forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: Isiek w 27 Kwiecień 2016, 01:09:23
-
Witam i jako nuworysz pozdrawiam starszych forumowiczów, mając nadzieję na wybaczenie możliwych potknięć. Chciałbym coś poopowiadać o moim rockecie r58 (mam go od miesiąca)..... i rozjaśnić ewentualne wątpliwości, doradzić, tym bardziej, że r58 nie jest specjalnie dopieszczony na forum.
Jako człowiek z pokolenia analogowego do wyboru ekspresu zabrałem się bardzo łopatologicznie. Dotychczasowy de'longhi więcej buczał niż dawał ciśnienia a wcześniej oprócz grzałki i grupy wymieniłem w nim resztę bebechów no to decyzja o zmianie sama się podjęła.
Przejrzałem kawałek internetu co w sumie zasiało więcej wątpliwości niż rozwiało, więc postanowiłem przed zakupem trochę pomacać, tak aby po wyjęciu z pudełka nie rozczarować się. Znalazłem w okolicach Warszawy przedstawiciela kilku włoskich marek, dzień wolnego w pracy no i kilkanaście maszyn do obejrzenia. Przed wyjazdem wpadł mi już w oko r58 ale również Bezzera i Quick Mill. I tu pierwszy plus Rocketa z mojego punktu widzenia- odłączany wyświetlacz PID na kabelku- rewelacja, maszyna bez wyświetlacza prezentuje się fajniej, bardziej klasycznie. Po obejrzeniu Profiteców, Bezzer ECM-ów, Quick Milli, Rancillo- jednak Rocket.
Planując zakup raczej na lata, nie myślałem specjalnie o kompromisach, więc DB, no i pompa rotacyjna
1. Wygląd- kwestia gustu ale dla mnie jest śliczny... R na gałce pary robi naprawde piorunujące wrażenie
2. Jakość- namacalnie wysoka, przemyślane rozwiązania, solidny, praktycznie bez plastiku (tylko pod tacką)
3. Do pierwszego espresso wystarcza 15 minut rozgrzewania, po 20-25 minutach stopień rozgrzania stabilizuje się. W razie wątpliwości przepuszczam troche wody do filiżanek i git.
4. Spienianie mleka. Maciej1- zasiałeś sporo wątpliwości (nie tylko zresztą z mlekiem ;) )- wszystko jest ok, dysza płyciutko i płasko, najlepsza jest fabryczna z otworkami 1,5 mm, druga z mniejszymi nie przypadła mi do gustu, mleczko pięknie i gładko spienia się. Parorurka zimna nie jest ale tylko lekko za ciepła- ale w porównaniu do zaworu pary faktycznie zimna
5. Działanie mechanizmów jest dopieszczone i z męskiego punktu widzenia działa z kompromisem delikatności i wystarczającego oporu- zawory, dźwignia, kolba. W bezzerze chyba trochę zbyt twardo jak na wielkość gałek, w QM- zbyt lekko, ale to moje zdanie
6. Zbiornik i pojemność tacki wystarczają mi na cały dzień przy produkcji kawy dla 3 osób, w przyszłości myślę o stałych przyłączach ale kiedyś
7. Myślałem, że ograniczeniem będzie młynek- ascasso z płaskimi żarnami 58mm- bo ma dozownik- no tu porcji kawy nie poregulujesz ;). Porcja nie pasuje zbyt dobrze do mniejszego sitka w portafiltrze, ale 2 porcje kawy dość dobrze wypełniają podwójne sitko, na marginesie pojedynczego prawie nie używam. Fabryczny aluminiowy tamper w miarę ok, no może średnica ciut ciut za mała. Zaleta dozownika w młynku i pompy rotacyjnej w ekspresie- bardzoporanne niedzielne kawki bez obudzenia całej hałastry no i oczywiście adresatki cappuccino...
