forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: WS w 28 Wrzesień 2016, 20:08:54
-
Ascaso Steel Uno Prof Pid vs Nuova Simonelli Musica
Przez kilka lat korzystałem równocześnie z dwóch ekspresów, Ascaso Steel Uno Prof Pid i Nuova Simonelli Musica. Do zakupu Steela skłoniło mnie wyposażenie tego modelu w precyzyjny sterownik temperatury w bojlerze czyli Pid. Byłem z niego zadowolony, ekspres się szybko nagrzewał, a espresso było dobre. Cappuccino robiłem rzadko, więc czekanie na parę nie stanowiło problemu. Po roku trafiła mi się Musica, wcześniej korzystałem z niej w górskim pensjonacie i z wyników byłem bardzo zadowolony. Miałem więc dwa ekspresy. Steela używałem głównie rano, kiedy brakowało czasu, bo szybko się nagrzewał. Teoretycznie espresso z obu, powinno być podobnej jakości, ale nie było. I chociaż w Steelu mogłem ustawić żądaną temperaturę w bojlerze, to Musica i tak zawsze zrobiła lepsze espresso, choć czasem gorętsze. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że Pid przydał mi się w przypadku niedobrych ziarenek, nieprzyjemnie kwaśnych albo gorzkich. Wtedy przydawało się ustawienie żądanej temperatury w bojlerze. Musica była górą i nic w tym dziwnego, że droższy ekspres robił lepsze espresso, cudów jednak nie ma. Kontrola temperatury parzenia na nic się zda, jeżeli pozostałe komponenty nie będą odpowiedniej jakości. Dlatego twierdzenie, że ekspres to tylko podgrzewacz wody lub mało istotne ogniwo w parzeniu espresso, można włożyć między bajki. To takie naginanie rzeczywistości do marzeń, wbrew realiom. Dwa ekspresy w kuchni to jednak przydużo, zwłaszcza dla kobiety. Steel nie wytrzymywał konkurencji, więc go w końcu sprzedałem. I tu jedno trzeba przyznać Ascaso. Z powodu niebywałej aktywności dystrybutora na kawowych forach, ekspresy tej marki cieszą się w Polsce dużą popularnością i ze sprzedażą nie ma problemu.
-
Bo to są dobre ekspresy, na swojej półce cenowej praktycznie nie mają konkurencji zbliżonej jakością i możliwościami. Sam zaczynałem od basica, chyba go muszę odkurzyć do testów porównawczych.
-
Takie porównanie jest trochę nie fair, bo oba ekspresy reprezentują różne kategorie... Siłą rzeczy Musica jest bardziej solidną i stabilną maszyną, reprezentuje dekady włoskiego przemysłu związanego z espresso. Ascaso zaś z założenia chyba celuje w domowe zastosowania, stosuje tańsze rozwiązania techniczne, inne konstrukcje... Jestem w stanie to zaakceptować ;). Ale gdy widzę 2-grupowy ekspres Ascaso w kawiarni i wiem, że zastosowano w nim te specyficzne domowe technologie, trochę wtedy się czuję nieswojo.
-
Gdzie i w którym ekspresie 2 grupowym ASCASO widziałeś te specyficzne domowe technologie ? Piłeś z niego kawę ? Jaką ?
-
OK! Nie ma natychmiastowej odpowiedzi i wnoszę z tego, że jednak nie widziałeś w żadnej kawiarni ekspresu 2 grupowego ASCASO z termoblokami. I nie piłeś z niego kawy. Nie dziwię się. Nie kojarzę aby ode mnie kiedykolwiek wychodził ekspres BAR 2GR do kawiarni. Sprzedawane one były jak do tej pory wyłącznie do mobilnych barów kawowych lub małych punktów gastronomicznych. A to nie to samo co kawiarnia.
Do kawiarni owszem sprzedawane były ekspresy ASCASO. Ale modele BARISTA 2GR oraz BARISTA 2GR PRO z bojlerami 14 litrowymi z wymiennikami ciepła i grupami kawowymi E61. W pełni profesjonalne maszyny gastronomiczne.
