forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Młynki => Wątek zaczęty przez: Geralt0073 w 04 Czerwiec 2013, 19:48:45
-
Tak, dzisiaj dotarł do mnie malutki młynek, który ma mi służyć do alternatywy ::)
Syf straszny...
Bydlę kupiłem jako uszkodzone. Gdy je troszkę rozebrałem, to podłączyłem do sieci i włączyłem. Silnik zakręcił żarnem kilka milimetrów, więc działa. Najprawdopodobniej coś dostało się między mocowanie dolnego żarna, a obudowę, ale ruszyć dolną część żarna to katorga. Pękła jedna śrubą trzymająca żarno, kolejnej nie mogę ruszyć...
Jutro wkroczy chemia i może pójdzie ostatnia śruba. Pękniętej też będę się musiał pozbyć.
Dzisiaj skończyłem na zdjęciu obudowy i umyciu kilku rzeczy.
Żarna porównałem i do Cadeta powinny pasować żarna takie jak do Mazzera SJ, średnica ta sama, nacięcia też.
Teraz trochę zdjęć:
(http://imageshack.us/a/img802/9936/20130604160521.jpg)
(http://imageshack.us/a/img17/820/20130604160550.jpg)
(http://imageshack.us/a/img51/428/20130604160536.jpg)
(http://imageshack.us/a/img195/1966/20130604160529.jpg)
(http://imageshack.us/a/img543/3849/20130604160542.jpg)
(http://imageshack.us/a/img833/971/20130604160822.jpg)
(http://imageshack.us/a/img801/8933/20130604161319.jpg)
(http://imageshack.us/a/img838/4514/20130604161518.jpg)
(http://imageshack.us/a/img211/7229/20130604161523.jpg)
(http://imageshack.us/a/img819/771/20130604184152.jpg)
-
"Coś się dostało pod dolne żarno" - na fotografiach widać niezłe gruzowisko w tym młynie. :mrgreen:
Super projekt. Mam nadzieję że uda się go reanimować i będzie dzielnie mielił ziarenka. Może wstawisz do niego lejek jak do Mazzera ? Gdzieś widziałem takie rozwiązanie w Cimbali.
-
Kurcze, wygląda jak dar od powodzian. Jednak lepiej obejrzeć towar przed zakupem. Roboty będziesz miał co niemiara, ale przynajmniej młynek będzie zadowolony, bo mu życie uratujesz.
-
Adam Słodowy...
-
Nikt mnie na tym forum nie namówi już na używkę... Nie ma takie opcji, nawet jak będę zrobiona na tzw. biedronkę
(http://emotikona.pl/emotikony/pic/25icon_smile3.gif)
-
Ola, jak kupowałem Mazzera, to był prawie czyściutki :lol2:
Ja na pewno nie kupiłbym nowego młyna gastronomicznego. Po prostu ich cena jest porażająca, a ja wolę sobie używkę wyczyścić i w niej pogrzebać.
Ja wiedziałem, jak kupowałem, że bydlak będzie w złym stanie, ale to...
Na początku miałem zamiar bydlaczka malować, bo po zdjęciach na aukcji myślałem, że jest pokryty farbą, ale jak zobaczyłem, że farby nie ma, jest tylko goła stal, to nie będę tego zmieniać.
Sama obudowa jest w dobrym staniem, tylko hopper jest dość zniszczony i nie ma pokrywki, pokrywki nie ma też podajnik.
Leja nie chcę za bardzo, bo ten podajnik bardziej mi do tego bydlęcia pasuje i o dziwo dobrze zgarnia (wsypałem do niego trochę jakiegoś pyłu i to zgarniał, więc z przemiałem do dripa, syfonu problemu nie będzie).
Kupiłem młyn w takim stanie właśnie po to, żeby był tani i żebym mógł mieć satysfakcję z jego odnowienia.
-
wolę sobie używkę wyczyścić i w niej pogrzebać.
Cokolwiek to znaczy...
:evil:
-
Czego się w tym doszukujesz? :diabelek:
-
na tzw. biedronkę
Jak to jest na biedronkę? :redface:
-
Mateusz a widziałeś kiedyś biedronkę, która przypadkiem przewróci się do góry brzuszkiem?
Jak tak mam w stanie mocno wskazującym, tuż po fazie na bardzo niegrzeczne rzeczy a chwilę przed "Jaka ja jestem żałosna, brzydka i gruba i nikt mnie nie chce". Wtedy, korzystając z niezbyt silnej perswazji można mnie namówić na wiele rzeczy. Ostatnia, jaką pamiętam to była bodaj wyprawa w Sylwestrową noc po szampana na stację benzynową... :smiech:
-
[...]tuż po fazie na bardzo niegrzeczne rzeczy [...]
