forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: audiofil w 08 Wrzesień 2016, 13:59:58
-
Pytanie jak w temacie.Czy warto zainteresować się Waszym zdaniem Bezzerą 09 która teraz kosztuje 3200.Jak wiem to najtańszy prosty ekspres SB z oferty Bezzery,lecz przy cenach innych Rancillio Silvia czy Ascaso Steel Uno PID to wygląda całkiem fajnie.Co myślicie?
-
Mała poprawka - jeśli już porównujesz to do RS lub UNO PROF. A te są dużo tańsze. Bezzera 09 nie ma PIDa a więc nie ma sensu porównywanie z UNO PROF PID.
-
Masz tam 500ml bojler, RS i Steel mają mniejsze. Masz tam podgrzewaną grupę - może to plus, może minus - ma to wpływ na szybkość rozgrzania i stabilność podczas ekstraksji, sama maszyna jest większa, cięższa niż konkurencja. Czy lepsza czy gorsza - na bank inna.
Przeczytaj testy:
http://popularcoffee.pl/rancilio-silvia-test/ (http://popularcoffee.pl/rancilio-silvia-test/)
http://popularcoffee.pl/kawa-w-domu-ascaso-steel-prof-uno-test/ (http://popularcoffee.pl/kawa-w-domu-ascaso-steel-prof-uno-test/)
Jest też test Bezzery - http://popularcoffee.pl/kawa-w-domu-bezzera-bz-07-test/ (http://popularcoffee.pl/kawa-w-domu-bezzera-bz-07-test/) ale to wyższy model, HX, PID. Ale możesz zwrócić uwagę na to jak maszyna, i grupa (ta sama co w BZ09) się sprawuje.
Myślę, że po takiej lekturze będziesz wiedział więcej, a i konkretne pytania na bank się pojawią.
Zakładam że kawy czarne mają być w większości ;)
-
Doktorku, owszem bojler jest większy. Ale akurat ani RS ani UNO PROF nie potrzebują podgrzewanej grupy bo jest ona bezpośrednio podpięta do bojlera i rozgrzewa się w tym samym czasie i tak samo jak bojler. W BZ 09 grupa wysunięta jest przed przednią ściankę i połączona z bojlerem rurkami. Aby się szybko nagrzała musi więc być podgrzewana.
-
Czy lepsza czy gorsza - na bank inna.
Dlatego poleciłem zapoznanie się z testami, i wyciąganie wniosków oraz zadawanie pytań :kwiat:
-
Ciekaw jestem spostrzeżeń bo sam stoję przed podobnym dylematem. Czy kupić RS na początek czy od razu coś docelowego. To ja mam pytanie czy warto dopłacać ponad 1000 zł do np Bezzery? Czy jako początkujący poczuje różnicę? Więcej chyba od młyna zależy! Ale czy kupując kupić już coś lepszego co posłuży dłużej. Mogę kupić Bezzere BZ07 EP z 2011 po serwisie za 3500 i się zastanawiam czy brać?
-
Na pewno lepiej kupić BZ09 niż RS bez pida. Czy lepiej Ascaso z PID-em to już zależy od preferencji. Ja jestem zadowolony i wolałem Bezzerę ze względu na dużo lepsze wykonanie i większy bojler. Ekspres jest znacznie cięższy niż Ascaso i przez to stabilny temperaturowo nawet bez pida, ale pod warunkiem dobrego rozgrzania, co wymaga minimum 30 minut (a najlepiej godzinę). Już po 15 minutach można robić kawę, ale trzeba wtedy patrzeć na lampkę presostatu (najlepiej włączyć ekstrakcję do kilku minut po zgaśnięciu lampki, bo potem możę być już za chłodno). Po godzinie grzania właściwie nie ma to już znaczenia (można zrobić dwie kawy pod rząd i ciągle jest wystarczająco ciepło). W każdym raize od strony ekspresu nie mam żadnych zarzutów jeśli chodzi o ekstrakcję - oczywiście muszę trafić precyzyjnie z przemiałem żeby było smacznie, ale bardzo rzadko zdarza mi się jakieś większe kanałowanie czy inna totalna katastrofa (moża raz na kilkadziesiąt kaw muszę powtarzać ekstrakcję). Nie wiem jak to jest w Ascaso, ale Bezzera jest dość tolerancyjna pod tym względem.