Odnoszę tym samym wrażenie, że co niektórym nie w smak jest pojawienie się termobloków z elektronicznymi termostatami w ekspresach domowego użytku. A co dopiero w ekspresach profesjonalnych ! Czyżby to wynikało z obawy, że okażą się lepszym rozwiązaniem niż stare konstrukcje bojlerowe ? A co będzie jeśli się okaże że i w kawiarniach kawa z nich będzie lepsza a maszyna bardziej dostępna i przyjazna w obsłudze dla właściciela i personelu. Zgroza !
-
"WS" bardzo dziękuję za obiektywne porównanie.
-
Tam gdzie widziałem 2-grupowe maszyny Ascaso, żadna kawa mnie nie zdołała zadowolić. Ostatnio nawet bardzo mi nie smakowała. Via PW mogę Ci napisać gdzie to było. Ale to pewnie personel nawalił.
Grupy E61i ich osprzęt też są chyba różne...
-
Oj Janusz, teraz to już chyba przesadziłeś. Do oceny tego, co jest lepsze potrzeba chyba jednak kilku lat. Życie pokaże, ludzie będą używać i rynek zweryfikuje. Też nie wiesz przecież jak będzie.
-
Napisz. Ale kawa w tych punktach pewnie była z konkurencyjnej do Twojej palarni kawy. Trochę tych punktów było w sezonie nad morzem. I sporo ekspresów zakupili. Niestety nie mogę odpowiadać ani za jakość surowca ani za jakość obsługi w takich punktach. Za jakość odpowiada w tym przypadku ta palarnia i właściciele tych punktów. Nie można tego nazwać kawiarnią.
Grupy E61 są różne ale w ekspresach BARISTA 2GR PRO są te najlepsze.
Zapraszam do spróbowania Twojej kawy robionej osobiście przez Ciebie na ekspresie BAR 2GR Compact i młynku Casadio Enea. Nadarza się okazja w przyszłym tygodniu. Będziemy w dniach 8 - 9.10. w Blue City w Warszawie na al. Jerozolimskich podczas Coffee Fest.
-
michi99,
Pewnie że przesadzilem. I to celowo. Podobnie jak celowo czynią to osoby deprecjonujące nowy system bez jego wypróbowania.
-
próbowałem tych kaw w nadmorskiech punktach o których Janusz pisze. Ekpres mieli piękny ale ziarna na poziomie Woseby, jako espresso nie dało się tego pić.
-
Niestety. :sciana:
-
WS,
też składam podziękowania za bardzo dobrze napisane porównanie. Choć na pewno nie było obiektywne i to mi się właśnie podoba.
-
Dzięki informacjom ws jedzie do mnie musica :)
-
Dzięki informacjom ws jedzie do mnie musica :)
widać nachalny marketing nie zawsze działa :)
-
W przeciwieństwie do Was dwojga serdecznie gratuluję vondock zakupu i życzę zadowolenia z efektu końcowego w postaci filiżanki espresso. :brawa:
Przy okazji ślę podziękowania tym czterem osobom, które w piątek dokonały u nas zakupów ekspresów DREAM oraz UNO PROF. Mam nadzieję, że kawa w Waszych domach będzie Wam tak samo smakowała jak ta zrobiona u nas podczas przeszkolenia. :)
WS oraz jgx - też macie w tym swój wkład więc i Wam dziękuję. :szampan:
-
Grupy E61 są różne ale w ekspresach BARISTA 2GR PRO są te najlepsze.
OK Januszu, wierzę na słowo. A jakiej średnicy są rurki termosyfonu między HX-em a grupą? Czy można umieścić w nich ogranicznik przepływu i czy taką usługę proponujesz swoim klientom? Bo w opisanej przeze mnie kawiarni, owszem była kawa z konkurencyjnej palarni, ale żal zrobiło mi się właścicieli nie z tego powodu. Otóż oni zaparzyli to espresso całkiem poprawnie, ale nic w zasadzie nie wiedzieli o tym, że należy je w ogóle próbować codziennie, ani nie wiedzieli nic o tym, że temperatura zaparzania ma kluczowe znaczenie dla jakości espresso. Moje pierwsze podejrzenie padło na zbyt wysoką temperaturę zaparzania, ale patrząc na logo Ascaso, nie wiedziałem jak im pomóc. Skoro są w tych maszynach grupy E61, w dodatku z hiszpańskiej gałęzi, to chyba moje przypuszczenie się potwierdziło, a teraz poradziłbym im udanie się do Ciebie po ograniczniki przepływu do układu termosyfonicznego...