E, czyli nic ciekawego :P
-
Bo w tej wcześniejszej lubię poskakać jak konik polny, ale szczegóły po 23... :blue:
-
Piękny kawał młyna - ciekawe jak szybko moja żona by mnie z domu wywaliła jak by coś takiego zobaczyła ;)
Może to (http://www.espressomaschinendoctor.at/LA-CIMBALI-DOSIERMAHLWERK-CADET.html) ci pomoże brakujące części uzupełnić.
-
ale szczegóły po 23...
To czekam na PW lub e-mail i już siedzę cicho, bo dostanę kolejny czerwony podpis do spinki :redface:
-
Piękny kawał młyna - ciekawe jak szybko moja żona by mnie z domu wywaliła jak by coś takiego zobaczyła
Może to ci pomoże brakujące części uzupełnić.
Z nieba mi spadłeś z tym planem. Już się zastanawiałem, czy złożę to wszystko i mi jakieś śrubki nie zostaną. ;D
Na razie najważniejsze, to odpalić bydlę i zmielić pierwsze ziarenka.
Ja czekam na reakcję rodziców, jak im powiem, że chcę to w kuchni postawić :mrgreen:
-
@donkiszot Ja już Ci kiedyś wyraźnie napisałam, że młodocianych nie deprawuję. :jezyk:
-
Co innego mi pisałaś, ale nic to. Poza tym na na naukę liczyłem, a nie deprawację, a to nie to samo.
@spinka - chciałeś to masz :) , pozwólcie że Was naprowadzę z powrotem na główny temat wątku :)
-
ale szczegóły po 23... :blue:
Jak zwykle na obietnicach się skończyło i człowiek w delegacji kładzie się spać głodny
sorki Geralt za "śmieci", ale jakoś tak wyszło
-
Niektóre zdjęcia przerażają. Zapewne Geralt jesteś pierwszym, który rozkręcił ten młyn od nowości :)
-
Obudowy miałem nie zdejmować, ale jednak to zrobiłem. I całe szczęście, bo w środku (nie wiem jakim cudem) też jest straszny syf.
-
Bo ktoś chyba mielił nim gruz. >:(
Niech "wraca do formy" ! ;)
-
Wredny winowajca:
(http://imageshack.us/a/img824/1241/20130605182806.jpg)
Okazuje się, że zużyło się górne łożysko, a zużyło się lub zapchało przez to, że nie jest w ogóle zabezpieczone przed dostawaniem się do niego zmielonej kawy:
(http://imageshack.us/a/img832/7411/20130605174146.jpg)
Mocowanie górnego żarna:
(http://imageshack.us/a/img33/5628/20130605174138.jpg)
Po mozolnej pracy, oddzielone dolne żarno od mocowania:
(http://imageshack.us/a/img14/5289/20130605182750.jpg)
Komora żaren:
(http://imageshack.us/a/img43/8148/20130605182844.jpg)
Rozebrany silnik:
(http://imageshack.us/a/img22/7790/20130605182830.jpg)
Ogólnie wszystko rozebrane:
(http://imageshack.us/a/img547/2526/20130605182738.jpg)
Zdjęta elektronika:
(http://imageshack.us/a/img708/2719/20130605174551.jpg)
Teraz coś milszego dla oka. Umyte części ;) :
(http://imageshack.us/a/img854/6435/20130605163457.jpg)
(http://imageshack.us/a/img692/742/20130605163445.jpg)
A na dokładkę zdjęcie znalezionego ziarenka w odmętach młyna:
(http://imageshack.us/a/img109/7122/20130605163437.jpg)
Pomyśleć, że obudowy nie chciało mi się zdjąć, a z chęcią rozebrałem całe bydlę :smiech:
Odnośnie uszkodzenia bydlaczka. Nie wiem jak jest w nowym modelach, mój jest z 1998 roku, ale gdyby było zabezpieczenie łożyska zapewnione przez producenta, to nie byłoby problemów.
Chociaż... gdyby producent to dopracował, to nie miałbym teraz tego bydlęcia :mrgreen:
-
ale to łożysko zapewne dasz rade wymienić na uszczelnione maszynowe o dokładnie takich samych wymiarach, tylko odporne na syf. Zobacz czy jest na łożysku jakikolwiek symbol, a jak nie to zostaje mierzenie i dobór na oko.
