forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Młynki => Wątek zaczęty przez: epyon w 22 Październik 2016, 19:03:11
-
Cześć
To mój pierwszy wątek na forum, wiec chciałbym się przywitać :bry:
Powoli wciągam się w świat dobrej kawy, pora na młynek. Padło na Wilfe wscg-2. Już miałem kupować, ale zobaczyłem model CGWS-130B, droższy niecałe 100zł. Z jednej strony dużo, z drugiej w perspektywie kilku lat - niewiele. Jesteście w stanie powiedzieć coś więcej o tym modelu i - co najważniejsze - czy warto dopłacać? Młynek pod alternatywy (french press/kawiarka) + bardzo stary ekspres przelewowy (o ile on się jeszcze do czegoś nadaje)
Z góry dzięki za pomoc ;)
-
http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=3293.msg83169#msg83169 (http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=3293.msg83169#msg83169)
-
Witam.
Używam młynka Wilfa Svart Cgws-130b od kilkunastu dni , jest to mój pierwszy młynek elektryczny , używany do metod alternatywnych. Napiszę o nim kilka słów , może się komuś przyda. Wygląda dobrze , stosunkowo małe rozmiary młynka pozwalają go bez problemów umieścić na blacie w kuchni . Kolor czarny , matowy , ładnie wygląda , nie widać na nim odcisków palców.Pracuje / mieli / szybko i dość głośno , skala / oznaczona orientacyjnie do poszczególnych metod parzenia / grubości przemiału łatwa do ustawienia za pomocą pierścienia przy pojemniku na ziarno. Przemiał ziarna , moim zdaniem dobry / mam porównanie tylko do Rhinowares / , stosunkowo / moim zdaniem / mało pyłu . Przy mieleniu 25 g kawy pod French Pressa i odsianiu na sitku pozostaje 21 g kawy , przy Rhinowares pyłu było znacznie więcej. Zarówno pojemnik na ziarno jak i na zmieloną kawę nie elektryzuje się w jakiś znaczący sposób , widać pył po kawie jednak są to bardzo małe ilości , w środku Wilfy pozostają śladowe ilości kawy . Młynek jest prosty i wygodny w obsłudze , czyszczenie pojemników i żaren odbywa się bez problemów , łatwy dostęp i demontaż poszczególnych części.
Jako nowicjusz w dziedzinie kawy miałem wiele wątpliwości dotyczących zakupu młynka , zastanawiałem się między innymi nad sprzętem gastronomicznym jednak zdecydowałem się na Wilfę . W wyborze wziąłem pod uwagę moje małe doświadczeniem oraz rady udzielane na forum i nie żałuję swojego wyboru . Młynek jest prosty i wygodny w użytkowaniu , na dzień dzisiejszy w zupełności mi wystarcza . Polecam go osobom , które rozpoczynają swoja przygodę z kawą i szukają młynka do metod alternatywnych , moim zdaniem na początek Wilfa w zupełności wystarczy . Dziękuję tym , którzy pomogli mi w dokonaniu wyboru oraz Łukaszowi z caffedesk za rady i pomoc w udanym zakupie.
Pozdrawiam
-
Trzeba dodać, że przy twardszym ziarnie na drobnym przemiale lubi się zablokować...czasem kilka raz pod rząd...
-
Do tej pory nie miałem przypadku zacięcia się młynka . Skoro tak piszesz to pewnie przy niektórych ziarnach ten problem może występować.
-
Trzeba dodać, że przy twardszym ziarnie na drobnym przemiale lubi się zablokować...czasem kilka raz pod rząd...
Ta wersja podobno już się nie blokuje
-
W wersji , którą posiadam zamontowany jest podobno nowy , wolniej pracujący silnik . Możliwe , że to powoduje usunięcie opisanego problemu . Jak do tej pory młynek nie blokuje się.
Pozdrawiam
-
faktycznie nie spojrzałem na oznaczenia - precyzując - moja wypowiedź dotyczyła wersji starszej WSCG-2
-
Byłoby świetnie gdyby nowa wersja pod tym względem była poprawiona. Ja jedynie z powodu zacinania przesiadłem się na Baratzę Encore.
-
Cześć.