-
Oj Antonio, Antonio...
Najpierw piszesz "Ale gdy widzę 2-grupowy ekspres Ascaso w kawiarni i wiem, że zastosowano w nim te specyficzne domowe technologie". Później piszesz o 2 grupowych maszynach ASCASO ale bez podawania modelu. Gdy wymieniłem model BARISTA PRO 2GR to pytasz się o średnicę rurki termosyfonu między HX-em a grupą w kontekście zbyt wysokiej temperatury w ekspresie zainstalowanym w konkretnej kawiarni. Skąd wiesz, że był to ekspres BARISTA ? Jeśli BARISTA to który model ? BARISTA ECO 2GR czy BARISTA PRO 2GR ? A może jednak nie był to BARISTA lecz ten z "domowymi technologiami" czyli BAR 2GR ? W każdym z tych ekspresów inaczej można wpływać na temperaturę zaparzania. I nie w każdym z nich są grupy E61, nie w każdym więc można umieścić (jeśli go nie ma) ogranicznik przepływu. Tak więc Twoje przypuszczenia muszą najpierw zostać oparte na wiedzy jaki konkretnie model jest w danej kawiarni. Inaczej to można im radzić tylko obniżać temperaturę przed ekstrakcją poprzez dłuższy lub krótszy spust wody. Udać się do mnie mogą po ograniczniki (jeśli w ich modelu ich nie ma a są potrzebne) ale pierwsze kroki powinni skierować do firmy która ich w te ekspresy wyposażyła. Ta palarnia kawy zakupuje bowiem od nas ekspresy biorąc serwis i szkolenie personelu na siebie. Pretensje co do jakości kawy nie można więc zrzucać w tym przypadku na sprzęt a na serwis i szkolenie personelu. Nawet na najdroższym ekspresie można zrobić kiepską kawą. O czym przecież wiesz znakomicie.
-
Wiem, wiem ;). Dzięki za wyjaśnienie. Nie wiem jednak co to znaczy, że grupy E61 w Ascaso są najlepsze? W jakim sensie są najlepsze?
-
W tym sensie, że takie same jak w innych ekspresach renomowanych marek w których używane są grupy E61. W dalszym ciągu jednak nie wiem jaki model ekspresu jest w tej konkretnej kawiarni. Chciałbym im jakoś pomóc ale muszę wiedzieć model lub nazwę i lokalizację tej kawiarni. Jeśli możesz to podaj mi chociaż nazwę i lokalizację.
-
a ja mam inne doświadczenia HX vs mała maszyna. Teraz mam NS Oscar II i Gaggię Classic jednocześnie, pomijam spienianie mleka bo tutaj wiadomo, że Hx ma przewagę chociaż Classic z dyszą od RS daje radę), ale gdybym robił tylko espresso to mógłbym zostać przy Gaggi Classic plus dobry młyn. Pewnie Oscara mam za krótko, ale teraz tak to widzę, postaram się podsumować za jakiś czas bo może zmienię zdanie.
Dla mnie HX to "duże" maszyny pro i wszystko tam jest duże:
- duże gabaryty
- duże zużycie wody
- duże zużycie prądu
- "duży" czas nagrzewania
- duża obsługa, dużo czyszczenia
- duża wiedza wymagana do ich obsługi
- dużo mniej wybaczają
- dużo kosztują
nie widzę tego jako wad, to są cechy wynikające z przeznaczenia tych maszyn, czyli mała gastronomia, biuro, duża osób w domu pijących dużo kawy :) Trochę szkoda mi , że producenci odpuszczają sobie ten segment rynku, tzn. małe ekspresy domowe, małe w opozycji do duże w/w wymienione. Pamiętam jak na "starym" forum ludzie startowali na małych maszynach, dzisiaj uważam, że hx do domu to trochę przerost formy nad treścią, dobra zagryźcie mnie :), ale tak dzisiaj uważam, może zmienię zdanie.
