forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Kawiarnie, bary, punkty z kawą => Wątek zaczęty przez: Edwin Jagger w 05 Sierpień 2016, 15:12:18
-
Polecicie coś w Augustowie i okolicach?
-
Niedawno byłem, coś tam jadłem, coś tam piłem.
Ale nic nie polecam :evil:
-
Może słynny "Albatros" w stylu vintage odwiedzić.
-
W Augustowie kultowe są jagodzianki w cukierni P. Augustyniaka (przy parku w rynku Augusta). Chociaż w tym roku smakowały trochę mniej, niż parę lat temu. Mimo to polecam!
Co do jedzenia, to szczerze powiem, że bida z nędzą w restauracjach, które silą się na coś więcej, więc nie polecam (np. miejsca w stylu resto-pub Maska przy Rynku Augusta słabizna). Całkiem nieźle jest w restauracji w hotelu Warszawa, ale ceny nieco wyższe. Mojej mamie ostatnio przypadła do gustu restauracja Weranda na bulwarach, ale to chyba bardziej przez ładny taras nad Nettą, miła miejscówka, ale jedzenie nie było szalone)
Jak ktoś lubi prosto i tanio, to polecam Grill Bar przy Rynku (bodajże numer 31) Są niezawodni, jeżeli chodzi o jakość dań - kotlet to kotlet, surówka to surówka, świeże, prosto zrobione, szybko podane. Czasami mają jakieś ciekawe dania dnia, np. jagnięcina duszona po gruzińsku ostatnio (bodajże za 25 zł z kaszą i surówką). Wystrój raczej nie zachęca do siedzenia i delektowania się, raczej na szybki posiłek i dalej w drogę...
Ryby wędzone i smażone w barach są całkiem ok, np. przy bulwarach (nie pamiętam nazwy, ale gdzieś tam kupowaliśmy pyszne wędzone trocie jeziorowe. Jak ktoś lubi ryby, to w niektórych miejscach można dostać świetne ryby w zalewie). Nie polecam konkretnych miejsc, bo są raczej porównywalne - nigdzie się nie zawiodłem, ruch jest duży, więc raczej ryby schodzą na bieżąco i są ok. Osobna kwestia to dodatki, bo te często już nie są ok (np. frytki mokre od tłuszczu, lepiące, więc tu lepiej przed zamówieniem popatrzyć, co jest na talerzach u już jedzących ;)
Jak ktoś lubi lody, w okolicach rynku, ul. Mostowa, jest sieciówka/franczyza 'u Lodziarzy" - mimo, że sieciówka, to lody mają całkiem dobre, stylizowane na włoskie (prawdziwe włoskie, a nie te uklejki z automatu), dobre i ciekawe smaki, np. krakersowe lody, jakieś takie bezowo-daktylowe, kiwi etc. całkiem ok.
Co do kawy, nie wiem, ale tam gdzie bywałem, to raczej marketowe wielkie paki palone rok temu, podane z ekspresu automatycznego gastro lub tego typu okolice. Ale nigdy nie szukałem też bardziej, więc może gdzieś jakaś perełka się schowała...
Zachęcam do eksperymentów kulinarnych, w ostatnich 4-5 latach masa nowych miejsc powstała, więc może jakieś dobre jedzenie się znajdzie.
-
Dzięki za wpisy. Czyli szału nie ma.
W sumie dobrze, że ryby świeże. Trzeba będzie jechać na rybkach.
-
Augustów to moje rodzinne miasto, od lat tam nie mieszkam, ale bywam w nim regularnie. Mam trochę informacji kulinarnych, wprawdzie spóźnionych, i autor wątku z nich nie skorzysta, ale może komuś się przydadzą.
Zacznę od kawy. Od ponad pół roku w mieście działa palarnia La Kafo. Kolega ma w ofercie osiem singli i cztery blendy. Jak smakują przygotowane przez niego ziarna można przekonać się np. w kawiarni Zabajka, która mieści się w centrum, vis a vis bazyliki przy ul 3 maja. Chętni mogą też zamawiać przez internet, oczywiście.
A jeśli chodzi o jedzenie, to są przy Rynku Zygmunta Augusta dwa lokale warte polecenia. Pierwszy to naleśnikarnia (róg rynku i ul. ks. Skorupki), ich menu jest znacznie szersze niż same naleśniki. Drugi lokal nosi nazwę Na widelcu, jest na rogu rynku i ul. Kopernika. Ponieważ właściciele tego lokalu maja ambicję, aby gotować z lokalnych, wysokiej jakości produktów, to pewnie ta knajpka zbyt długo się nie utrzyma, niestety. Ale im kibicuję.
Albatros od lat jest niestety bardziej stołówką, niż restauracją. Ale ryby mają tam przyzwoite. Ponadto warto też spróbować kartaczy (np. w Ptysiu przy ul. 3 maja).