8. Wbrew deklarowanemu w instrukcji poborowi mocy, ekspres momentami (chwilowe, cykliczne kilkunastosekundowe dogrzewanie bojlerów) działa na 2 grzałki- mam za duże spadki na instalacji elektrycznej (ech dom z lat 80-tych) także parę stówek jeszcze mnie czeka na elektryka- osobny kabel spod licznika. Damy radę ;)
9. Zaleta DB- espresso, kubek wody na herbatę, cappuccino, jeszcze jedna zielona herbata, jakieś macchiato, doppio lub americano- sobotnio-niedzielne śniadania- nic nie trzeba przestawiać, wciskać, zapas gorącej wody i pary w bojlerach jest cały czas, akurat praca z portafiltrem i tamperem wystarczy, aby wskazówka ciśnienia była na zielonym
Wybaczcie, że nie zamieszczę zdjęć, to trochę nie w moim stylu, ale chętnie coś poopowiadam, można pytać... Pozdrawiam
-
Bardzo się cieszę, że założyłeś ten temat i również gratuluję wyboru R58. Na szybko odniosę się tylko do czasu do pierwszych strzałów - w temacie Termometru w grupie e61 z moich obserwacji wychodziło, że po 15 minutach na grupie masz zaledwie 70`C, a dopiero po 30 minutach temperatura zaczyna się stabilizować w granicach 81`C na grupie przy założeniu, że PID masz ustawiony na 100`C.
Powiedz jakich ustawień używasz na boilerach.
Pozdrawiam!
-
Bardzo się cieszę, że jesteś zadowolony ale nie uwierzę, że po 15 minutach masz odpowiednio wygrzany sprzęt aby zrobić espresso.
Wydaje mi się, że spokojnie możesz kontynuować mój stary wątek.
-
Flexoo, na razie na fabrycznych, tzn 105stC, rozgrzewam na pusto grupę, kolbę i filiżanki- przepuszczam gorącą wode do pełna filiżanek, pewnie macie rację, to troche zbyt krótko. Planuję timer na gniazdko (jak już zrobię przyłącze ;) ) to problem czasów rozgrzewania rozwiąże się, najlepiej od razu ustawię włączenie na 6.00. Maciej1, przerzuciłeś się na dźwignię to nie chciałem już mieszać, nawiązuję tylko do Twoich wcześniejszych spostrzeżeń, jeśli nie masz nic przeciwko.
W kwestii młynka to zastanawiam się na jak długo ascasso mnie zadowoli.... do typowych arabic (New york extra, Pellini, Lamborghini platinium) wystarcza, mieli równo, ale z samodzielnym przygotowaniem mieszanek to chyba bez możliwości zmiany dozy nie poszaleję. A co wy polecacie do R58???
-
Bez możliwości zmiany dozy? Poszukaj na jutubie filmików jak używać dozownika w domu.
-
Czyli na serwisowym masz pewnie 123'C to ja bym na tym zielonej herbaty nie robil :)
A co do odpływu to na dobrą sprawę jedna dziurka w blacie i butla 5l pod ekspresem załatwia sprawę na dłużej a i estetyczniej wygląda tacka :)
-
Flexooo, znając życie, to dłużej może skończyć się niezbyt szczęśliwie a i butla pewnie z czasem "zakwitnie" ale to jak najbardziej możliwe do zrobienia ;)
-
Wole jak butla zakwitnie niż jak tacka, kiedy zostawiłbym ją na kilka dni :) A co do spieniania to Rocket dobrze spienia i z tym się zgodzę, ale aby trafić pod latte art to już mam wrażenie inna bajka :)
-
Akurat w kierunku "art." to zdolności brak, wzorek byłby pewnie na poziomie mojego najmłodszego przedszkolaka ;). To co w kawie się dla mnie liczy to przede wszystkim smak (mieszanka no i oczywiście ekstrakcja) i tu R58 naprawdę pomaga. Ostatnio podchodzi mi Pellini top, bo smak wyważony a trochę mniej kofeiny- można opić się do woli a i doppio rewelacyjnie się sprawdza bez wprowadzania pikawy w dziki trans.
Zastanawiam się tylko, bo oglądałem w showroomie R60V, czy tu byłby aż taki duży skok jakościowy, no bo cenowy to na pewno... a z wyglądu akurat niewiele się różnią, bebechy w opisach podobne. Może jakaś opinia właściciela R60-tki???
