forum.wszystkookawie.pl

Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: Laura w 17 Kwiecień 2016, 23:36:29

Tytuł: Naprawiać, czy nie naprawiać?
Wiadomość wysłana przez: Laura w 17 Kwiecień 2016, 23:36:29
Mam (miałam?) Gaggia Baby Dose. Trochę już u mnie przeżył. Zakupiony w 2008r we włoskim MM.
Zżyłam się z nim, nie sprawiał problemów. Aż tu nagle padła elektronika. W serwisie koszt naprawy pan ocenił na 370zł.
Zabrałam z serwisu bez naprawiania, bo koszt naprawy wydał mi się zbyt wysoki. Pomyślałam, że chyba wolę te pieniądze przekierować na zakup czegoś nowego. Ale co rano wstaję i mam nowy pomysł, a co drugi dzień rozważam jednak naprawienie gaguni ;) Boję się jednak, że za chwilę padnie co innego i będę w kółko inwestować w nowe naprawy.
Pewnie macie jakieś doświadczenia, czy pozostałe elementy są bardziej długowieczne, czy raczej bardziej prawdopodobny będzie scenariusz psucia się wszystkiego po kolei?
Trochę mnie też zaskoczyło, że Gaggii Baby Dose  praktycznie nie ma na polskim rynku . Tu na forum dowiedziałam się też, że Gaggia teraz to Saeco i to nie to samo kiedyś. Ale czy to powód, żeby nie naprawiać? ;)
Może mi coś doradzicie, bo wkrótce zwariuję  :-\
Tytuł: Odp: Naprawiać, czy nie naprawiać?
Wiadomość wysłana przez: raf77 w 18 Kwiecień 2016, 02:21:44
Może naprawić ale jakoś taniej, poszukać tej płytki z elektroniką i kogoś kto to przełoży... (Ja by szukał części i sam przekładał).
Tytuł: Odp: Naprawiać, czy nie naprawiać?
Wiadomość wysłana przez: Laura w 18 Kwiecień 2016, 07:21:12
Dzięki raf77  :) Tą drogą też moje myślenie wędrowało. Sama nie przełożę, bo trochę bojam, chociaż może to nawet nie jest takie skomplikowane, coś w stylu starą taśmę wypiąć, nową wpiąć?
Ale przeglądałam Allegro pod tym kątem. Coś można kupić, ale w cenie jakieś 240zł. Sądzę, że używane i niekoniecznie do tego modelu. To już wolę serwis, dadzą gwarancji rok na wymienioną część.
Nawet też miałam pomysł, żeby kupić używany ekspres i mieć jeszcze inne części w razie czego  Te GBD które znalazłam (ze trzy sztuki w zakończonych) też były z uszkodzeniem i sądzę z opisu, że właśnie padła elektronika.
Tytuł: Odp: Naprawiać, czy nie naprawiać?
Wiadomość wysłana przez: DrUsagi w 18 Kwiecień 2016, 09:27:13
Zżyłam się z nim, nie sprawiał problemów. Aż tu nagle padła elektronika.

A co to znaczy, że padła? Nie włącza się?
Tytuł: Odp: Naprawiać, czy nie naprawiać?
Wiadomość wysłana przez: raf77 w 18 Kwiecień 2016, 09:45:36
No jak byś miała coś kupować, to musisz się upewnić, że to na 100% od tego modelu.
Tytuł: Odp: Naprawiać, czy nie naprawiać?
Wiadomość wysłana przez: Laura w 18 Kwiecień 2016, 12:14:58
DrUsagi, właściwie to on się włączał i nagrzewał się. Ale te wszystkie diody wykazywały dużą różnorodność w zachowaniu. To albo wszystkie migotały, albo wcale nie świeciły, czasem niespodziewanie dało się uruchomić po kilkukrotnym włączeniu i wyłączeniu, ale na koniec już też nie.
Diagnozę, że uszkodzona jest elektronika postawiono mi w serwisie. Innych usterek nie stwierdzono, ale może nie da się tego stwierdzić bez prawidłowo funkcjonującej elektroniki?
Ja sądzę, że pompa i grzałki są w porządku, ale nie znam się na tych wnętrznościach. I zupełnie nie mam pojęcia, jak często się to psuje. Bo jeśli jestem jakimś pozytywnym wyjątkiem, że tak długo wszystko wytrzymało, to nie będę ryzykować.
Ale jeśli te elementy raczej nie są awaryjne, albo przynajmniej że nie są to drogie części, to może warto wydać tę kasę na naprawę?
Tytuł: Odp: Naprawiać, czy nie naprawiać?
Wiadomość wysłana przez: DrUsagi w 18 Kwiecień 2016, 12:31:52
Jak by ot tak przestał się włączać to była by szansa, że to najzwyklejszy bezpiecznik, a serwis próbuje naciągnąć. Ale z objawów wynika że to chyba jednak nie to. :'(
Tytuł: Odp: Naprawiać, czy nie naprawiać?
Wiadomość wysłana przez: multifan4 w 18 Kwiecień 2016, 19:17:30
Daj foty elektroniki, może daj do elektronika od AGD :) Jak z Trójmiasta jesteś to się polecam. Albo wymontować płytkę i wysłać.
Tytuł: Odp: Naprawiać, czy nie naprawiać?
Wiadomość wysłana przez: Laura w 18 Kwiecień 2016, 19:59:44
DrUsagi, myślę, że serwis nie miał podejrzanych intencji. To znaczy może trochę miał, bo pan z serwisu jakoś wcale mnie nie zachęcał do naprawiania ;) Może widział też coś, czego mi wyraźnie nie powiedział przez telefon, a kiedy go zabierałam to był inny pan i nie wiedział nic.

multifan, strasznie trudne zadanie mi zadałeś!  Żeby zrobić foty tej elektroniki, to trzeba ją najpierw wymontować. Nie wiem, czy potrafię, nigdy nie robiłam czegoś takiego. Z elektrycznych rzeczy wymieniałam włącznik do lampy. A, przywieszałam też żyrandol trzy razy :D
Robię też inne rzeczy, bardziej rękodzieło, ale nigdy nie zaglądałam do wnętrza ekspresu  :o
Ale nie wykluczam, że spróbuję, albo kogoś poproszę :D
Z Trójmiasta nie jestem, mieszkam w okolicach Olsztyna, czyli jakby co, to prościej będzie wysłać. Dzięki :D