-
Symbol jest, tylko ta strona z symbolem wygląda czysto, a ja chciałem wstawić zdjęcie tej gorszej strony ;)
Jutro pójdę do sklepu i kupię łożysko, a jak będą mieć uszczelnione, to wezmę.
-
Nie ma że jak będą mieli - ma być uszczelnione i już. Możesz nawet zaszaleć i sprawdzić cenę czegoś precyzyjnego - tam uszczelniacze są o klasę lepsze. Nie oszczędzaj kilku PLN na tym - po co się znów męczyć za kilkanaście lat.
Twój młynek i mój to rówieśnicy :D '98 to jednak dobry rocznik, nie do zdarcia. :ogien:
-
To łożysko, które było w Cadecie też ma zabezpieczenia i jednak nie wystarczyły.
Przed wyczyszczeniem go z resztek kawy nie chciało się w ogóle obrócić. Takie jak widać na zdjęciu, czyli już przeczyszczone chodzi ciężko, ale jednak się obraca.
Wiadomo, że nie wezmę łożyska za 1zł, tylko kupię porządne.
A ten rocznik jest nie do zdarcia, no może poza łożyskami :lol2:
-
Reaktywacja zakończona. :mrgreen:
Renowacji nie chce mi się przeprowadzać. ::) Na zewnątrz wygląda jak wyglądał, z ta drobna różnicą, że jest czysty.
Na łożysko takie za 8zł się szarpnąłem ;)
(http://imageshack.us/a/img59/4086/20130606193522.jpg)
(http://imageshack.us/a/img812/6643/20130606212644.jpg)
(http://imageshack.us/a/img109/623/20130606212639.jpg)
(http://imageshack.us/a/img594/401/20130606214523.jpg)
Teraz już tylko na żarna czekam.
-
Żarna zamawiałeś dedykowane?
-
Ale Ty mosz tam szpeju w kuchni, Synek :D
A tak na poważnie, szkoda, że nie nadałeś mu jeszcze drugiej młodości wizualnej, ale najważniejsze że masz go gdzie postawić i że w ogóle przywróciłeś go do życia : )
-
WS, chcę zamówić żarna od Mazzera SJ, czekam tylko jak Roger zmierzy te, które ma u siebie, ponieważ muszą mieć dokładnie 64mm.
Poe, to nie wszystko ;)
A z młynem, to najważniejsze jest to, że działa, a wygląd jest dla mnie trzeciorzędny. Poza tym nikt mnie już nie namówi do rozebrania tego bydlaka. :mrgreen:
-
Ale wizualnie, jak on ma być do alternatywy to ja bym mu odkręcił ten tampero/nos. Będzie ładniej.
p.s. a po co ci tyle wytłoczek po jajkach :D
-
chcę zamówić żarna od Mazzera SJ
Z tego co pamiętam, to żarna LaCimbali są nieco wyższe i mają większą średnicę wewnętrzną, ale różnice są w dziesiątych częściach milimetra.
A jak młynek ma być do alternatywy, to najlepiej usunąć dozownik i zamontować lejek wysypu kawy, jak w sklepowym młynku, może został ci z Mazzera.
-
DrUsagi, ten nos musi zostać, bo pod nim jest jaśniejsza stal i dwie dziury ;)
A te wytłoczki, to... przydają się. Mama zbiera przeważnie dla dziadka, który ma trochę kur. :D
WS, żarna LaCimbali mają średnicę zewnętrzną 64mm, a oryginalne Mazzera 64,3mm, więc są za duże. Liczę na to, że zamienniki mają 64mm, na razie czekam na odpowiedź Rogera.
Ten lejek z Mazzera mi został, ale nie ma jak go przymocować. Na początku zastanawiałem się też na takim lejem, jak mam w Mazzerze, ale trzeba by robić specjalny stelaż, czy coś podobnego, żeby go zamocować. Ten dozownik mi nie przeszkadza tak bardzo.
Jedyne, co mnie teraz martwi, to gardziel młyna między komorą żaren, a dozownikiem, jest spora.
-
A może skoro to akcja reaktywacja to chcesz sobie takie , troszkę za duże założyć
Mają następujące wymiary:
Średnica zewnętrzna: 64.2mm
Średnica wewnętrzna 37.1 mm
Grubość 8.4mm
To gratis z mojego K6 mi został.
Może pomierz to sobie. Bo u mnie i tak leżą i się kurzą.
-
Niestety nie wejdą. 64mm wchodzą na ścisk.
