestawie z młynkiem :D
[ You are not allowed to view attachments ]
A tu jedna z pierwszych prób, trochę za szybko, bo z 15 g kawy wyszło 50 g naparu w 28 sekund, no ale zawsze coś... Crema była, nawet lekko oleiste więc chyba mam w końcu na czym próbować :)
[ You are not allowed to view attachments ]
Finalny wynik to zestaw nowych uszczelek + dwa termostaty, finansowo wyszło jak wyszło ale jestem w miarę zadowolony, bo znowu czegoś się nauczyłem :) a jutro zaczynam zabawę...
-
Jeśli chcesz się bawić z mlekiem zamów u Janusza lepszą dyszę. Wersja budżetowa to zdjęcie tej rurki-nasadki i spienianie gołą końcówką – da się bez problemu, z niezłym efektem – tylko trochę upierdliwie się wtedy czyści.
-
Wiem, rozmawiałem już na ten temat, że trzeba by cały zawór pary wymienić bo te miały jakąś dysfunkcję... Ale mleka w ogóle nie przewiduję, przynajmniej póki co - trzeba mieć do czego je wlać przecież :)