forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Kawa => Wątek zaczęty przez: dopeman w 21 Kwiecień 2016, 21:27:43
-
(http://uploads.tapatalk-cdn.com/20160421/96e31220962c05c478a2ff7211a30bf3.jpg)
Miałem okazję spróbować espresso z powyższej kawy. Palenie średnie espresso/filtr.
Przepyszna, wyjątkowa, nigdy wcześniej nic takiego nie piłem. Zupełnie nie kwaskowa ale bardzo owocowa, kompletnie nic z czekolady/orzechów ale karmel, brązowy cukier - jota w jotę jak na opakowaniu bardzo wyraziste i wyczuwalne.
Nie wiem na ile to kwestia kawy i "czarnego miodu" a na ile sprzętu i obsługi (duży mazzer i malutka dźwignia pavoni - taka z manometrem, oraz smakosz i pasjonat kawy).
W każdym razie akurat ta kawa niedostępna w Polsce, ale może coś innego z kawy tej obróbki szanowni koledzy pili i mogą polecić?
-
Nikt, nic, nigdy? :(
-
Tak, a co?
To czy taka kawa jest bardziej lub mniej kwaskowata zależy od profilu palenia. Ale może tak jest, że kawy honey nie są tak kwaskowate jak myte, ale inaczej. Inaczej, bo nie ma w procesie obróbki fermentacji. Nie wibrują i nie dźwięczą jak np. Kenie z mokrej obróbki...
-
No bo nie było to ani w kierunku włoszczyzny ani w kierunku kwasków jaśnie palonych ;) Gdzieś pośrodku. Bardzo owocowo karmelowo, świeżo, deserowo, dla mnie wibrująco nawet :) Bardzo mi smakowało. Z relacji zaparzającego to podobno zasługa tego czarnego miodu.
Nie planujecie czasem coś z tej obróbki mieć? :)
-
Nie jest to wykluczone, Przemku.
Być może Salvador.. :)
-
I jest to bardzo dobra informacja. Coś z Salvadoru już miałem i miło wspominam :)
-
No bo nie było to ani w kierunku włoszczyzny ani w kierunku kwasków jaśnie palonych ;) Gdzieś pośrodku. Bardzo owocowo karmelowo, świeżo, deserowo
Z opisu brzmi jakby było to po prostu dobre espresso, takie jakim powinno być. Słodkie, zbalansowane, aromatyczne.
Piłeś coś jeszcze z tej ręki? Bo może niepotrzebnie szukasz kawy? ;)
-
Tak, NY caffe, ta taka sklepowa z domieszką blue montain. Tu było typowo.
No ale faktycznie może to zasługa dźwigni? Żadnych operacji "dystrybucja" nie widziałem, ot wygarnięte łopatą z mazzera SJ i voila ;)
-
Ja myślałem że chodzi konkretnie o kawę z obróbki Black Honey. Generalnie, wariacje obróbki Honey polegają na ilości usuniętego miąższu i czasu suszenia, aby w kawie podbić body i zredukować kwasowość.
Black Honey
Mucilage: 0% removed
Drying: Covered and left to ferment with a relatively quick drying time compared to the other honeys
Character: Sweet and full bodied with fruity/pulp depth
Red Honey
Mucilage: 25% removed
Drying: Dried uncovered
Character: Sweet and syrupy
Yellow Honey
Mucilage: 50% removed
Drying: Dried uncovered
Character: Floral, light body, apricot
Golden Honey
Mucilage: 75% removed
Drying: Dried uncovered
Character: Crisp, citrusy
White Honey
Mucilage: 100% removed
Drying: Dried uncovered
Character: Clean, balanced
W pierwszym tygodniu maja znowu zapuszkujemy Tanzanie Kusini Honey.
-
Tak, NY caffe, ta taka sklepowa z domieszką blue montain. Tu było typowo.
Typowo? Czyli wybijająca się gorycz?
No ale faktycznie może to zasługa dźwigni? Żadnych operacji "dystrybucja" nie widziałem, ot wygarnięte łopatą z mazzera SJ i voila ;)
Oj, nie umniejszaj La Mano ;)
-
Typowo, czyli coś co znam (ta kawę też), coś co porusza się w ramach naparów jakie z mojego ekspresu udaje mi się wycisnąć. No goryczy nie było. U mnie się zdarza :)
La mano nawet wagi nie używał..i tamperem też niezbyt starannie. A smakowało. Czemu ja tak nie mam? ;)