A na marginiesie dozy z dozownika młynka- czy coś robię nie tak nakładając całe porcje, nie da się wajchować do połowy a usypywanie z portafiltra kończy się dużymi stratami na kawie ;) no albo te zdolności 4-latka ... Głupie pytanie chyba...
-
oglądałem w showroomie R60V, czy tu byłby aż taki duży skok jakościowy
Ktoś doświadczony pewnie jakieś dodatkowe atuty z profilowania ciśnienia by znalazł.
Jako, że jak sam przyznajesz zaczynasz przygodę z kawą,
nie myśl o jeszcze lepszych ekspresach tylko skup się na robieniu kaw. Masz bardzo fajny ekspres, który wiele błędów "wybacza".
Poczytaj o dozach, dystrybucji, ubijaniu, czasie ekstrakcji itp. Jesteś trochę jak kierowca który przesiadł się z Fabii do GTR-a...
Co do młynka z dozownikiem, mielisz np. 10 sekund, ważysz i masz np. 16g (punkt odniesienia masz) Chcesz mieć np. 18g to mielisz 11s itd...
"Wajchujesz" wszystko co zmieliłeś...
Pomyśl o zmianie... O młynkach tematów masz sporo.
Na latteArt przyjdzie czas, wlejesz 50 razy mleko do filiżanki i sama ręka zacznie "malować" Naucz się najpierw dobrze spieniać mleko (bez bąbli).
Powodzenia...
-
A po co pijesz przy takim ekspresie kawy marketowe?
-
Witam, rozwaliłeś mnie prof. Zyniek z tą Fabią, kurcze, raczej rozpoczynam przygodę z "bardziej profesjonalna" kawą bo kilka ekspresów ciśnieniowych, kawiarek (całkiem całkiem oryginalnych też) Franch press, na półce stoi, różne formy kaw trenuję od ćwierć wieku, ale uwaga bardzo sympatyczna, za nią też dziękuję i chętnie wsłuchuję się, mam ambicje niezadowolić(!) się trywialnym wsypywaniem czegokolwiek do czegokolwiek w celu wyprodukowania czegokolwiek. Obecny ekspres jak już napisałem traktuje przy moich wymaganiach jako topowy i broń boże nie myślę o zmianie!!! Frapuje mnie za co trzeba dopłacić ponad 6 tyś, czysta ciekawość ;)Próbowałem kilku mieszanek kawowych przygotowywanych przez profesjonalnego dystrybutora i nie przypadły mi szczególnie bardziej do gustu, niż 3 "marketowe" New York, Pellini i Lamborghini. Szukam cały czas swojego smaku a przyznaję się, że łatwo się przyzwyczajam i nie jestem orędownikiem częstych zmian. A tak na marginesie mathu, jak te trzy kawy smakowały Tobie? Mam nadzieję, że chociaż nie wywołały podrażnienia żołądka ;)
Przeczesuję forum i chętnie wgryzam się w temat, chciałbym posiąść wiedzę umożliwiającą w przyszłości mieszanie kaw samodzielnie, otrzymanie "kamienia filozoficznego" a obecną kawę traktuje jako niezłą bazę, do której przez kilka lat kubki smakowe mi się po prostu przyzwyczaiły. Co do wzorków to mnie to po prostu nie kręci....
Zyniek, dzięki również za poradę młynkową a zaskoczę cię, r58 nie robi bąbli i to przy zwykłym marketowym łaciatym UHT ;)
-
Kup gniazdko sterowane prze WiFi i programowalne np firma edimax. Ja uruchamiam online ekspres np wracając z pracy...
-
Jak się chce to zrobi piękne bombolino :ohyda: ;) Ale dobrze, że masz to za sobą.
-
A tymczasem spróbuję tutaj posprzątać nieco, tak aby główna dyskusja dotyczyła R58 a nie kaw i tematów pobocznych :kwiat:
Dyskusje o kawach zostały przeniesione do działu Przygotowanie kawy.
http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=2870.0 (http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=2870.0)