-
No to zostaje jeszcze szansa adaptacji twoich SJ
Można je obszlifowac trochę o zewnętrznej stronie, tam gdzie są otwory tylko. Zgubisz te 0.2 mm i powinny wejść. Te moje ktoś tak adaptował
-
A ze śruby mikrometrycznej nie chcesz zrezygnować? (Chyba, że coś przeoczyłem i już jej nie ma?) Zakręcisz się na śmierć przy alternatywach z tą śrubeczką.
-
oryginalne Mazzera 64,3mm, więc są za duże. Liczę na to, że zamienniki mają 64mm
Żarna do Mazzera Super Jolly mają dokładnie 64 mm średnicy, na stronie Rogera również jest podana taka średnica. Coś się uparł na te mazzerowskie żarna, poszukaj może do LaCimbali, przynajmniej będą pasować bez szlifowania.
Jak zaczniesz czyścić dozownik z resztek kawy, to szybko ci zacznie przeszkadzać.
-
Jestem niecierpliwy i nie wytrzymałem. Wykręciłem żarna z Mazzera, bo ekspres ciągle niesprawny, więc i Mazzer na razie niepotrzebny.
W Mazzerze były zamienniki, które mają 64mm i weszły bez szlifowania.
Moje oryginalne, zużyte żarna, które były w Mazzerze gdy go kupiłem mają 64,3mm.
Ta śruba mikrometryczna nie jest tak upierdliwa ;)
(http://imageshack.us/a/img824/5417/20130607164117.jpg)
(http://imageshack.us/a/img706/9809/20130607164126.jpg)
(http://imageshack.us/a/img560/3089/20130607170808.jpg)
(http://imageshack.us/a/img12/2594/20130607171713.jpg)
Na filmiku widać, że kawa jest wyrzucana ponad przysłoną i wylatuje z dozownika:
http://youtu.be/qu9JPabY7-o (http://youtu.be/qu9JPabY7-o)
Ale wystarczyło zamontować kawałek kartonu:
(http://imageshack.us/a/img11/8104/20130607174851.jpg)
Po mieleniu zostaje też trochę ziaren na górnym żarnie i trzema je zrzucić:
(http://imageshack.us/a/img37/4194/20130607172451.jpg)
No i całość:
(http://imageshack.us/a/img545/4687/20130607172033.jpg)
A z żarnami do mojego SJ, który został ich brutalnie pozbawiony, nie ma problemu ;)
-
no i pozamiatane :) :ok:
ciekawi mnie tylko dlaczego na tych żarnach kawę ci z dozownika wysypywało (wersja bez tektury)
Może weź schemat i sprawdź czy tam nic nie brakuje w sensie części. A może to wina małej ilości kawy, jak byś mielił więcej to powinno gardziel zapełnić i już by nie sypało. No właśnie jak wygląda sprawa czyszczenia gardzieli po mieleniu?
-
Kawa jest z komory wyrzucana z dużą siłą i prawie nie ma co czyścić gardzieli. Zostaje tam 1g kawy, a spodziewałem się 3-5g.
Daruję sobie to czyszczenie resztek, bo dostęp i tak jest ciężki.
Według schematu są wszystkie części, oczywiście oprócz przykrywki dozownika, która by hamowała kawę.
-
Ta śruba mikrometryczna nie jest tak upierdliwa
Widać niecierpliwy jestem i wątły, kręciłem kiedyś tą śrubą w takim jak ten młynku LaCimbali i nie dość, że palce już nie chciały, to od zera do końca trwało to chyba z 10 minut ciągłego kręcenia.
Jest jeszcze szansa, że tamten młyn nie był w pełnej kondycji i coś tam z tą śrubą było ciężej niż u Ciebie.
-
Tutaj jest Cadet z lejem: http://espressovivace.com/schomerblog/index.php/2010/11/08/equipment-direct-dosing-grinders/ (http://espressovivace.com/schomerblog/index.php/2010/11/08/equipment-direct-dosing-grinders/) i wygląda okropnie :lol2:
Pomyślałem jeszcze o dołożeniu żaren stożkowych: http://www.home-barista.com/grinders/la-cimbali-max-grinder-first-look-t3147.html (http://www.home-barista.com/grinders/la-cimbali-max-grinder-first-look-t3147.html)
Jest to do zrobienia ;)
Podsumowując koszty zakupu i reaktywacji bydlaczka:
LaCimbali Cadet: 189zł (z przesyłką)
łożysko: 8zł
żarna (znalazłem cenę tych, które kupiłem do Mazzera i wsadziłem teraz do Cadeta): 102,17zł (z przesyłką)
Łacznie: 299,17zł
Czyli gastronomiczny młyn można mieć za niewielką cenę.