Czy po tych 9 miesiącach wybrałbym znowu BZ09 zamiast Ascaso - tak. Bezzera dużo bardziej mi się podoba i jest bardzo przyjemna w użytkowaniu. Ale prawdopodobnie dopłaciłbym do BZ10 ze względu na równoległe spienianie.
-
Doktorku, owszem bojler jest większy. Ale akurat ani RS ani UNO PROF nie potrzebują podgrzewanej grupy bo jest ona bezpośrednio podpięta do bojlera i rozgrzewa się w tym samym czasie i tak samo jak bojler. W BZ 09 grupa wysunięta jest przed przednią ściankę i połączona z bojlerem rurkami. Aby się szybko nagrzała musi więc być podgrzewana.
To nie jest do końca tak. Podgrzewana grupa w Bezzerze pełni dwie funkcje:
- przyspiesza gotowość ekspresu do pracy, bo grupa jest bardzo masywna i bez grzałki nagrzewałaby się minimum godzinę
- uniezależnia temperaturę na grupie od wahań temperatury bojlera
Grupa podpięta bezpośrednio do bojlera na pewno nie rozgrzewa się w tym samym czasie. Bo temperatura zgromadzona w bojlerze musi dopiero powoli przepłynąć na resztę masy, co na pewno nie jest natychmiastowe (gdyby było, to tak samo szybko grupa mogłaby się ochładzać pod wpływem temperatury otoczenia).
Poza tym PID pozwala precyzyjnie utrzymywać temperaturę bojlera, ale tylko do momentu rozpoczęcia ekstrakcji, kiedy do środka zaczyna wpływać zimna woda ze zbiornika. Grupa bez dodatkowego grzania także się wtedy schładza.
-
To też nie jest do końca tak.
Grupa podpięta do bojlera rozgrzewa się bardzo szybko. Może nie jest to ten sam czas co podgrzanie wody w bojlerze ale praktycznie po 3 minutach grupa jest już gorąca. Po przepuszczeniu przez wpięty portafilter wody grupa wręcz parzy. Cały cykl trwa max 5 minut. Jeśli do tego jest ona odpowiednio masywna, wykonana z mosiądzu to utrzymuje temperaturę niezależnie od spadku temperatury wody w bojlerze na skutek pobierania świeżej wody. Temperatura otoczenia w momencie gdy ekspres jest załączony nie ma na to wpływu. Grupa parzy a ewentualne, hipotetyczne odchyłki temperatury są niezauważalne. Oczywiście jeśli mówimy o normalnej temperaturze otoczenia a nie o wystawianiu na mróz. ;)
-
temperatura zgromadzona w bojlerze musi dopiero powoli przepłynąć na resztę masy, co na pewno nie jest natychmiastowe (gdyby było, to tak samo szybko grupa mogłaby się ochładzać pod wpływem temperatury otoczenia).
Ktoś tu przysypiał na fizyce...
Porównaj ciepło właściwe i przewodnictwo cieplne dla mosiądzu i powietrza.
-
No nie wiem do czego zmierzasz. Gdyby masywna grupa rozgrzewała się równo z bojlerem, to musiałaby mieć bardzo niskie ciepło właściwe. A wtedy byłaby bardzo niestabilna i bardzo szybko mogłaby się też schłodzić. Ma wręcz przeciwnie wysokie ciepło właściwe i wolno się schładza, ale też rozgrzewa się na pewno dłużej niż cienki bojler do którego jest podłączona.
-
Nagrzewa się szybko bo dobrze przewodzi ciepło, boiler nie jest cienki - liczy się go razem z wodą a grzałka (przynajmniej w ascaso) obejmuje go u podstawy, na styku z grupą właśnie. A nie stygnie równie szybko bo otoczenie (powietrze) ma niskie ciepło właściwe.