Pamiętam jak na "starym" forum jedna z osób, która była baristą napisała, że do domu do espresso to by sobie kupiła Classica plus jakiegoś Mazzera, wtedy tego nie rozumiałem.
Nie żałuje , że kupiłem Oscara, przed jego zakupem nie wiem czy pamiętacie mocno się zastanawiałem na dźwignią Electrą MCAL, może to byłaby właściwa maszyna dla mnie, może sobie jeszcze kupię, ciekaw jestem jakie byłyby moje wrażenia. :)
-
dobra zagryźcie mnie :)
Nie bój się wyrażać swoja opinie. Właśnie po to tworzymy forum aby się wymieniać własnym doświadczeniem. Dobrze zauważyłeś że dźwignia to powinna być następna maszyna po Gaggii, ale i tak byś potem kupił HX a potem znowu dźwignia ale już PRO.... Ta zabawa nie ma końca ;)
-
Chyba ma w momencie, gdy przejście na kolejny "level" rujnuje budżet domowy ;) Mimo iż czasem myślę o zmianie ekspresu to chyba na dłuższy czas mam już swój "zestaw docelowy".
-
Mnie chodzi o szeroko rozumianą "domowość ekspresu, jakiś stosunek tych punktów, które wyżej napisałem do codziennej obsługi. Już widzę np. jakie mam zużycie wody w Oscarze, a jakie miałem w Gaggi, nie przypadkowo większość pro ekspresów ma bezpośrednie podłączenie do wody, nie chodzi już nawet o pieniądze (chociaż też), ale o fatygę. To nagrzewanie się HX rano, wiem że można zakupić programator, wstać wcześniej, ale już samo to jest pocieszne :hihihi: w porównaniu do ekspresów, które startują w 15-20min.
-
essewissa - myślę że więcej osób ma podobne do Twoich spostrzeżenia. Stąd potem m.in takie ogłoszenia:
do sprzedania profesjonalny młynek (...) Kupiłem niedawno, ale dla mnie jest stanowczo za duży i zajmuje za dużo miejsca w kuchni, więc się go pozbywam.
-
w porównaniu do ekspresów, które startują w 15-20min
Nie wiem jak Gaggia, mój Basic sygnalizował gotowość do pracy po kilku minutach (znaczy grzałka się wyłączała) ale dobrą kawę robił dopiero po 30-40 minutach albo kombinacji z przełączaniem na parę i studzeniem flushem – tu znów łatwo było przestrzelić w obie strony. Rocket potrzebuje więcej czasu, za to uzyskana temperatura jest bardziej stabilna, trudniej coś zepsuć. No i dogrzewa się go łatwiej, kilka krótkich spustów wody załatwia sprawę. Dlatego nie mogę się zgodzić z tym:- dużo mniej wybaczają
Właśnie dużo więcej. Skok nie jest może tak duży jak po zmianie młynka (to był kosmos jak nagle nie musiałem kręcić skalą po każdej zmianie pogody) ale zauważalny, znacznie łatwiej uzyskać zadowalające efekty.
-
Należałoby dodać - powyższe nie dotyczy obecnie produkowanych modeli BASIC z termoblokami.
-
Nie inaczej. Mój staruszek jest na boilerku.
-
@Essewissa, daj sobie trochę czasu na zapoznanie z ekspresem. No i młynek masz niespecjalny.
-
@Essewissa, daj sobie trochę czasu na zapoznanie z ekspresem. No i młynek masz niespecjalny.
To nie chodzi o to, że Classic zrobi lepsza kawę, czy Oscar, bardziej chciałem napisać o moich spostrzeżeniach po przejściu z małego bolilera na boiler 10 Classików:) Ta Demoka to nie jest wcale zły młyn, ale w przyszłym miesiącu będzie Eureka Zenith 65e, chociaż i tak myśle, że większa zmiana na plus bedzię po montażu Opv i zejściu na 10bar plus npf niż wymiana młynka. :)
-
A jest może ktoś kto zamienił ascaso uno prof pid na nowa wersje z termoblockiem? Ja myśle nad takim rozwiązaniem. Ekspres nie jest drogi a z tego co pisze Janusz temperatura stabilna, rozwiązania z e61. Choć nie wiem czy to gra warta świeczki. Nie oszukujmy się ale za jakikolwiek hx musimy wydać około 4000zl. Bardzo ciekawi mnie jak spisuje się ta nowa wersja steela
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Od momentu ich wprowadzenia do oferty poszło już w ręce klientów kilkadziesiąt sztuk. Może ktoś się odezwie...
