forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: BPi w 16 Luty 2016, 14:52:59
-
Ze względu na brak miejsca musimy się zadowolić ekspresem z młynkiem zintegrowanym? Teraz pytanie, który z tych dwóch będzie lepszym wyborem? Pozdrawiam
-
Słaby ze mnie jeszcze znawca, ale tak na pierwszy rzut oka
oba wyglądają identycznie więc można mniemać że ta sama fabryka robiła...
ale Lelit ma wbudowany PID i chyba fajniejszą, bardziej klasyczna dysze do spieniania...
-
Czy to aż taką oszczędność miejsca? Silvia + bratza zajmują u mnie chyba tyle samo miejsca na szerokość a ogólnie mniej bo przed młynkiem mogę jeszcze coś postawić.
-
Ze względu na brak miejsca musimy się zadowolić ekspresem z młynkiem zintegrowanym?
chyba niekoniecznie.
ekspres z wbudowanym młynkiem: lelit42: 33x37cm
kompaktowy młynek+ekspres: a.arc+eureka: 33x32cm (młynka da się używać bez hoppera ma wtedy wys. 23cm),
nieco większe propozycje: młynek i-1 mini/steel +2cm szer., ekspres r.silvia +7cm szer +2cm wys.
Zależnie od wybranego zestawu nieco taniej lub w podobnej cenie i można samodzielnie aranżować ustawienie. Wbudowany młynek w tych ekspresach ma zdaje się żarna stożkowe, które są spotykane raczej w tańszych urządzeniach. Przy takiej kwocie w osobnym młynku da się już kupić większe, płaskie żarna.
-
A co myślicie o tym NS Oscar II, tylko jaki młynek, bo budżet już byłby przekroczony;-) i pytanie czy uda się coś znaleźć w podobnym designie ;-)
-
A co myślicie o tym NS Oscar II, tylko jaki młynek, bo budżet już byłby przekroczony;-) i pytanie czy uda się coś znaleźć w podobnym designie ;-)
Porządny sprzęt i chyba, tak samo jak Oscar I, w dalszym ciągu najtańszy nowy HX na rynku
-
W podobnej cenie jest Expobar Pulser.
-
Który ma grupę e61. Za to wygląd bardziej klasyczny.
-
I szerokość tylko o 1cm większą od Silvi. Żeby jeszcze miał przepływówkę to już nic mi nie było by potrzeba więcej. A i bez tego jest interesująco choć urodą nie grzeszy.
-
Żeby jeszcze miał przepływówkę
A co to takiego?
-
Programowane przelane tylko określonej ilości wody. Ostatnio przyglądałem się Astoria CK cos tam i tam było. W Oscarze ktoś pisał że leje przez określony czas czyli timer. Wiem ze hardkorowcy czegoś takiego nie potrzebują nie mniej dał mnie to fajna rzecz.
-
Do domu? Do cieszenia się z parzenia? Zupełnie niepotrzebne.
-
Są tacy którym wystarcza czajnik i szklanka. Oni powiedzą z kolei ze nic innego do domu jest niepotrzebne.
-
Programowane przyciski przydają się w ruchu, w kawiarni, kiedy robisz 5 rzeczy na raz i nie zawsze masz uwagę na stoper/wagę/strumień. W domu, gdy parzysz, bo lubisz, i tak stoisz, patrzysz, doglądasz, cieszysz oko i powstrzymujesz ślinkę. Po co automatyczne przerwanie? Tym bardziej, że czas i waga są ważniejsze od ml.
-
Przecież automatyczne dozowanie wody, to ogromna wygoda. Masz stałą, do której dopasowujesz grubość przemiału i dozę, ewentuwalnie tamping. A wtedy i z czasem, i z wagą nie ma problemu.
-
Jasne ze czas jest wzny a do espresso mam filiżanki ze znaczniki w środku. Do mleka juz niestety nie mam na razie nic ciekawego. Nie mowie ze bez tego się nie da ani że jest trudno. Mówię tylko ze chciał bym mieć.
Co mi po tych waga czy kresach jak rano i tak nic na oczy nie widzę do kawy ;)
W sumie może i racja po solidnym kwasie same się gwałtownie otworzą nawet bez kofeiny.
-
Expobar Office ma "przepływówkę".