forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Kawa => Wątek zaczęty przez: Szczympek w 29 Październik 2016, 23:10:28
-
Te same kawy, ten sam dzień palenia, 2600 kilometrów między palarniami i znaczne różnice w smaku.
V60-01:
- 16,2g
- 4,5 EK-43
- 30g preinfuzji przez 30 sekund
- koniec na 240 gramach i czasie 2:45
- TDS 1.36
J&N - przyjemna, karmelowa (coś w stylu Toffifee) z delikatnym posmakiem czerwonych owoców, dla mnie takich działkowych jak porzeczka, malina.
Ciekawy smak jak na Etiopię, bo spodziewałem się uderzenia owoców w smaku, a tutaj smak, który raczej powinna zaserwować Gwatemala albo Kolumbia. Aromat mocno malinowy, ale z nutką... spalenizny? Trudno to konkretnie nazwać, ale to tak jakby trzymać koszyczek malin na kolanach przy ognisku i wietrze w naszą stronę ;)
Ocena: dobra, przyzwoita kawa. Gdybym zamówił w kawiarni to nie żałowałbym, ale na drugi raz wybrałbym coś innego. Cena €10.
Bailies - Aromat to uderzenie czystych malin i truskawek. Zapach jak na pace w małym wanie razem z setkami koszyczków świeżo zerwanych truskawek (ach, wspomnienia z czasów kiedy w ten sposób dorabiało się w wakacje).
Smak: obłęd. Truskawki, truskawki, truskawki! Gdzieś tam na końcu w aftertaste, można rzeczywiście wyczuć karmel, ale taki miły jak polewa lodów w najpopularniejszym fast-foodzie na świecie. Świetna, słodko-kwaśna kawa, która zawładnęła mną totalnie.
Ocena: na pewno top5 kaw, które próbowałem. Gdybym dostał taką w kawiarni, z przyjemnością zabrałbym kartę stałego klienta Cena £9.
-
Niestety chyba niedostępne u nas. Wyświetla tylko likier Baileys ;)
Może było by kilku chętnych na zamówienie grupowe?
-
Czy aby na pewno są to te same ziarna? Etiopia Guji to jednak dość szerokie pojęcie. Nie sądzę, by źródło dla tak różnych palarni było to samo.
-
@dopeman http://www.bailiescoffee.com
-
Bailies - Aromat to uderzenie czystych malin i truskawek.
Jedyna Gui na stronie palarni jest oznaczona jako espresso i znajduje się w zakładce single.
Czy to ta? Bo kawy oznaczone pod filtr są w zakładce microlot.
-
Antonio ma rację. Guji podobnie jak inne kawy mogą pochodzić z różnych plantacji lub kooperatyw. Ciekawostką jest metodologia oznaczania odmian botanicznych - nadawane są numery. Odmiana botaniczna Guji, którą oferujemy to 74110 gdzie 74 to rok jej odkrycia a 110 to wewnętrzny numer Centrum Badań Jimma.
Natomiast ziarno pochodzi z plantacji, która się nazywa „Dambi Uddo”, kórej właścicielką jest Wadessa Yachisa... :)
-
Czyli jak już raczył ktoś wspomnieć Etiopia Guji znaczy tyle co ziemniaki z Wielkopolski ;)
-
Te same kawy, ten sam właściciel farmy, ten sam "numer seryjny" ;)
Mój błąd polegał na tym, ze zapomniałem dodać, ze jest inna metoda palenia dla J&N to "very slow roasting".
Ogolnie jesli chodzi o Bailies to dopiero druga kawa od nich która mi w pełni smakuje, a piłem juz ponad 50 ;) szykują jakaś pacamare wiec moze tez bedzie ok :)
@dopeman na stronie nie ma tej kawy i nie bedzie. Mam ja jako "prezent" za współpracę przy świątecznym blendzie :)
-
To jaka to dokładnie Etiopia? ;)
-
Czy moglibyście rozwinąć temat Guji jako miejsca na mapie? Bo określenie "ziemniaki z wielkopolski" nijak tu nie pasuje
-
Jeśli wikipedia nie wprowadza za bardzo w błąd, to do poczytania jest w angielskiej pod hasłem "Guji Zone", linku wkleić nie mogę...
-
No tak, jest to pogranicze regionu Oromia i SNNPR. Po jednej stronie jest Guji, po drugiej Gedeo. Gdzieś tam jeszcze Sidama, a wszystko razem to Sidamo ;). To tak trochę pół żartem pół serio, ale Guji to pewien region, z którego pochodzą różne ziarna. Zwykle są to mieszanki plonów tysięcy drobnych rolników.