-
No więc może ja się odezwę :) Uzytkuję Steela z termoblokiem i pidem od około 3 miesięcy. Jestem ogólnie zadowolony, ale trudno byłoby nie być po przesiadce z Zelmera Maestro. Stabilność temperatury według wskazań z PIDa wygląda u mnie tak: przy robieniu espresso mam spadek temperatury około 4-5 stopni w ciągu pierwszych 10 s ekstrakcji, później następuje wzrost do wartości zadanej. Dla mnie jest to akceptowalne ze względu na to, że espresso jest wyśmienite, gorzej wyglada to w przypadku doppio i dwukrotnie większego przeplywu wody. Tutaj spadek jest wielkości 10-11 stopni i nie pozostaje bez wpływu na jakość naparu - różnica na ten samej kawie w przypadku espresso i doppio jest znaczna i na niekorzyść doppio. Pewne zmiany ustawień PIDa oczywiście już miały miejsce, ale bez większych rezultatów. Jestem tutaj sklonny zgodzić sie z kolegą @Krakus, że połączenie PIDa z termoblokiem bez dodatkowego sygnału o początku ekstrakcji niekoniecznie jest dobrym rozwiązaniem. Ale ciągle mam nadzieję że uda się znaleźć take ustawienia, ze spadek temperatury przy doppio będzie podobny jak przy espresso.
Wtedy to zapewne osiągnę stan meta-stabilny pozwalajacy zakiełkować myśli o zakupie HXa
-
Nie jest to jeszcze zbadane przez Krakusa na ekspresie UNO PROF PID z termoblokiem ale w przypadku UNO PROF Control Electronico także był zauważalny spadek temperatury mierzonej na termobloku podczas gdy w tym samym czasie temperatura mierzona w grupie kawowej zachowywała się stabilnie. Jeśli PID działałby tak samo to to co widzisz na wyświetlaczu obrazowałoby temperaturę mierzoną na termobloku a nie w grupie kawowej. Sonda temperatury jest przyłożona do górnej części termobloku. Napływająca świeża woda może więc powodować spadek temperatury mierzonej w tym miejscu. Gdyby ta sonda była przyłożona w innym miejscu termobloku może odczyt byłby inny. Ciekaw jestem pomiarów jednoczesnych w tym modelu - na termobloku i w grupie kawowej. Algorytm powinien być tak dobrany aby na wyświetlaczu pokazywał to co dzieje się w grupie a nie na termobloku.
Inna sprawa to czy w przypadku doppio uzyskiwałeś identyczny wypływ kawy na jedną filiżankę espresso jak w przypadku pojedynczego sitka. Może być to kwestia przestawienia młynka pod podwójne sitko, innej dozy i siły ubicia. My zwykle regulujemy młynek pod doppio.
-
Generalnie staram się trzymać kanonów 25/25 i 25/50. W przypadku doppio robię korektę w stronę grubszego przemiału. Z tego co mówisz może jest tak że w przypadku espresso na grupie nie ma wahań temperatury, ale byc może przy doppio jest kilka stopni skoro odczyt z góry termobloku tak się różni miedzy doppio i espresso. Ale czy te kilka stopni może mieć taki wpływ na jakość naparu? Fajnie byłoby zrobić takie pomiary, może poproszę Krakusa jakby kiedyś był w okolicach Piotrkowa...
-
25/50? A spróbuj zrobić tak, żeby po 25 sekundach w filiżance było wagowo 2x więcej niż w sitku - może wtedy będzie inaczej. U mnie co prawda bojler, ale takie wahania jeśli chodzi o ratio zmieniają sporo w smaku.
-
Sprawdzę, dzięki za radę. Nie bawiłem sie wcześniej w wagowe sprawdzanie ratio, ale chyba pora zrobić kolejny krok w to szaleństwo.