-
no Panowie daliście wykład z fizyki że ho ho.Rozpoczynając wątek chodziło mi o czysto pragmatyczne podejście-czy lepiej ładować się w ogniwo pośrednie przy zmianie ekspresu np Ascaso SU PID (które nawiasem mówiąc całkiem mi sie podoba) czy od razu pójść teoretycznie półkę wyżej np Bezzera.Mam mało miejsca w kuchni i do tego tylko ja pijam w domu kawę,więc napotykam na opór materii żywej :buziak: ciągły dylemat finansowy polega też na tym,że podnosi się poprzeczkę i prawdę mówiąc to nie ma końca.Na początku przymierzałem sie do Isomaca Mavericka,potem do RS,Ascaso teraz znów Bezzera a z katalogu tejże im droższy tym bardziej mi się podoba.Ale to chyba droga donikąd.Tak można dojść do poziomu 5500 plus młyn a tu również obłęd bo co chwila już nie 1000 a prawie 3000 i tak w koło.
-
Znam ten ból.
Przeszedłem taką samą drogę. Od rozważań nad zakupem RS do zakupu Bezzery z HX-em.
Nie żałuję ani złotówki wydanej ponad pierwotny budżet.
Droższy ekspres jest łatwiejszy do opanowania - wybacza wiele błędów uczącemu się amatorowi jakim jestem.
Na dodatek - na początku w ogóle nie zakładałem picia kaw mlecznych. W chwilę opanowałem spienianie mleka i dopiero teraz wiem jak smakuje cappuccino. I pijam je częściej niż espresso.
-
Każdy to przechodził. U mnie też tylko ja piłem kawę. Ta. Do pierwszego cappucino z ascaso basic. Teraz chyba żona częściej używa ekspresu niż ja - w pracy jestem alternatywny.
-
Nagrzewa się szybko bo dobrze przewodzi ciepło, boiler nie jest cienki - liczy się go razem z wodą a grzałka (przynajmniej w ascaso) obejmuje go u podstawy, na styku z grupą właśnie. A nie stygnie równie szybko bo otoczenie (powietrze) ma niskie ciepło właściwe.
Ale boiler nagrzewa się parę minut aż zgaśnie światełko i już, a grupa nie. Nawet jeśli grupa jest podpięta do grzałki przy bojlerze, to nie uwierzę, że po zgaśnięciu światełka już jest cała zagrzana. A w Bezzerze grzałka grupy dostarcza ciepło non stop przez jakieś 15 minut. Po prostu nie uwierzę, że ciepło z bojlera przenika do grupy Ascaso szybciej niż elektryczna grzałka dostarcza energię bezpośrednio do grupy w Bezzerze.
-
Nie mam porównania do Bezzery, nie używałem. Wiem jak jest w basicu. Pewnie nie jednocześnie ale bardzo szybko. Z grupą musi się jeszcze nagrzać kolba, no ale to dotyczy każdego ekspresu. Ten układ naprawdę fajnie trzyma ciepło mimo (a może właśnie dzięki?) grzałki na zewnątrz.
-
Chłopie dawaj na całego. Ja kupiłem Bezzerę Magica S PID z HX-em. Jak możesz dawaj na pompę rotacyjną z bezpośrednim podłączeniem. :taktak:
-
nie da się u mnie na stałe podłączyć a szkoda.Niegdysłem sporo kaw mlecznych teraz jakoś mniej lub wcale.Wtedy myslałem bardzo poważnie nad HX-em teraz niekoniecznie.Poza tym duży bojler to potrzeba dość długiego czasu jego wygrzewania i tu znów ciągły brak czasu.Ceremoniał przy parzeniu 1 espresso trochę mnie stopuje przed zakupem dużego ekspresu.Wygrywa smak przed praktycznością np automatu i tu jest pies pogrzebany.Po co ja zacząłem pić kawę ? :sciana: Przez 20 lat pijałem ze smakiem kilogramy herbat i był spokój.
-
No to kup małą dzwigienkę zamiast dużego ekspresu :)
-
Bezzera Magica S PID nie ma podłączenia do wody, ma dużą tackę ociekową (większą niż Rakieta). Nagrzewa się tak ze 30, ale lepiej 45 minut. Ale już nagrzana grupa dłuuuuugo trzyma.
-
Po prostu nie uwierzę, że ciepło z bojlera przenika do grupy Ascaso szybciej niż elektryczna grzałka dostarcza energię bezpośrednio do grupy w Bezzerze.
Dla niedowiarków najlepsze są doświadczenia, przekonanie empiryczne. Zawitaj do nas albo w październiku do Blue City w Warszawie a z przyjemnością dam Ci się sparzyć grupą kawową w ASCASO BASIC po 2 minutach a w STEEL UNO PROF po 5 minutach od włączenia. Możesz zabrać stoper i termoparę.