Kiedyś przeglądałem ebaya pod kątem młynów. Pełno tam uszkodzonych okazów.
Mimo mnóstwa zszarpanych nerwów podczas tej akcji polecam kupowanie młynów w tak złym stanie. ;D
Donkiszot, po co od zera do końca kręciłeś? :o
Ja od razu zdjąłem wszystkie te plastiki i ręcznie odkręciłem górną część żaren.
Mnie też by trafiło, jakbym to odkręcał śrubą.
Dojechanie od 0 do 30 jest upierdliwe.
Aktualnie próbowałem znaleźć przemiał do dripa i tak zjeżdżałem od 30 do 15, ale ciągle jest za grubo. Jutro ustawię 12 i może już woda nie będzie tak szybko przeciekać.
Jak znajdę odpowiedni punkt, to raczej dużo kręcenia między dripem i syfonem nie będę miał.
-
matko z córką - te stożki to już totalny kosmos :o
-
No właśnie ;D
Ciekaw jestem jak bardzo by to wpłynęło na przemiał.
-
Donkiszot, po co od zera do końca kręciłeś? :o
A, nudziło mi się i chciałem sprawdzić gdzie leży kres :D
Hehe, 12 powiadasz, tam gdzie stał ten młyn 12, 14 to były ustawienia do espresso (choć nie wiem czy bezpośrednio się to przekłada przy innych żarnach). Odpowiedz: 5s. :lol2:
-
Hehe, pewnie tak było. Ważne, że teraz stoi u mnie i jest w pełni sprawny :D
-
Ale wiesz, że Ty mówisz o swoim, a ja o tym którym kręciłem? ;)
-
No to się nie zrozumieliśmy ;)
A gdzie Ty kręciłeś Cadetem?
-
A ja nie wiem czy to był Cadet, ale wyglądał tak jak ten i też był LaCimbali. A gdzie? a tam gdzie się nudziłem. :blue:
-
Nawet nie wiesz, co obmacujesz :lol2:
-
Ale za to wyglądało na pełnoletnie :P
-
Ale za to wyglądało na pełnoletnie :P
:lol2:
Wracając do młyna, to przypomniało mi się coś o dozowniku.
Dzięki niemu kawa się odelektryzowuje i to co wypada nie przylepia się (jak to ma miejsce w Mazzerze) do plastikowego kubka, w którym trzymam zmieloną kawę zanim ją wrzucę do dripa, czy syfonu.
-
Jeśli zmielona kawa przylepia ci się do plastikowego kubka, to miel do szklaneczki ;). Tak czy owak, dozownik w domowym młynku to dla mnie porażka. Wygoda żadna, sprzątanie częste, żeby nie pić zwietrzałych resztek.
-
Szklaneczka też się nie sprawdzi, ale sprawdzi się coś blaszanego (przetestowane), przecież chodzi o rozładowanie ładunków elektrostatycznych.
W młynku Tchibo jest problem z elektryzowaniem się kawy i właśnie tak go rozwiązałem, mielę do blaszanego garnuszka.
-
Zaproponowałem szklaneczkę, bo sam korzystam z niej bez żadnych problemów z elektrostatyką we Fiorenzato. moim młynku do metod alternatywnych.
-
Mazzer mi tylko służy do mielenia na espresso, a w tym przypadku kawa się odelektryzowuje w kolbie.
Może jeszcze zmienię ten dozownik, ale nie chcę, żeby młyn wyglądał jak ten, co do niego link wcześniej podawałem ;)
-
W gardzieli młyna zostaje około 0.2g kawy, więc jest lepiej niż dobrze :)
Przemiał też jest dobry, lepszy niż w Mazzerze przy tych samych żarnach.
Dozownik zaczyna mnie denerwować (żeby wyciągnąć całą kawę muszę pociągnąć za dźwignię dozownika jakieś 50 razy), ale montaż czegoś innego wiązałby się z wymianą przedniej części obudowy.
-
Albo zmodyfikować dozownik ;)
Zostają ci okruszki kawy? Zwłaszcza na zewnętrznej krawędzi? Na to znaleziono parę rozwiązań - wygoogluj sobie "grinder electric tape mod" home barista i coffegeek mają kilka wątków o zamiataniu w dozowniku. Jak coś u siebie zastosujesz ot na pewno dasz znać :)
Przemiał też jest dobry, lepszy niż w Mazzerze przy tych samych żarnach.
