forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Kawa => Wątek zaczęty przez: Jaro w 26 Kwiecień 2013, 00:08:19
-
Kolumbia Supreme
Palenie: Spinka2
Data palenia 10.02.2013 (data „parzenia” 02 do 10.03.3013)
Metoda przygotowania: ekspres
Bardzo silny smak gorzkiej czekolady – wiodący, po chwili wyczuwalny smak śmietankowy – bardzo specyficzne odczucia. Ziarna równe z olejkami na wierzchu, zaraz potem matowiejące, ciemne.
Zapach przed zmieleniem mało przyjemny, ale nie odrzucający. Bardzo gruba crema, trwała, ciemno orzechowa z tygryskiem, nie znika nawet po kilku łyczkach. Niesamowicie długi posmak w ustach gorzkiej czekolady, delikatna goryczka, nie czułem jakichkolwiek owocowych nut, ale to było idealne dla tej kawy. Konstrukcja perfekcyjna - przywódca w postaci gorzkiej, ciemnej czekolady trzyma w ryzach pozostałe smaki i pozostaje na placu boju jeszcze długo po "osuszeniu" filiżanki. Od początku ekstrakcji grube stróżki z wylewek. Kawa doskonała!!! Świetna również w połączeniu z mlekiem. Hmmm jeszcze czuję jej posmak … mniaaaam :shock: . Chapeau bas dla Spinki!
-
Tym razem paliłem ją w niższej temperaturze i jaśniej. Jestem po zaledwie kilku cappu ale tym razem urzeka mnie w niej niesamowicie intensywny aromat wędzonej śliwki. w czwartek albo piątek wrzucą ją do aeropressa i opiszę moje wrażenia.
-
Znowu przed wypalaniem kawy coś wędziłeś w palarce ? ;)
-
Skarpety suszyłem... :evil:
-
Ta Kolumbia z aero daje wyjątkowo łagodny napar. Delikatne kwaski jak w herbacie z odrobiną cytryny uzupełniają czekoladowy pierwszy plan. Łagodność to chyba najlepiej opisujące ją słowo :)
-
Tym razem "konsumowałem" Kolumbię Supremo od Euro Cafe
Palona/paczkowana 27.09.13
Spożycie dwa dni później (skończyła się w kilka dni)
Metoda przygotowania: ekspres
Inaczej, niż w przypadku wypieków od Spinki, tutaj już nie tylko czekolada, ale cała masa owocowych smaczków.
Czekolada absolutnie nie wiedzie prymu w ferii smaków, gdzie owoce walczą na równi ze wspomnianą czekoladą.
Ostatni łyczek dawał wrażenie słodkawego akcentu w filiżance (mimo, że kawy nie słodzę).
Kawa oczywiście bardzo dobra, ale w moim odczuciu zupełnie inna, niż wersja Spinki.
W takich przypadkach mogę tylko stwierdzić, że "wiem, że nic nie wiem" ;)
-
Taki mały sekret tej kawy jest miejsce pochodzenia. Supremo oznacza jedynie jakość samego ziarna ( większe i później zbierane niż Excelso ) ale może być uprawiana w różnych częściach Kolumbii ( np regiony Medellin, Armenia, Manizales ... ). Wszystkie one mają wspólne podstawowe cechy ale smak każdej będzie inny. Rząd Kolumbii sprawnie dba o jakość tej kawy. Natomiast kawy z małych plantacji które plantatorzy sami eksportują ( teoretycznie bo m..ia. nie pozwała na takie działania ) mają zdecydowany smak, bo nie są mieszane z kawami z innych plantacji. Jak się jeszcze trafi na taki mikrolot, czyli to co najlepsze na danej plantacji, to niebo w gębie zagwarantowane.
-
Naturalnie, "niebo w gębie" potwierdzam! :)
-
O różnych obliczach tej kawy świadczą powyższe wpisy. Tym razem wypaliłem kawę nieco jaśniej niż za pierwszym razem ale ciemniej niż za kolejnym. W efekcie cieszę się czekoladą w cappu i przyjemnymi kwaskami w dripie i aero. Jednak ponieważ mam jeszcze wypieki Antonia trafia ona głównie do ekspresu.