forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Młynki => Wątek zaczęty przez: JJW w 07 Październik 2016, 17:49:02
-
Cześć,
po przeanalizowaniu kilku wątków i testów zastanawiam się nad kupnem pierwszego młynka do kawiarki.
Mój dylemat dotyczy Wilfa Svart WSCG-2 i Nivona Cafe Grano 130.
A może nie jakiś ręczny który zrobi różnicę w tej cenie?
Myślałem na początek o Hario Mini Mill Slim, ale wolę dopłacić jak ma wytrzymać rok.
Na Comandante MK3 w tym momencie sobie nie pozwolę ;)
PS. Czym się różni Wilfa Svart WSCG-2 od Wilfa Svart CGWS-130B poza kolorem i tym, że ten drugi jest droższy?
-
ta nowa ma ponoć inny silnik i przełożenie tak żeby mieć mniej obrotów ale większą siłę, co by się nie przycinała na twardych ziarnach.
EDIT: Myślę że i to i to zda się do kawiarki i wszelakich przelewów. Bezpośrednio chyba nikt nie porównywał, ale to są zbliżone konstrukcje. W podobnej cenie jest też https://www.morele.net/mlynek-graef-cm-702-726743/ (https://www.morele.net/mlynek-graef-cm-702-726743/) graef 702 tylko on mniejszy chyba zakres ma w stronę grubego przemiału. Choć czytałem że w zestawie są jakieś podkładki do regulacji zakresu żaren. Gdzieś napotkałem taką opinię że Graef ma stabilniej zamocowane żarna od Wilfy.
-
ta nowa ma ponoć inny silnik i przełożenie tak żeby mieć mniej obrotów ale większą siłę, co by się nie przycinała na twardych ziarnach.
Dzięki za wyjaśnienie, czyli raczej w moim przypadku nie ma sensu brać go pod uwagę.
-
Generalnie ta stara wersja Wilfy / Concept/ Gastroback bo pod różnymi markami wystepował ten młynek, też daje sobie radę. Rzuć okiem na tego Graefa to też może być ciekawa opcja w tej cenie.
-
tak, zobacz ten link co w poście powyżej wkleiłem, może nie zauważyłeś bo dodałęm go w edycji.
-
Tak dopiero teraz go zobaczyłem i usunąłem swój post zanim zobaczyłem twój :doh:
-
Jest jeszcze nieco tańszy Severin KM 3873, też da radę.
Co do ręcznego, powiem tak: kupiłem do pracy Rhinowares, było fajnie przez pierwszy miesiąc. Potem kręcenie zaczęło mnię męczyć, a i jakość przemiału średnia. Wziąłem do pracy Severina/Tchibo.
W domu zostałem bez młynka, kupiłem ręczny Zassenhaus Panama. Przyjemnie się mieli, jakość przemiału dużo lepsza niż w Rhinowares. Niby fajnie, ale mielę do 5-6 urządzeń i łatwo się pogubić ze zmianą grubości mielenia. Dlatego wkrótcę kupię pewnie Wilfę.
Zassenhaus zostanie na wyjazdy, tu sprawdza się bardzo dobrze.
-
Tylko, że (właśnie sprawdziłem) Severiny coś podrożały, a w tej sytuacji nieco bez sensu się w niego pakować, bo jednak ograniczenia swoje ma. Wszystko kwestia ceny.
-
A jak oceniacie minusy Wilfy w porównaniu do Graefa? W CM702 często jako minus użytkownicy wymianiaja zalegajaca zmielona kawę. W Graefie faktycznie jest ewentualna możliwość regulacji podkładkami. Design jak dla mnie plus dla Wilfy... Jak ja nie lubię takiej rozkminy, zazwyczaj kończy się to kupnem 2x droższego sprzętu

-
Wilfa jest najbardziej przyjazna w obsłudze z tych wszystkich. Jedyna wada, to to, że czasem przy bardzo twardych ziarenkach się zblokuje. Graef 702 ma znacznie węższą skalę i mocno elektryzuje zmielone drobinki, ale wnętrze wygląda najbardziej solidnie, jego zaleta to dość precyzyjna skala, bardzo krótkie skoki, tylko do kawiarki to niepotrzebne.