-
Ejże ejże - nie tak szybko. To ja tu własną piersią bronię konstrukcji ascaso a Ty mi takie herezje w usta wkładasz?
-
Dopiero się zacznie jak będą już modele UNO i DUO PROF z termoblokiem i elektronicznym termostatem. Już niedługo... 8)
Ty pisałeś o starym modelu BASIC z bojlerem. Nie produkowanym już od 2012 roku. Termoblok daje dużo szybsze nagrzewanie (także grupy) i dużo lepszą stabilność temperaturową. Nie piszę więcej bo znów będzie że reklamuję usilnie ASCASO.
-
Witam, jak by Pan porównał stabilność temperaturową nowych steel prof do takiej bezzera bz10 czyli do HX-sa z bojlerem 1,5l. Jestem na etapie zakupu nowego ekspresu im dłużej zwlekam i czytam tym mam więcej wątpliwości.
-
Niestety zabraniają mi tu reklamować w ten sposób produkty ASCASO. Proszę o przesłanie zapytania na adres e-mail.
-
Pytanie celowo chciałem zadać tutaj po to aby inni bardziej doświadczeni forumowicze też mogli się do tego odnieść. Wiem że przy pewnej praktyce i najlepiej z termometrem w grupie można regulować temperaturę w HX-sie. W nowych steel-ach ma to być regulowane inaczej ale też jest możliwe. Zauważyłem że producent podaje wahania temperatury na termobloku, jednak mnie interesuje jak jest z temperaturą na grupie, czy ktoś to sprawdzał?
Takie dane są tutaj podawane ale w stosunku do HX-ów nawet są filmiki.
-
:hihihi: ale na takie proste pytanie można odpowiedzieć nic nie reklamując. :hihihi:
@Dodo - pytasz o stabilność temperatury wody wylatującej z grupy podczas ekstrakcji?
Czy to grupo/bojler, czy to E61 czy grupa Bezzery - wiesz że to niby podobne ale co innego ciepło podtrzymuje - to z wylewek bez problemu uzyskasz te magiczne 25ml a nawet 50ml o w miarę stałej temperaturze. To jaka ona będzie i czy da się ją kontrolować to już zupełnie inny temat.
Co do termometru i E61 - tam temperaturę "widzisz" bo jest on wetknięty przy końcówce toru wodnego. Bezzera chyba na taki podgląd nie pozwoli, podobnie jak grupo/bojler z PIDem - bo czujniki PIDu są zazwyczaj z dala od prysznica i rzadko kiedy są w wodzie zanurzone. Chcesz mieć super dokładny pomiar - kup SCACE (http://clean-machine.com.au/Coffee-Machine-Group-Temp-and-Pressure-Measurement-Device.html).
-
Tak dokładnie o to pytam. Konstrukcje obu maszyn są inne jednak w bardzo podobny sposób ogrzewają przepływającą wodę. Porostu nie wiem co wybrać Bezzere bz10 czy poczekać na Steel duo prof. Powiem szczerze że największym minusem jaki widzę w HX -sie to nagrzewanie i zabawa z temperaturą. Wiem że nie jest to zgodne z tym co mówi się na tym forum dlatego pytam o suche fakty.
-
Filmiki obrazujące stabilność temperaturową w ekspresach z termoblokami (ale bez termostatów elektronicznych) były już prezentowane. Pomiar był wykonywany w filiżance podczas ekstrakcji kawy. Prezentowane one były na naszym facebooku, na stronie producenta oraz w moim wątku w Supermarkecie. Nowych tego typu filmików z termostatami elektronicznymi póki co nie mam. Dostępne są jedynie wykresy obrazujące przebieg temperatury przy wykonywaniu 200 filżanek kawy. Trudno też cokolwiek w tym sensie porównywać ponieważ metody pomiaru są różne. Sam napisałeś, że w HXach temperatura była regulowana z termometrem w grupie. Do grupy E61 termometr można wsadzić a do innych grup nie. Nie jest to więc dobra metoda porównania. Sądzę, że najlepszą metodą byłby pomiar temperatury w filiżance podczas prawidłowej ekstrakcji na espresso. Takimi filmikami jak napisałem jeszcze nie dysponujemy. Możemy je wykonać na ekspresie DREAM z termostatem elektronicznym ale nie na modelu STEEL PROF bo one jeszcze fizycznie do nas nie dojechały. No i wówczas do czego je porównać ? Sądzę, że najlepiej by było jakby nasz forumowy kolega Poe zrobił test porównawczy wraz z wykresami odchyłek temperatury w czasie dla kilku zaproponowanych modeli ekspresów różnych producentów. Ja deklaruję udostępnienie na takie testy tak modelu DREAM z termostatem elektronicznym jak i modelu STEEL UNO PROF z takim samym termostatem. Tylko czy inni w tym samy czasie też udostępnią swoje maszynki ?