-
(https://bootcoffee.com/wp-content/uploads/2013/04/ethiopian-fine-coffees.jpg)
(https://www.researchgate.net/profile/Addisu_Mekonnen/publication/221812074/figure/fig2/AS:281733724426256@1444181963024/Figure-1-Map-depicting-portions-of-the-Oromia-Region-Bale-Guji-and-West-Arsi-Zones.png)
-
Dosyć to jest skomplikowane, bo tradycyjne kawowe miejsca znane są od wieków, a podział administracyjny jest dość niedawny. Różne nazwy się więc mylą i mieszają. Jedna z naszych nowych Etiopii jest uprawiana i zebrana w Guji (Oromia), a dalszą obróbka odbywa się w YirgaCheffe czyli w Gedeo (SNNPR). Kiedyś to wszystko razem można było nazwać Sidamo i był luz ;).
-
a ja w Poniedziałek będę miał Etiopia Guji od Bailiescoffee, bo to o tą chodzi https://www.bailiescoffee.com/collections/speciality-coffee/products/ethiopia-guracho-250g-roasted-02-11-2016 (https://www.bailiescoffee.com/collections/speciality-coffee/products/ethiopia-guracho-250g-roasted-02-11-2016) ? Opis autora tego wątku mnie zainspirował opór żeby spróbować ten Twór!
Akurat koleżanka przylatuje na moment do Polski i trochę kaw z UK sobie ściągnąłem, już się nie mogę doczekać, sasasasasa ;)
-
Jeśli chodzi o kawkę z J&N - Guji to jej skład nieco się zmienia od czasu do czasu (co kilka miesięcy), z wiadomych przyczyn, ciężko jest kupując duże ilości ziarna mieć je z tego samego miejsca przez rok i więcej.
Aktualnie jest to dokładnie Kayon Mountain Coffee Farm, które jest umiejscowione na południu regionu Oromia w której znajduje się region Guji (nie wiem czy dobrze nazywam strefy, Etiopia jest podzielona na regiony w których są jeszcze mniejsze regiony, mniemam że to coś podobnego do naszych województw/powiat/gmina).
Obecnie wypalana przez J&N kawa to Heirloom rosnący na wysokościach od 1900 do 2050 m.n.p.m.
-
Kayon Mountain to Kayon Mountain. My w testach próbek tę akurat wyeliminowaliśmy, choć zła nie była.
-
Jeśli chodzi o kawkę z J&N - Guji to jej skład nieco się zmienia od czasu do czasu (co kilka miesięcy), z wiadomych przyczyn, ciężko jest kupując duże ilości ziarna mieć je z tego samego miejsca przez rok i więcej.
Aktualnie jest to dokładnie Kayon Mountain Coffee Farm, które jest umiejscowione na południu regionu Oromia w której znajduje się region Guji (nie wiem czy dobrze nazywam strefy, Etiopia jest podzielona na regiony w których są jeszcze mniejsze regiony, mniemam że to coś podobnego do naszych województw/powiat/gmina).
Obecnie wypalana przez J&N kawa to Heirloom rosnący na wysokościach od 1900 do 2050 m.n.p.m.
No i to jest poprawna odpowiedź! Bardzo dziękuje. Obecnie po raz któryś już czytam World Atlas of Coffee i ten region przypada mi na Djimmah.
Do kolegi wyżej, który zamówił tą kawę: To nie to, ale pewnie jest przyzwoite. W poniedziałek jadę tam na cupping więc może dorwę coś fajnego.
-
Teraz tę tytułową kawę można dostać z pieca Synestezji :)
Dambi Uddo (http://mastroantonio.pl/Etiopia-Dambi-Uddo,p,289)
-
Teraz tę tytułową kawę można dostać z pieca Synestezji :)
W moim eksperymentowaniu z tą kawą, zrobiłem ją w kawiarce GAT 3tz. Smak wyszedł zaskakujący. Bardzo dużo kwasowości (tak na skraju przyjemności) i jednocześnie ciekawa słodycz. Słabo mi idzie w nazywaniu smaków, ale bardziej mi smakowała niż z V60-01.
Jak ją zaparzasz w przelewie - jakie parametry - u mnie 12gr/200ml 3:50 94 stopnie. Było mało owocowości... i smak płaski.
-
https://vimeo.com/46612013
Sprobuj tak jak tutaj.
-
Jak tak mała doza to rob według przepisu Matt Perger V60.
Zdecydowanie za długi czas.
Zmiel tak aby z 15-17 g uzyskać 250ml poniżej 3 min. Po zalaniu bloom, przemieszaj delikatnie przez 10 sekund.
-
Dzięki za porady, warto pytać by nie błądzić.
:kawa: :kawa: :kawa:
Jest znacznie znacznie lepiej.
Przerwałem w 2:50, ale to wina Rhino który pyłem zapchał dripa, że się nie przelało - w pracy nie mam jak odsiać, w domu potestuje z odsiewaniem.
-
Przetestuj też z szybszym nalewaniem.