Parę dni temu zakupiłem Wilfa Svart CGWS-130B, przesiałem się z Porlexa. Czy ktoś z użytkowników owego młynka sugeruje się ustawieniami podanymi na skali? Dopiero go testuje i proszę o jakieś wskazówki.
Dodatkowo czy orientuje się ktoś gdzie znajdę stronę z zdjęciami zmielonej kawy pod poszczególne sposoby zaparzania?
-
Każdy młynek mieli inaczej (inny rozkład frakcji) i na nic zdjęcia. Jedyne wyznaczniki to smak, czas, preferencje.
Opisy na wilfie też zmieniają (w zależności od daty produkcji) swoje miejsce.
-
Cześć.
Parę dni temu zakupiłem Wilfa Svart CGWS-130B, przesiałem się z Porlexa. Czy ktoś z użytkowników owego młynka sugeruje się ustawieniami podanymi na skali?
Nie będę oryginalny, ale ja właśnie tymi wskazówkami się sugeruję. I to dokładnie w miejscach podkreślonych kropek.
I jestem b.zadowolony. :szampan:
Więcej zmienić można zmieniając temperaturę wody i czas zaparzania.
A do phina mielę na "mocca"-trzecia kropka od końca.
-
Wcześniej podane wartości przed i po odsianiu wskazują, że on bardzo pyli. Jeśli ma prawie 20% straty na pyle to zbyt dużo, za dużo.
Jutro/pojutrze będę w stanie podać jaką stratę ma Porlex, Hanground i elektryczny Severin. Mój Santos#4 to ok 5% przy 0.4mm, ale to inny trochę sprzęt ;)
-
20 procent pyłu :wow2: ?
To w takim razie rhino produkuje 50 procent.
-
Ja mam wrażenie że on od podziałki aeropress mieli megą drobno... Dlatego chciałem zobaczyć wielkość cząstek zmielonej kawy pod daną metode aby porównać i dostosować.
-
Wiem, że moje (nie)odpowiedzi wyglądają jakbym się chciał powymądrzać, ale naprawdę to działa zupełnie jak espresso: parzysz, sprawdzasz czas i smak, jeśli trzeba korygujesz i tak do osiągnięcia oczekiwanego efektu.
Adekwatny przemiał z jednego młynka i z innego może na oko wyglądać zupełnie inaczej, tym bardziej, że w grę wchodzą niuanse mające spore znacznie -- kawa, sposób polewania, rozmiar porcji, stan zużycia żaren itd.
-
Wcześniej podane wartości przed i po odsianiu wskazują, że on bardzo pyli. Jeśli ma prawie 20% straty na pyle to zbyt dużo, za dużo.
Jutro/pojutrze będę w stanie podać jaką stratę ma Porlex, Hanground i elektryczny Severin. Mój Santos#4 to ok 5% przy 0.4mm, ale to inny trochę sprzęt ;)
Jako, że zastanawiam się nad tym, jaki młynek kupić, chętnie się dowiem ile pyłu produkują wyżej wymienione młynki.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Pro
-
Porlex pili zdecydowanie najbardziej, jego ceramiczne żarenka są stosunkowo miękkie i szybko się wycierają. Tego młynka bym nie polecał. Handground ma również ceramiczne żarna i widać po kilku tygodniach, że są z lepszego materiału niż w Porlexie. Severin natomiast jest młynkiem elektrycznym, który mieli stosunkowo równo i nie pyli nadmiernie. Tnie równiej niż Handground i pyli na tym samym poziomie.Warto również zauważyć, że Commendante, mimo iż wizualnie wygląda imponująco to nie jest pozbawiony wady nadmiernego pylenia. W kilku próbach pylił mi bardziej niż Handground (mimo iż Handground ciął nierówno większe fragmenty) i bardziej niż elektryczny Severin.
-
Dziękuję za szybką odpowiedź.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Pro
-
Ja nie miałem stówki, żeby dołożyć, i wziąłem WSCG-2. I takie pytanie - przygotowywaliście jakoś młynki do użycia, czy pierwsza porcja z nowego szła do parzenia?
-
Pierwsza do kosza, druga do parzenia i tyle ;)
Jeśli jesteś wrażliwy to możesz umyć hopper i pojemnik na kawę.