-
Nagrzewanie się, zabawa z temperaturą - nie widzę tego na co dzień. Chcę kawy, podchodzę, mielę i po minucie mam filiżankę kawy. Gdybym chcąc kawę włączał ekspres i czekał to chyba nigdy bym się nie napił.
Miałem Steela z PIDem, mam E61, nie miałem Bezzery. Oba nastaw temperatury trzymały, oba albo startowały z timera godzinę przed pobudką albo, co uważam za praktyczniejsze, chodziły 24/7.
-
Myślę że teoretycznie powinno uzyskać się ten sam efekt na obu maszynach, jednak jako kupujący mam wątpliwości czy dokonam dobrego wyboru , dlatego pytam.
-
Wszystko zależy ile tych kaw naraz masz zamiar robić.
-
Robię od 2 do 5 kaw naraz( w tym 2-3 mleczne) dwa razy dziennie.
-
Z podobnym jak koledzy dylematem piszę - wymieniam bieżący sprzęt i walczę z forum, testami i małżonką($) i cały czas mam jakieś wątpliwości(choć na wiele aspektów otworzyliście mi oczy).
Bezzera BZ10 S PM - dlaczego? Bo nagrzewa się szybciej(10 vs 30 min) niż e61 a czasami potrzebuję tak zwyczajnie włączyć, namielić, zrobić i wypić i wyjść, bo HX, bo cenowo jeszcze się mieści w budżecie, bo mi się podoba.
Do tego młynek - myślałem o MaCap M2D(jakieś lepsze alternatywy w cenie do 1500?).
Oczekuję, że będę otrzymywał stabilne, powtarzalne i zacne ekstrakcje, będę mógł efektywnie spieniać mleko i całość procesu nie będzie na tyle upierdliwa żeby mi nie zepsuć frajdy z picia kawy.
W tygodniu robię po 4 espresso/capu dziennie, w weekendy 2-3 razy więcej.
I teraz do Was szanowni pytanie - jeśli nie Bezzera BZ10 to co? Spróbujcie mi ostatni raz przed zakupem, zamieszać w głowie ;)
-
Zmień młynek Wega 5.8 tym budżecie wciągnie nosem M2D. Zapytaj Antonio o dostępność.
Bz10 jest ok, ale ja bym dogrzał jeszcze z 10 minut. Zresztą sam się będziesz mógł przekonać.
-
10 minut to za mało, chyba że najpierw przelejesz tak z pół litra wody przez grupę. Co i tak zresztą polecam robić.
-
To jest tak, przeważnie będę miał czas żeby pogrzać ekspres powiedzmy 20 min, ale niekiedy nie będe chciał/mógł tyle czekać.
I teraz pytanie jeśli z takiego BZ10 po 20 min lub Rocket Appartamento/Bezzera Magico po 30 minutach dostanę espresso perfekcyjne w 98%(pomijam kawę i mielenie jako stałe) to BZ10 po 10 min lub te 2 pozostałe e61 też po 10 minutach dadzą mi co? Espresso perfekcyjne w 95%? Załózmy że przepuszczam przez grupę racjonalną ilość wody(50-100ml). Jak dalekie będzie takie espresso z tych sprzętów po 10 minutach grzania(to jest dla mnie granica praktyczności) od takiego wygrzanego 20-30 min? O dodatkowy 1% przez kolejną godzine grzania na pewno nie będę walczył - nie chcę być niewolnikiem tego tematu.
-
Dadzą espresso kwaśne. O to się tutaj rozchodzi.