-
Mi to nie robi żadnych problemów, podkładam tylko wagę pod filiżankę i tyle ;) A waga niecałe 20 zł kosztowała... I powiem szczerze, że różnice w smaku między różnymi ratio są bardzo duże. Warto tego pilnować...
-
No więc może ja się odezwę :) Uzytkuję Steela z termoblokiem i pidem od około 3 miesięcy. Jestem ogólnie zadowolony, ale trudno byłoby nie być po przesiadce z Zelmera Maestro. Stabilność temperatury według wskazań z PIDa wygląda u mnie tak: przy robieniu espresso mam spadek temperatury około 4-5 stopni w ciągu pierwszych 10 s ekstrakcji, później następuje wzrost do wartości zadanej. Dla mnie jest to akceptowalne ze względu na to, że espresso jest wyśmienite, gorzej wyglada to w przypadku doppio i dwukrotnie większego przeplywu wody. Tutaj spadek jest wielkości 10-11 stopni i nie pozostaje bez wpływu na jakość naparu - różnica na ten samej kawie w przypadku espresso i doppio jest znaczna i na niekorzyść doppio. Pewne zmiany ustawień PIDa oczywiście już miały miejsce, ale bez większych rezultatów. Jestem tutaj sklonny zgodzić sie z kolegą @Krakus, że połączenie PIDa z termoblokiem bez dodatkowego sygnału o początku ekstrakcji niekoniecznie jest dobrym rozwiązaniem. Ale ciągle mam nadzieję że uda się znaleźć take ustawienia, ze spadek temperatury przy doppio będzie podobny jak przy espresso.
Wtedy to zapewne osiągnę stan meta-stabilny pozwalajacy zakiełkować myśli o zakupie HXa 
Takie wachania temperatury nie wróżą nic dobrego.. niby ma być lepiej a wyglada na to ze jest gorzej, ja wachania temperatury przy doppio mam rzędu 3-4c
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Pytania w obu wypadkach czy są to wahania wskazania na bojlerze/termobloku czy wypływającej wody? Bo to nie to samo
-
później następuje wzrost do wartości zadanej
Nie za dobrze. Z moich pomiarów temperatury wody wynika, że wartość temperatury termobloku powinna być niższa o kilka stopni do końca ekstrakcji. Pisałem zresztą, że mam wrażenie, że sterownik elektroniczny lepiej radzi sobie od PIDa.
Takie wachania temperatury nie wróżą nic dobrego
Termoblok to nie HX ani bojlerowiec. Popatrz, co napisałem powyżej o termobloku. W bojlerze, z kolei, imho, ma być stała temperatura.
ale w przypadku UNO PROF Control Electronico także był zauważalny spadek temperatury mierzonej na termobloku podczas gdy w tym samym czasie temperatura mierzona w grupie kawowej zachowywała się stabilnie
W łodzi byłem załatwiać coś innego, tak że pomiary były robione przy okazji. Należałoby je powtórzyć porządnie, tj. zdławić przepływ wody i rejestrować wszystkie temperatury a na koniec zrobić ich wykresy.
może poproszę Krakusa jakby kiedyś był w okolicach Piotrkowa...
Raczej tam nie bywam, ale może Ty bywasz w Krakowie?
Algorytm powinien być tak dobrany aby na wyświetlaczu pokazywał to co dzieje się w grupie a nie na termobloku.
Myślę, że nie ma opcji. Najlepiej byłoby mierzyć temperaturę wody w okolicach prysznica, ale to już całkiem inna bajka. Z moich dotychczasowych pomiaró wynika, że dla pierwszej ekstrakcji temperatura wody rośnie do temperatury termobloku (tak do połowy ekstrakcji), a później mniej-więcej za nią podąża.
Januszu, myślę, że dla rozwiania problemów powinieneś spytać Hiszpanów o kilka rzeczy:
1) Co stabilizują w wersji Electronico?
2) Przez jaki czas należy wygrzewać ekspres przed ekstrakcją.
3) Czy przed ekstrakcją jest wymagany krótki flush?
4) Czy PID dostaje jakieś dodatkowe informacje (jakie?) o stanie ekspresu, czy tylko temperaturę termobloku?