To nie pierwszy raz gdzie Mazzer wcale nie jest niedoścignionym ideałem :)
-
Mazzer ideałem nie jest, ale jest lepiej wykonany. ;)
-
W gardzieli młyna zostaje około 0.2g kawy, więc jest lepiej niż dobrze
Przy jakim przemiale?
-
Przy przemiale do dripa.
Za dwie godziny, jak będę mielił, to zrobię zdjęcie.
-
Przy dripie to normalne, przy dobrym młynku nie ma co czyścić. Spróbuj mielić na espresso, będziesz miał co ważyć ;).
Dozownik można regulować, najczęściej w zakresie 5 - 12 g, ale i tak w nim trochę zostaje. Kiedyś miałem Mazzera z dozownikiem, używałem go do metod alternatywnych. Ale tak mnie dozownik wkurzał, że go sprzedałem i kupiłem sklepowy młynek Fiorenzato.
-
Nie będę nawet próbował mielić na espresso, bo nie po to mi ten młynek i nie chcę psuć sobie o nim zdania ::)
W Mazzerze na dripowym przemiale, to tej kawy więcej zostawało w środku.
-
Obiecane zdjęcie: http://img829.imageshack.us/img829/979/201306121837401.jpg (http://img829.imageshack.us/img829/979/201306121837401.jpg)
Zmielona kawa to Kenia Gatomboya AB od Andrzeja
-
Do dozownika jeszcze się nie dotykałem, ale myślę nad nim i aktualnie chcę do ramion tego, co się kręci dokleić jakieś pędzle.
Te rozwiązania, co widziałem w internecie, czyli doklejone paski gumy nie będą się nadawać, ponieważ spód mojego dozownika jest chropowaty i guma raczej nie da rady.
Na razie rozwiązałem problem ziaren kawy zostających na górnym ziarnie.
Wkleiłem kubek po jogurcie:
(http://imageshack.us/a/img541/1724/fo6y.jpg)
-
ramion tego, co się kręci
To, co się kręci w dozowniku, ma nazwę adekwatną do wykonywanych ruchów - karuzela.
-
Dzięki, nie miałem pojęcia, że to karuzela i raczej bym się takiej nazwy nie spodziewał.
-
Od kilku dni walczę przebudową przodu. Na razie zdjęć wstawiać nie będę, bo mi wstyd za nie ::)
A wszystko to, by Cadet był głównym młynem. Tak sobie ostatnio spróbowałem przygotować kawę z użyciem tego młyna i:
- brak grudek,
- równiejszy przemiał
- espresso bardziej kwaskowe, co mi w przypadku niektórych mieszanek odpowiada (wychodziłoby na to, że młyn daje mniej pyłu od Mazzera),
- pełniejsze i gęstsze espresso,
- bardziej równomierna ekstrakcja.
Niestety kawa jest dość znacznie naelektryzowana i plastikowy lej nie spełnił swego zadania. Czekam na metalowy, ale muszę czekać ze dwa tygodnie. Najgorsza w tym jest przednia ściana, która na pewno nie pomaga w estetyce, niemniej nie poddam się.
Dla niedoświadczonych, którzy nie wiedzą ile ten młyn potrafi krwi napsuć. (http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=424.0)
-
Pospieszyłem z tak złą oceną Mazzera. Powtórzyłem dziś testy, ale najpierw wyczyściłem dokładnie ekspres i młynki. Różnica jest kolosalna. Mazzerem byłem w stanie osiągnąć efekt podobny, co La Cimbali. Jednakże za każdym razem kawa z La Cimbali była bardziej kwaskowa. Tym razem różnice były minimalne, ale tu by się jednak przydały ślepe testy.
Nie zmieniło się natomiast to, że La Cimbali nie produkuje grudek, ale to pewnie przez większą prędkość przemiału.
-
A co tam z twoim piecykiem do kawy?
-
Niezmiennie pali kawę z moją lekką pomocą, ale po wizycie u ranGo myślę nad bardziej zaawansowanym projektem. A niedługo czteromiesięczne wakacje, więc może coś z tego będzie.
Niestety nie mam co się porównywać ze ,,Świerzo" Wypalaną. Mnie wychodzi tak równomiernie wypalona kawa, niestety :smiech:
Setny wypał trafi na akcję konkursową, ale to jeszcze trochę zajmie, zanim osiągnę tę liczbę. ;)