Musisz po prostu lać wrzątek z bojlera przez grupę i portafilter aż się wszystko łącznie z rurkami nagrzeje. Nie ma problemu, żeby już po 15 minutach robić smaczną kawę. Grupa musi być tak gorąca, żebyś ledwo mógł ją dotknąć palcem (jak szklanka z wrzątkiem).
-
Jak dla mnie to BZ10 grzeje się krócej od czegokolwiek z grupą e61 jednak i tak musi to być minimum 30 min. W tym modelu grupa żyje własnym życiem, czyli jest podgrzewana przez grzałkę której nie można sterować więc jakiekolwiek zmiany temperatury są ograniczone. Też miałem dylemat z wyborem ekspresu i stwierdziłem że jeśli HX to z grupą e61, jednak ten czas nagrzewania nie jest czymś co chcę mieć w ekspresie domowym. To jest tylko moja opinia a każdy wybiera to co mu lepiej pasuje.
-
Linea mini też ma grzałki w grupie...
-
Jak myślicie, czy warto dopłacać do wartości Rancilio Silvia te 1100zł, żeby kupić Bezzera BZ09?
Czy przez to, że BZ09 ma prawie dwa razy większy bojler od RS będzie się dużo dłużej nagrzewać? Typowe użycie: rano dwa capu, w ciągu dnia 1-2 espresso, w weekendy trochę więcej espresso i capu.
Pytanie konstrukcyjne RS i wszystkie Bezzery:
Czy oprócz uszczelki na górze grupy (do której dochodzi góra kolby po założeniu) są jeszcze zastosowane jakiekolwiek inne uszczelki, które się "wyrabiają"? Czy zęby kolby, zamykające ją w grupie pracują bezpośredniu na obudowie/metalu grupy, czy siedzi tam coś jeszcze. Dlaczego pytam... Posiadam budżetowy ekspres Saeco i zęby kolby nie nachodzą bezpośrednio na metal, ale przesuwają się po po takich plastikowych półkolach osadzonych w grupie, część nr 9: http://{{*CIACH*}}up.picr.de/19290807zv.png. Niestety te plastiki się zużyły, a wymiana ich jest niemożliwa - trzeba kupić całą grupę (koszt 1/3 ceny ekspresu). Chcę uniknąć takiej sytuacji w przyszłości.
-
W Silvi masz jeszcze oring bojlera, to raczej długo trzyma. Potem grubą płaską uszczelkę w zaworze pary (dokupiłem w ATP za grosze) oraz w zaworze pary dwa małe orngi też do dosztukowania z dowolnego źródła. Zerknij w mój wątek o Silvi w dziale remontowym to będziesz widział co w środku i gdzie siedzi.
-
I teraz pytanie jeśli z takiego BZ10 po 20 min lub Rocket Appartamento/Bezzera Magico po 30 minutach dostanę espresso perfekcyjne w 98%(pomijam kawę i mielenie jako stałe) to BZ10 po 10 min lub te 2 pozostałe e61 też po 10 minutach dadzą mi co? Espresso perfekcyjne w 95%? Załózmy że przepuszczam przez grupę racjonalną ilość wody(50-100ml). Jak dalekie będzie takie espresso z tych sprzętów po 10 minutach grzania(to jest dla mnie granica praktyczności) od takiego wygrzanego 20-30 min? O dodatkowy 1% przez kolejną godzine grzania na pewno nie będę walczył - nie chcę być niewolnikiem tego tematu.
Nie doczytałeś wielu wątków tego forum, albo nie rozumiesz tematu. Perfekcyjne to będziesz miał kiedyś jak się nauczysz robić.... espresso. To tak na marginesie.
Co do wygrzewania ekspresu tak jest i inaczej nie chce być. Chyba że termoblok- wtedy szybko i po sprawie. Ja w instrukcji mam, że ekspres jest gotowy po ok 15 minutach. Faktycznie jest gotowy i pod parą, tylko temperature na wyjściu ma 70 st i przelewanie przy tej temperaturze nic nie daje. A po 25 min jest super. W BZ 10 będzie zapewne lepiej ale nie na tyle stabilnie żeby mieć stałe 90-92st. To też hx.
Poza tym dłużej będziesz po wszystkim sprzątał niż czekał te dodatkowe minuty.
-
Prysznic pasujący do BZ09 to ten sam co do Rancilio- IMS RA 200? IM, TC czy może żaden, który wybrać :)?